Nadzieja mierzy się ze śmiercią

Gdzie są umarli?

Tylko oślepiający patos każe mówić, że słodko jest umierać za ojczyznę.

Nieczęsto zabieram głos na portalu koduj24, od wielkiego dzwonu, a raczej od wielkiej ciszy. Wygląda na to, że zbliżające się święto stulecia odzyskania niepodległości Polski nie będzie obchodzone w zgodzie i zadumie, nie ma co marzyć o ciszy. Inaczej zapewne będzie 1 listopada. W tym dniu, mimo że będziemy w tłumie odwiedzających cmentarze, będziemy próbować wkraczać w sferę ciszy i nadziei.

Nadzieja mierzy się ze śmiercią. To śmierć relatywizuje znaczenie zarówno rzeczy błahych, jak i wzniosłych. Tylko oślepiający patos każe mówić, że słodko jest umierać za ojczyznę. Żadna śmierć nie jest słodka, jest ona kresem indywidualnego istnienia, a przynajmniej zniszczeniem znanej nam jego formy. Nie godzimy się z umieraniem, buntujemy się przeciwko śmierci, dręczy nas śmierć własna, boli śmierć bliskich.

Ale czy pragnienie nieśmiertelności jest uzasadnione? Ireneusz Ziemiński uważa, że wyraża się w nim roszczenie przekraczające ludzką kondycję. Już sam dar skończonego istnienia, skoro jest darem, powinien wystarczać. Podoba mi się ta pokora i czystość myślenia, ale nadzieja nieśmiertelności jest czymś innym niż domaganie się jej. Rozwija się ona w żywiole łaski. Zgodnie z chrześcijańską wiarą to Bóg chce życia wiecznego dla człowieka. Jego wcielenie, śmierć i zmartwychwstanie otwierają horyzont nadziei. Jest to nadzieja zbawienia, które nie mieści się w granicach ludzkich sił.

Nie wiem, czy wszyscy ludzie zostaną zbawieni. Nadzieja to coś więcej niż wiedza. Gdyby nadzieja nie obejmowała pragnienia powszechnego zbawienia, byłaby ułomna. Ks. Wacław Hryniewicz z głęboką teologiczną mądrością przekonuje, że nie możemy naszego ludzkiego punktu widzenia, z właściwymi mu ograniczeniami, narzucać Bogu. Nikt z ludzi nie jest w stanie patrzeć tak jak Bóg. Natomiast wznoszenie umysłu do Boga wraz z prośbą o zbawienie wszystkich ludzi ocala samą nadzieję.

ks. Alfred Marek Wierzbicki

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Maciek123454321Bożena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Życzyłbym sobie, aby tak było, jak Ksiądz pisze. Ja, niestety, w tym dniu zadumy raczej nie znajduję. Trudno ją zresztą znaleźć, kiedy przelewają się obok tłumy ludzi, Objuczeni siatami, z gigantycznymi naręczami chryzantem lub niezapominajek, gnający od grobu do grobu (bo trzeba zdążyć na obiad). Nie miałbym właściwie nic przeciwko temu Świętu, gdyby nie jego jarmarczno-pańskoskórkowo-kiełbasiana otoczka. Odnoszę czasami wrażenie, że jest to Święto „na pokaz”, dlatego na cmentarz wybiorę się dopiero po zapadnięciu zmroku. Zamiast ludzi widać przechodzące cienie, jakby zmarli przechodzili obok nas. Miliony lampek i zniczy niby miniaturowe latarenki oświetlają nagrobki, wskazując drogę przechodniom. Zaduma najprawdopodobniej zaprowadzi… Czytaj więcej »

Bożena
Bożena

Byłam na pl. Defilad. Tam ludzi z „siatami” nie było. Przynosili kwiaty i znicze w kieszeniach bez wyrzutu sumienia… O obiedzie nikt nie słyszał.

Maciek123454321
Maciek123454321

Też tam byłem – wieczorem.