Minister zdrowia: „szkoły są rozsadnikiem koronawirusa”!

Niedzielski: dzieci wrócą do szkół 18 stycznia - wersja najbardziej optymistyczna

Szkoły są bardzo ważnym elementem utrzymania ciągłości życia gospodarczego, ale one są rozsadnikiem epidemii. Dzieci przechodzą to bezobjawowo, przynoszą do domów. To nie jest tylko hipoteza” – przyznał minister zdrowia Adam Niedzielski.

 

Minister określił szkoły jako rozsadnik wirusa. W rozmowie z Rzeczpospolitą zwrócił uwagę, że „lepiej jest wprowadzić drastyczne obostrzenia na 2-3 tygodnie„, niż „próbować robić powolne hamowanie„. Hamować trzeba coraz gwałtowniej. Przyznał też, że z dużą ostrożnością podchodzi do wszelkich prognoz, zwłaszcza tych dłuższych niż miesiąc. Należy liczyć się z tym, że w przyszłym tygodniu wciąż będziemy mieli średnią zakażeń powyżej 10 tysięcy.

Jest to wyraźna zmiana stanowiska rządu wobec wcześniejszych słów premiera Morawieckiego, że dotychczasowa strategia rządowa jest skuteczna i powoływał się na przykład Szwecji czy Irlandii, gdzie nie przerwano trybu nauczania stacjonarnego.

 

Dzisiaj ma zostać ogłoszona informacja, które szkoły i które klasy zaczną pracować w systemie zdalnym lub hybrydowym. Premier będzie rekomendował objęcie całego kraju strefą czerwoną, czego skutkiem będzie przejście wszystkich szkół na tryb zdalny.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Zamknięcie szkół dla młodszych dzieci oznaczać będzie konieczność pozostawienia w domu części rodziców, a w konsekwencji wpłynie na gospodarkę kraju. Przesuwanie w czasie tej decyzji wiele nie pomoże, jedynie zdezorganizuje życie wielu Polaków.  A rząd miał sporo czasu zarówno  na przygotowanie zdalnego nauczania, jak i jego konsekwencji.

/ep/

Źródło:

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Irena
Irena
22 października 2020 15:23

Cos ty minister…..dopiero mowiliscie , ze dzieci NIE zarazaja !!! Kupa glabow !!!

Marek
Marek
22 października 2020 21:19

Kompletny chaos. Brak jakiegokolwiek kierownictwa, brak strategii. W tym samym dniu dwa różne ministerstwa mogą powiedzieć kompletnie przeciwne rzeczy. Do tego kompletny chaos decyzyjny. Wszystko robione pod publiczkę, ze strachu, żeby tylko pokazać, że coś robimy, a w skrytości tylko modły by samo się naprawiło, by samo coś zadziałało.
Dwa tygodnie temu były obostrzenia. Teraz są kolejne, choć skutki poprzednich ledwo mogły być zbadane i przeanalizowane, ale jest wzrost trzeba zaostrzać, będzie maleć to będzie się odmrażać (znów bez analizy i za szybko)
Całkowity (totalny) chaos, niekompetencja, debilizm i symulowanie.
Mam radę. niech cały „rząd” polski z „prezydentem” na czele uda się na pielgrzymkę i zawierzy Polskę jakiemuś świętemu. Tylko modły uskutecznia ten rząd, niech więc chociaż robi to jawnie, a nie udaje.

Kim
Kim
23 października 2020 07:02

Niemożliwe! MInister JUŻ po miesiącu załapał, że jak kilkaset osób tłoczy się w zamkniętym budynku, to wystarczy jedna chora, żeby zarazić kilkadziesiąt kolejnych? No, najpierw widocznie sprawny inaczej sZef MEN musiał donieść, że takich budynków w polsce są tysiące. INTELEKT!!! MISTRZ!!! Pod takim przewodnictwem jesteśmy bezpieczni, już nam wirus nie podskoczy.