Min. Szumowski: „Gdybyśmy byli w dawnych czasach, tobym panu Nitrasowi dał w pysk”

CBA sprawdziło oświadczenia majątkowe Szumowskiego...kryształ.

Łukasz Szpyrka w rozmowie z min. Szumowskim na portalu Interia pytał polityka o ostatnie problemy wizerunkowe dotyczące jego osoby. Zapytał m.in. o opinię posła Sławomira Nitrasa, który nazwał jego żonę „słupem”.

Gdybyśmy byli w dawnych czasach, tobym panu Nitrasowi dał w pysk. Oceniam pana Nitrasa jako człowieka chamskiego i niekulturalnego. W sumie więc szkoda na niego energii i czasu” – powiedział pewien siebie szef resortu.

 

Podkreślił przy tym, że jego żona nie może być „słupem”, bo przekazał jej swoje udziały jeszcze zanim na stałe zaangażował się w ogólnopolską politykę.

Przekazałem je przed 2016 rokiem. To nie są bezpośrednio udziały w OncoArendi, ale w Szumowski Assets. Żona jest więc drobnym współwłaścicielem spółki OncoArendi. Szacując, może mieć ok. 3 proc. akcji” – wytłumaczył.

 

W dalszej części rozmowy Szumowski stwierdził, że nie musi być ministrem. Dlaczego? Rzekomo już wcześniej zarabiał o wiele większe pieniądze niż w polityce:

Powiem szczerze: nie muszę być ministrem. Naprawdę mam dobry fach w ręku. Jestem jednym z dłużej urzędujących ministrów zdrowia, bo mało kto wytrwał tyle na moim stanowisku, więc niczego się nie obawiam. Z drugiej strony jako kardiolog i profesor zabiegowy zarabiałem 20-30 tys. zł miesięcznie. Miałem dobrą pracę i pacjentów, którzy mnie szanowali. Miałem czas dla siebie i rodziny. Bycie ministrem nie jest rzeczą, która jest przyjemna. W dużym stopniu jest to czas obarczony zdarzeniami nieprzyjemnymi. Być może niektórzy uważają, że niebycie w służbie państwowej jest karą. Idąc do służby państwowej wiedziałem, że finansowo stracę. Wizerunkowo pewnie też. Nie przyszedłem tu ani dla pieniędzy, ani dla sławy”.

Szumowski, pomimo kolosalnych zarobków w poprzedniej pracy, zaznaczył, że żyje jak normalny człowiek i nie ma „wielkiego majątku”.

/nt/

Źródło: interia.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztog
Krzysztog
22 maja 2020 14:27

Szumcio na zasiłek idź

Rizzo
Rizzo
22 maja 2020 14:57

Gdybyśmy żyli w dawnych czasach panie szumowina to nikomu nie dałby pan w pysk. Siedziałby pan w pierdlu i czakał na egzekucję za złodziejstwo. Obcięliby panu pazerne łapska. Niestety przyszło nam przeżywać władzę pisdzielców ale panie szumowina ZŁODZIEJ DZIŚ CZY DAWNIEJ TO DALEJ ZŁODZIEJ.

Predator
Predator
22 maja 2020 15:08

A ciebie teraz ktoś szanuje oprócz pisiarni. profesor a nie umie panować nad nerwam i grozi Posłowi, prawda w oczy kole?? Pana posła Nitrasa możesz pocałować w dupę, w normalnym kraju ty i twój brat wylondowalibyście za kratkami, ale jeszcze wszystko przed wami.

Irena
Irena
22 maja 2020 15:49

Tak dobrze zarabial a wykazal oszczednosci 1134 zl……chyba prowadzil bardzo rozrzutny tryb zycia !!! BIDULEK !

Zbyszek
Zbyszek
22 maja 2020 17:00

Ostry jest. Pewnie był w Żabce i jakiś kiepski model rozprzestrzeniania się wirusa mu sprzedali to się wkurzył.

Zwinka
Zwinka
22 maja 2020 17:15

Aaaa, czyli jeśli przekazał przed 2016 rokiem, to wszystko w pisim porządeczku..

Lehoo
Lehoo
22 maja 2020 18:52

Wicie, rozumicie, Szumowski, na każdego kozaka zawsze znajdzie się większy kozak

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
22 maja 2020 22:46
Reply to  Lehoo

Albo Tatarzyn. 😉

andrzej
andrzej
22 maja 2020 23:12

Chapacze? Politycy? To widać? To słychać? To dojna zmiana?

pm3
pm3
22 maja 2020 23:19

Jaśnie pan Szumowski herbu czegoś tam dałby chamowi w pysk. Tak po staropolsku. Ale pan Szumowski zapomina, że polskie jaśniepaństwo nie zajmowało się handełes. A skoro jaśnie pan Szumowski zajmuje się handełes, to nie ma zdolności honorowej i nie może nikogo prać po pysku.

Rafal
Rafal
22 maja 2020 23:21

Liczę że Nitras potraktuje to poważnie na nastepnym posiedzeniu u publicznie zaproponuje walke. Odmówisz – jesteś ciotą. Podejmiesz – dostaniesz w pysk.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
22 maja 2020 23:54

Panie ministrze! W dawnych czasach – powiedzmy w roku 2014 – od jakichś dwóch tygodni nie byłby pan już ministrem. Pan i pański brat mielibyście wezwanie do prokuratury. Wasz adwokat poradziłby wam, żeby wziąć ze sobą szczoteczkę i pastę do zębów.
Ale niech pan będzie dobrej myśli, te dawne czasy jeszcze wrócą!

obrzydliwość
obrzydliwość
23 maja 2020 09:23

Przekręty i kradzież państwowej kasy zawsze pozostanie złodziejstwem….Nawet gdyby to nazywać dowolnie inaczej! ! !

andrzej
andrzej
23 maja 2020 22:38

Panie ministrze nie jest Pan I pisuarem który zabiera się za pranie po pysku. Koleżanki już przećwiczyły ten proceder.