MEN znowu funduje dzieciom, ich rodzicom i nauczycielom „piekiełko”

MEN znowu funduje dzieciom, ich rodzicom i nauczycielom „pikiełko”

To co funduje partia rządząca uczniom, ich rodzicom i nauczycielom, woła wręcz o pomstę do nieba. Najpierw ten totalny chaos związany z likwidacją gimnazjów, koszmar z rekrutacją do szkół ponadpodstawowych, fatalnie opracowana podstawa programowa, narastająca indoktrynacja, zlekceważenie nauczycieli, a teraz kolejny „kwiatek”.

 

Połowa wakacji już za nami, a wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądała nauka od września. Ministerstwo Edukacji chyba już samo gubi się w przekazywanych komunikatach. Niby dzieci miały wrócić do szkół i rozpocząć normalnie naukę, ale teraz znowu nic nie wiadomo. Ponoć jakieś wiążące decyzje mają zapaść w połowie sierpnia, choć krążą plotki, że dopiero w ostatnim tygodniu wakacji dzieci i ich rodzice dowiedzą się, co z tym nauczaniem .

Minister wciąż zapewnia, że jego ministerstwo chce, by dzieci wróciły do szkół, że wciąż pracuje nad przepisami, które „zagwarantują bezpieczeństwo uczniów”, pozostaje w kontakcie z głównym inspektorem sanitarnym i ministrem zdrowia, tylko co z tego? Dzieci się denerwują, a rodzice nie kryją swego oburzenia. Jak piszą w sieci, „trzymanie w niepewności do ostatniej chwili to lekceważenie przez rząd rodziców, nauczycieli, dyrektorów i dzieci”, „Mam tego po dziurki w nosie. Raz mówią, że na pewno wrócimy. Potem, że w zasadzie nie wiadomo. Teraz znowu to samo. Dowiemy się na…tydzień przed” czy też „W końcu doba ma 24h, więc zdążymy się przygotować nawet jak nam 31 sierpnia powiedzą, co nas czeka…”, a Głos Nauczyciela dodaje, „W Polsce jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę, z podejściem „jakoś to będzie”, „Chyba żart, to co robili dotychczas?”, „Jestem ciekawa w jaki sposób dyrektorzy i nauczyciele mają teraz tworzyć plany lekcji?”, „Już pod koniec sierpnia? Dobrze, że nie w listopadzie ! Kpiny sobie urządzają!!!”.

 

Wydaje się, że MEN idzie na łatwiznę i chce zepchnąć odpowiedzialność za własną nawalankę na dyrektorów szkół i kuratorów, co według żony Władysława Frasyniuka jest „zwykłym tchórzostwem i całkowitym brakiem odpowiedzialności ze strony instytucji państwowych. Apelujemy do Pana o niezwłoczne przygotowanie pakietu jednoznacznych przepisów obowiązujący od 1 września 2020 roku. Leży to w interesie całego polskiego  społeczeństwa”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Nie ma co. Kolejny już raz MEN pokazuje całkowity brak kompetencji i bawi się edukacją, nie dostrzegając nawet, jak wielką krzywdę robi dzieciom i ich rodzicom. No cóż, minister Piontkowski był tak bardzo zaangażowany w kampanię Dudy, tak wykończony udziałem w wiecach wyborczych, że nie miał czasu wziąć się za to, co najważniejsze i za co mu naród płaci. A co go tam edukacja obchodzi. Co go obchodzi ten stres, jaki funduje dzieciakom. On miał ważniejsze priorytety na głowie.

To jest po prostu chore…

Tamara Olszewska

(Źródło: natemat.pl)

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
kropek.okropekHaniaNauczycielkaShaqewa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mati
mati

służbowe komputery i internet dla wszystkich nauczycieli już chyba mają przygotowane?

Zwinka
Zwinka

Ten Piontkowski to z całą pewnością Obcy. W jego oczach nie ma życia. W zachowaniu i mowie też nie. I nie on jeden. Inwazję Obcych mamy.

ewa
ewa

po oczach widac, że ten minister to porażka inteletualna, nic nie potrafi zorganizowac, wszystko spycha na samorządy i dyrektorów szkół, zresztą tak jest w tym całym rządzie

Shaq
Shaq

Tzw. Ministestwo Edukacji Narodowej, od kiedy rządzą w nim pisowcy, ma jeden strategicnzy cen – wzbudzić nienawiść do nauczycieli. Pozornie absurdalne decyzje niszczące system edukacji, są w rzeczywistości bardzo logiczne, bo całe odium (choćby za koszmarny tłok w szkołach spowodowany podwójnym rocznikiem) spada na tych, którzy są najbliżej – czyli własnie nauczycieli. Bardzo im współczuję, są jedną z najbardziej upokorzonych przez Pis grup zawodowych.

Nauczycielka
Nauczycielka

Dokładnie. Dlatego mimo zaangażowania, ogromnej akceptacji ze strony dzieci, po 22 latach odeszłam z tego zawodu. Nie pozwolę aby mnie tak niszczono.

Hania
Hania

A może tak zawiesimy naukę na rok. Skoro takie we wszystkim braki. Po co mamy się wszyscy denerwować. Jak było mało przypadków zachorowań to było zdalne nauczanie, a jak teraz jest dużo to każą dzieciom iść do szkoły. To wszystko jest chore.

kropek.okropek
kropek.okropek

„Koszmar” z rekrutacją w ub. roku istniał WYŁĄCZNIE z powodu FATALNEGO systemu rekrutacj!
Po rozpoczęciu roku szkolnego moje dziecko BEZ PROBLEMU! dostało się do szkoły do której wcześniej system rrktutacyjny nie pozwolił się dostać a w końcu okaało się, że w klasach jest po kilka-kilkanaście wolnych miejsc!