Na widok dzielnego kota pierzcha totalna hołota

Na widok dzielnego kota pierzcha totalna hołota

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej, otrzymał niezwykły prezent, od PiS- owskiej euro posłanki Jadwigi Wiśniewskiej.

Do rąk lidera Prawa i Sprawiedliwości trafiła pocztówka, z wizerunkiem jego kota Czarusia wraz z podpisem: „Kot Prezesa. Na widok dzielnego kota, pierzcha totalna hołota”. W rozmowie z Super Ekspressem Wiśniewska wyjaśniała, że „Przesyłkę przekazał mi pan, który zrobił zdjęcie. Żartował, że kot prezesa odparł szturm KOD –u” – powiedziała.

Faktycznie słowa na pocztówce nawiązywały do wydarzeń z 23 lipca, kiedy to pod domem Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu odbyły się protesty przeciwko zmianom w sądownictwie. Do demonstrujących Kaczyński nie wyszedł, natomiast manifestantom ukazał się… kot prezesa PiS. Siedzące w podświetlonym oknie zwierzę zostało nagrane i jeszcze tego samego dnia zaczęło podbijać sieć. W internecie pojawiły się setki memów z kotem należącym do prezesa PiS.

Zwierzę stało się również bohaterem jednego z pasków w TVP Info. „Kot prezesa twardo stawił czoła zwolennikom opozycji” – stwierdzili dziennikarze Telewizji Publicznej.

O tym, jak ważną rolę odegrał kot podczas manifestacji, mówił sam Jarosław Kaczyński na antenie TV Trwam i Radia Maryja. „Ostatnio wykrzykiwano: „Precz z Kaczorem dyktatorem” (…) Mogę zażartować, że atak odparł mój kot – przekonywał prezes PiS.
(Źródło: Wprost/ Super Ekspress)

/j/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Na widok dzielnego kota pierzcha totalna hołota"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maciek123454321

Dowcip to raczej marny. Zdecydowanie bardziej pasuje interpretacja, że kot prezesa ma więcej odwagi niż sam prezes, bo kot wyszedł do manifestujących, a prezes się schował. A co do manifestowania pod domem, proszę sobie przypomnieć – szanowne pisuarki – manifestacje każdego 13-go grudnia pod domem Jaruzelskiego. Te manifestacje były oczywiście chwalebne, ale te pod domem prezesa, już nie? Moralność Kalego – cholera jasna.

Grześ

jeden i drugi ,,wykoślawiony bohater,, stanu wojennego

HANNA

ŻAL KOTA , TAKI STRES. PREZENT OD EURO POSŁANKI PO PROSTU GŁUPI….

Polka gorszego sortu

Żeby zasłaniać się kotem? Biedny zwierzak. Jako zaprzysięgła kociara rozważam zgłoszenie sprawy do Straży dla Zwierząt, bo narażanie kota na starcie z rozwydrzonym tłumem podchodzi pod znęcanie się. 😉

Zwinka

W podstawówce takie Jadwigi Wiśniewskie nazywało się lizusami.

Zwinka

Cały czas apeluję, żeby dać sierściuchowi spokój. Jako nieuleczalna miłośniczka kotów wiem, że politykę ( i wszystko inne spoza kocich zainteresowań ) mają w kuwecie.

Nika

Nalezaloby zapytac Prezesa, skoro sam trzyma zywego kota, to dlaczego pozwala aby jego ministrowie trzymali wypreparowane na kanapie w stodole? Czy nie uczciwiej Rysia zostawic w Puszczy, a Puszcze zostawic Rysiowi, Panie Prezesie?

wpDiscuz