Czy koronawirus zmusi rządzących do przesunięcia wyborów prezydenckich?

Dworczyk o możliwości wprowadzenia całkowitego lockdownu: „Nie wykluczamy żadnego scenariusza"

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”, zapytany o wpływ koronawirusa na wybory prezydenckie odparł, że „on już wpływa”.

 

Jest tematem kampanii. Mniej przebijają się inne komunikaty. Nie do zaakceptowania byłaby sytuacja, w której koronawirus uniemożliwiłby wzięcie udziału w wyborach znacznej części społeczeństwa – podkreślał Dworczyk.

Gdyby rozwój wirusa nastąpił tak jak we Włoszech i objął np. całe województwo, a w kwarantannie byłyby całe gminy, to musielibyśmy wprowadzić stan klęski żywiołowej i przełożyć wybory prezydenckie-. Przypomnijmy, że w Polsce są one zaplanowane na 10 maja.

 

Jednocześnie polityk zapewnił, że rząd stara się przygotowywać na wszystkie, także te gorsze scenariusze. – Trzeba zakładać, że liczba chorujących w Polsce będzie wzrastała. Wszystkie instytucje na wielu poziomach muszą mieć przećwiczone procedury minimalizujące liczbę zachorowań – tłumaczył Dworczyk w „DGP”.

W Polsce potwierdzane są kolejne zachorowania. Zanotowano już 18. przypadek zarażenia wirusem korona. W całej Europie notowane są kolejne potwierdzone zakażenia. W Niemczech liczba chorych przekroczyła już 1100.

mpm

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
10 marca 2020 10:43

Od początku twierdzę, że koronawirus jest prezentem dla Kaczyńskiego i wykorzystają, żeby wprowadzić stan wyjątkowy. A w trakcie tegoż stanu mogą zrobić absolutnie wszystko – ze zmianą konstytucji włącznie. Wszystko pod szyldem „dla Polaków, w trosce o Polaków”, I co ważne, hierarchowie kościelni pobłogosławią poczynania Kaczyńskiego. A co, Piłsudski mógł przeprowadzić zamach stanu to i Kaczyński może.

Nie chcę być złym prorokiem, ale po ogłoszeniu stanu wyjątkowego dopiero się zacznie zaciskanie nam pętli na szyjach.

Marek
Marek
11 marca 2020 00:06
Reply to  Jantar

Stan wyjątkowy już został wprowadzony i to przy aprobacie „opozycji”. Już teraz na mocy „spec ustawy” zakazano zgromadzeń. Już teraz są aresztowania i zastraszania „bo ktoś kichnął” i może mieć wirusa (5 godzin czekania w samochodzie na karetką, serio? k..). Już teraz sprawdzane są granice i zbierane dane o tym kto z kim jeździ i pozostaje w kontaktach towarzyskich, jaką mamy gwarancje, że tych danych nie skopiuje i nie użyje inna służba? Już teraz policja ma „odwiedzać i sprawdzać” objętych „kwarantanną. Już teraz „minister zdrowia” zamiast tłumaczyć i doradzać straszy karami za złamanie kwarantanny. I ostatnia ciekawa „przypadkowa” zbieżność, że „potwierdzony” przypadek znalazł się po przegłosowaniu ustawy a nie przed.

Jantar
Jantar
11 marca 2020 11:01
Reply to  Marek

Przy Kaczyńskim rządzącym z tylnego siedzenia nie ma żadnej pewności, że tych danych nie wykorzystają służby już po fakcie. A trwanie plagi koronawirusa przewidują do lipca. Wybory mają być w maju. Żeby zmienić termin lub odwołać, musi być oficjalnie wprowadzony dekretem prezydenckim stan wyjątkowy. I na pewno to zrobią.

Póki co wszystko to, co wymieniasz w swoim poście, jest zrozumiałe dla ochrony społeczeństwa. Jednak powinni też tłumaczyć zagrożenia. Tylko znowu co te wszystkie działania dadzą, skoro szkoły są normalnie czynne, bo dzieci w rekolekcjach mają uczestniczyć, a Episkopat zamiast zawiesić wszystkie msze, rekolekcje, drogi krzyżowe, etc, wprowadza ich jeszcze więcej i chce, żeby Polacy chodzili do kościołów się modlić, bo „tylko modlitwa może ochronić przed wirusem, którego zresztą nie ma, bo został wymyślony”.

Marek
Marek
11 marca 2020 14:45
Reply to  Jantar

U tu dochodzimy to sedna czyli jak chronić społeczeństwo w ustroju demokratycznym. Dla mnie trzymanie kogoś w samochodzie przez 5,5h bo może mieć wirusa to nie jest właściwa droga. Bezterminowe trzymanie kogoś w zamknięciu bez badania bo miał kontakt też nie.
Ale najważniejsze jest zaufanie do służb państwa, że działają dla społeczeństwa a nie partii. Ja takiego zaufania nie mam, dlatego każde działanie służb odbieram jako działanie negatywne. Służby, głównie dotyczy to policji, zapracowały na taki brak zaufania w przeszłości i teraz zbierają tego efekty.
A najsmutniejsze jest to, że jak pis odpowiednio zagra to wygra dzięki temu wybory bo polakom (celowo z małej) podobają się takie totalitarne metody zarządzania kryzysem.

„Kto dla odrobiny bezpieczeństwa rezygnuje z odrobiny wolności, nie zasługuje na żadną z nich i ostatecznie straci obie”.

Maciek123454321
Maciek123454321
10 marca 2020 13:58

Z punktu widzenia PiS-u przesunięcie wyborów jest złym rozwiązaniem. Każdy tydzień przynosi spadek notowań dla maliniaka, a ostatnie wydarzenia tylko te spadek przyspieszają. Dla nich najlepiej byłoby wybory przeprowadzić teraz, póki jeszcze maliniak ma trochę przewagi, choć sumą głosów czworo kandydatów już go przykrywa,

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
11 marca 2020 10:24

Jeśli wprowadzą stan wyjątkowy, to żadnych wyborów w ogóle nie będzie. I pozamiatane. Ten cholerny wirus trafił im się jak ślepej kurze ziarno.

Maciek123454321
Maciek123454321
11 marca 2020 17:00

Nie wprowadzą, droga Koleżanko. Żeby coś takiego wprowadzić, to trzeba mieć jaja, przynajmniej takie, jak Jaruzelski. Nasz koronakonus już od dawna jaj nie ma, o ile w ogóle kiedyś je miał. To tchórz ukrywający się za stadem ochroniarzy. Stara zrzędząca pierdoła wysługująca się szmatami w rodzaju dudy, błaszczaka i szydło. Jedyny chłop z jajami w tym towarzystwie to Banaś. Łobuz – to prawda, ale jaja ma. Stan wyjątkowy trzeba ZORGANIZOWAĆ, a wojskowych, którzy potrafiliby to zrobić, Antek Dwa Wybuchy wywalił z armii. I teraz przyjeżdża ten głównopierdzący generał, i przywozi chorobę. No jaja jak berety. Wg mnie ten wirus to gwóźdź do trumny PiS-u.