Morawiecki mówił: „Latem wirusy są słabsze”. Liczba zachorowań na koronawirusa rośnie, a premier milczy

Wyrok w sprawie wyborów kopertowych! "Decyzja zlecająca Poczcie Polskiej przygotowanie wyborów była nieważna"!

W czasie, gdy toczyła się kampania wyborcza, premier Morawiecki uspokajał. Rząd panuje nad koronawirusem, można spokojnie luzować wszystkie obostrzenia, bo wychodzimy z najgorszego, nie ma się czego bać, bo latem wirusy grypy i właśnie koronawirusa są zdecydowanie słabsze.

 

Dzisiaj, gdy od kilku dni ilość zachorowań ostro idzie w górę, jakoś pan premier milczy.

Andrzej Sośnierz, poseł z Porozumienia, nie ukrywa w rozmowie z TVN24, co sądzi o „walce” rządu z epidemią. Według niego jesteśmy zupełnie bezradni.


Nie zrobiono nic, by tłumić ogniska koronawirusa, zaniedbano odpowiednie przygotowanie procedur epidemiologicznych, szczególnie jeśli chodzi o „przygotowanie „wydolnej sieci testowania” i systemu zbierania wymazów”, zbyt szybkie odejście od reżimu sanitarnego pozwoliło Polakom „zdemobilizować się”, co wpływa w ogromnym stopniu na wzrost zachorowań.

 

Oczywiście, Sośnierz wie, że nie można trzymać Polski zbyt długo w stanie zamrożenia, bo tego nie wytrzyma nasza gospodarka, jeżeli jednak „w ten sam sposób jak zimą i wiosną będziemy przygotowywać się do ewentualnej kolejnej fali epidemii, to źle wróży”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

No panie premierze! Gdzie pan się podział? Jaką bajeczkę opowie nam pan dzisiaj?

Tamara Olszewska

Źródło; gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
ZwinkaIrenaHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Poszli na wybory tłumnie
I wracają teraz w trumnie.
Mięso armatnie spisało się znakomicie. Licznie wzięli udział w szturmie, mury zdobyte a i żołdu dłużej płacić nie trzeba. Diabeł z ogarka też zadowolony. Niby i tak by ich przyniesiono na ostatni przystanek, ale po co czekać? Często słyszy się na pogrzebach: „Mógł jeszcze pożyć, ale skoro Bóg go wzywa…. Teraz Boga zastąpił premier i to on ich wzywał na wybory. „Mogłem jeszcze pożyć, ale kazali głosować”

Zwinka
Zwinka

A niech żyją jak najdłużej i przekonają się na własnej skórze, jak zostali wykiwani. I dobrze im tak. Trzeba było myśleć, a jak się tego nie potrafi, posłuchać kogoś mądrzejszego.

Irena
Irena

” Znawca z Bozej laski ” ….plecie trzy po trzy….robi z geby cholewe …..a konsekwencje TRAGICZNE !!!