Minister Zalewska kłamie, a nauczyciele biorą sprawy w swoje ręce

"Oda do radości" nie może być traktowana przez Polskę jako oficjalna pieśń wspólnoty

Wciąż zastanawiam się, ile trzeba, by elektorat PiS przejrzał na oczy i zauważył, jak jest manipulowany. Ciężka sprawa, bo jeśli ogląda tylko telewizję publiczną, czyta tylko prasę prawicową, to „łyka” i będzie „łykać” wszystko, co politycy PiS podsuną mu na tacy. Nawet wydarzenia, których jest świadkiem i zaprzeczają pisowskim „prawdom” są przez niego odrzucane, bo nie fakty się liczą, ale wiara..wiara…wiara…

Od września wchodzi w życie reforma edukacji. Ma być pięknie, twórczo, kreatywnie, ale im bliżej roku szkolnego, tym więcej kłamstw minister Zalewskiej wychodzi na światło dzienne. Już wiadomo, że wbrew zapowiedziom, wielu nauczycieli jednak straci pracę. Tylko na Podkarpaciu bez pracy pozostanie 482 nauczycieli, a 1627 pedagogów będzie miało zmienione warunki zatrudnienia (niepełny etat, łączenie pracy w kilku szkołach, przerzucenie na inne stanowisko). To są dane z dzisiaj, ale Związek Nauczycielstwa Polskiego ostrzega, że we wrześniu, w całej Polsce, liczba zwolnionych nauczycieli może sięgnąć nawet 10 tysięcy osób.

Nauczyciele postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Składają pozwy do sądu o bezprawne zwolnienie. Najwięcej pojawiło się na Podkarpaciu, gdzie np. jeden z nauczycieli otrzymał od dyrektora szkoły takie warunki zmiany, których nie był w stanie przyjąć, więc został zwolniony. Po 32 latach pracy okazał się zbędny, niepotrzebny. Z kolei nauczycielka języków obcych po złożeniu pozwu dowiedziała się, że może jednak znajdą się dla niej godziny. Podobnie jest i w innych województwach, choć jeszcze nie na taką skalę jak na Podkarpaciu.

Minister Zalewska reaguje na tę sytuację spokojnie. Według niej, nauczyciele tracą pracę, bo jest niż demograficzny, a dokładne dane o zwolnieniach MEN poda na przełomie października i listopada.

Ministerstwo swoje, a my jednak widzimy, co i jak. Nauczyciele trafią na „zieloną trawkę”, podstawa programowa jest zupełnie niedopracowana, dotychczasowy system edukacji został rozwalony w imię wartości bliskich sercu obecnej władzy, ale dalekich od rzetelności i uczciwości. PiS świetnie wie, co robi. W szkołach pozostawi się tych nauczycieli, którzy wyznają ten sam „system wartości”, a uczniów podda się ostrej indoktrynacji, bo przecież wiadomo, że najlepiej rządzi się głupim społeczeństwem.
(Źródło: tvn24.pl)

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
AdekGrzegorzGekonEwaantymoher Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ted
Ted

Nauczycieli trzeba zwalniać i to dużych ilościach – dlaczego ? 1. Modne ostatnio jest twierdzenie, że Ziemia jest płaska, czyli nauczyciele geografii, astronomii, fizyki itp sa do wymiany 2. Kreacjonizm ma zastąpi ma zastąpić teorię ewolucji czyli nauczyciele biologii są niepotrzebni 3. Program matematyki wymaga głębokich zmian, by przypadkiem suweren się nie doliczył ile jest Misiewiczów i ile dobra „zmiana bierze” dla siebie Za to będzie potrzeba podwojenia ilości katechetów, czyli trzeba zwolnić nauczycielskie etaty. Podstawa programowa ? Katecheci wiedza czego i jak uczyć a reszta niech się cieszy ze JESZCZE ma prace. Tak to (ironicznie) można skomentować. To co… Czytaj więcej »

Ted
Ted

Zapomniakem o najważniejszym, HISTORIA jestvpidana od nowa. Solidarność stworzył LK a niejaki Wałęsa dowodził oddziałami ZOMO.
Naczelnik państwa JK jest potomkiem w prostej linni Boledłaea Chrobrego.
A tak w ogóle to świat powstał 6 tys kat temu i kiedyś człowiek hodował dinozaury.
Nowy prpgram = nowi nauczyciele.

P.S. Zwolenikiem teorii płaskiej Ziemi jest Donald Trump, na poważnie

Aleksander
Aleksander

Jeżeli mamy niż to może pora zeby wykorzystać sytuację i zrobić mniejsze klasy?
Ja zupełnie tego wszystkie nie rozumiem-jedne szkoły zamykane w innych nauka na zmiany.Burdel coraz większy a ta głupia baba szczerzy zęby.

Ted
Ted

Tu nie chodzi o zmniejszenie liczebności klas czy poprawę nauczania ale o ZMIANY W PROGRAMIE. Jeszcze kilka miesięcy temu mówili to wprost, później to wyciszono. A najłatwiej taką zmianę zrobić przy „reorganizacji”, tych nauczycieli którzy by protestowali – zwolnić, innych postraszyć i spokój.

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – kanclerz Jan Zamoyski, cytat z aktu fundacyjnego Akademii Zamojskiej.

Gekon
Gekon

Powinni cenzurowac ”usmiechniete” zdjecia tej ”kobiety”.

antymoher
antymoher

noo,w kampanii darła ryja ,że lekcje kończyć się bedą o 15.00 ,że każdy uczeń zje w szkole obiad za darmo,że w każdej szkole będzie pielęgniarka[chyba sklonwana bo już teraz wszędzie brakuje]stomatolog!!!!!!!!!!!ostatecznie wymyślili dentobusy??????????????????????? a dzieciakom zmniejszy się mleko i owoce z programu unijnego-bo kasy brak!jeśli coś podreślają to znaczy ,że to rozwalą-to ich zasady!!!!!!!!!!!!

Ewa
Ewa

Nie mam nic do nauczycieli natomiast to ich prawo do 2 urlopów zdrowotnych płatnych, gdzie każdy trwa rok to już mocne przegięcie. I to gdy każdy z nich ma 18 godzinny tydzień pracy przy czym inni 40 godzinny. Tutaj coś powinno się zadziać i by się okazało, że nauczycieli jest naprawdę za dużo i kropka

Grzegorz
Grzegorz

Pani Ewo, nauczyciele mają 18h pracy rejestrowanej (niektórzy więcej) – bezpośredniej z dziećmi, tzw. pensum. Pozostała praca jest nierejstrowana i bardzo często przekracza pozostałe 22h/tygodniowo. Do tego nauczyciele nie mogą brac urlopu wtedy kiedy chcą, ale tylko i wyłacznie w terminach wynikających z organizacji roku szkolnego. Proszę porozmawiać z ludżmi pracującymi w oświacie.

Adek
Adek

a czy to właśnie Podkarpacie nie jest klebka pisuaru ? może i tam przejrzą na oczy