Morawiecki napisał do nieżyjącego sędziego. „Może i dobrze, że los oszczędził ojcu obserwowania działań PiS”

Morawiecki pospieszył z powinszowaniami do nieżyjącego sędziego. Otrzymał dopowiedź: „Może i dobrze, że los oszczędził ojcu obserwowania działań PiS"

Gdyby żył, sędzia Józef Wieczorek miałby dziś sto lat i dlatego szef PiSowskiego rządu Mateusz Morawiecki postanowił przekazać mu okolicznościowe powinszowania. Nie pozostały bez odpowiedzi… „Może i dobrze, że los oszczędził ojcu obserwowania działań PiS, tak przypominających najgorsze wzorce późnego PRL” – napisał do premiera Andrzej Wieczorek syn zmarłego w 1996 roku prawnika, znanego w swoim czasie z wielkiej niezależności.

 

To, że określenie Bartłomieja Sienkiewicza „państwo polskie istnieje teoretycznie” zamanifestowało swoją aktualność po prawie pięciu latach rządów PiS-u akurat w związku z 100. rocznicą urodzin mojego Ojca – wydaje mi się być chichotem historii” – napisał do Morawieckiego Andrzej Wieczorek i zarysował sylwetkę nieżyjącego Ojca.

Ojciec został w czasach „Solidarności” pierwszym prezesem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Do dziś podlegli mu wtedy sędziowie wspominają Jego pryncypialną postawę wobec nacisków władzy, przed którymi ich bronił.

 

W związku z jego „niedyspozycyjnością”, czyli zbyt małą ilością wyroków skazujących działaczy opozycji w czasie stanu wojennego, został w styczniu 1984 r. zastąpiony przez Romualda Soroko. Prawą ręką nowego prezesa został sędzia Andrzej Kryże skazujący działaczy opozycji demokratycznej w czasach PRL”.

Autor listu do premiera odwołał się do książki prof. Adama StrzemboszaSędziowie warszawscy w czasie próby 1980-88”, w której profesor opisał zarówno postać sędziego Wieczorka, jak i „demontaż warszawskiego Sądu Wojewódzkiego, w którym sędzia Kryże uczestniczył”. Jego działania „nie przeszkodziły Pańskiej Partii w promowaniu sędziego Kryże” – podkreślił Andrzej Wieczorek.

Przypomniał, że „po przejęciu przez PiS władzy Kryże został sekretarzem, a potem nawet wiceministrem sprawiedliwości w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego (2005-07). W 2007 r. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił jego kandydaturę do powołania na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Krajowa Rada Sądownictwa odrzuciła ten wniosek. Później Zbigniew Ziobro mianował Andrzeja Kryże prokuratorem Prokuratury Krajowej”.

Autor listu do szefa PiSowskiego rządu zwrócił uwagę na to, że „z tej perspektywy również kariera pana prokuratora Stanisława Piotrowicza w państwie rządzonym przez Pana formację jawi się jako nieprzypadkowa – jest po prostu logicznym następstwem jego dyspozycyjności dla władz PRL, bo gwarantuje i Wam jego pełne oddanie”.

„(…) Ojciec byłby zdruzgotany prowadzoną dziś nagonką na sędziów i tym, jak Pańska formacja niszczy fundamenty państwa prawa” – napisał syn nieżyjącego od lat prawnika.

/j/

Źródło: OKOpress

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MajaGadChermesAntoniAndrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Andrzej

Ciekawe, jak pan premier przekuje odpowiedź pana Wieczorka na kolejny sukces partii rządzącej?

Gad
Gad

Umarli z grobu powstaja ???

Antoni
Antoni

Pewnie uruchomią IPN, CBA, ABW Policję i Prokuraturę aby zdyskredytować ojca i syna. Bez watpienia dołączy się do tego szczujnia pod nazwą TVPiS i prawicowe media.

Chermes
Chermes

No dobrze, ale ciekawi mnie czy premier Morawiecki już wysłał życzenia długich lat w szczęściu i zdrowiu, z okazji ukończenia 70 roku życia, Lechowi Kaczyńskiemu?

Maja
Maja

A mnie ciekawi, kto pierwszy wyśle „Sto lat” Kornelowi Morawieckiemu.