Mężczyzna, który z synka robił „żywą tarczę” podczas marszu narodowców, odpowie przed sądem za swoje zachowanie

Mężczyzna, który z synka robił „żywą tarczę” podczas marszu narodowców, odpowie przed sądem za swoje zachowanie

Mężczyzna, który trzymał 4-letnie dziecko na ramionach podczas zamieszek po marszu narodowców we Wrocławiu, usłyszał zarzuty. Odpowie za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Zarzuty usłyszała też matka chłopca.

 

O tej bulwersującej opinię publiczną sprawie pisaliśmy w artykule „Narodowiec z dzieckiem na ramionach jako „żywą tarczą” atakował policję. Odpowie przed sądem?”.

– „Mężczyzna trzymał na rękach syna, nie zważając na zagrożenie, jakie powoduje swoim zachowaniem” – powiedział rzecznik wrocławskiej policji Łukasz Dutkowiak. Rodzice dziecka usłyszeli zarzuty „czynnego udziału w zbiegowisku pomimo wiedzy, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osoby i mienie”.

 

Ojciec odpowie też za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawą zajmie się teraz wrocławski sąd rodzinny.

W sumie podczas marszu narodowców policja zatrzymała 14 osób. 11 z nich usłyszało zarzuty „występku o charakterze chuligańskim i czynnego udziału w zbiegowisku mimo wiedzy, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osoby lub mienie”. Jeden z zatrzymanych usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza. A dwie 17-latki odpowiedzą za znieważanie policjantów.

bt

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Andy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andy
Andy

A co na to koleś Ziobro?