Minister edukacji grozi sądem dziennikarce za mówienie o „wyroku skazującym”

MEN w oparach absurdu. Legitymację uczniowską musi „pokwitować’ rodzic

Podczas piątkowej rozmowy w Radiu ZET minister edukacji zagroził dziennikarce Beacie Lubeckiej postępowaniem sądowym, jeśli w trakcie audycji będzie powtarzała słowa „wyrok skazujący”.

Kwestia dotyczy sprawy sprzed 11 lat, kiedy to Dariusz Piontkowski został odwołany z funkcji marszałka województwa podlaskiego, ale jeszcze w dniu odwołania podpisał umowy przedłużające pracę dwojgu pracownikom.

Piontkowski twierdzi, że zgodnie z prawem pełnił swoją funkcję do końca dnia, a sąd umorzył wówczas postępowanie. Na stwierdzenie dziennikarki, która próbowała uściślić, że jednak był wyrok skazujący, zdenerwowany minister odpowiedział:

Szanowna pani, jeżeli jeszcze raz pani powtórzy „wyrok skazujący”, to panią pozwę do sądu. Jeszcze raz powtórzę, że było umorzenie postępowania, ponieważ nie było stwierdzone, abym naraził na szkodę pieniądze publiczne ani przywłaszczył sobie pieniądze. Natomiast interpretacja sądu była inna, według sądu nie powinienem podpisywać już dokumentów, ponieważ wraz z momentem czy z godziną odwołania przestałem mieć prawo do podpisywania dokumentów. Natomiast część prawników twierdziła, że mogę to zrobić.”

Lubecka chciała się jeszcze dowiedzieć, dlaczego w takim razie minister nie odwołał się od decyzji sądu, skoro uważał, że jest on niesprawiedliwy?

Piontkowski stwierdził, że odwołanie niczego by nie zmieniło i gdyby 11 lat temu sąd wydał wyrok a nie orzeczenie, to on dzisiaj nie mógłby pełnić funkcji publicznych. Warto dodać, że w świetle prawa dzisiaj nie można podpisywać żadnych dokumentów od chwili odwołania.

wb

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

14
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
MariaZiomalJackdarooPolka gorszego sortu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ryszard
ryszard

Umorzenie warunkowe , a o takim jest mowa ,to coś na kształt wyroku. Sąd stwierdza o winie prawnokarnej oskarzonego, ale nie wymierza kary., najczesciej jednak wymaga przyzwoitego prowadzenia sie w okresie próby. Otóż uowodniona wina , w określonej sytuacji jest niczym innym , jak orzeczona wina w wyroku skazującym. Sądzę , że p.Piontkowski kombinuje , jak przyslowiowy koń pod górę.

ewa
ewa

szkoda zachodu on i tak nic nie zrozumie, spójrz na niego

daroo
daroo

Facet uciekl z azkabanu i jeszcze nie doszedł do siebie

Maria
Maria

może to zdjęcie figury woskowej

Grzegorz
Grzegorz

Skoro został ukarany karą finansową to był skazany!

Zwinka
Zwinka

Strasznie wrażliwe to pisiorstwo.

Zbyszek
Zbyszek

No ok. Niech nawet będzie jego racja. Czy to coś zmienia? Nadaje się na to stanowisko?

Maria
Maria

NIE !

Aleksander
Aleksander

Chory człowiek.

stach
stach

Pewnie juz kara zatarta (5 lat) . A więc nie ma wyroku skazującego.

Jabis
Jabis

Po Szczeżui … nastała Szuja. Po trupach do WADZY takimi indywiduami.
Dziennikarka na szczęście NIE LĘKŁA się i pytała dalej. Tylko do tego trzeba być dziennikarzem a nie funkcjonariuszem jaczejki. Przykładem PISsat, który nagle unika audycji politycznych – może ktoś wie dlaczego?

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Jak to dlaczego? Solorz ma za dużo do stracenia i nie będzie się podkładał.

Jack
Jack

Panie Piątkowski jak było wszyscy wiedzą jest Pan krętaczem i tyle na ten temat.Mówi Pan że część prawników twierdziła że może Pan podpisać dokumenty w takim razie mam pytanie.Czy Pan wie że duża część społeczeństwa twierdzi że powinien Pan podać się do dymisji?Czy w tej sytuacji poda się Pan do dymisji? bo cześć Narodu mówi że może Pan to zrobić?

Ziomal
Ziomal

Wyrok był skazujący, taka moja opinia. Niech mnie ten Januszek pozwie teraz. Gamoń