Mecenas Andrzej Tarnawski: Będzie proces, nie odpuszczę!!!

Mecenas Andrzej Tarnawski: Będzie proces, nie odpuszczę!!!

Poseł PiS zapłaci za swoją butę, kłamstwo i prostactwo – mówi Andrzej Tarnawski w rozmowie z Tamarą Olszewską.

Jak długo można znosić lekceważący stosunek polityków PiS do każdego, kto krytykuje ich władanie Polską? Jak długo można milczeć, gdy padają słowa pełne kłamstw, dzielące Polaków na dobrych i tych, którzy prawdziwymi Polakami nie są? Musi wreszcie przyjść ten moment, gdy trzeba powiedzieć dosyć. Musi też pojawić się człowiek, który ma odwagę i determinację, by zawalczyć o szacunek i dobre imię tysięcy, których szkaluje się, obraża, piętnuje. Tym człowiekiem okazał się mecenas Andrzej Tarnawski, absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Tamara Olszewska – Pozwał Pan do sądu posła PiS-u. Jak to się zaczęło, jak narastał Pański gniew?
Andrzej Tarnawski: – Po objęciu władzy przez PiS rozpoczęła się demolka systemu ustrojowego i prawnego Polski. To państwo, w którym wreszcie można było żyć, które zostało wywalczone przez nas, nagle zaczęło być demolowane przez władze, której jedynym celem stała się droga do autorytaryzmu w najciemniejszych barwach. Najpierw poczułem zaskoczenie i niedowierzanie. Potem, gdy absolwent mojej uczelni, nauczyciel akademicki, pan Duda, złamał prawo, stosując akt łaski, by uwolnić sąd od niepotrzebnego, jego zdaniem, procesu, załamałem się. Jednocześnie poczułem, że to znowu ten czas, gdy nie można stać z boku. To mój obowiązek. Mój i każdego, komu nie obca jest troska o dobro publiczne, a sprawy państwa w szczególności. Dalsza eskalacja bezprawnych pociągnięć obozu rządzącego koncentrująca się wokół działania Trybunału Konstytucyjnego w połączeniu ze ślamazarną i często nieprofesjonalną reakcją części opozycji sejmowej upewniła mnie w przekonaniu, że trzeba zjednoczyć siły, żeby „Polska była Polską”. Stąd ja w KOD-zie, ruchu obywatelskim, który przyciągnął każdego, nie zgadzającego się na działania obecnej władzy.

– Co takiego konkretnego się stało, że złożył Pan pozew o zniesławienie przeciwko posłowi Jackowi Żalkowi, wiceprzewodniczącemu klubu parlamentarnego PiS?
– 27 lutego 2016 roku KOD zorganizował ogólnopolski marsz pod hasłem „My naród”. Przez ulice Warszawy przeszło ponad 80 tysięcy ludzi. Pokazaliśmy, że nie ma naszej zgody na bezprawie tej niby sprawiedliwej i praworządnej partii. Wydawało nam się, że nasz głos sprzeciwu stanie się słyszalny, może wart uwagi, a jednak nie. Oburzona władza rozpoczęła atak na uczestników marszu, a słowa pana Żalka dotknęły mnie najbardziej. Na początku marca na antenie TVN 24, komentując bieżące wydarzenia, oświadczył m.in. – „Jeśli to jest naród, to rozumiem, że jest to naród, który miał krępującą przeszłość w SB i UB, ale to nie jest naród polski”, a potem jeszcze – „Ludzie maszerujący w ramach hucpy KOD mają krępującą przeszłość w Urzędzie Bezpieczeństwa i Służbie Bezpieczeństwa, a wiec zakrwawionych w krwi polskiej organach sowieckiej dyktatury”. Odchorowałem te słowa. Skoczyło mi ciśnienie, co przy moim stanie zdrowia jest bardzo niebezpieczne, a potem powiedziałem sobie, że koniec z tym. Nie odpuszczę. Zapłaci ten młody człowiek za swoją butę, kłamstwo, prostactwo. Nie odpuszczę!

– Politycy PiS od dawna nie przebierają w słowach. Obrażają również tych, którzy mają wyjątkowo piękną kartę opozycyjną. Pańska historia zaczęła się w marcu 49 lat temu.
– 14 marca 1968 na Placu Wolności w Katowicach „stałem tam, gdzie ZOMO”, czego efektem było ciężkie pobicie, tygodniowy pobyt w szpitalu i parotygodniowa niezdolność do pracy. W roku następnym miałem okazję wygłosić swe pierwsze w życiu przemówienie obrończe. We własnej sprawie. Zarzucono mi działanie na szkodę PRL, polegające na kontestacji „bratniej pomocy” udzielonej naszym południowym sąsiadom w sierpniu 1968. W okresie Wielkiej Solidarności aktywnie wspomagałem swoją radą struktury Solidarności i Solidarności Wiejskiej (rozmowy z delegacjami rządowymi w Ustrzykach Dolnych czy w Nowym Sączu), zaś po wprowadzeniu stanu wojennego byłem jednym z kilku etatowych obrońców w sprawach politycznych i pełnomocnikiem członków Solidarności czy KPN w sprawach cywilnych czy przed sądami pracy. W domu moim i sąsiednim, mej siostry Ewy Tarnawskiej–Wiejacha, przechowywali się miesiącami działacze Solidarności, którzy uciekli z miejsc internowania lub udało im się uniknąć aresztowania. Domy te służyły także jako dziuple drukarskie, z których wychodziły w nielegalny obieg „Kurierek Bocheński”, „Montinowiec” i parę innych tytułów, których już nie pamiętam, zaś mój syn – wówczas licealista – założył pisemko dla młodzieży szkół średnich „Nasz Głos”, które redagował i drukował w naszym mieszkaniu. Korzystając ze względnej swobody przemieszczania się po Polsce, podejmowałem się także zleceń o charakterze kurierskim. W tym charakterze odwiedziłem np. dwukrotnie we Wrocławiu ukrywającego się Kornela Morawieckiego – aktualnego parlamentarzystę.
W uznaniu mej postawy na przestrzeni kilkudziesięciu lat odznaczony zostałem w roku 1988 medalem „Plus Ultra” „za wytrwałość w pracy o ideały Solidarności” (Niezależna Oficyna Wydawnicza), w roku 2014 medalem „Dziękujemy za wolność” (Solidarność Nowa Huta) oraz w roku 2015 Krzyżem Oficerskim Orderu Polonia Restituta. Nic więc dziwnego, iż sugestie potwarcy kierowane pod adresem środowiska, z którym się utożsamiam i w którym nie znam nikogo, kto odpowiadałby odrażającym kalumniom serwowanym przez pozwanego – musiałem odebrać jako policzek.

– Na co Pan liczy?
– Chcę pokazać, że politycy nie mogą czuć się bezkarni. Tak jak każdy, muszą brać na siebie odpowiedzialność za każde kłamstwo, oszczerstwo. Jestem obywatelem tego kraju, wciąż mam swoje prawa i nie pozwolę, by niedouczony młokos obrażał mnie i moich kolegów. W szeregach KOD-u są opozycjoniści z czasów PRL. Ludzie w tamtych czasach prześladowani, wielokrotnie aresztowani, pozbawiani środków do życia. W szeregach KOD-u są ludzie, którzy mają wysoko rozwiniętą świadomość obywatelską, dla których demokracja to podstawa bezpiecznego i przyjaznego narodowi państwa. Jak można ustawiać nas po stronie byłych oprawców, jak można tak łgać, tak traktować Polaków, których jedyną winą jest niezgoda na antydemokratyczne działania PiS-u. Nie ma na to mojego przyzwolenia. W swoim pozwie wnoszę o nakazanie pozwanemu Jackowi Żalkowi, by w terminie do jednego tygodnia od uprawomocnienia się wyroku zamieścił w programie telewizyjnym stacji TVN 24 oświadczenie o treści następującej: „Jacek Żalek, poseł na Sejm R.P. przeprasza p. Andrzeja Tarnawskiego, sympatyka i aktywistę Komitetu Obrony Demokracji za oszczercze sugestie implikujące związki osobiste, towarzyskie czy rodzinne osób uczestniczących w tzw. Marszach KOD-u z aparatem przemocy b. PRL oraz ludźmi z tymże aparatem współpracującymi, które to pomówienia prezentował on publicznie za pośrednictwem środków masowej informacji, w tym m. innymi w programie publicystycznym TVN 24”. Oświadczenie to winno być wyemitowane dwukrotnie – dzień po dniu w porze pomiędzy godzinami 17.00 a 22.00.


Andrzej Tarnawski urodził się w Krakowie w 1940 roku. Ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, potem pracował jako asesor, sędzia Sądu Powiatowego w Katowicach; radca prawny, a od 1979 r. jako adwokat. Alpinista, ratownik ochotnik Grupy Tatrzańskiej GOPR, współzałożyciel TOPR.


Rozprawa Tarnawski kontra Żalek odbędzie się w Krakowie, ul. przy Rondzie 7, 5 lipca o godzinie 13.45 w sali K412. Liczę na to, że pojawią się koledzy pana Andrzeja z opozycji PRL oraz wszyscy, którzy nie zgadzają się na kłamstwa i agresję obecnej władzy.

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

26 komentarzy do "Mecenas Andrzej Tarnawski: Będzie proces, nie odpuszczę!!!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
joanna

Tak, jest nas wielu, których obrażono i stale się obraża! Jestem z panem panie Andrzeju Tarnawski! Nie pozwólmy na nikczemne pomówienia, epitety, kłamstwa!

Wiśnia

Gratuluję determinacji i trzymam mocno kciuki za Pana Tarnowskiego. Mam tylko jedną małą uwagę, takie przeprosiny powinny być opublikowane w kurwizii, bo wyznawcy pislamu nie oglądają TVN.

keno

Szanowny Panie Tarnawski,popieram Pana i wierzę w pańskie zwycięstwo.Nie ma przyzwolenia na kłamstwa i oszczerstwa polityków PIS-u.!

Stefan

PiS-owcy uznają, że wyrok to opinia grupy kolesi. Ale PiS nie będzie rządził wiecznie. To się będzie musdiało skończyć jakąś polską Norymbergą

Alka
Dla zarazonych pisizmem,kazdy kto jest przeciwko nim jest ubekiem, komunista i wrogiem Polski.Ile krzywdy robia ludziom,ktorzy oddali wiele lat,czesto rowniez wolnosc i zdrowie za wolny od komuny kraj.Czesto sa to juz bardzo starzy ludzie,ktorzy przez chwile cieszyli sie wywalczona przez nich wolnoscia,mieli satysfakcje,ze ich poswiecenie nie poszlo na marne,ZWYCIEZYLI Komune!Zaluje,ze moj ojciec tego nie doczekal,ale ciesze sie,ze nie doczekal msciwej,wrednej zmiany!Te syny di „buona madre”zmieszaja z blotem wszystkich,ktorzy nie sa po ich stronie.Nigdy nie bylam msciwa,malo tego,mowiono o mnie czesto,ze jestem glupia,bo za latwo wybaczam,ale teraz, to co robia ci bandyci z Pisu,zmienilo mi charakter-Chce zemsty,zemsty na wroga,z Bogiem,a chocby… Czytaj więcej »
Jurek

Alka, często są to właśnie komuchy, które w ten sposób dorwały się ponownie do władzy (patrz Kryże, Piotrowicz i wielu, wielu innych, a także resortowe dzieci jak np. Kempa)

Włodzimierz

Życzę serdecznie panu A. Tarnawskiemu sukcesu, ale przyznając mu całkowitą rację wiary mam ostatnio jakby mniej.. Te zarzuty należy postawić chyba wszystkim członkom PIS-u. Moim zdaniem działania i funkcjonowanie tej partii mają wszystkie cechy zorganizowanej grupy przestępczej zasługującej na delegalizację i ściganie. Marzy mi się by nastąpiło to jak najszybciej. Upływający czas powiększa straty nas wszystkich i pozwala im na większą bezkarność.

Sobiepan

W moim przekonaniu- bardzo slusznie. Nalezy dac nauczke- (po lapach i kopa w zad) wiekszosci szczylow, w krotkich majtkach z soplami z nosa- czlonkow parti TCHORZY i aparatczykow- spod znaku PiS, potomkow funkcjonariuszy PZPR, ktorzy maja czelnosc wyrazac swoje sady na tematy im absolutnie obce i osadzac owczesnych prawdziwych dzialaczy- opozycjonistow. Popieram Pana A.Tarnawskiego.

Jurek

uważam, że powinno to być także zamieszczone we wszystkich programach TVPiS, aby oczadziali zobaczyli co się dzieje.

Elżbieta

Popieram z całego serca. Gdyby Pan wygrał – dałby Pan wzór dla innych i utorował drogę do zaprzestania tych obelżywych oskarżeń w przestrzeni publicznej. Jedno ale… dlaczego te przeprosiny miałyby być tylko w TVN24, a nie w TVP (tam właśnie takie przeprosiny powinny się znajdować, aby do odbiorców tej stacji zaczęło coś docierać)

magdalena

Panie Andrzeju trzymam za pana kciuki, oby się udało skazać Żalka. Wtedy, jak mniemam, ruszy lawina pozwów przeciw władzy, ludzie się ośmielą, zobaczą że z pisdzielcami można wygrać.

Zwinka

Problem w tym ( wie o tym każdy prawnik), że obelg kierowanych „w powietrze”, czyli bez konkretnego adresata , nie da się ująć w zarzut wobec takiego Żalka, czy innego nosiciela pisowskiego wirusa. Oni doskonale o tym wiedzą i dlatego mają gdzieś uczucia co najmniej połowy społeczeństwa. Bo „komuniści, złodzieje, ubecy ” itd. to nie to samo co „Kowalski ( ten konkretny Kowalski) jest komunistą, złodziejem, czy ubekiem…Ale inicjatywę popieram i mam nadzieję na jej właściwe rozpropagowanie.

Andrzej

To już nie jest obelga rzucona w powietrze, lecz ad personam, a właściwie przeciwko skonkretyzowanej grupie osób, Nie tak dawno profesor Legutko dostał po łapkach od wrocławskich studentów za to, że nazwał ich gówniarzami czy czymś podobnym, Wyrok w tej sprawie przeszedł przez wszystkie instancje – łącznie z Sądem Najwyższym. Zanim zaryzykowałem parę złotych na wpis sądowy – przemyślałem wszystkie „za i przeciw”….
Pozdrawiam AT

Zwinka
Tak, Panie Andrzeju, pan Legutko nazwał dwójkę licealistów, którzy wystąpili z petycją o zdjęcie z sal szkolnych krzyży „rozwydrzonymi i rozpuszczonymi przez rodziców smarkaczami” i trafiła kosa na kamień. Musiał odszczekać po trwającym 4 lata procesie : proces trwał 4 lata: „Wyrażam szczere ubolewanie, iż użyte przeze mnie słowa spowodowały naruszenie dobrego imienia i godności osobistej Pani Zuzanny Niemier i Pana Tomasza Chabinki” – tak brzmią słowa przeprosin, które napisał prof. Legutko, kończąc w ten sposób 4-letni proces o zniesławienie (ówcześnie) licealistów z Wrocławia. Proces zakończył się w roku 2014. A jak będzie teraz ? Wczorajszy wieczór dał do myślenia,… Czytaj więcej »
JRR

Niestety, widzę to tak…. – pan Żalek nie pojawi się na sali sądowej – pod byle pretekstem! – i oczywiście cała ta rozprawa będzie przełożona co najmniej o następne trzy miesiące…. a potem?… potem, znowu to samo. Pan Żalek to wyjątkowy „deficyt intelektualny”(cytat z pana Dorna) i pewnie dlatego znakomicie wpisuje się w portret familijny tuzów intelektualnych, ale obstrukcję to on ma ci w małym palcu – i będzie tego „małego palca” nawet nadużywał, bo taki mocarny!.

Tamara

Pan Tarnawski w swoim pozwie zaapelował by rozprawa odbyła się nawet wtedy, gdy pan Żalek się nie pojawi. Zobaczymy, co na to sąd.

Katarzyna

Wielce Szanowny Panie Andrzeju.Jestem pełna szacunku dla Pana odwagi i wreszcie reakcji na wszelkie kalumnie pod adresem POLAKÓW – uczciwych , walczących i obrażanych.Zrobiłabym to samo , niestety brak środków i grona własciwych przyjaciól nie pozwala mi na taki czyn.Całym sercem jestem za powodzeniem sprawy już nie tylko Pańskiej lecz nas wszystkich.Z poważaniem zwykła obywatelka .K.J.

Waldemar
Podpisując sie oburącz pod racjami p. Tarnawskiego, obawiam się jednoczesnie, ze rację ma p. Zwinka. Pewnie co innego obelgi ad personam, a co innego takie zbiorcze opluwanie, jaki uprawia od lat PiS. Cała w końcu strategia tej partii to zarządzanie konfliktem i szczucie na przeciwnika. Nie tylko zresztą politycznego, bo czytam wlaśnie w portalu NATEMAT, że kierowca autobusu miał czelność nie wpuścić czarnoskórego pasażera. Był kiedyś taki rasistowski apartheid w Polsce czy nie był? a może mimo wieku cos mi umknęło? Jedynym sposobem skonczenia z tą obłędną mową nienawiści, nieustającą nagonką na opozycję, uchodźców, feministki, wszelkie instytucje niezależne od PiS… Czytaj więcej »
Tamara

Zgadzam się. Co do samorządów to już od przedwczoraj mamy problem, ale… ale trzeba działać na wielu płaszczyznach. Myślę,że pan Tarnawski pokazuje nam coś bardzo ważnego. Nie jest istotne, w jakich realiach żyjemy, istotne, by nie dawać na to swego przyzwolenia. Ktoś powie, a co tam jakiś tam pozew. Ale ja powiem, świetnie, bo zdecydowane działanie pana Tarnawskiego pokazuje nam wszystkim, że „nie odpuszczamy”. Nikt z obecnej władzy nie będzie się czuł bezkarnie, bo takich pozwów będzie coraz więcej. To nasza walka o naszą godność, honor, poczucie przynależności narodowej i nie damy się. Pozdrawiam

tGdgU

Andrzej jestes prawdziwy Prokocan!

Ryszard

„współzałożyciel TOPR.” – dociekając prawdy przegina Pani w znajomości historii. W całym zestawieniu treść Pani właściwych dociekań staje się mniej wiarygodna. Przypuszczam, ze ten watek dotyczy lat 90-tych i dotyczy innych czasów historii jak to określono w artykule „współzałożyciel TOPR.”.

Andrzej

TOPR został zlikwidowany na przełomie lat 40-tych i 50-tych. W jego miejsce powołano GOPR składający się z grup terenowych w tym m. innymi Grupę Tatrzańską GOPR. Na wiosnę 1988, a więc jeszcze za Nieboszczki Komuny.kilkunastu ratowników GT postanowiło reaktywować TOPR. Byłem jednym z 15 członków założycieli tej nowej organizacji.

krzysztof

Przeciwnik procesowy P. Andrzeja Tarnawskiego to ukryta opcja sowiecka.

Allebazi

Świetnie! Trzymam kciuki , zwłaszcza za sędziego , by sprawiedliwości stało się zadość. Też sympatyzuję z KODem. W 1989 miałam 17 lat, nie wiem , jak miałabym być agentm SB. Tak więc też mnie obraził i oczernił..

Sławek

… proponuję, aby przeprosiny ukazały się na antenie TVP1 i TYPInfo – to chyba bardziej zaboli….

Michał

Należy mieć wielki szacunek i podziw dla ludzi pokroju Mecenasa Andrzeja Tarnawskiego. To dzięki nim odzyskaliśmy wolna Polskę i bez nich Polskę wolna stracimy.