Misiewicz wraca na czołówki gazet i portali. Powód? CBA prześwietla PGZ

Misiewicz chwali Adama Bodnara i ma nadzieję na niezawisły sąd

Zaczyna się robić gorąco wokół Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jak wynika z informacji, upublicznionych przez dziennikarzy tygodnika „Sieci”, Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło pod koniec ubiegłego roku zawiadomienie do prokuratury w związku z umowami, które w 2016 r. podpisywał zarząd PGZ. Dziennikarze „Sieci” opisują sprawę niejasnych wydatków na szkolenia i reklamę w państwowym koncernie. Jak przypomina cytowany tygodnik, wiceprezesem PGZ od grudnia 2015 r. do października 2016 r. był Radosław Obolewski. To mąż właścicielki apteki „Aronia” w Łomiankach, w której przed karierą w MON pracował Bartłomiej Misiewicz. Tym samym nazwisko kontrowersyjnego rzecznika resortu wraca na czołówki gazet.

Śledczych zainteresowało Stowarzyszenie dla Dobra Rzeczpospolitej – Propter Bonum Republicare, które za „świadczenie usług szkoleniowych” miało otrzymać z PGZ ponad 491 tys. zł brutto. Jak czytamy w portalu gazeta.pl, już dzień po przelaniu tej kwoty większość pieniędzy miała trafić do firmy PR-owej Ten Team, a żadnego szkolenia dla pracowników PGZ nie przeprowadzono (sic!). Tymczasem z dokumentów miało wynikać, że stawka godzinowa za szkolenie jednego pracownika wynosiła średnio ok. 1,8 tys. zł. Stowarzyszenie dla Dobra Rzeczpospolitej oraz spółka Ten Team pojawiają się także w kontekście obchodów 40-lecia KOR. Ówczesny rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz miał osobiście proponować, by PGZ wysłała zaliczkę stowarzyszeniu na kwotę ponad 491 tys. zł. Tym razem mimo wydatkowanej kwoty nie przeprowadzono okolicznościowego koncertu (umowa ze stowarzyszeniem została podpisana kilka tygodni po rzekomym wydarzeniu z czerwca 2016 r.). Podobny scenariusz zastosowano i później. Stowarzyszenie miało zorganizować wystawę multimedialną w Kielcach za ponad 220 tys. zł. – według CBA taka wystawa się nie odbyła.

Kolejny wątek sprawy to uczestnictwo PGZ i spółek grupy w targach Pro Defense w Ostródzie. Za utworzenie stoisk była odpowiedzialna spółka Expo Mazury, ale według CBA w dokumentacji brakuje informacji o przetargu. Śledczy zwrócili uwagę m.in. na wysokie koszty związane z realizacją umowy. Przykład? PGZ płaciła np. za wypożyczenie jednego z projektorów niemal 3,7 tys. zł (cena nowego to ok 2,9 tys. zł). Dziennikarze „Wyborczej” zwrócili się z prośbą o komentarz do PGZ, a także spółki Expo Mazury, Ten Team i Stowarzyszenia dla Dobra Rzeczpospolitej. Póki co odpowiedziało tylko biuro prasowe Ten Team, informując lakonicznie, że artykuł „Sieci” narusza dobre imię spółki, w związku z czym skierowała ona sprawę do prawników.

https://twitter.com/kkowalskikbk/status/993486430914646016

Na doniesienia tygodnika zareagował już Bartłomiej Misiewicz. Napisał na Twitterze: „W związku ze szkalującymi mnie treściami zawartami (pisownia oryginalna – przyp. redakcji) w artykule „Tak CBA łapie swoich” w @Tygodnik_Sieci informuję, że przedstawiony opis ma się nijak do rzeczywistości, a więc autorzy tego paszkwilu muszą się liczyć z konsekwencjami prawnymi”. – Dla mnie jest to szkalujący mnie paszkwil, w związku z czym autorzy tego tekstu powinni liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Rozumiem, że panowie redaktorzy Pyza i Wikło daliby uciąć sobie rękę za każdego, kogo znają. Jestem po wstępnych rozmowach z prawnikami – powiedział portalowi niezalezna.pl były rzecznik MON. – Ciekaw jestem, kiedy usłyszę słowo „przepraszam” za tworzenie wobec mojej osoby nieprawdziwych zarzutów – dodał.

mpm

Źródło: gazeta.pl, telewizja republika.pl, dziennik.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
SzczeryantyuzurpatorPolka gorszego sortuPiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Spokojnie, to tylko rozgrywki wewnątrzmafijne i sprzątanie po Antku. Swoich, którzy są w tej chwili w obiegu, przecież nie ruszą, dopóki ktoś nie podpadnie. „Ciemny lud” kupi spektakl pt. „Wszyscy równi wobec prawa, nawet swoi” i karuzela będzie się dalej kręcić: taksówką CASA polecą aktualni ministrowie, nowi Misiewicze zasilą kadry w spółkach, premie (po cichu) wpadną do kieszeni następnych beneficjentów – i tak do kolejnego przesilenia. Hołota pisowska jest już rozpasana na całego, a wciąż robi się coraz ciekawiej. Tylko bilety na ten spektakl coraz droższe, choć tego na razie nie widać, bo to odroczona płatność.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Cyrk dla gawiedzi, nic ponad to. Chleb już rzucili w postaci różnych „plusów”, teraz kolej na igrzyska.

antyuzurpator
antyuzurpator

Co do „tego kogoś” – kto jest równocześnie:
– dostatecznie blisko I sekretarza, aby znać stan kolan i reszty postury;
– zawziętym wrogiem macierewicza i mogącym wykorzystać służby przeciwko niemu;
– nieprawdopodobnie napalonym na władzę?
Według mnie pasuje tu miniprokurator mniej-niż-zero.

Szczery
Szczery

Jestem jakoś dziwnie spokojny, że sprawy nie będzie…. Przy tym Zero-Ziobrze…..
Kruk krukowi oka nie wykole!

antyuzurpator
antyuzurpator

Zobaczymy. Nie wykole, ale jeśli idzie o żarcie, to i kruk kruka „uszkodzi” – nie ma zmiłuj, gdy chodzi o przetrwanie.
Jak dotąd stado kruków było trzymane zasadą „podwładny mojego szefa jest moim przyjacielem” i co najwyżej ptaszydła krakały na siebie i „szczerzyły dzioby”.
Ale gdy szefa zabraknie…