Naga prawda o sędzi Arkadiuszu Cichockim

Wychwalał zabójcę Adamowicza i groził Tuskowi. Zapadł wyrok w sprawie

Sędzia Arkadiusz Cichocki, to kolejny „bohater” opisanej przez onet.pl grupy „Kasta” działającej na komunikatorze internetowym WhatsApp, który wraz z kolegami miał planować akcje przeciwko sędziom, sprzeciwiającym się rozwalaniu sądownictwa przez ministra Ziobrę. Już wiadomo, że katowicki rzecznik dyscyplinarny prowadzi działania wyjaśniające i w zależności od ustaleń, Cichockiemu grozi dyscyplinarka.

 

Arkadiusz Cichocki był prezesem Sądu Okręgowego w Katowicach, oczywiście z nominacji ministra Ziobry. W marcu tego roku podał się do dymisji. Czy stało się tak dlatego, że nagle zaczęły go gryźć wyrzuty sumienia, bo zrozumiał, że działając w „Kaście”, złamał podstawowe zasady etyki zawodowej? Jak wynika z materiału opublikowanego przez portal wyborcza.pl, przy okazji przesyłania Emilii materiałów, które miała wykorzystać do hejtowania niewygodnych sędziów, miał on wysyłać jej też swoje nagie zdjęcia a jedno z nich zamieściła ona na Twitterze. Cichocki poczuł, że została naruszona jego godność osobista, więc honorowo zrezygnował z funkcji prezesa.

Obecnie Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie przestępstwa na jego szkodę. Jeśli uda się prokuraturze udowodnić, że sędzia był ofiarą stalkingu, to sprawcy (czyli Emilii) postawi się zarzut „wymuszania i nawiązywania kontaktów za pośrednictwem komunikatorów internetowych oraz grożenie upublicznieniem zdjęć pokrzywdzonego o intymnym charakterze, a tym samym zdyskredytowaniem go w środowisku zawodowym i w życiu prywatnym” i będzie po sprawie. Honor sędziego będzie uratowany, a sprawca poniesie zasłużoną karę.

 

Wówczas też, decyzją śledczych, zostały zabezpieczone urządzenia elektroniczne, należące do Emilii. Urządzenia, na których znajduje się cała korespondencja hejterki z sędziami Ziobry, co może jednoznacznie wskazywać, iż już w marcu prokuratura wiedziała o nieuczciwych zagrywkach „pisowskiej elity sędziowskiej”. Prawdopodobnie, gdyby nie publikacja na Onet.pl informacji o współpracy ludzi z kręgu Ziobry z hejterami, materiały zebrane już tyle miesięcy wcześniej przez prokuraturę w Katowicach pozostałyby nadal tajemnicą obecnej władzy.

Dla Ziobry uczciwość sędziego Cichockiego jest nadal nie do podważenia. Po swojej dymisji został oddelegowany do Sądu Apelacyjnego. To nagroda za lojalność i wysokie morale?

Sędziowie Sądu Apelacyjnego nie chcą pracować z nominatem Ziobry, jednak obecne regulacje prawne „zostały tak skonstruowane, że sędziowie nie mają nic do powiedzenia w sprawie odwołania sędziego z delegacji do ich sądu. Taka decyzja leży wyłącznie w gestii Zbigniewa Ziobry”. Według Dariusza Pawłyszcze, dyrektora departamentu kadr i organizacji sądów w Ministerstwie Sprawiedliwości „w chwili obecnej brak jest uzasadnionych przesłanek do odwołania Pana sędziego Arkadiusza Cichockiego z delegowania do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach”.

No cóż, żyjemy w kraju, w którym patologia stała się obowiązującym prawem. Prawem ku chwale prezesa Kaczyńskiego, PiS i Zjednoczonej Prawicy.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
23 sierpnia 2019 09:25

PiS szyje nićmi o grubości wisielczego sznura.

Jabis
Jabis
23 sierpnia 2019 09:27

To miała być zapłata? Za małe „fi” … widać, że wymoczek.
NOWE ZIOBRYSTOWSKIE YELITY SĄDOWNICTWA. Tfu!

Jerry
Jerry
23 sierpnia 2019 23:23

To ma być sędzia?
Toż to erotuman!

P.S. A pisomatołki dalej mają się dobrze…
NARODZIE! Wyleź wreszcie na ulice i pogoń KACZYSTAN tam, gdzie jego miejsce!
Rewolucji nam potrzeba. Rewolucji moralno-etycznej!
Prawo wreszcie musi znaczyć PRAWO, a nie KACZYZM!

KOD i Obywatele.RP, jasna cholera. Do ROBOTY!