Minister zdrowia zawierzył służbę zdrowia Matce Boskiej

Wizyta notabli z Ministerstwa Zdrowia w przypadkowym hotelu

Minister zdrowia Łukasz Szumowski (PiS) uczestniczył w 94. Pielgrzymce Służby Zdrowia do Częstochowy. Pielgrzymkę zwieńczyła msza święta, którą prowadził metropolita przemyski, abp Adam Szal. Na zakończenie mszy „został wypowiedziany Akt Zawierzenia polskiej służby zdrowia matce Boskiej” – doniosła KAI. Sprawę podchwycił ex-minister Bartosz Arłukowicz, i potem było już tylko lepiej. Informacja o ministrze i zawierzeniu zrobiła furorę.

Można rzec: kultywowanie wiary – nic zdrożnego, ale gdy odbywa się na poziomie ministerialnym, poprzez obecność oficjalnych czynników państwowych na pielgrzymce, o komentarz nietrudno. Rzeczywiście posypały się takowe – i trzeba przyznać, że najszybszy był właśnie poseł Arłukowicz, który sprawę nagłośnił. Skwitował informację na Twitterze, nie stroniąc przy tym od ironii. „Min Zdrowia zawierzył polską służbę zdrowia Matce Boskiej. Ja bym jednak oddał ją naukowcom i lekarzom. Ale może mam jakoś inaczej po prostu”.

Inni komentujący nie mieli potrzeby zasłaniania się jakimkolwiek „ale”, za to często trafiali „w punkt”. Jak ten internauta, który stwierdził: „Mam wrażenie, że cała „dobra zmiana” zawierzyła Nasze Państwo Matce Boskiej i na tym opierają podejmowanie decyzji”. Inny podzielił się własną teorią: „Może dlatego tak długo trwa leczenie słońca narodu”. Znalazła się też, zamiast opisu wrażeń, propozycja konkretnego rozwiązania. – „Wrrr. Może zamknijmy szpitale, apteki i zawierzmy wszystko opiece Matki Boskiej. Wówczas lekarze nie będą potrzebni, będzie jak Bóg chciał. I po kłopocie” – padło w sieci. W podobnym duchu kolejny internauta radził: „Wziąłby się lepiej za zamykane oddziały zamiast po pielgrzymkach ganiać. I za rezydentów, którzy czują się oszukani”.

Nie zabrakło pytań trudnych („A co z ceną syropu dla dzieci po przeszczepie? Zapomniał?”), jak i dociekliwych: „czy oni czasem pracują, czy już tylko pielgrzymują, odbierają i wręczają sobie nawzajem nagrody i spływają rzekami?”. Nic dziwnego, że padło i takie: „Qwa… gdzie my żyjemy?”

mpm

Źródło: polityczek.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

14
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
LechbartPolka gorszego sortumagdalenaZgredzinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Służba zdrowia jest w takim stanie po dwóch i pół roku rządów „dobrej zmiany”, że tylko cud może ją uratować, a ministra nie stać nawet na zrobienie tego, co należy do jego kompetencji. Jak jeszcze zabraknie towarzysza Prezesa (na co się coraz bardziej zanosi), to cały rząd będzie tylko siedział na Jasnej Górze i wył (bo już nawet nie płakał) o cud.

bart
bart

Gdy dewocja miesza się ze sprawami naukowymi, można spodziewać się najgorszego. Czy teraz na mocy zarządzenia ministra każda wizyta u lekarza będzie zaczynać się od modlitwy?

Marek
Marek

„….gdzie my żyjemy?” I to jest pytanie podstawowe! Ile można oglądać polityków na pielgrzymkach i bijących pokłony jednemu zakonnikowi-biznesmenowi na spotkaniach w Toruniu? Naprawdę cofnęliśmy się w rozwoju do średniowiecza? Już nie wystarczy „klauzula sumienia” teraz mamy „Akt Zawierzenia polskiej służby zdrowia matce Boskiej”. Czy to Polska czy jakiś ” południowoafrykański bantustan” Chodzimy do lekarzy czy wierzących w gusła szamanów? Czy naprawdę dwa lata rządów PiS zrobiły wodę z mózgu nawet profesorom nauk medycznych? Kiedy ta zbiorowa paranoja się skończy?, albo inaczej: Co jeszcze musi się stać aby się skończyła? Za chwilę zamiast leków będą na recepty dawać wodę święconą!?… Czytaj więcej »

Maria
Maria

Czy Mątka Boska oświeci go i da tanie leki osobom po przeszczepach?

Waldemar
Waldemar

Bardzo piękny i pobożny akt, ale Matka Boska nie otworzy zamykanych oddziałów szpitalnych, nie skróci gigantycznych kolejek do specjalistów i na SORach (mój rekord – 16 godz. ale jak słyszałem dawno już pobity!)., no i nie załatwi porozumienia z rezydentami, którzy jak twierdzą, zostali oszukani przez pana ministra. Niestety, prawda o polskiej służbie zdrowia wygląda tak, że nie można się leczyć za rok czy dwa, ale teraz, już! – i pacjent którego na to stać, leci płacić w rozmaitych Luxmedach czy Multilekach. Ja z żona nazywam to Fundacją na Rzecz Wspierania Lecznictwa Niepublicznego, ale co z tymi, których na to… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Nic innego im nie pozostanie, bo wygląda na to, że „suwerena ” nic nie zraża, a opozycja błądzi jak dzieci we mgle. Zanim się to wszystko przetrze i na drugim biegunie powstanie równoważna siła, to kraj będzie w faktycznej ruinie.

antymoher
antymoher

taa,to taki sam ignorant i oszołom jak poprzednik!!!!!!!!!!!!!ciekawe kiedy cud jasnogórski sprawi ,że wzrośnie liczba pielęgniarek i lekarzy?

Zgredzinka
Zgredzinka

Wzrośnie … za granicą … jak ostatnie niedobitki wyemigrują.
Przyjdzie nam powrócić do medycyny ludowej lub godzić się na rozwój sektora prywatnego, który jakoś zawsze daje sobie radę.
We wszystkich rozwiniętych krajach sprawdzają się kasy chorych, tylko u nas nie.
Póki służba zdrowia nie zostanie sprywatyzowana i nie zacznie być po gospodarsku zarządzana, to zapomnijmy o leczeniu.

Zwinka
Zwinka

Zarobiona ta Matka Boska jest. PiS nie daje jej chwili wytchnienia. I to nawet byłoby śmieszne, gdyby nie było straszne. Kołtuństwo w randze państwowej – prawdziwie polski wynalazek.

Staszek
Staszek

No to już po nas! Przecież nie ma sensu leczenie kogokolwiek, gdyż byłby to afront w stosunku do Matki Boskiej – brak wiary w jej pomoc!

smętek
smętek

Dlaczego tylko w Częstochowie? Sanktuariów Matki Boskiej jest ci w Polsce dostatek. Poza tym skuteczniejsze byłoby ofiarowanie nas temu Chrystusowi ze Świebodzina.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

A ma jeszcze te anteny w koronie? Bo może by jakiś apel w kosmos wysłać za ich pośrednictwem. Prędzej się nami kosmici zainteresują niż pan minister i cała ta zgraja.

magdalena
magdalena

Zamiast marnować czas w przychodniach i szpitalach wystarczy się pomodlić i będzie ozdrowienie. Prezes jak widać za mało się modlił bo nie może wyzdrowieć.

Lech
Lech

Tak naprawde to lekarze powinni byc przekleci o straceni poi smierci do pikiel.. Dzialaja wbrew wyrokom boskim. Pan bog chce kogos ukarac bolem za grzechy to mu dadza lekarstwo przeciwzapalene i przeciwbolowe, nie moze chodzic to operacja np.kolana w trybie pilnym bez zadnego trybu, juz ma umrzec np na zawal bo bog chce go zobaczyc u siebie , a tu masz reanimacja i by- passy. I jak taki lekarz smie sie nazywac katolikiem.