Młodzież Wszechpolska – duma PiS

W Polsce rośnie czwarta siła. Narodowa Siła Zła

Maszerują chłopcy, maszerują… Polskę nienawiści nam zbudują.

Młodzież Wszechpolska rośnie w siłę. Ani się człowiek obejrzał, a z niewiele znaczącej grupki „myślących inaczej” nagle objawiła się spora, brunatna siła i jakoś tak ich coraz więcej. Rozmnażają się przez pączkowanie, czy co? Kiedyś można było popatrzeć na nich z politowaniem, nawet z dobrotliwym uśmieszkiem, bo co te dzieciaki mogą? Wyrosną, dojrzeją i zapomną o błędach młodości. Jeszcze nie tak dawno przemykali gdzieś boczkiem, a ich marszowy krok dudnił bardzo niepewnie i bez przekonania. Ciężko im było, bo spotykali się gdzieś tam w ukryciu, społeczeństwo patrzyło krzywym okiem, ale wreszcie los uśmiechnął się do nich. Znalazł się mały człowieczek, który spojrzał na nich przychylnym okiem, łapki wyciągnął, by pogłaskać po główce, utulić w żalu. No i się zaczęło…

„Młodzież Wszechpolska jest ideowym spadkobiercą najlepszych tradycji Obozu Narodowego, przede wszystkim myśli politycznej Romana Dmowskiego oraz innych twórców idei narodowej. Uznajemy, że naród jest najważniejszą wartością doczesną. Pierwsza po Bogu służba należy się własnemu narodowi”.

Poseł K. i spółka czule ich wspierają, są pełni życzliwości i wyrozumiali na maksa. To nic, że jakiś wyrośnięty chłoptyś w glanach przywali komuś, kto ma zdecydowanie „niepolski” wygląd. To nic, że opluje i obrazi dzieciaki emigrantów z Berlina, które przyjechały do Polski na wycieczkę. To nic, że młodziaki z wytatuowanym symbolem Polski Walczącej atakują koderów, jak ostatnio, w Radomiu. To nic, że niszczą pamięć bohaterów, jak np. ostatnio na uroczystych obchodach Poznańskiego Czerwca, paląc race, gwiżdżąc, obrażając każdego, dla kogo ta pamięć tak ważna. To nieistotne. Politycy PiS ich rozumieją i dają swoje wsparcie, tak jak ostatnio gwiazdka Mazurek, która nie widzi nic złego w ataku MW w Radomiu czy Daniel Pieczychlebek, dowódca jednej z jednostek strzeleckich, działającej pod patronatem MON, cały szczęśliwy, że dokopano uczestnikom wycieczki szkolnej z Berlina. PiSiątkom wydaje się, że Młodzież Wszechpolska to taka ich III kolumna, zaraz po obronie terytorialnej Macierewicza i policji w wersji Błaszczaka. Nie zdają sobie sprawy, że wypuścili potwora, który nie zamierza się nikomu podporządkować i przyjdzie czas, gdy to oni znajdą się na celowniku „dzielnych” chłopców i dziewcząt.

„Młodzież Wszechpolska zamierza dokonać odnowy moralnej i narodowej młodego pokolenia, wypowiadając wojnę doktrynom głoszącym samowolę, liberalizm, tolerancjonizm i relatywizm. Pragniemy wyprzeć z życia narodu podłość, fałsz i brud”.

Młodzież Wszechpolska zdobywa kolejne przyczółki, a wszystko dzięki wielkiemu wsparciu Polskiej Instytucji Kościelnej. Od dobrych dwóch lat duchowni nie ukrywają, że patrzą z radością na swoje „dzieciaczki” z butnie wyprężoną piersią, wyprostowana rękę w stylu „heil Hitler”. Toż to siła i nadzieja ich kościoła. Kościoła zamkniętego na drugiego człowieka, pełnego hipokryzji, zakłamania, wielu fobii i nienawiści. MW godnie jest przyjmowana przez hierarchów PIK, organizowane są dla niej msze, gorące powitania na Jasnej Górze. 23 maja 2016 roku zaprosił ich do siebie kardynał Dziwisz. Ponoć było bardzo miło, przyjemnie, a kardynał życzył im wszystkiego dobrego, a nawet pobłogosławił w przyszłej pracy. No i bomba. Mając takie wsparcie z „góry” Młodzież Wszechpolska rozwinęła skrzydła. A to spalili kukłę Angeli Merkel, a to kukłę jakiegoś tam Żyda. Z coraz większym zacięciem i coraz tłumniej maszerują w obronie polskiej Polski, atakują każdego, kto wygląda choć trochę nie tak jak typowy Polak i jacyż są z siebie dumni. Ich marszowy krok dudni coraz donośniej. Idą, niosąc ze sobą tony sloganów o prawdziwym patriotyzmie, kultywując to wszystko, co zupełnie się nie mieści w uniwersalnym systemie etycznym. Ale co tam! Im wolno, bo Bóg ”tego chce”, bo tak im wmawia PIK, bo oni wiedzą lepiej, co dla polskiego narodu dobre.

„Środkami naszej działalności czynimy pracę formacyjną w duchu narodowym i katolickim, aktywną i szeroko prowadzoną walkę z zagrożeniami narodu i Kościoła, a także żywe uczestnictwo w życiu politycznym i społecznym”.

Jeszcze do niedawna wielkim duchem Młodzieży Wszechpolskiej był Jacek Międlar. Fajnie było mieć w swoich szeregach kogoś w sutannie, co to szedł na czele każdego pochodu, wygłaszał płomienne mowy, organizował msze i był takim wspaniałym łącznikiem między Młodzieżą a Bogiem. Sytuacja chyba nieco się zmieniła, gdy Międlar wreszcie wyszedł z kościoła. Plotka głosi, że była to jego samodzielna decyzja, bo jednak przełożeni usiłowali go zatrzymać. No nic, Międlar przestał być księdzem i teraz chłopina ciężko pracuje, by znowu być taki ważnym, taki niezastąpionym dla swoich. Kilka dni temu znowu został zatrzymany na lotnisku w Wielkiej Brytanii. Władze tego kraju uznały, że takiego oszołoma nie chcą u siebie, nawet gdy wpada tylko na kilka godzin. No cóż, antymuzułmańska manifestacja organizacji Britain First w Birmingham odbyła się bez jego udziału, za to wrócił sobie pan Jacek w glorii do Polski i może uda mu się odzyskać status gwiazdy Młodzieży Wszechpolskiej. Międlar nie próżnuje. Produkcja na Twitterze kwitnie, założył też portal wPrawo.pl, gdzie rozwija skrzydła nacjonalisty i miłośnika fobii wszelakich. Wiem jedno, ależ ten Pan Bóg musi ręce załamywać, że ktoś taki wyciera sobie nim usta. Tylko współczuć Bogu takiego wyznawcy.

„Naszą wspólną pracą dążymy do zbudowania katolickiego państwa narodu polskiego, państwa stanowiącego filar europejskiej cywilizacji łacińskiej”. *

Młodzież Wszechpolska już jest symbolem pisowskiej Polski. Młodzi, tacy piękni i zadbani w swej polskości. Biorą z historii, życia, norm etycznych tylko to, co uda się przerobić na własną, nacjonalistyczną papkę. Rozśpiewani, głośni, przekonani, że są siłą narodu, jedyną polską prawdą. Są wielcy, są wspaniali, są dumą pisowszczyzny i Polskiej Instytucji Kościelnej. Dla mnie są zagrożeniem wolnej myśli, państwa otwartego na każdą inność. Są zaprzeczeniem wszystkiego, co stanowi uniwersalną, ponadczasową wartość człowieka. Mam nadzieję, że już niebawem PiS i PIK na własnej skórze poznają skutki działań ich ukochanej Młodzieży. Życzę im tego z całego serca.

Tamara Olszewska

* wyróżnione kursywą cytaty to deklaracja ideowa Młodzieży Wszechpolskiej.

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

11
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
5 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
baboonGrazynaTomaszIlona55invictus Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiśnia
Wiśnia

Bardzo to smutne. Kiedyś w historii szczyciliśmy się państwem tolerancyjnym, a teraz stajemy się państwem wyznaniowym i ksenofobicznym. Zaściankiem Europy. Nie zapominajmy również o tym że jednym z założycieli i pierwszym szefem MW był Roman Giertych.

Maciek123454321
Maciek123454321

Od tego czasu jednak Giertych bardzo się zmienił. Proponuję chrześcijański gest wybaczenia. Jak mówi Pismo – „jeden nawrócony wart więcej od stu wiernych”

Ilona55
Ilona55

Zmienił się? W telewizji? Litości 🙂

Wiśnia
Wiśnia

Ten chrześcijański gest ma być tego rodzaju jak polskich katolików?

Sobiepan
Sobiepan

Cos niezbyt ciekawie mi sie widzi kazda kolejna miesiaczka kurdupla- (MW bedzie sie rozprawiac z KOD-erami, w miejsce Blaszczakowych sluzbistow). Potem wybory- (malo ze nie wiadomo KTO bedzie liczyl glosy) to dodatkowo ci „aktywisci” z wojskiem Maciory do lokali wyborczych beda wpuszczali TYLKO „prawidlowo myslacy” elektorat. W tej sytuacji szybko sie dogada Zachod ze Wschodem i na polecenie Unii wejda „Sily Pokojowe” z czwartym rozbiorem. Orban, w trosce o „bratankow” chyba nie bedzie kibicowal w tej sytuacji kurduplowi. ZGROZA !

Gekon
Gekon

Taa, SA i SS tez byly duma NSDAP. Tez polowaly na przeciwnikow politycznych. Nazisci do utylizacji!!!

invictus
invictus

Smutne, ale prawdziwe (niestety). Mam niprzeparte skojarzenia historyczne (nieodległe, bo z lat 30-tych i następnych XXw. Hitlerjugend, tak celnie zilustrowany w filmie Kabaret, przez słowiczy śpiew blondwłosego herubinka. Falanga hiszpańska – błogosławiona przez kościół, a wspierana czynnie przez Wermacht. Dalej, tak jak u nas w kryptach wawelskich (narazie pojedynczy pochówek) i w Niemczech (czczone pomniki i groby ofiar I wojny) także w Hiszpani (mauzolea frankistów lub nawet kościoły wotywne z kryptami). W II wojnę ś. i Hitlerjugend, i Wermacht wyruszający na front – błogosławili hierarchowie Puentując, podsumujmy co nam funduje partia „wodza z drabinki”: kult smoleński, kaczorjugend, rasizm oraz pogardę… Czytaj więcej »

baboon
baboon

@invictus – celne spostrzeżenia. niestety europa – ta zachodnia – w pogoni za pieniądzem i poprawnością polityczną, trochę zapomniała o swojej historii. kilka dni temu miałem przyjemność zaiwaniać ośmiorniczki – no dobra, to były śledzie – i piwo z moim kolegą z hamburga. gość w wieku – czterdzieści plus.. trwoga jest taka, że ich w szkołach nie uczyli o hitleryzmie, ani o tym skąd się druga wojna wzięła. niezłe, co? trochę mu przybliżyłem historię ubiegłego stulecia – tak od układu wersalskiego do kaźni berlina od armii sowieckiej i polskiej nieco pod czerwoną banderą, oraz pokazałem, że to co się teraz… Czytaj więcej »

Tomasz
Tomasz

Bardzo mi przykro, że mądry człowiek musi tak dużo czasu „tracić” na zajmowanie się hołotą, która głosząc bogoojczyźniane hasła jest jedynie grupą chuligańskich rozrabiaków. Hołotą ta znalazła sprzyjające środowisko „polityczne” i rozwija się, a nawet kwitnie niejako w moczu towarzysza Jarosława, który przywraca nam siłą i nachalną propagandą dawno skompromitowany system: cały naród z partią ( prowadzoną nieomylnie przez 1- szego Sekretarza Jarosława)

baboon
baboon

@Tomasz – takie scenariusze za czasów towarzysza Wiesława przerabialiśmy jakieś pięćdziesiąt lat temu. Teraz jest to samo, tyle że jest nowy towarzysz Wiesław o nieco innym imieniu, podobnym. Hasła są te same, tyle że pod egidą kk a nie towarzyszki PZPR, choć obecny układ nazwałbym Polska Zjednoczona PRawica, która z prawdziwą prawicą ma tyle wspólnego co ja z lotami kosmicznymi.

Grazyna
Grazyna

Pokazcie im wszystkim film „Ucieczka z Sobiboru” – to oboz do likwidacji Zydow pod wschodnia granica Polski, oboz malo znany, bo po ucieczce wiezniow w 1943 roku zostal przez Himmlera zamkniety, moze wtedy cos sie w tych otumanionych umyslach obudzi