Na przekór wszystkim i wszystkiemu…

Dar pandemii, czyli Donald i wirusy

Donald Trump będzie przez najbliższe cztery lata 45 prezydentem Stanów Zjednoczonych!

I stało się! Szarlatan polityczny, cham i prostak, szaleniec – jak Donalda Trumpa nazywano nad Wisłą – zostanie zwycięzcą wyborczego maratonu w Stanach Zjednoczonych. Na Gwiazdkę z woli elektorów Donald Trump zostanie prezydentem elektem, aby 20 stycznia 2017 roku na schodach Kongresu złożyć przysięgę, która będzie ostatnim akordem objęcia władzy w najpotężniejszym państwie świata.

To musiał być prawdziwy kubeł zimnej wody na głowę jego konkurentki, Hillary Clinton. Miliony wydane na kampanię (na same reklamy telewizyjne jej komitet wydał blisko ćwierć miliarda dolarów, podczas gdy Trumpa niespełna czwartą część tej kwoty), dziesiątki wieców, słodkich uśmiechów, tysiące sweetfoci z potencjalnymi wyborcami, wielki sztab i wyciągnięte w pomocnym geście ręce celebrytów i wielu prominentnych… republikanów. Wszystko na NIC!

A Donald Trump? Ten samotny wilk, jeden przeciw wszystkim, człowiek znikąd, niewdzięczący się, nie ściskający się z każdym (nawet uścisk ręki dawkował, bo ma awersję do… zarazków), wręcz unikający bezpośredniego kontaktu, praktycznie pozbawiony pomocy Grand Old Party, której establishment uznał, że jest ona zbyt Grand i za Old na to, aby taki ktoś miał ją reprezentować i być godnym jej wsparcia. A tymczasem ten ktoś najpierw ograł w prawyborach republikański creme de la creme i z partyjną nominacją w kieszeni poooszedł w lud. Czarnym Amerykanom powiedział, aby zaryzykowali i głosowali na niego, bo co mają do stracenia? Latynosom, którzy nielegalnie przedostali się do Stanów zagroził deportacją. Amerykanów potraktował wybiórczo, zwracał się do tych, którzy mieli dosyć tego, co im fundowali eleganckie panie i eleganccy panowie z Waszyngtonu i innych ośrodków władzy.

A świat wstrzymał oddech… Giełdy zadrżały, a złoto podrożało. I dlaczego? Przecież są aż dwa miesiące, aby oswoić się z myślą, że w Białym Domu zasiądzie człowiek, który nie żył z wojny. On ma hotele i pola golfowe. A żeby hotele były pełne, a na polach golfowych golfiści wywijali kijami potrzeba pieniędzy i… spokoju. I ględzenie dzisiaj o zagrożeniach płynących z prezydentury Donalda Trumpa jest co najmniej nie na miejscu, bo wynika z własnego strachu, wynikającego z obawy przed nieznanym. Bo świat polityki nie zna Trumpa. Może, zanim powiesimy na nim wszystko, co tylko możliwe, warto wziąć na wstrzymanie. Bo tak, po prawdzie, to innego wyjścia nie ma. Oczywiście, świat, a z nim i Polska mogą się na prezydenta Trumpa obrazić. I co wtedy? Wszak wszyscy jesteśmy zgodni, że Stany Zjednoczone są światu (i Polsce) potrzebne, więc… Posłuchajmy, popatrzmy, starajmy się zrozumieć jego język, mowę ciała. Bo to jednak Donald Trump, a nikt inny będzie przez najbliższe cztery lata 45 prezydentem Stanów Zjednoczonych!

MJZ
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
32 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
marta
marta
9 listopada 2016 09:13

Wygrana Trumpa to legitymizacja populizmu.
Wygrała ignorancja, arogancja, chamstwo, głupota i wiele „izmów”. Cofamy się. Oczywiście odpowiednie instytucje w U S A będą hamowały szkodliwe zapędy Trumpa. Mają do tego potrzebne instrumenty. Jednak taki, a nie inny wybór ma symboliczne znaczenie. Coś się przełamało. Głos rozsądku to wołanie na pustyni. Smutny poranek, chociaż się tego spodziewałam. Równie smutny, jak rok temu po wyborach u nas.

Marek
Marek
9 listopada 2016 12:43
Reply to  marta

Myślę, że to, co Pani napisała jest bardzo aroganckie i tak trochę trąci socjalizmem, a może nawet komunizmem. Margaret Thatcher powiedziała kiedyś: „Socialists don’t like ordinary people choosing, for they might not choose Socialism.” Myślę, że Margaret Thatcher opisała trafnie Pani postawę, którą pozwolę sobie skrócić „Amerykanie zagłosowali nieodpowiednio”. Myślę, że Amerykanie, podobnie jak Polacy o rok wcześniej, wypowiedzieli się wyraźnie, kogo chcą mieć za prezydenta, jaki chcą mieć kongres i senat. A że to nie wybrali tak jak chcieli Panowie Tomasz Lis, Adam Michnik, etc., trudno. Zainspirowany dość zabawnym memem, chciałbym zasugerować, że niezadowoleni mogą przecież powielić wzorzec polski, zakładając CDD (Committee for the Defense of Democracy). Myślę jednak, że tego nie zrobią :-).

Zwykły Kowalski
Zwykły Kowalski
9 listopada 2016 16:54
Reply to  Marek

Nauczeni swoim doświadczeniem z ubiegłego roku, ludzie słusznie nazywają Trumpa szarlatanem, chamem, prostakiem i szaleńcem panie Marku.
Trudno żądać od ludzi trochę bardziej inteligentniejszych od przeciętnych „Misiewiczów”, by tego nie zauważyli oglądając nawet jedynie dzienniki telewizyjne. Ten „samotny wilk” – jak go Pan nazwał może i nie lubi obściskiwać się z każdym, ale kobietom tego już nie odmawia. Wręcz przeciwnie, swym zachowaniem potwierdza tylko swoje prostactwo.
Czy według Pana mamy uznać to za powód do dumy i popierać takiego człowieka?
Osobiście, to nie odpowiada mi jego język komunikacji ani tego co i jak robi. Może się nim Pan zachwycać do woli. Dla mnie to raczej Pańska opinia trąci tu socjalistycznym pociągiem, czy może tęsknotą komunistyczną, która przypomina owe czasy lizusostwa na każdym kroku. Dzisiaj jest ono odwzorowywane przez obecną władzę w dość ostentacyjny sposób.
Stany Zjednoczone są światu (i Polsce) potrzebne i owszem. Nie znaczy to jednak byśmy nie mieli prawa do swojej oceny tej osoby a nie całych Stanów bez obawy o los Polski. O nasz kraj starajmy się sami zatroszczyć nie oglądając się na innych. Zwłaszcza, że i u nas wybrano podobnie. A czy trafnie (?) to widać po rocznych ich owocach i poznajemy każdego dnia. Strach pomyśleć co będzie za trzy lata. Bo jeśli się to nie zmieni, to… Ludzie! Zatrzymajcie ten świat ! – ja wysiadam.

Marek
Marek
9 listopada 2016 17:38

Wydaje mi się, że odpowiada Pan innemu Markowi (jeśli Markowi). Myślę, że nie nazywałem Donalda Trumpa inaczej niż Donald Trump. Nie oceniałem też jego zachowania. Zauważyłem tylko, że każdy szanujący demokrację powinien szanować demokratyczny wybór, nawet, jeśli mu się ten wybór nie podoba. Spotykam się na tym forum z niesamowitą arogancją jeśli chodzi o stosunek do wyborców, przede wszystkim w Polsce, a teraz to też w USA. Zupełnie tak, jakbym nie miał do czynienia z „obrońcami demokracji”.

Zwykły Kowalski
Zwykły Kowalski
9 listopada 2016 22:50
Reply to  Marek

Panie Marku, jeżeli Panów jest dwóch, to odpowiadałem obu Panom. W zasadzie uwagi moje odnoszą się do autora felietonu, natomiast do Pana Marka odpowiadającego Pani Marcie tylko jedna – „arogancja”. Zgadzam się, z Panem, że bywa tu czasami stosowana, ale akurat nie w tym temacie i nie w przypadku wypowiedzi Pani Marty. Czy w słowach jej, cytuję: Wygrała ignorancja, arogancja, chamstwo, głupota i wiele „izmów” dostrzega Pan arogancję? – ja jej tu nie widzę.
By było jasno: Autor, Pan Marek J. Zalewski opisuje w swym felietonie Donalda Trumpa w sposób dość ciekawy, ale i prowokujący. Można by polemizować czy Donald Trump jest tym, którego „Ameryka potrzebuje”, czy dobrze wybrała. I to jest powód by zabierać tu głos. Czyż nie są to prawa demokracji? Nawet nazywając rzecz po imieniu nie przekraczamy jej granic, gdyż demokracja nie może zamykać ust. Nawet tu na forum „obrońców demokracji” jak Pan raczył zauważyć.

Jacek
Jacek
14 listopada 2016 13:27
Reply to  Marek

(…)Spotykam się na tym forum z niesamowitą arogancją jeśli chodzi o stosunek do wyborców, przede wszystkim w Polsce, a teraz to też w USA.(….)
Wyborcy wybrali Clinton przewagą ok. pół miliona głosów…

Jacek
Jacek
14 listopada 2016 13:25

(…)Czy według Pana mamy uznać to za powód do dumy i popierać takiego człowieka?(…)
To prawda, ale Clinton jest nie lepsza… to były wybory między…. oboje to katastrofa.

Jacek
Jacek
14 listopada 2016 13:23
Reply to  Marek

Zgodziłbym się z Markiem, gdyby to wybrali Amerykanie i Polacy, a nie ordynacja:
– Clinton ma ok. pół mln. głosów od wyborców niż Trump
– PIS wg. głosach wyborców też nie dostał większości absolutnej, nawet po skasowaniu głosów „zmarnowanych”, bo dostaniemy ok. 38 pkt. proc. do 80 pkt. proc.
A zatem przysłowiowe trzeba zmienić:
– Amerykanie zagłosowali nieodpowiednio, ale elektorzy to naprawili.

Zwinka
Zwinka
9 listopada 2016 11:43

No cóż, Globalny Dom Wariatów uważam za otwarty…

Janka
Janka
9 listopada 2016 11:45

Też, uważam, że źle się stało w Stanach, tak jak u nas przed rokiem, sądząc po tym co u nas się wyprawia należy się spodziewać, że też będzie niezłe zamieszanie w gospodarce, polityce wewnętrznej i zewnętrznej Stanów, a co za tym idzie, w całym świecie, niestety. Szkoda, że wiedza, kompetencje, doświadczenie i tradycje, przestają mieć znaczenie. Czy jest to motywujące dla ludzi młodych? Jak będzie można ich przekonać, że warto się uczyć, zdobywać doświadczenie, szanować ludzi i zwyczaje? Kiedy wystarczy chamskie przepychanie się łokciami, wmawianie wszystkim „jaki to jestem dobry”, wmawianie jednym, że ich uszczęśliwi, a lekceważenie drugich, przy braku własnych kompetencji. Oby tylko na zamieszaniu się skończyło.

wiesław
wiesław
9 listopada 2016 13:05

Jeśli się na świecie tendencja
do dobrej zmiany nie zmieni
przyjdzie się wyprowadzić
na inna planetę z ziemi

אֱלָהָא
אֱלָהָא
9 listopada 2016 18:55
Reply to  wiesław

Panie Wiesławie, niech Pan czym prędzej odgoni od siebie takie ponure myśli. Polska literatura poniosłaby niepowetowaną stratę a Święte Miasto Częstochowa zapłakałoby się na śmierć. Poza tym jak można uciekać, gdy tu Trump ante portas !

Wiesław
Wiesław
10 listopada 2016 05:49
Reply to  אֱלָהָא

Doprawdy, pańskie oddanie trosce o kulturę, wzrusza. Dziękować najwyższemu że są jeszcze na tym łez padole osoby o tak wysokim poziomie empatii i wyrobieniu społecznym. מַזָּל טוֹב

אֱלָהָא
אֱלָהָא
14 listopada 2016 21:16
Reply to  Wiesław

Zawsze to miło spotkać człowieka doceniającego czyjąś troskę o innych i o wysoki poziom kultury. I to właśnie w ramach tej troski odradzam Panu wędrowania po labiryncie częstochowskich ulic, bo łatwo w nie wejść, ale zdecydowanie trudniej wyjść. Dlatego niech Pan nie idzie tą drogą. Powodzenia.

Grześ
Grześ
9 listopada 2016 14:40

no to się jankesi doigrali, brawo ale i tak są górą bo nie mają Krychy ???

Jacek
Jacek
14 listopada 2016 13:39
Reply to  Grześ

Cieszcie się póki możecie… a jak chcecie oprzytomnieć póki jest czas to zapoznajcie się z zapowiedziami waszego idola…

Maciek123454321
Maciek123454321
9 listopada 2016 16:53

No i możemy być dumni (a raczej -DURNI) z tego, że staliśmy się ponownie prekursorami. W XVIII wieku prekursorzy konstytucjonalizmu, w 1989 roku prekursorzy obalania komunizmu, w 2015 roku prekursorzy chamstwa, oszustw, zacofania i złodziejstwa. Polska – debeściaki! I co Wy na to? Chamy i prostaki wszystkich krajów, łączcie się!

Jacek
Jacek
14 listopada 2016 13:40

Prekursorami są Rosjanie… to tam się zaczęła demokracja suwerenna.

Marek
Marek
9 listopada 2016 18:29

Polecam „opozycji totalnej” krotką wiadomość z CNN, którą zatytułowałbym „Jak zachować się po przegranej z klasą”:

Hillary Clinton called on her supporters and Americans to support President-elect Donald Trump.

Calling her loss „painful,” Clinton said the country must move forward.

„I still believe in America, and I always will. And if you do, then we must accept this result and then look to the future,” Clinton said in New York. „Donald Trump is going to be our president. We owe him an open mind and the chance to lead.”

Zwinka
Zwinka
9 listopada 2016 19:40
Reply to  Marek

Czy to samo powiedziałeś Prezesowi Panu po przegranych wyborach prezydenckich w 2010 roku ?

Marek
Marek
9 listopada 2016 22:35
Reply to  Zwinka

Obawiam się, że nie rozumiem :-(. Czy my się znamy i przeszliśmy na „ty”? Jeśli nie, proponuję pozostać przy formie grzecznościowej.

Zwinka
Zwinka
10 listopada 2016 02:12
Reply to  Marek

Czy to samo Szanowny Pan Marek powiedział Prezesowi Panu po przegranych wyborach prezydenckich w 2010 roku ? O tej klasie, ma się rozumieć ? P.S. Serdecznie Pana Marka przepraszam za bezpośrednią formę, przyjętą wiele lat temu w netykiecie, Po prostu zapomniałam na chwilę, że owa netykieta od dawna już jest tylko mocno zapyziałym, martwym słowem. Obiecuję poprawę, oczywiście w przypadkach potrzeby zwracania się bezpośrednio do Szanownego Pana Marka. Tak może być ?

wiesław
wiesław
10 listopada 2016 07:52
Reply to  Zwinka

Obawiam się Zwinko iż pomimo wielkiej troski o zachowanie form grzecznościowych w stosunku do użytkownika „Marek” mogłaś popełnić faux pas na etapie rozróżnienia płciowego właściciela nicka. Wprawdzie stosuje on wyróżnik w postaci imienia o proweniencji męskiej,oraz pisze w tej męskiej formie osobowej, ale nie znaczy to wcale że osoba podpisująca się tym imieniem nie jest kobieta, albo formą pośrednią. Tym samym mogłaś narazić posiadacza „Marka” na dyskomfort. A przecież zależy nam aby takie rzeczowe głosy w dyskusji gościły jak najczęściej a właściciele głosu, niezależnie od przekonań i orientacji płciowej, czuły się w pracy komfortowo. Nie należy też powtarzać pytań których użytkownik nie ogarnia umysłem. To niegrzeczne, bo skoro uczciwie przyznaje się do pewnych dysfunkcji, należy to uszanować i albo przeprosić albo zapytać o pogodę, co jest pytaniem na tyle neutralnym że powinno wywołać ożywioną reakcję w zagubionej, wcześniejszymi trudnymi pytaniami, osobowości. Reasumując: W celu zachowania właściwej grzecznościowej formy w kontaktach z użytkownikiem „Marek”, sugeruję stosować liczbę mnogą ( Szanowni Państwo) względnie mniej elegancką ale nie naruszającą tożsamości płciowej odbiorcy, wybiórczą Pan/Pani. Przynajmniej do czasu ustalenia, ponad wszelką wątpliwość płci użytkownika.
Załączam wyrazy uszanowania – użytkownik – płci męskiej – zwolennik starej bezużytecznej netykiety

Zwykły Kowalski
Zwykły Kowalski
10 listopada 2016 08:29
Reply to  wiesław

Wiesławie och, Wiesławie ! Od dziś Twe imię tu sławię.
Jesteś Waść niesamowity, mądry nade wszystko i nie w ciemię bity.
Pozdrawiam serdecznie.

Marek
Marek
10 listopada 2016 10:59
Reply to  wiesław

To jest tylko mój problem, czy też Pan Wiesław jest seksistą? Język zdecydowanie seksistowski. Gdzie są feministki, gdy trzeba reagować?

wiesław
wiesław
10 listopada 2016 11:58
Reply to  Marek

Wielce upisiony pan/pani Marek. Wskaż te seksistowskie fragmenty bo gotowym uznać że pleciesz pan/pani co ci ślina na język przyniesie co zresztą nie odbiegało by od prawdy w kontekście słabego rozumienia co się do szanownego pan/pani mówi. Ładny dzionek bozia dał nieprawdaż?

Zwinka
Zwinka
10 listopada 2016 11:04
Reply to  wiesław

Na ogół nie mam problemów z uprzejmością wobec adwersarzy, chociaż przyznaję, nie zawsze jest to łatwe. Taki np. wyznawca człowieka, który NIGDY nie uznał wyniku demokratycznych wyborów i to innym zarzuca brak klasy, musi budzić uśmiech politowania. Co najmniej, Ale cóż poradzić, Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie … a wygląda na to, że nawet jeszcze gorzej.
Pozdrawiam serdecznie.

Marek
Marek
10 listopada 2016 10:57
Reply to  Zwinka

Kto to jest Prezes Pan? Czy ma coś wspólnego z Piotrusiem Panem?

Zwinka
Zwinka
10 listopada 2016 18:58
Reply to  Marek

Nie, z Księciem Panem. Tym od konfliktów z Rumcajsem.

Zwykły Kowalski
Zwykły Kowalski
9 listopada 2016 23:11
Reply to  Zwinka

Raczej Nie, bo w tedy jeszcze nie znał angielskiego.

Ted
Ted
10 listopada 2016 11:01

Mówił to, co ludzie chcieli usłyszeć.
Co będzie robił, zobaczymy

Jacek
Jacek
14 listopada 2016 13:53

(…)Wszystko na NIC!(…)
Niekoniecznie… to wszystko mogło grać na korzyść Trumpa.

(…)Przecież są aż dwa miesiące, aby oswoić się z myślą, że w Białym Domu zasiądzie człowiek, który nie żył z wojny. On ma hotele i pola golfowe. A żeby hotele były pełne, a na polach golfowych golfiści wywijali kijami potrzeba pieniędzy i… spokoju. (…)
Tego typu dywagacje powinne być też prawdziwe przy innym bogatym hotelarzu jakim był Osama Bin Laden.