Morawiecki otwiera kolejne drogi, ale „zapomina” powiedzieć o wkładzie UE w ich powstaniu

Morawiecki otwiera kolejne drogi, ale „zapomina” powiedzieć o wkładzie UE w ich powstaniu

„Widzieliście kiedyś wkur…ną Unię Europejską? No to macie. Trudno się zresztą dziwić – chwalić się cudzym, w dodatku krytykując darczyńcę – nieładnie, panie PMM” – skomentował na Twitterze były europoseł PiS Marek Migalski. Chodzi o list Komisji Europejskiej do ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego.

W liście, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, KE wytyka Mateuszowi Morawieckiemu, że otwierając nowe drogi, nie informuje, jaki był unijny wkład w ich powstaniu.

Oto jeden z przykładów – na odcinek drogi S8 między Warszawą a Białymstokiem przeznaczono z UE blisko 663 mln zł. Otwierając ten fragment w październiku tego roku, premier słowem się o tym nie zająknął.

 

„To niezwykle rozczarowujące i niepokojące, że bardzo istotne finansowanie unijne tych projektów nie było podkreślone w trakcie tych ceremonii” – napisano w liście KE. Podkreślono także, że na uroczystości nie zaproszono też żadnego przedstawiciela Komisji Europejskiej.

W komentarzach internauci przypomnieli m.in. słowa premiera: – „Przecież mówił, że Unia daje tylko na chodnik”.

bt

Źródło: rp.pl, Twitter

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
WaldemarGrzegorzBartMaciek123454321Zbyszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Sam buduje te drogi. Nikt mu nie pomaga.

Maciek123454321
Maciek123454321

PMM –
Codziennie – w trudzie i znoju
Pakuje Polskę do gnoju.

Bart
Bart

Zachowanie Morawieckiego – takie pisowskie. On już z tej choroby nie wyjdzie. Na zawsze pozostanie pisowskim kłamcą.

Grzegorz
Grzegorz

Wymaganie przyzwoitości od Morawieckiego (lub innej pisowacizny) jest dowodem naiwności.

Waldemar
Waldemar

PiS jak w ruskim porzekadle kombinuje, jak tu rubelka zarobić a cnoty nie stracić. Z jednej strony zażarta walka o każde euro w Brukseli, z drugiej – to wszystko my, a Unia wyremontowała nam jedynie chodniczki. Byłoby to może i zabawne, gdyby naszym kosztem Kaczyński nie przyprawiał nam w Europie dość ohydnej gęby.