Michalkiewicz: „Ja też sporo w życiu przeszedłem, proszę pani”

Michalkiewicz: „Ja też sporo w życiu przeszedłem, proszę pani”

Katarzyna, ofiara księdza pedofila, żyje w ciągłym strachu. Wszystko przez Stanisława Michalkiewicza, który ujawnił jej prawdziwe imię i nazwisko. Dziennikarka portalu naTemat.pl zapytała publicystę, czy nie jest mu wstyd.

 

Daria Różańska z naTemat.pl zadała Michalkiewiczowi kilka pytań. „Dołożył pan rękę do tego, by publicznie zlinczować doświadczoną przez życie ofiarę księdza-pedofila” – przyznała dziennikarka. „Do mnie ludzie też piszą. Pani Katarzyna jest moim wierzycielem i dowiedziałem się o jej personaliach od komornika. Mam jej zapłacić 150 tys. zł, więc wie pani…” – odpowiedział Michalkiewicz.

Dziennikarka nie rezygnowała i drążyła temat. „Ma pan świadomość, że pani Katarzyna jest osobą, która wiele w życiu przeszła…” – napierała. I usłyszała w odpowiedzi: „Ja też sporo w życiu przeszedłem, proszę pani”.

 

W dalszej części rozmowy poruszono temat – rzekomego – poczucia wstydu Michalkiewicza (naprawdę trudno go o to posądzać) „Nie jest panu wstyd, że przyczynił się pan do publicznego linczu?” – zapytała red. Różańska. „Jakiego publicznego linczu? Niech się wstydzą ci, którzy ją linczują. Do mnie też wrażliwcy moralni piszą listy i ja się nie skarżę. Taka jest kolej rzeczy” – odpowiedział jej prawicowy publicysta, który nie widzi w swoim zachowaniu nic złego.

Michalkiewicz dodał, że „Fakt” podał prawdziwe personalia Katarzyny jako pierwszy. Problemem jest to, że czasopismo opublikowało informację w 2009 r. Argumentacja Michalkiewicza jest zwyczajnie niepoważna.

Cała sytuacja ma związek ze wcześniejszymi wypowiedziami Michalkiewicza. W 2018 r. „prawdziwy katolik” skomentował wyrok sądu, który przyznał Katarzynie milion złotych odszkodowania. „Miliona złotych to taka panienka jedna z drugą przez całe życie może nie zarobić, a tutaj za jednego sztosa. No to żadne ku*wy nie są tak wysoko wynagradzane na całym świecie, a cóż do tego nasz biedny kraj” – powiedział wtedy sympatyk skrajnej prawicy. Za te słowa został pozwany przez Katarzynę; sąd przyznał jej zaocznie 150 tys. zł zadośćuczynienia.

Michalkiewicz nie zapłacił tej kwoty. Właśnie dlatego jego numer konta bankowego został zablokowany, a sprawą zajął się komornik. „Jestem zaskoczony sytuacją, w następstwie której zostałem całkowicie odcięty od środków do życia tym bardzie, że nic nie wiedziałem ani o procesie, ani o wyroku, który był zaoczny, a dopiero przypadkiem dowiedziałem się o egzekucji. Z telefonicznej rozmowy z informatorką niezawisłego Sądu Okręgowego w Poznaniu dowiedziałem się, że pisma – owszem – były do mnie wysyłane, ale na adres, pod którym nie mieszkam już od ponad 11 lat” – opowiedział swoim sympatykom prawicowiec.

Ujawnienie prawdziwych danych Katarzyny przyczyniło się do fali prawicowego hejtu. Ordynarni i prymitywni nienawistnicy zalali kobietę spamem i wyzwiskami.

/nt/

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
smętekfafGekonZbyszekRyszard Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Leszek
Leszek

Prezentowana publicznie postawa tego wzorcowego Polaka i katolika domaga się takiegoż pozwu i procesu oddzkodowawczego, może nawet aktu oskarżenia, jeśli ktoś będzie wierzył w skuteczność zerowej prokuratury.

Waldemar
Waldemar

„Jakiego publicznego linczu? ” No więc właśnie. Od dawna przestałem się dziwić, ze tego rodzaju ludziom obcy jest nie tylko katechizm, do którego się podobno przyznają, ale i zwykła ludzka przyzwoitość. To im zawdzięczamy przesunięcie granic w debacie publicznej tak daleko, że prawie przestały być zauważalne. Pośrednio dokłada się do tego o. Rydzyk i jego instytucje, które stanowią dla tego rodzaju ludzi jak Michalkiewicz znakomity środek przekazu. Hierarchia kościelna wydaje się tego nie zauważać, ale oczywiście nie można tego w nieskończoność zamiatać pod dywan.

Ryszard
Ryszard

Bydlak, nie widzi różnicy, że to, co on (rzekomo) przeszedł, zawdzięcza wyłącznie swojemu zbydlęceniu, a to, co przeszła Katarzyna, jest skutkiem działalności zbydlonego kleru i zbydlonego jego samego.

Zbyszek
Zbyszek

No tak. Skąd wiecie, może też był ofiarą księdza pedofila? Ale nie może iść do sądu bo całe swoje życie zbudował na tym nieszczęsnym kalolicyźmie więc teraz nie może s… ć we wlasne gniazdo.

smętek
smętek

Sądzę, że on doznał poważnego uszkodzenia tkanek mózgowych w wyniku awarii elektrowni w Czarnobylu.

Gekon
Gekon

Nie piszcie już o Michalkiewiczu, bo maciek500+ wraz z córką dostają trzęsionki XD

faf
faf

Jesli Fakt w 2009 upublicznil dane tej pani to czepiac sie trzeba Faktu a nie Michalkiewicza,