Mieliśmy wstać z kolan, a leżymy plackiem

Mamy ich! Wrogowie Kościoła wreszcie ujawnieni

Prawo i Sprawiedliwość zniszczyło cały dorobek wielu lat, który pozwolił być nam znaczącym głosem w Europie.

Przez minione 4 lata rządów PiS wmawiano nam ze wszystkich stron, że cud się wreszcie stał i Polska wstała z kolan. Wreszcie do Europy dotarło, z kim ma do czynienia, że nie z nami takie różne numery i jej psim obowiązkiem jest uznać polską rację stanu za dominującą, za prawą i sprawiedliwą na miarę wszechczasów. Niesamowite, bo i większość Polaków uwierzyła, że Europa powinna brać z nas przykład, uczyć się od nas i w ogóle dziękować Bogu, że jesteśmy i chcemy nadal w tej wspólnocie europejskiej tkwić. No cóż, naiwnych nie sieją, sami się rodzą, a ci nie chcą lub może nie potrafią dostrzec, że z pozycji klęcznej przeszliśmy na tzw. leżenie plackiem. Jeśli to właśnie jest miarą naszego znaczenia w Europie, to rzeczywiście jest czego pogratulować partii rządzącej.

 

Deklaracje i wiara w rosnące znaczenie Polski na arenie europejskiej to jedno, ale życie pokazało dobitnie, jak to faktycznie wygląda: ostra reakcja UE na przeprowadzone zmiany w sądownictwie, wszczęcie w styczniu 2016 r. przez Komisję Europejską mechanizmu obrony praworządności w Polsce, w grudniu 2017 r. uruchomienie procedury na podstawie art. 7 Traktatu UE, w marcu 2018 zaskarżenie do TSUE ustaw o sądach powszechnych i SN wprowadzonych przez PiS, w październiku 2018 r. skarga do Trybunału unijnego na  naruszenie zasady niezawisłości sędziów. PiS postawione pod ścianą aż dziewięciokrotnie nowelizowało zmienione przez siebie ustawy i zapewne to jeszcze nie koniec poprawek. A to nie wszystko. Nie zapominajmy o unijnym nakazie zatrzymania wycinki Puszczy Białowieskiej, za którą tak ochoczo wziął się były już minister Szyszko czy news ostatnich dni, czyli wstrzymanie dotacji na program „Czyste powietrze”, bo jego realizacja przez polskie władze woła o pomstę do nieba.

W minionych 4 latach aktywność polskiej dyplomacji na forum europejskim była bliska zeru. Ciężko polskie władze zapracowały sobie na to, by nikt nie wziął pod uwagę głosu Polski, gdy nowelizowano w niekorzystny dla nas sposób dyrektywę o pracownikach delegowanych. Nasi dyplomaci mówili pewnie zbyt cicho lub na tyle bez sensu i merytorycznych argumentów, że nie warto było nawet ich posłuchać. Nie zaproszono Polski do udziału dyskusji nad nowym projektem  militarnym, w którym biorą udział Francja, Niemcy i osiem innych państw. Mimo ostrego sprzeciwu Beaty Szydło, Donald Tusk został ponownie wybrany przewodniczącym Rady Europejskiej, co i tak nie przeszkodziło PiS-owi okrzyknąć sukces, a byłą już panią premier zasypać kwiatami.

Nieźle też w czasie samowładztwa PiS skonfliktowała się Polska z naszymi partnerami w Europie. Z Niemcami o nieszczęsny gazociąg Nord Stream II i odszkodowania, których nagle nam się zachciało. Z Francją przez Caracale, z Ukrainą przez interpretacje historyczne i paszporty okazjonalne, z Litwą również o paszporty, z Czechami, bo wolą integrację z Europą zamiast tylko z nami, Słowacją, która dogadała się z Brukselą w sprawie przyjęcia uchodźców. Włosi mają nam za złe, że odmówiliśmy przyjęcia uchodźców zgodnie z unijnym rozdzielnikiem, a Norwegia zarzuca rządowi polskiemu chęć przejęcia pieniędzy z tzw. funduszy norweskich, co jest całkowicie bezprawne.

Ktoś mi powie, że manipuluję faktami, bo na przykład świetnie sobie radzimy w Grupie Wyszehradzkiej. Tralala… opowieści o dominującej roli Polski można włożyć między bajki. Fakt, ostatnio wspólnie państwa członkowskie grupy opowiedziały się przeciwko kandydaturze Timmermansa na szefa KE, ale jeśli przyjrzymy się bliżej, to w wielu kwestiach, chociażby dotyczących energetyki, praworządności czy stosunku do Rosji, mówią one różnym głosem. Jest jeszcze Trójmorze, ale jakoś nie widzę konkretnych efektów jego działalności, poza tym, że to takie państwo w państwie, rodzaj przeciwwagi dla UE, z wiodącą oczywiście, rolą Polski.

 

Przyglądając się więc europejskiej polityce PiS, warto zadać sobie pytanie, dokąd ta partia Polskę prowadzi? Co Polsce daje łamanie zasad UE, kłótnie z kim się tylko da, bycie ciągle na wielkie NIE, przeciwstawianie się decyzjom KE, negowanie wyroków TSUE, ukrywanie flagi unijnej, krytykowanie i agresywne podejście?

PiS zniszczyło cały dorobek wielu lat, który pozwolił być nam znaczącym głosem w Europie. Niewielu liczy się obecnie z Polską, naszą partią rządzącą i jej politykami, co widać szczególnie teraz w nowym Europarlamencie. „Świetnie przygotowana” ekipa prezesa Kaczyńskiego nie załapała się na żadne ważne stanowisko w strukturach unijnych. Dlaczego? Ano nikt nie chce marnować czasu, nie chce współpracować z europejskimi malkontentami, którzy poza wybujałym ego, niczego więcej do UE nie wnoszą. Czyż można upaść niżej?

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pawel
Pawel
5 lipca 2019 22:19

Na nasze nieszczęście zawsze można upaść niżej pani redaktor. I to nas czeka po jesiennych moim zdaniem wygranych przez PiS wyborach do sejmu. Jedyną szansą jest że nie zdobędą większości konstytucyjnej….

Piotr
Piotr
6 lipca 2019 08:46
Reply to  Pawel

Defetysci

Tamara
Tamara
6 lipca 2019 12:27
Reply to  Pawel

też się tego obawiam i tylko marzę, by PiS tej większości nie zdobyło.

Zgredzinka
Zgredzinka
6 lipca 2019 13:24
Reply to  Pawel

Nie po to przekupują tłuszczę i ogłupiają „suwerena”, żeby nie dopiąć swego i nie wprowadzić systemu totalitarnego w państwie.
A do tego potrzebują zmienić Konstytucję. A przynajmniej powinni.

Janka
Janka
8 lipca 2019 00:42
Reply to  Pawel

Proszę nie krakać!!! To prawda, że nigdy nie jest tak źle, aby nie mogło być gorzej, ale błędem jest tego oczekiwać!!!! Musimy wierzyć w skuteczność wysiłków opozycji i włączyć się samemu, na ile kto może w akcję wyborczą, aby odebrać pis-owi ile się da!!!
I róbmy to z pozytywnym myśleniem. nie ma co wierzyć w cuda, że ktoś przyjdzie i za nas załatwi, trzeba tradycyjnie – „kupą mości panowie”, inaczej się nie da!!!!!

dffs
dffs
5 lipca 2019 22:50

wina Tuska

Maciek123454321
Maciek123454321
5 lipca 2019 23:18

Upadniemy niżej, kiedy PiS wygra wybory. Będzie gorzej niż na Węgrzech, bo Karzeł mściwy jest nad wyraz. Będą areszty i przetrzymywanie bez procesu w nieskończoność, dopóki nie zmiażdżą niezależnego (wciąż) sądownictwa, Przykład Stanisława Gawłowskiego jest tu bardzo wymowny. Potem sfingują procesy. Niezależne media spacyfikują (znaczy – zrepolonizują), stworzą cenzurę internetu. Zadacie pytanie, jak długo potrwa ta neo-peerelowska dyktatura nowego pokolenia ciemniaków. Ano, tak długo, aż nie zrobi się u nas druga Wenezuela. Miliony muszą wtedy wyjść i przegonić pisowską bandę. Ale wtedy już dawno nie będziemy w UE, polski rolnik cofnie się o pół wieku, będzie hiperinflacja i wszechobecny Putin. A pisiory się nachapią i uciekną z kraju. Biedny lud pisowski (i nie tylko pisowski) zacznie przymierać głodem. I będzie powtórka z rozrywki – 1989 bis. Pasi?

Józef
Józef
6 lipca 2019 08:01

….nie pozostaje nic innego jak pokazywać patologię i pozyskiwać do współpracy ludzi, którzy dali sie nabrać, że głosują na dobrą zmianę

Zgredzinka
Zgredzinka
6 lipca 2019 13:33
Reply to  Józef

A Ty kiedyś próbowałeś dyskutować z takim zdeklarowanym pisiorem?
Chyba nie, bo byś tego nie napisał?
Z tymi ludżmi nie ma żadnej rozmowy.
Jedynie co do nich trafia, to populistyczne hasła typu … bo oni kradli, chociaż nie wiedzą kto i czy naprawdę.
Wyznają prostą filozofię życia … jak dają to brać, jak biją uciekać i nie interesować się niczym poza własnym korytem.

Rafał P
Rafał P
6 lipca 2019 06:48

To że PiS niszczy wszystko, czego się nie dotknie, jest oczywistą oczywistościa, cytując chyba już klasyka.
Ja mam pewien problem ze zdjęciem ilustrującym ten artykuł. Za cholerę nie jestem w stanie uwierzyć, że Jarosław K. jest wierzącym człowiekiem. Wiadomo, że jeśli polityk otwiera gębę, to kłamie. Tutaj wprawdzie jej nie rozdziawił, ale swoją postawą najwyraźniej coś chce sugerować.
Dla mnie to jest ciągle gra „według z góry ustalonego scenariusza”.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
6 lipca 2019 10:14
Reply to  Rafał P

On jest głęboko wierzący – swoją własną wielkość.

ech
ech
6 lipca 2019 17:23
Reply to  Rafał P

W wydaniiu kurdupla z drabinki taka ostentacyjna religijność wynika z jego zimnego wyrachowania! Zjednanie kleru już daje wyniki wyborcze, a kształtowanie na Jasnej Górze oddanych mu „prawdziwychpatriotów” tonic innego jak przygotowywanie fanatycznych pisuarskich bojówek!

Edmund
Edmund
6 lipca 2019 10:32

A za lewym ramieniem Kaczora pedofil Cybula, tfu !

pisoff
pisoff
6 lipca 2019 17:29

Lumpenelity pisuaru są bezwzględne w parciu do bezgranicznej władzy po trupach. Nie liczą się z niczym, a pojęcie dobra kraju jest im całkowicie obce! Im wystarczy władza, kasa, a potem fytro z jenotówna grzbiet i….dyla!