„Myślę, że Polacy zaczną się dusić w państwie policyjnym”

Prof. Modzelewski o ustawie degradacyjnej – odwaga hieny cmentarnej

A takie właśnie państwo szykuje Polsce PiS – uważa prof. Karol Modzelewski, działacz opozycji w czasach PRL. – „To, czy zwierzchnikiem sądów – mimo że i w jednym, i w drugim wypadku rządzić będzie polityk – będzie prezydent, czy prokurator generalny, to jest różnica bardzo istotna. To jest istotna różnica ustrojowa, która czyni w wypadku prokuratora generalnego państwo policyjne z naszego kraju” – podkreślił Modzelewski w TVN 24.

Według profesora, przykładem państwa policyjnego jest zachowanie Zbigniewa Ziobry po ujawnieniu przez media sprawy śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie. – „Minister Ziobro wtedy podjął się oczyszczania policjantów winnych śmierci tego człowieka na torturach, dobrze wypracowaną, wypróbowaną w komunistycznej propagandzie metodą oczerniania ofiary”.

Pytany, jakie sądy szykuje PiS, odpowiedział: – „Ustawy o sądownictwie mają sądy niezawisłe przekształcić w marionetkowe. Przepraszam za to, mówię po prostu otwartym tekstem, bo wydaje mi się, że nie ma co się bawić w ciuciubabkę”. Prof. Modzelewski uważa, że prezydent powinien zawetować ustawy, którymi teraz zajmuje się sejmowa komisja sprawiedliwości. – „Jeżeli chce zachować chociaż minimum konsekwencji i nie chce ustąpić z tej walki o jakiekolwiek własne znaczenie, nie chce się dać ponownie sprowadzić do roli Adriana, to musi zawetować” – powiedział.

Przypomniał, że Andrzej Duda w lipcu nie zawetował ustawy o sądach powszechnych. – „A sądy powszechne to jest trzon niezawisłego sądownictwa i minister Ziobro, prokurator generalny rządzi w nich, robi w nich demolkę personalną, taką, jaką chce i przekształca je w sądy zawisłe tym sposobem. To jest bardzo złe. Ja, który uczyłem się prawa karnego, a postępowania karnego uczyłem się nie na uniwersytecie, tylko na salach sądowych jako oskarżony, dobrze pamiętam z własnego doświadczenia, że prokuratura, podobnie jak bezpieka i milicja, to są organy ścigania. To nie jest wymiar sprawiedliwości, to są organy ścigania, czyli człony systemu represyjnego, policyjnego”.

Prof. Modzelewski uważa, że zmiany w sądach pod dyktando prokuratora generalnego oznaczają „wprowadzenie państwa policyjnego”: – „To jest ten stan docelowy, do którego cały ten ciąg zmierza”. Pytany, czy Polacy zaczną się dusić w państwie policyjnym, jeśli się znajdą w takim stanie, odpowiedział: – „Myślę, że zaczną, ale nie od razu. Dlatego, że nie wiemy, w jakim zakresie i w jakich okolicznościach, to policyjne instrumentarium, czyli instrumentarium represji wobec obywateli, będzie używane. Na pewno będzie używane wobec poprzednich ludzi, poprzednich ekip. To, moim zdaniem, mają zagwarantowane” – stwierdził były opozycjonista.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
GekonPlus ujemnysmętekZwinkaantyuzurpator Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysiek
Krzysiek

Pan Profesor ma rację.
Właśnie idę do Magistratu w Normalnym Kraju złożyć podanie o nadanie Obywatelstwa.
Mamy jeszcze możliwość. Nie wiem jak długo.

Gekon
Gekon

Biorąc pod uwagę twoją ortografię, to strata niewielka. Jaki to kraj?

antyuzurpator
antyuzurpator

Profesor Modzelewski nie zdążył dopowiedzieć wprost, otwartym tekstem, że zerowe ustawy przesuwają sądownictwo z obszaru wymiaru sprawiedliwości do organów ścigania. Wymiar sprawiedliwości jest już pustą skorupą, nie zawiera żadnych instytucji. Sądy już od jakiegoś czasu były organami ścigania potencjalnie, za sprawą wspólnego najwyższego kierownictwa z prokuraturą, ale teraz stają się nimi funkcjonalnie.
Profesora Modzelewskiego uważam za jednego z najmądrzejszym ludzi w Polsce. Pamiętam jego wypowiedzi z lat 80-81, gdy celnie komentował działania władz, punktując szczegóły niewidoczne na pierwszy rzut oka, a przede wszystkim trafnie przewidywał kolejne posunięcia aparatu państwa.

smętek
smętek

Gdyby Pan Profesor wyraźnie powiedział co się stanie, wylałyby się na Niego wiadra brudów. Pan Profesor liczy na inteligencję rodaków.

Zwinka
Zwinka

Beneficjenci tzw, „dobrej zmiany” ( zarówno co od 500+ jak i wszelkiej maści misiewicze ) jeszcze długo nie będą się dusić w państwie policyjnym, chyba że z uciechy, jak to się ONYM dokopuje. Profesor dobitnie podkreślił, jak rachityczne jest w społeczeństwie myślenie kategoriami PAŃSTWA, dlatego użył zwrotu bezpośredniego.
Sprężyny nie da się jednak naciągać bez końca. W końcu odwali i może naciągaczowi uszkodzić szczękę.

smętek
smętek

Wypowiedzi Pana Profesora mądre, jak zawsze. Rodacy są przekonani, że jeśli mściwy prokurator generalny/minister sprawiedliwości będzie niszczył ludzi poprzedniej władzy, to bardzo dobrze. Ale przyjdzie taki czas kiedy tych wymyślonych wrogów z PO i PSL zabraknie, wtedy zajmie się Polakami-Szarakami. Tak było w Rosji Stalina. Zawsze musi być wróg i trzeba mu odebrać możliwość udziału w życiu publicznym.

Plus ujemny
Plus ujemny

Pan profesor jest niepoprawnym optymistą.
Powinno się wydać, póki to możliwe, wybór donosów które rodacy przesyłali władzom stalinowskim.
Teraz będzie znacznie ciekawiej – bo większe pieniądze są do przechwytywania.
A więc dobry donosik może ustawić rodzinę na kilka pokoleń do przodu.
.