„My na pewno tego nie poprzemy”. Porozumienie Gowina zdecydowanie przeciwko zniesieniu 30-krotności

Sąd odmówił rejestracji partii Jarosława Gowina

Porozumienie Gowina zapowiedziało, że zagłosuje przeciwko zniesieniu 30-krotności. Stanowisko partii przedstawił prof. Wojciech Maksymowicz, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

 

Maksymowicz odniósł się do tematu w TOK FM. „Nie wiem, dlaczego PiS to zrobił, nie jestem socjologiem czy politologiem. Jesteśmy tuż przed finalizacją prac nad umową koalicyjną. Lepiej wszystkie wątpliwości rozwiać wcześniej niż później” – przyznał polityk. Wiceminister przyznał przy tym, że również jego partyjni koledzy są przeciwko pomysłowi PiS. „Jeżeli doszłoby do głosowania, to wszyscy posłowie Porozumienia zagłosują przeciwko temu. To jest jednoznaczne stanowisko” – dodał.

Zdaniem Maksymowicza likwidacja 30-krotności stanowi przejaw osłabienia przedsiębiorczości. „Musimy rozkręcić naszą gospodarkę, jakoś ją stymulować. A osłabianie przedsiębiorczości nie pomaga. Gdyby doszło do takiego ruchu, to byłoby nowe zobowiązanie, odłożone w czasie. Nie byłoby kłopotów, gdyby była pewność, że te środki będą kiedyś do wyjęcia. Są ogromne wątpliwości, sam ZUS je ma” – stwierdził.

 

W podobnym tonie wypowiedzieli się politycy Porozumienia, którzy zostali przepytani przez redaktorów Gazeta.pl. „Zakładam, że to jest wrzutka polityczna. My na pewno tego nie poprzemy, bo za daleko to wszystko poszło. Dość długo zastanawialiśmy się, o co chodzi i nie mamy pojęcia. Czy to jest efekt burdelu? Wie pan, jak to działa? Tam w PiS-ie mają zebrane in blanco podpisy tych najbardziej zaufanych pod ustawami. Jak coś komuś przyjdzie do głowy, to pisze projekt i załącza te podpisy” – powiedział w portalu gazeta.pl anonimowy przedstawiciel partii.

PiS raczej nie znajdzie poparcia dla tego pomysłu wśród innych partii. Naprawdę nie kumamy, o co chodzi. To jest sytuacja, która nic nie daje poza zaognieniem. Rzecz idzie o jakieś 5 mld zł. O co może chodzić? Przecież jesteśmy po wyborach, a retoryczna figura zbilansowanego budżetu nie jest warta takiej chryi” – dodał ten sam polityk.

Akcja PiS – według domysłów internautów – może stanowić ustawkę przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Na krótko przed wyborami ustawa ma zostać zawetowana przez Andrzeja Dudę, aby pokazać jego niezależność i dobrą wolę.

Niezależnie od motywów, jakie przyświecają PiS, partia chce przeforsować zmiany i namówić do ich poparcia swoich koalicjantów. Więcej na ten temat powiedział Jacek Sasin. „Chcemy przegłosować tę ustawę poselską, bo to trzeba wyraźnie podkreślić, to nie jest projekt rządowy, poselski PiS, chcemy przegłosować wspólnie z naszymi koalicjantami ze Zjednoczonej Prawicy i będziemy o tym rozmawiać, również przekonywać naszych koalicjantów z Porozumienia, wicepremiera Gowina, że warto to rozwiązanie poprzeć, bo koniec końców ono będzie dobre” – przyznał Sasin.

/nt/

Źródła: tokfm.pl, gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
WaldemarZbyszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Warto kibicować temu konfliktowi. Nagrodą będzie widok Gowina, z wdziękiem kulącego ogon pod siebie.

Waldemar
Waldemar

Kolejne strzelanie focha i grymaszenie lidera partyjnej kanapy. Bez PiS Gowin i jego partia nic nie znaczy, jasna sprawa. Z kolei Kaczynski po ostatnich wyborach musi się bardziej z Gowinem liczyć, fakt. Jest to więc układ transakcyjny, a cenę poznamy pewnie niebawem.