Minister Radziwiłł na smyczy Fundacji Pro-Prawo do Życia

Radziwiłł wycofuje się z Naczelnej Rady Lekarskiej

Od czasu, gdy PiS wygrał wybory parlamentarne, znacznie wzrosła siła decyzyjna różnych, dziwnych organizacji, szczególnie tych, co to stawiają prawo boskie nad prawem stanowionym. Kręcą się po scenie publicznej, straszą karami boskimi za działania niezgodne z zasadami wiary, a rząd ich słucha z uwagą i wspomaga duszą oraz ciałem.

Jak widać, również i minister Radziwiłł nie potrafi im się oprzeć. Dogadał się z Fundacją Pro – Prawo do Życia i odwołał konsultanta ds. ginekologii, Stanisława Radowickiego. Profesor przetrwał jedenastu ministrów zdrowia, co świadczy o tym, że doceniano jego profesjonalizm i dobre działania na tym stanowisku. Pojawił się jednak nowy rząd, nowy minister, wspierany przez profesora Chazana, który pełni funkcję doradcy, a jego „zasługi” rzetelnego ginekologa są nam powszechnie znane. Wiadomo więc, że w takim towarzystwie konsultant z „niepisowskiej bajki” długo się nie uchowa.

Fundacja Pro – Prawo do Życia już w czerwcu złożyła wniosek o odwołanie profesora Radowickiego. Petycję o odwołanie konsultanta podpisało ponad 4 tysiące osób, a to już liczy się jako głos ludu, który trzeba brać pod uwagę (szkoda, że zignorowano ponad 900 tysięcy podpisów pod żądaniem referendum w sprawie reformy edukacji. Czyli nie zawsze ten głos ludu jest dla władz słyszalny i wiążący). Pana profesora uznano winnym za wzrost liczby aborcji z 159 w 2002 roku do 1040 w roku 2015. W sieci rozdmuchano ostrą kampanię przeciwko niemu głosząc „7270 ofiar aborcji za czasów kadencji prof. Radowickiego”. „To on odpowiada za aborcyjną mentalność ginekologów, którzy wywierają presję na kobiety, aby wyrażały zgodę na zabijanie swoich dzieci”. Widzicie, że liczba aborcji się nie zgadza? To tak, na marginesie tylko. Liczby jednak nieistotne, bo aborcje to i tak zbrodnia niesłychana, więc Radziwiłł jako ten, który określa zabijanie płodu z powodu jego choroby „katastrofą cywilizacyjną” nie miał wyjścia. Musiał profesora usunąć ze stanowiska.

Oczywiście, Ministerstwo Zdrowia wskazuje tylko na przepisy, pozwalające usunąć konsultanta w trakcie kadencji, ale zupełnie nie odnosi się do roli, jaką Fundacja Pro – Prawo do Życia odegrała w tej sprawie. Sama Fundacja zaś, na swojej stronie ogłasza wielki sukces, swój sukces.

Ciekawe, że na wieść o odwołaniu profesora Radowickiego dość pozytywnie reagują środowiska, którym marzy się większa liberalizacja przepisów antyaborcyjnych. Krystyna Kacpura, prezeska Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny mówi „Chociaż dostęp do legalnych zabiegów jest coraz mocniej ograniczany, ostatnią odważną interwencją konsultanta była sprawa 14-letniej ofiary gwałtu z Lublina sprzed 9 lat, której kolejne szpitale odmawiały aborcji. Wtedy jednak tak się na niego rzucono, że w ostatnich latach mimo naszych nalegań wolał tematu aborcji unikać (…) A to, że zabiegów jest dziś więcej niż dekadę temu, wynika nie z polityki prowadzonej przez konsultanta, ale z dostępności badań prenatalnych”.

Tak więc, wszyscy zadowoleni, a nowym konsultantem został prof. Krzysztof Czajkowski, pracujący w Szpitalu Klinicznym, przy ul. Karowej w Warszawie. Czas pokaże czy będzie on bronił praw swoich pacjentek czy też stanie po stronie Fundacji Pro – Prawo do Życia, profesora Chazana i Prawa Bożego.
(Źródło: wyborcza.pl)

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Minister Radziwiłł na smyczy Fundacji Pro-Prawo do Życia"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Polka gorszego sortu

Średniowiecze i ciemnogród. Tylko patrzeć, jak w kraju zaczną wyrastać stosy i wróci Inkwizycja. Przesadzam? Oby!

wpDiscuz