Na 100-lecie niepodległości Pałac Kultury i Nauki wyleci w powietrze?

Na 100-lecie niepodległości Pałac Kultury i Nauki wyleci w powietrze?

Słuchając wiceministra obrony Bartosza Kownackiego, można wszystkiego się spodziewać. Pytany przez Konrada Piaseckiego w Radiu Zet o plany rozbiórki Pałacu, Kownacki powiedział zupełnie serio: – „Jeżeli tylko będzie zgoda na zrobienie tej dobrej rzeczy, to możemy podjąć się tego zadania. Nie powinno być problemu. Na 100-lecie niepodległości byłby to fajny prezent dla nas wszystkich”. Przyznał, że saperzy daliby radę zburzyć Pałac Kultury i byłyby to „fajne ćwiczenia”.

Kownacki tłumaczył, że należy budować „prawdziwą politykę historyczną”, a on osobiście w miejscu Pałacu Kultury najchętniej widziałby „city biznesowe”, gdzie zmieściłoby się kilka wieżowców. Nie koniec na tym, wiceminister oświadczył, że na zburzeniu Pałacu Kultury w Warszawie by nie poprzestał. Wyburzyłby także byłby biurowiec Metropolitan na pl. Piłsudskiego.

Trzeba przyznać, że pomysł z rozbiórką nie jest nowy. Mówił o tym także Radosław Sikorski, wówczas minister spraw zagranicznych, a warszawski ratusz przygotował nawet wycenę. Okazało się że sama rozbiórka to wydatek około 900 mln zł. Nikt nawet nie próbował oszacować, ile będzie kosztowała przeprowadzka kilku teatrów, kina, basenu, Muzeum Techniki, wszystkich pracowni Pałacu Młodzieży, siedziby Polskiej Akademii Nauk i setek pomniejszych podmiotów, które dziś zajmują lokale w PKiN. Później raczej do pomysłu tego nie wracano, aż tu naraz wicepremierzy Mateusz Morawiecki i Piotr Gliński przyznali, że czemu nie… Ich zdaniem, 100-lecie niepodległości byłoby ku temu dobrą okazją.

Załóżmy jednak, że są to jedynie słowa „pod publiczkę”, bo łatwo mówić o zrywaniu z komunizmem, trudniej o konsekwencjach i kosztach takiego przedsięwzięcia. Fachowcy przewidują np. co najmniej 3 do 6 miesięcy totalnego paraliżu centrum stolicy, bo jak ostrzegają Pałacu nie da się zburzyć ot tak… W Warszawie nie ma maszyn, które sięgnęłyby tak wysoko, a wysadzenie obiektu w powietrze byłoby operacją niezwykle skomplikowaną, kosztowną i niebezpieczną dla okolicznych mieszkańców. Przypominają, że Pałac Kultury ma ponad 230 metrów wysokości. Trudno na oko oszacować, ile może ważyć – mówią. Wiadomo natomiast m.in., że zbudowano go z ponad 40 milionów cegieł i 26 tysięcy ton stali.

Gdyby jednak słowa zamienić w czyny, w centrum Warszawy powstałby gigantyczny plac, na którym robotnicy przez wiele miesięcy, piętro po piętrze, demontowaliby jedną z najwyższych konstrukcji w Polsce. Codziennie przez miasto przejeżdżałyby szpalery ciężarówek wywożących gruz. Same cegły i stal to 5,5 tysiąca przejazdów wielkich 4-osiowych ciężarówek. Chyba nie ma dziś w Polsce człowieka, który potrafi ocenić, jakie korki spowodowałoby to w centrum miasta. Można zakładać, że byłaby to katastrofa komunikacyjna.

Po co to wszystko? Chodzi o to, żeby pozbyć się jednego z symboli miasta, obiektu, który nawiasem mówiąc w 2007 r. został wpisany na listę zabytków i jest tak samo kojarzony z Warszawą, jak pomnik Syrenki czy Zamek Królewski. Gmachu, który dla większości warszawiaków jest częścią ich pamięci. To, że został zbudowany w czasach, gdy w Polsce budowano socjalizm, nie powinno być powodem jego zburzenia – mówią warszawiacy. Na tej samej zasadzie powinien być wyburzony Mariensztat, Muranów czy wiele innych osiedli – wskazują i dodają, że skoro po latach „oswojono” gmach Komitetu Centralnego, to równie dobrze można zostawić w spokoju Pałac Kultury.
(Źródło: naTemat)

/p/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

15
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
3 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
PawełKrzysiekbartMaciek123454321Waldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Politykę (i propagandę) historyczną prowadzą reżimy, dobierając fakty w zależności od aktualnej potrzeby chwili. Normalne państwa demokratyczne historii NAUCZAJĄ.

bart
bart

W imieniu mojej rodziny – inteligencja o korzeniach ziemiańskich, w PZPR, w przeciwieństwie do pis, nie było nikogo – chciałem powiedzieć, że Pałac polubiliśmy i bardzo się do niego przywiązaliśmy.
Czy Kownacki, jak go słuchacie albo na niego patrzycie, nie wydaje się Wam upośledzony? Myśli wyraźnie wolno i z ogromnym wysiłkiem, spojrzenie wskazuje, że nie wszystko, co się do niego mówi, dociera do mózgu. Cwaniak z tego Maciarewicza – jak trzeba powiedzieć coś tak durnego, że nawet Antoni nie da rady, to wysyła Kownackiego.

wiesław
wiesław

Wystarczy nadąć „przechodni” patronat Lecha Kaczyńskiego a ta wizytówka stolicy pozostanie nienaruszalna

Zwinka
Zwinka

A z leja po bombie wyrośnie, jak Feniks z popiołów, Wielki Pomnik.

Andrzej
Andrzej

Nie jestem warszawiakiem ale skoro co poniektórzy też „niewarszawiacy” chcą się pozbyć symbolu stolicy, to proponuję równocześnie zniszczyć do fundamentów trasę WZ, trasę łazienkowską, cały MDM, odbudowaną Starówkę i powrócić do wyglądu Warszawy w ruinach. Wymienione budowle to sa przecież same pomniki „komuny”.

Mordazdradziecka
Mordazdradziecka

Powinni siebie wysadzic w powietrze. Dworczyk prawie by to zrobil.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Niech oni się od Pajaca odflitują! Pajac, Pekinem zwany jest nasz i wara im od niego. I ciekawe, za co będą naprawiać drogi rozwalone przez te kolumny ciężarówek, bo funduszy unijnych już nie będzie.

Dodo
Dodo

Moj wujek, oficer AK, odznaczony Virtuti Militari, byl architektem, bardzo aktywnie wspolpracujacym z prof. Zachwatowiczem przy odbudowie Starego Miasta w Warszawie, w latach pozniejszych generalnym projektantem Pracowni Konserwacji Zabytkow, zagadniety kiedys przeze mnie o PKiN, stwierdzil, ze budynek ten nalezy tak samo do Warszawy i jej historii jak inne, najwazniejsze zabytki, pelniac przy tym wiele waznych spolecznie funkcji. Jego zburzenie byloby zbrodnia, podobnie jak zburzenie MDM-u, czy tez innych budynkow wybudowanych przed 1989 r.

Plus ujemny
Plus ujemny

To ten sam facet co chciał uczyć Francuzów jedzenia widelcem.
Ciekaw jestem ile sobie policzy za taką ekspertyzę.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Podejrzewam, że bardziej chodzi o zamknięcie placu PRZED Pałacem, żeby uniemożliwić manifestacje Szarych Obywateli na miejscu wielkiej ofiary Pana Szczęsnego.

Maciek123454321
Maciek123454321

To jest bardzo prawdopodobne. Jakiś remont, przeróbka, cokolwiek, byle oddzielić płotem. A może jaśnie PISuar wzorem pl. Piłsudskiego „upaństwowi” też pl. Defilad?

Waldemar
Waldemar

Znakomity pomysł, tylko ja bym wolał, by zajeto się sprawami nieco bardziej skomplikowanymi niż wysadzanie Pekinu. Choćby tak prozaiczną sprawą jak czekanie w szpitalnym SOR na lekarza. Ostatnio razem z żoną pobiliśmy nasz poprzedni rekord – 16 godz.

Paweł
Paweł

Szpital w Warszawie? Jeśli tak, to który?

Zwinka
Zwinka

Ciekawe, kto tam u nich jest od celowania pacynami błota ( to eufemizm ) w wentylator w chwilach, kiedy trzeba odwrócić uwagę od cuchnących skarpet ?

Krzysiek
Krzysiek

Zgodzę się na start rakiety PKiN, ale po wsadzeniu do środka prezesa i całej jego szalonej ekipy kosmitów, palącej mój dom rodzinny – Polskę. Czy mogę nacisnąć guzik ? please …