Marszałek Karczewski – w PZPR byli bardzo porządni ludzie

Marszałek Karczewski - w PZPR byli bardzo porządni ludzie

Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, nie jest zapewne zadowolony z przebiegu rozmowy z Robertem Mazurkiem w RMF FM. Prowadzący spotkanie był świetnie do niej przygotowany, a pytania, jakie zadawał swojemu gościowi, nie należały do łatwych i przyjemnych.

Dziennikarz zapytał o obecność byłych członków PZPR na listach wyborczych PiS. Jako przykład podał Grażynę Ciemniak, która przez lata była członkiem tej partii, pierwszym sekretarzem w Zachemie, potem senatorem i posłanką SLD, członkiem PO aż w końcu wylądowała w szeregach PiS i jest jedynką na liście w Bydgoszczy. Jak się ma promowanie właśnie takiej osoby do trwającej nagonki partii rządzącej na tzw. elity?

Pan Marszałek nie bardzo wiedział, co odpowiedzieć. Najpierw przyznał, że zna panią Ciemniak, potem wycofał się z tego stwierdzenia. Nie wie też nic, bo to wewnętrzne ustalenia w Bydgoszczy, a w końcu jednak padło dość zaskakujące wyjaśnienie – Panie redaktorze, najważniejsze jaki jest człowiek. Nawet może mieć nie najlepszy życiorys, a może być wspaniałym człowiekiem i czasami na odwrót”.

Mało tego, gdy Mazurek wciąż naciskał, podkreślając staż kandydatki PiS w PZPR i jej aktywność w SLD, marszałek próbował bronić decyzji personalnych swojej partii, mówiąc, że „Wie pan, nie chciałbym… Mogę, mogę odpowiedzieć? Do PZPR należały dwa miliony siedemset tysięcy osób. Przecież wśród tych dwóch milionów, prawie trzech milionów, byli bardzo porządni ludzie”.

Ciekawe słowa, zwłaszcza w kontekście tej ciągłej nagonki PiS na sędziów, którzy wydawali wyroki w stanie wojennym, choć wiadomo, że stali po stronie oskarżonych. Z uczciwych ludzi politycy PiS zrobili strasznych „komuchów” i taki przekaz, takie kłamstwo poszło w Polskę, a tu nagle, Karczewski mówi, że człowiek się liczy, a nie jego życiorys.

Jak widać, jedyną metodą na obnażenie kłamliwej, pełnej hipokryzji, narracji PiS, jest drążenie tematu i zmuszenie do konkretnej odpowiedzi na konkretne pytanie. Wówczas, politycy tej partii tracą rezon, zaczynają miotać się, co pokazuje słabość ich retoryki i nagle okazuje się, że zupełnie nie potrafią obronić słów, którymi tak mamią Polaków.

Tamara Olszewska

Źródło: rmf24.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ChermesMarcRafałsmętekMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

Powiedział porządny człowiek Karczewski. To już nic nie rozumiem. Jest jakiś szablon, wg którego pisownicy typują „komunistyczne złogi” ? To jak im, u diabła, spod tego szablonu wyskoczył np. sędzia Zabłocki ? Co do Karczewskiego, to rozumiem, śliski jest, więc do żadnego szablonu nie przywrze, ale tacy ludzie, jak sędzia ???

Chermes
Chermes

A może to byli głęboko zakonspirowani w szeregach PZPR agenci z tajnej organizacji Jarka K. (pseudonim Balbina) rozwalający komunę od środka, którym teraz należy się nagroda za ich niezłomną walkę? Tacy „żołnierze wyklęci” z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku?

Marek
Marek

.”….. byli bardzo porządni ludzie ”. A jeszcze niedawno krzyczeli „…komuniści i złodzieje….” A teraz ci komuniści to są bardzo porządni ludzie. Marszałek zapomniał dodać że dotyczy to tych którzy się przefarbowali i dzisiaj są członkami PiS lub aktywnie ich popierają. Jak to by wyglądało jak by prokuratora Piotrowicza nazwać „komunistą i złodziejem” dlatego jest „porządnym” dotyczy to też Jasińskiego, Kryże, Czabańskiego, Karskiego, Łopińskiego, Wolskiego czy Pietrzaka. A że pani G. Ciemniak też przefarbowała się na PiS to też musi być „porządnym człowiekiem”

smętek
smętek

Wszyscy obecni członkowie PiS, którzy mają w swoim doświadczeniu życiowym członkostwo w PZPR nie muszą się niczego obawiać. To przecież porządni ludzie. Tępić bezwzględnie należy tych, którzy do PiS nie wstąpili.

Rafał
Rafał

Patrząc na dzisiejszych p-osłów z PiS-u mogę zgodzić się z opinią p. Karczewskiego. Na pewno w PZPR byli ludzie porządniejsi od wielu PiS-owców.

Chermes
Chermes

Masz rację. Stawiam tow. Babiucha dużo wyżej niż posłankę Pawłowicz zaś tow. Siwaka ponad posła Piętę.

Marc
Marc

Przeszła cała gamę polityczną…Przez lewicę, centrum po prawićę katobolszewicą…Podobna kariera do deputowanego Czarneckiego…Władza wciąga bo tam są duże pieniądze…I to jest jedyna jej cecha….

Chermes
Chermes

Ech, jak by tak PiSowski IPN dobrze poszukał to i w szeregach Gestapo i SS znaleźli by się też „bardzo porządni ludzie”.