WOJCIECH PSZONIAK: Najgroźniejszy jest Kaczyński

Najgroźniejszy jest Kaczyński

W PiS jest jak w PZPR takie same wzorce, jeden kandydat na prezesa, oklaski, owacje…
Mówi Wojciech Pszoniak w rozmowie z Magdą Jethon

Magda Jethon: Na co pan liczył po wizycie Obamy w Polsce?

Wojciech Pszoniak: Nie jestem naiwny i osobiście nie liczyłem na nic. Nie wierzę, że jakaś interwencja zewnętrzna mogłaby w Polsce coś zmienić. Od czasu Komisji Weneckiej wyraźnie widać, że dla polskich władz opinia europejska czy też amerykańska nie ma żadnego znaczenia. Ten problem musimy rozwiązać my sami. Nikt inny za nas tego nie załatwi.

– My, czyli kto?

– No właśnie… To, co mnie bardzo irytuje to postawa całej opozycji. W sytuacji zagrożenia, a uważam, że obecna władza jest zagrożeniem, opozycja nie jest w stanie odłożyć na bok różnic i zbudować wspólnej przeciwstawnej siły. Moc PiS-u polega, między innymi, na jedności. Tam jest jak w PZPR, takie same wzorce, jeden kandydat na prezesa, oklaski, owacje itd. Do tego trzeba dodać talent manipulacyjny prezesa oraz skuteczny pomysł na kupowanie „poddanych”. I nieważne jest, że PiS kupił swoich zwolenników programem 500 plus, a jak wiadomo demokracja kończy się, kiedy w grę wchodzi kupowanie głosów, w dodatku kupieni tego nie zauważyli. Ważne jest, że PiS jest wyjątkowo skuteczny, a po drugiej stronie ma słabego przeciwnika, zajmującego się głównie sobą.

– A nie widzi Pan jakiejś nadziei w KOD?

– KOD to jest wspaniały obywatelski ruch, ale to nie jest partia polityczna. To gdzieś kiedyś zaowocuje, ale jeszcze nie teraz. A my nie mamy czasu. Nam potrzebna jest natychmiastowa przeciwwaga, bo to, co się dzieje, w każdej dziedzinie, jest niezwykle groźne.

– Co jest najgroźniejsze?

– Łamanie prawa przez prezydenta Dudę i premier Szydło. Próba budowania państwa narodowo-religijnego, język nienawiści, kłamstwa, uzależnianie mediów publicznych, osłabianie pozycji i prestiżu Polski w świecie, zawłaszczanie patriotyzmu i fałszowanie historii.

– Mówiąc o fałszowaniu historii ma Pan na myśli wystawę o NATO, na której nie było fotografii profesora Geremka czy Kwaśniewskiego, byli za to: Kaczyńscy, Olszewski i Duda?

– To jest niewyobrażalne świństwo. Mam czasem wrażenie, że to, co widzę i słyszę jest nierzeczywiste. Gdybyśmy rozmawiali dwa lata temu, to w najczarniejszych prognozach nie wymyśliłbym, że coś takiego może się dokonać. Ale z drugiej strony, po pół roku rządów PiS-u, kompletnie mnie to nie dziwi. Oni są w stanie wykonać wszystko. Zastanawiam się, jak jeden człowiek mógł omotać prawie czterdziestomilionowy naród. Chociaż zaraz sobie uświadamiam, że to nie naród, a jedynie jego niecałe 19 proc.

– Jak Pan ocenia dobrą zmianę w kulturze?

– Chyba nikt z moich kolegów nie uważa tej zmiany za normalną, a tym bardziej dobrą. Jakie straty poniesie polska kultura, a razem z nią ludzie, odbiorcy kultury, okaże się za jakiś czas. Na razie wiemy, kogo i jaką kulturę minister wspiera finansowo…

– Nie podoba się Panu to, że minister Gliński nie chce dotować Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, Instytutu Grotowskiego we Wrocławiu czy Filharmonii Krakowskiej?

– A kogo dotuje? Pamięta pani?

– Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku, Świątynię Opatrzności Bożej w Warszawie, Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce czy Muzeum Bursztynu w Gdańsku…

– No właśnie. Pan Gliński, proszę wybaczyć, to żałosna postać. Jeżeli minister kultury bierze udział w rekonstrukcji ślubu Pileckiego i na dodatek mimo protestów jego rodziny, to znaczy, że jest bardzo źle. Martwię się, co będzie dalej z kulturą, bo to, co proponuje, to kultura w wersji plemiennej, folklorystycznej i narodowo-pseudo-patriotycznej. To wszystko jest kompletnie bez żadnych wartości, ani patriotycznych, ani artystycznych. Mądry patriotyzm analizuje i przedstawia prawdę historyczną. To, co proponuje minister to folklor, do tego niskich lotów. Zresztą to już wszystko kiedyś było, już kiedyś to przeżywaliśmy.

– Nie podoba się Panu inscenizacja ślubu Pileckiego?

– Powtarzam, nie ma żadnej wartości, nie rozwija i niczego nie uczy. To jest powtórka z PRL-u, znamy już ten model, śpiewy narodowe, Mieszko itd. To przyniesie przeciwny skutek, za parę lat.

– Minister stracił instynkt samozachowawczy?

– Przedstawiciele władzy muszą czuć się bardzo słabi, skoro są tak niebywale agresywni. Wydaje mi się, że mają poczucie odrzucenia, z jednej strony marzą o salonie, z drugiej – nienawidzą tych, którzy, wg nich, tworzą ten salon, więc chcą go całkowicie wymienić, ale nie mają, kim go zbudować. Wśród zwolenników PiS-u jest niewielu ciekawych ludzi kultury i sztuki.

– Chce Pan powiedzieć, że to, co proponuje minister Gliński to nie jest prawdziwa kultura i sztuka?

– To jest po prostu głupie, nachalne i nic nie warte. Przecież to nie przypadek, że gdzie się pojawia to go wybuczają.

– Środowisku nie podoba się minister?

– Władzy się nigdy nie kocha, nie jest zresztą po to, żeby ją kochać. Ale jednak są pewne granice. Sytuacja w Polsce jest wyjątkowa, a ostre podziały dużo głębsze niż w innych krajach. Po raz pierwszy widzę, żeby gwizdano na prezesa telewizji publicznej. A gdziekolwiek pojawi się minister kultury, to albo buczą, albo gwiżdżą. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek minister kultury budził tyle negatywnych emocji. Nie buczą idioci, tylko ludzie, którzy w ten sposób protestują. Poważna część ludzi kultury nie chce takiego ministra. Niestety, ta władza idzie na zwarcie, więc za nic ma niezadowolenie środowisk twórczych. Oczywiście, te środowiska sobie poradzą. Tylko szkoda czasu i tego, co zostało już zbudowane.

– Nie boi się Pan mówić, że beznadziejny jest minister, niemądry rząd? Nie boi się Pan, że czegoś Panu nie dadzą, coś zabiorą?

– Nie myślę w kategoriach, czy boję się czy nie, chociaż prawdą jest, że władza pokazała, iż może zrobić wszystko. Swego czasu Ziobro zrobił pokaz z kardiochirurgiem, a dziś nagle ściga Polańskiego. To widać, że stać ich na wszystko. To są bezwzględni ludzie, bezrefleksyjni, którzy dla zaspokojenia swoich żądzy, przekraczają wszelkie granice. To nie są cywilizowane zachowania.

– A co Panu mógłby zrobić Kaczyński?

– Mnie? Nic, ale też nie chodzi o samego Kaczyńskiego. Całość obrazu jest przerażająca, czyli PiS plus część Kościoła. Jeżeli jest zgoda na to, by na stadionie Legii ktoś wywieszał transparent o szubienicy dla Olejnik; jeżeli poseł PiS mówi bydlaku do Wałęsy, sam prezes mówi: komuniści i złodzieje, a w Częstochowie przeor mówi do kibiców, a może kiboli, że są bohaterami XXI wieku, a w Białymstoku do wiernych, podczas mszy, przemawia ksiądz faszysta, to ja się właśnie tego wszystkiego boję. Brak reakcji na zło, ta obojętność, która prowadzi do nienawiści – tego się boję. A nienawiść wisi w powietrzu.

– PiS to źli ludzie?

– Ja tak nie uważam. Najgroźniejszy jest Kaczyński, człowiek, dla którego kochanką, przyjacielem i najbliższą rodziną jest partia. To jest ten wyraźny, charakterystyczny jego rys, zresztą groźny w każdej dziedzinie. Tylko, jeśli jesteś pisarzem i nie masz niczego poza talentem, to możesz w zaciszu swojego domu tworzyć wielkie dzieła literackie i nikomu nie robić krzywdy. Jeżeli jednak polityk nie ma niczego poza polityką, to staje się niebezpieczny. Ja się boję takich ludzi, bo oni nawet jakby nie było konfliktu, to go wymyślą. Są ludzie, którzy godzą i łączą, ale są tacy, którzy dzielą. Kaczyński dzieli.
Nie wierzę też w to, że on jest cynikiem. Mitterrand był zimnym, cynicznym prezydentem, ale Kaczyński nie. Tu jest inny problem. Podobno on niczego nie zna i nie widział poza Polską, nie mówi żadnym obcym językiem, nie ma karty kredytowej, nie jeździ samochodem, nie ma rodziny, to jest człowiek w jakiś sposób kaleki. Jego siła bierze się z tego, że on taki właśnie jest. Kaczyński jest zaburzonym człowiekiem.
Nie wiem, jaki jest prywatnie, ale kiedy na niego patrzę, na jego twarz, to wyobrażam sobie, jak bym go zagrał. Jako aktor potrafię wcielić się w różne postaci i wiem, że wiele rzeczy można przełożyć na głęboką, aktorską analizę wewnętrzną. Ryszard III nie musi mieć garbu dosłownie, nie trzeba grać, że on ma garb na plecach, on mógłby mieć garb gdziekolwiek, tu chodzi o rodzaj zaburzenia. W przypadku Kaczyńskiego czuję, że to nie do końca zdrowy człowiek.

– To polityk.

– Tak mówią, ale ja się z tym nie zgadzam. Nie każdy, kto występuje na scenie jest aktorem, nie każdy, kto pisze wiersze jest poetą. Hitler nie był politykiem, był zbrodniarzem. Kaczyński  jest manipulatorem, a nie politykiem. Polityk myśląc o kraju, chce zrobić coś dobrego dla ojczyzny, nie obraża ludzi; Kaczyński permanentnie to robi. Obraża konkretnych ludzi, obraża całe środowiska. Co więcej, on gardzi ludźmi, nawet swoimi, proszę zauważyć, jak traktuje prezydenta Dudę. Ostentacyjnie nie wstaje, kiedy ten wchodzi. On ma w sobie  pogardę do ludzi, również do tych, a może szczególnie do tych, których wyniósł wysoko. To nie jest normalne. Poza tym on stale przypomina o swojej władzy absolutnej. Proszę zwrócić uwagę – w każdej partii są frakcje, skrzydła, tu nie ma. PiS składa się z samych żołnierzy. Jeżeli ja widzę, że Kaczyński przywołuje palcem premier, no to gdzie my jesteśmy. Dla niego tylko on jest ważny, on, jego śp. brat i jego chora wizja. Niestety na samym końcu jest kraj, no i oczywiście wizerunek tego kraju.
To niewiarygodne w jak krótkim czasie zmienił się obraz Polski na świecie. Słucham radia zagranicznego, czytam prasę zagraniczną – jeszcze nie tak dawno byliśmy postrzegani jako wspaniały, demokratyczny i rozwijający się kraj. A teraz? Ciągle zadaję sobie pytanie, dlaczego to się zdarzyło. I w końcu wiem: to się stało, bo  nieodpowiedzialna część, a w każdym społeczeństwie  taka jest, nie poszła do wyborów. Ostatecznie 19 proc. obywateli zadecydowało, kto w Polsce rządzi.

– Takie są prawa demokracji…

– Nie ma w Polsce demokracji w pełnym tego słowa znaczeniu. Demokracja również polega na tym, że większość, która wygrywa liczy się z mniejszością, a poza tym to, że ktoś ma większość – nie znaczy, że ma rację. I to jest ten przypadek. Zresztą o zamachu na demokrację w Polsce dość dużo pisze również prasa zagraniczna.

– Co piszą?

– Na przykład, jak się zmienia stosunek Włochów do nas. My jesteśmy krajem bardzo katolickim,  nasz jest święty Jan Paweł II. Niestety dla uchodźców przestajemy być krajem chrześcijańskim. I chociaż wszyscy wiemy, łącznie z panią Szydło, że imigranci tu się nie wybierają, tu Syryjczycy nie mają zamiaru się osiedlać, to jednak my naród, który z krzyżem chodzi, w którym Jezus ma być królem Polski, w którym duszami rządzi ojciec Rydzyk, manifestujemy niechęć i niezgodę na przyjęcie, choćby chwilowe, uchodźców. Już nie mówię o agresywnych incydentach wobec „obcych” mieszkających w Polsce. A co z naszą miłością bliźniego?
To odrzucenie, agresja, nienawiść pokazuje, że jesteśmy zamkniętym „zhomogenizowanym” społeczeństwem. Kaczyński genialnie to wykorzystuje, gra na tej ksenofobii. Przeraża mnie taki stan umysłu, dla którego liczy się tylko polska flaga, bo unijna to szmata, Polska tylko dla Polaków i tylko Polak z Polakiem mogą żyć koło siebie. Tego się boję, bo to jest groźne.

– A co Francuzi mówią o Polsce?

– Jest wielu Francuzów zafascynowanych Polską i mam nadzieję, że im to nie minie. Z niektórymi czasem rozmawiam. To są ludzie, którzy jeżdżą po świecie. Zakochali się w Polsce, co nie jest takie oczywiste, dlatego że Francuzi kochają swoją Francję. Natomiast ostatnio są zdziwieni, bo nagle ten etos „Solidarności”, ten heroiczny wysiłek narodu, ta jedność, to wszystko gdzieś się zgubiło. Mówią, że nie poznają naszego kraju, nie mogą zrozumieć, co się stało. Oni też mają problemy, bo to, co się dzieje we Francji jest trudne, ale w Polsce ich zdaniem zostały przekroczone normy. Jeżeli się obraża obywateli, mówi, że tysiące ludzi to hołota, rebelianci i targowica, że ja jestem złodziejem, komunistą, albo jedno i drugie, to jest szokujące.

– W wielu miejscach na świecie górę biorą różne nacjonalizmy. Francuzi mają swoją panią Le Pen, Amerykanie Trumpa. Widzi Pan jakieś podobieństwa?

– Nie wierzę, żeby Le Pen doszła do władzy, Francuzi to jednak stara demokracja, oni mają historyczną pamięć i nie dopuszczą do tego. Trump w Ameryce? Być może. O porównaniach z Kaczyńskim nie ma mowy. Le Pen jest faszystką. Kaczyński nie jest faszystą, on tylko ma coś w głowie i nikt nie wie  dokładnie co, ale to coś musi realizować. Razem z Macierewiczem wpychają nas w jakiś kato-folklor.

– Wszelkie nacjonalizmy nieuchronnie prowadzą do wojny, ludzkość w tej chwili chce wojny?

– Nie, nie chce, ale jest niewesoło. Ludzie chcą zmian, ale nie wiadomo, w jakim kierunku mogą one pójść. Nie da się tego przewidzieć. Z przewidywaniem w tej materii jest jeszcze gorzej niż z prognozą pogody. Natomiast może się tak stać, że jakiś pozornie błahy incydent zmieni bieg historii, tak jak wyrzucenie z pracy Walentynowicz. Zdarzają się takie punkty zwrotne. Tak nieraz zaczynają się wielkie rzeczy.

– Chce Pan powiedzieć, że rano wstaje i myśli: niech się gdzieś znajdzie taka Walentynowicz, niech się coś w końcu wydarzy… Czeka Pan na coś?

– Tak, łudzę się, że coś takiego się wydarzy. I nie mogę darować tym, którzy nie poszli głosować. Podobno są to ludzie najczęściej ze średnim wykształceniem, żyje im się dobrze, jeżdżą na wakacje, mają swoje SPA i fajne życie…

– I nie chcą się mieszać…

– Tak, nie chcą się mieszać, dlatego musi się wydarzyć coś spektakularnego. Dołuje mnie świadomość, że kultura polityczna jest u nas tak potwornie niska. Mimo to ciągle wierzę, że w przyszłości ludzie zaczną zdawać sobie sprawę z zagrożeń, zanim one nastąpią i poczują się współodpowiedzialni za to, co się w Polsce dzieje.

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

92
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
61 Thread replies
10 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
51 Comment authors
BaśkaDorotaedwardObserverAdam Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
מְנֵא
מְנֵא

Z przykrością muszę stwierdzić, że każdy powinien się zajmować tym, co mu najlepiej wychodzi i do czego jest stworzony. Pan Pszoniak jest wybitnym aktorem, ale jako komentator polityczny jest do bani. Powtarza utarte slogany, nie wnosi żadnych nowych treści. Zaglądam od czasu do czasu na ten portal i z bólem serca muszę stwierdzić, że zamiast się rozwijać, zaczyna powoli więdnąć. Ciągłe czytanie o tym, jaki to ten PiS jest straszny i niedobry a Kaczyński to diabeł wcielony, w którymś momencie staje się nudne. Widać to zresztą po komentarzach (których nota bene jest tyle, co kot napłakał – świadczy to o… Czytaj więcej »

Teresa
Teresa

„Powtarza utarte slogany, nie wnosi żadnych nowych treści.”
A nie sądzi pan(i), że wszyscy powtarzamy „utarte slogany”, bo brakuje słów na określenie tego prawno – politycznego bandytyzmu? Polski język nie przewidział, ludzie nie umieją tego nazwać; jesteśmy bezradni nawet werbalnie.
„…z prężnego kiedyś ruchu o dumnej nazwie KOD pozostanie jedynie garstka zgorzkniałych działaczy.”
A kim będą za chwilę ci „dumni” pis-wyborcy, ten pisowski lud? Czy pozostaną dumni i niewzruszeni w atmosferze pogardy? Czy zarażą tą „dumą” gorszy sort?

Kasia
Kasia

Pani Tereso – jako „pisowski lud” powiem tylko, że nie gardzimy żadnym „gorszym sortem”. Po prostu sprawy, które Was tak emocjonują nie mają dla nas większego znaczenia. Życie toczy się gdzie indziej, a Wy usilnie staracie się tego nie zauważać…

Kate
Kate

Pies na łańcuchu też widzi kawałek świata i nawet macha ogonem, zwłaszcza jak dostanie miskę z 500+. Oczywiście można przeżyć całe swoje życie widząc tylko kilka metrów od siebie i niektórym to wystarcza.

Leszek
Leszek

„Lepszy w wolności kąsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki”. A Panią łatwo kupiono. Życzę wygodnej obroży!

Adam
Adam

Pani Kasiu widzę iż nie dostrzega pani wagi problemu , urodziłem się i żyłem dość długo w systemie który tworzy PIS, z retoryką socjotechnika i pogardą jaką realizuje. Wszystko było dla mojego dobra i w imię dobra Polski finał wszyscy znamy . Wspólnym dobrem jest demokracja i system w którym rządzi prawo a nie partykularne interesy jakiegoś lokalnego kacyka. Zapewniam że ludzie tworzący KOD poradzą sobie w każdym systemie natomiast czy poradzi sobie najsłabsza część społeczeństwa tego nie wiem , widziałem to już na własne oczy i wolał bym ie oglądać tego znowu. Rok 80 to nie był rok buntu… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Proszę nie zapominać, że marszałkiem sejmu jest technik ogrodniczy, a rzecznikiem MONu technik apteczny. Można by tak wyliczać i wyliczać tych wybitnych fachowców żyjących na nasz koszt, ale mi się nie chce. Co by to dało. Ważne, że to SAMI SWOI. P.S. Ja tam nie uważam Kaczyńskiego za diabła wcielonego, diabłom nie uwłaczając, ale udatnego, w sam raz dla swojego folwarku, karbowego.

Kasia
Kasia

A pani Terenia z MSW kim była – zdaje się katechetką, pan Graś, Sławek Nowak i wielu, wielu innych – słabe argumenty…

Zwinka
Zwinka

Argumenty bardzo dobre. Mądry nie powtarza ( z dużą nawiązką) cudzych „błędów i wypaczeń”. Miała być przecież Dobra Zmiana. Ja tam w nią i tak nie wierzyłam, ale wielu naiwnych łyknęło ten śliczny bon mocik jak gęś kluskę.

Marek
Marek

Też zauważyłem, że na Pudelku jest 1000 razy więcej komentarz.

adama
adama

Na szzczęście to nie Pudelek.

Wojciech
Wojciech

Myślę, że powinieneś ograniczyć sie do Pudelka. To coś dla ciebie tu nie dajesz rady

Zgredzinka
Zgredzinka

Słuszne spostrzeżenie. Też uważam, że trzeba się ogarnąć i iść do przodu, a nie marudzić. I mimo iż czuję, że wpisu tego dokonała osoba stojąca po drugiej stronie barykady, to jednak ma w tym co pisze dużo racji. Ja również odnoszę wrażenie, że KOD zaczyna powoli zawodzić tych wszystkich, którzy pokładali w nim duże nadzieje. Zamiast brać aktywny udział w konsolidacji lewicy i zastępowaniu starych skompromitowanych struktur, nowymi, to kibicuje słownym przepychankom i kopaniu się po kostkach. Jak długo jeszcze można skutecznie wyciągać ludzi na ulice, nie wskazując im jakiegoś konkretnego celu. Przecież od awanturowania się na ulicach, ani nie… Czytaj więcej »

Barbara
Barbara

Krytyka i tylko krytyka ! Proszę nie zapominać ,że KOD nie jest partią polityczną a tylko
Stowarzyszeniem i nie wszystko może !!

rmi44hw
rmi44hw

Jestem bardzo ciekawy gdzie i kiedy KOD zrobił awanturę na ulicy?Tak konkretnie, że sobie pozwolę zapytać, co pani zrobiła w praktyce aby skonsolidować opozycję? Mnie nikt na ulice nie ciągał na siłę. Poziom adrenaliny rośnie proporcjonalnie do tego, co wyprawia obecny rząd. Bywa, że ręce opadają ale ten stan przechodzi. Działać trzeba w praktyce. Pisaniem niczego nie osiągniemy.

Maciek123454321
Maciek123454321

Jest Pani bardzo niecierpliwa, bo ma Pani (jak i ja zresztą) serdecznie dość bydła u władzy. Proszę jednak pamiętać, że czekają nas ŚDM, no i może jeszcze miesiąc wytchnienia w sierpniu. Należy się nam wszystkim chwila oddechu. Jestem pewien, że we wrześniu zacznie się na dobre. Nastąpi próba ostatecznego przekształcenia Polski w Pislandię. I wtedy KOD (właściwie my wszyscy – czyli myślący) wreszcie pokaże, jak bardzo Naród jest rozgniewany. Pal sześć poprawność polityczną, do diabła z życzliwością i uśmiechem. Uśmiech zgaśnie, pojawi się zaciśnięta pięść, która (prędzej niż później) schyli się po kamień. A wtedy – biada PiS-owi. Wszystkie sondaże… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Te słowa dodają wiele otuchy i budzą nadzieję na lepsze jutro. Może wkrótce znowu będzie u nas normalnie i przestaniemy być przeciw sobie szczuci. Mam nadzieję, że podyktowane są dobrym rozeznaniem w sytuacji. Czasami by wiedzieć więcej i czuć lepiej, trzeba być blisko miejsca wydarzeń. Nie wszyscy mają szczęście być mieszkańcami wielkich aglomeracji, a szczególnie stołecznej.

Andrzej
Andrzej

Byłem dwa razy na spotkaniu Klubu Obywatelskiego. Na jednym ze spotkań p. Jerzy Stępień były prezes Trybunału Konstytucyjnego powiedział że Polacy w chwilach zagrożeń tworzą konfederacje. I że tych konfederacji (spotkań i dyskusji wolnych obywateli) boi się władza skorumpowana i dyktatorska. Dlatego spotykajmy się, dyskutujmy, spierajmy i twórzmy społeczeństwo obywatelskie, bo tego boi się „prezes Polski”

Barbara
Barbara

Co można powiedzieć NOWEGO? Otóż nic nowego się nie dzieje a PiS i Kaczyński jest straszny ! W ciągu kilku miesięcy rozpirzyli połowę kraju ,żadłużają Państwo,łamią Konstytucję i ogólnie mówiąc mają w zadku wszystko i wszystkich i nie mają zamiaru z nikim rozmawiać i brać jaki kolwiek głos opozycji pod rozwagę ! W tym komentarzu czuję zwolennika tej „dobrej zmiany” więc o czym tu mówić ! Prosze błysnąc i napisać „coś nowego” jeśli tak krytykujesz człowieku Pana Pszoniaka,który mówi tylko prawdę ! Przyjdzie dzień ,że ten jątrzący wrzód nazwany PiS pęknie czy prędzej czy póżniej bo nic nie jest wieczne… Czytaj więcej »

Baśka
Baśka

Ja bardzo dużo zła widzę w oczach i języku Szydło (pasowała by jej jedna z czapek)

Renata
Renata

Nie zgadzam się, pan Pszoniak jest nie tylko świetnym aktorem ale i mądrym człowiekiem, które swoje poglądy potrafi przedstawić w sposób kulturalny, nie ubliżając innym.. To niestety jest u nas coraz rzadsze.

Maciek123454321
Maciek123454321

Właśnie tacy jak wyżej wypowiadający się kolega, który chyba przez pomyłkę wybrał sobie hebrajskie inicjały, najbardziej szkodzą Polsce. Niby udaje opozycjonistę, a tak naprawdę usiłuje relatywizować absolutne zło, które zaciążyło nad Polską. Bo co? Bo nie pałuje się demonstrantów (jeszcze)? Bo działają niezależne media (jeszcze)? Bo można wszystko kupić w sklepach (jeszcze)? To jest demokracja? Porozmawiaj kolego z ludźmi pracującymi w państwowych firmach i urzędach, gdzie PIS-dolstwo się rozpanoszyło jak zaraza. Prymitywni ludzie, bez kompetencji, za to z nochalami zadartymi w górę, bezczelni i nie mają żadnych zasad. Ludzie drżą, że byle gnój z PiS-u może ich z dnia na… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Aleś dowalił człowieku, że proszę siadać. Ale trzeba przyznać, że sytuacja jest wyjątkowa. Natomiast przyjemna jest świadomość, że nasi oponenci polityczni zaglądają na te strony i zapoznają się z treściami opinii o sobie, bo jest szansa, że być może skłoni ich to do refleksji. Dobrze, że chociaż część tego betonowego elektoratu reprezentuje jakiś poziom, bo gdy patrzy się na nich jako na ogół, to odnosi się nieodparte wrażenie, że widzi się gawiedź poprzebieraną w pańskie stroje, którą wypuszczono na salony.

מְנֵא
מְנֵא

Drogi Panie. Zarzucił mi Pan szkodzenie Polsce, zarzut z kategorii bardzo ciężkich, więc tak sobie myślę, że żeby być wiarygodnym, powinien Pan to w jakiś sposób uzasadnić. Bo tych późniejszych Pańskich wynurzeń nie zaliczam do tej kategorii. Niech Pan sobie wyobrazi, że początkowo byłem umiarkowanym sympatykiem tego ruchu, ale zrazili mnie do niego ludzie o sposobie myślenia podobnym do Pańskiego, których jest tam całkiem sporo (zresztą liczba pozytywów, które Pan za swój wpis uzyskał w pewnym sensie potwierdza moje spostrzeżenie). Są to ludzie, którzy zawsze wiedzą najlepiej i każda wątpliwość wyrażona w stosunku do nich i ich poglądów odbierana jest… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Proszę Szanownego Pana, niech za moją odpowiedź starczy Panu widok „pana posła” Piotra Pyzika. Oto stosunek CAŁEGO PiS-u do wszystkich, którzy ośmielają się myśleć i mówić inaczej, niż Wyrocznia Rzeczypospolitej, czy Kaczyński. Czy naprawdę nie widzi Pan tego wszechobecnego chamstwa, które zatriumfowało w Polsce? Ja naprawdę umiem merytorycznie spierać się w różnych dziedzinach, wręcz uważam to za niezwykle twórcze. Ale jeśli ktoś, nieważne, kto i przeciw komu, pokazuje środkowy palec, to w tym momencie kończy się jakakolwiek dyskusja. Bo z kim rozmawiać? Z burakiem i chamem? Pan raczy żartować. A jeśli próbuje Pan bronić bydła, to naprawdę płaszczyzna dialogu się… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

Niech Szanowny Pan kupi sobie śliniaczek i nosi go cały czas, bo te potoki żółci i ślinotoku, które Pan wylewa z siebie, mogą zabrudzić Pański garnitur (a jest on zapewne porządny, jak na człowieka „merytorycznego” przystało). A te źdźbła słomy to tylko taki miły, rozkoszny dodatek, który czasowo (taką mam nadzieję – bo ja wbrew pozorom wierzę w ludzi) przyplątał się Panu do butów. Nazywanie kogoś kogo Pan nie zna „burakiem i chamem” ….. a właściwie, to już „nie chce mi się z Panem gadać”.

Maciek123454321
Maciek123454321

Piaskownice się Szanownemu Panu pomyliły. Polecam fronda.pl, wpolityce.pl. Są jeszcze interia i wp, gdzie z ogromnym aplauzem gawiedzi i z wielką ilością lajków można trollować, trollować…

Roman
Roman

Bo Kaczyński jest największym złem na naszej scenie politycznej. A PiS, to rzeczywiście tylko gromada sługusów niewartych uwagi.

rmi44hw
rmi44hw

Z przykrością muszę stwierdzić, że nikt nie ma prawa odbierać panu Pszoniakowi prawa do własnego zdania. Od zaglądania ten ból? Myślę, że nie serca, a jelita grubego.

מְנֵא
מְנֵא

A gdzie napisałem, że panu Pszoniakowi należy odebrać prawo do własnego zdania ? Proszę pokazać miejsce w moim wpisie, gdzie coś takiego choćby zasugerowałem. Uważam, że właśnie prawo do wyrażania swoich opinii jest kwitesencją demokracji (zresztą sam z tego prawa skorzystałem tworząc swój wpis). Jedynie kulturalne ścieranie się poglądów i opinii może stać się .początkiem wzajemnego zrozumienia, stłumienia podziałów i budowy świadomego społeczeństwa obywatelskiego. A to co Pan (Pani) napisał (-a) w języku ludzi kulturalnych nazywa się manipulacją.

wiesław
wiesław

cyt.”Z przykrością muszę stwierdzić, że każdy powinien się zajmować tym, co mu najlepiej wychodzi i do czego jest stworzony. Pan Pszoniak jest wybitnym aktorem, ale jako komentator polityczny jest do bani” To zdanie jest ewidentną sugestią. Zasugerowałeś ( a nie napisałeś wprost) aby Pszoniak zajął się aktorstwem, tym samym w „dyplomatyczny” sposób nisko oceniłeś kompetencje pana Wojciecha, deprecjonując jego obywatelskie prawo do wyrażania się na tematy publiczne. Myli się pan również nazywając manipulacją impertynencje. Nadto zawolaowaną i odnoszącą się do do szerszego grona potencjalnych zwolenników represjonowania pana Wojciecha, a nie do pana osobiście. Z przykrością stwierdzam, że dał się pan… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

Drogi Panie. Nie widzę związku między niską oceną kompetencji Pana Wojciecha jako komentatora politycznego a deprecjonowaniem jego „obywatelskiego prawa do wyrażania się na tematy publiczne”. Każdy, kto publicznie zajmuje się wyrażaniem swoich poglądów powinien się liczyć z tym, że nie każdy musi się z tymi poglądami zgodzić. Prawo do oceny cudzych poglądów jest solą demokracji, podobnie, jak ich wyrażanie. Dlaczego mam być hipokrytą i zachwycać się sloganami, których od dawna mogłem słuchać w TOK FM, czy przeczytać w Newsweeku lub Gazecie Wyborczej ? Uważam również, że sformułowanie „do bani”, którego użyłem nie jest ani obraźliwe ani niegrzeczne i nie deprecjonuje… Czytaj więcej »

wiesław
wiesław

Publikacja, pod którą zamieścił pan własny komentarz ma formę wywiadu. Osoba z którą przeprowadzamy wywiad, o ile poważnie traktuje tę formę kontaktu z publicznością, stosuje się do zasad prowadzącego. To prowadzący jest animatorem. To on nadaje kierunek i tematykę publikacji. Pan Wojciech nie był pytany o własny dorobek artystyczny, karierę plany twórcze etc. Portal też raczej nie skupia się na wiadomościach kulturalnych. Tak więc opinie pana Pszoniaka są jak najbardziej na miejscu. A pana komentarz w tej części zwykłą dywagacją. Próbuje pan szufladkować pana Wojciecha. Nadać mu miejsce w szyku. A” każdy” przecież pełni w życiu wiele ról, choć przyznam… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

Szanowny Panie. Uważnie przeczytałem Pański komentarz, z pewnymi jego tezami się zgadzam, z pewnymi nie (ja się nie obruszam na negatywne reakcje – tych się spodziewałem na tym portalu, ja się obruszam na reakcje niegrzeczne). A czy ja szufladkuję Pana Wojciecha – uważam że nie, ale ta ocena zależy wyłącznie od intencji czytającego. I jeszcze jedno, nie bardzo rozumiem, dlaczego mój „komentarz w tej części (jest) zwykłą dywagacją”. Może mi Pan to wyjaśni, bo ja jestem „techniczny” i bardziej czuję co to dyspersja, natomiast z dywagacją mam problem.

wiesław
wiesław

Ależ uprzejmie proszę. Rozumiem że jest pan po pobieżnej analizie słowa w słowniku, więc od razu przejdę do meritum. Skoro pan się nie zgadza z panem Pszoniakiem powinien pan się odnosić do tez i z nimi dyskutować, natomiast zamiast tego uciekł pan w wyrażanie opinii o kompetencjach „oponenta” Użyłem słowa dygresja bo kompetencje pana Wojtka nie mają tu nic do rzeczy. Oczywiście mogłem to mocniej określić i w innym miejscu,pana zachowanie w stosunku do innego uczestnika forum wykazałem dosadniej. Mam nadzieję że ta odpowiedź pana satysfakcjonuje. Co do szufladkowania to zgadzam się z panem w miejscu w którym uważa pan… Czytaj więcej »

Elżbieta
Elżbieta

Przepraszam autorkę/autora komentarza, ale co jeszcze można mówić i jakich zwrotów używać opisując arogancję, chamstwo, butę tzw. reprezentantów suwerena. Radzę nie wchodzić na ten portal i nie oceniać. Face a face można dyskutować a tak bezosobowo to nie ma sensu. Ja wiem, że jest „Fronda” ale stamtąd nie czerpię pożywki.

Kasia
Kasia

Bardzo słuszne spostrzeżenia – to się nazywa mielizna intelektualna…

Adam
Adam

Nie da się ukryć, że to właśnie fobie i upór prezesa są największą przeszkodą, żeby PiS zaczął prowadzić w miarę pragmatyczną politykę – gdyby odjąć spór o TK, Macierewicza jako szefa MON – to skala oporu społecznego wobec tego rządu byłaby zdecydowanie mniejsza. Zgodzisz się z taką banalną i oczywistą tezą – czy nie ?

Zgredzinka
Zgredzinka

Czy ta banalna teza obejmuje również odjęcie głównego mąciciela w PiS, czyli prezesa? Bo gdyby tak faktycznie odjąć prezesa tysiąclecia i jego cały „dwór“, to faktycznie opór społeczny znacznie by zelżał i żyło by się nam znowu spokojnie i w miarę dostatnio.

Tomek
Tomek

Ile dostałeś za ten wpis?

Maciej
Maciej

Znakomita rozmowa i myślę, że Wojciech Pszoniak idealnie wyczuwa nastrój wielu myślących Polaków, którzy czują się w tej chwili obezwładnieni, zdezorientowani i także rozczarowani postawą KOD-u, który upiera się przy swej „apolityczności”.

Zgredzinka
Zgredzinka

No, jeżeli KOD zrezygnowałby ze swej apolityczności, to zabrakłoby na scenie politycznej takiego (jak to określił Kornel Morawiecki) „lepiszcza“ dla różnych ruchów demokratycznych. Problem w tym, że i tej funkcji KOD nie chce przyjąć na siebie i nie współpracuje aktywnie na rzecz utworzenia wspólnego frontu lewicowo-centrowego, pod nowym szyldem (nowa partia, nieskompromitowana i nie obciążona przeszłością), z nowym programem i charyzmatycznym liderem na czele, który byłby w stanie porwać masy za sobą i poprowadzić je do zwycięstwa.

Zygmunt
Zygmunt

Chapeau bas za wypowiedź i trafność obserwacji, zadał bym jeszcze jedno pytanie związane z kulturą – kto widział prezesa na koncercie, w teatrze, czy jakimkolwiek wydarzeniu artystycznym…

Zwinka
Zwinka

Proszę uprzejmie. Wybrał się na uroczystą promocję książki Jarosława Kaczyńskiego ! 🙂

http://kurier.pap.pl/depesza/166418/Porozumienie-przeciw-monowladzy–Kaczynski-o-swojej-ksiazce-napisana-z-dobra-wola

Ludwik
Ludwik

Swięte słowa Panie Pszoniak tak myślą miliony polaków doskonala diagnoza !!

Zosia
Zosia

Ludwiku, mylisz się, tak myślą tylko zaślepieni nienawiścią…

Roman
Roman

Kobieto, nienawiśc jest po stronie Jarozbawa, co miesiąc demonstrowana regularnie, a poza tym od czasu do czasu, gdy pluje na tych, którzy go widzą takim, jakim jest naprawdę: szpetnym nikczemnikiem. Otwórz oczy!

adama
adama

Gdzie w tych wypowiedziach masz nienawiść? Tylko Pisowcy w każdej analizie krytycznej widzą nienawisć bo nie myślą tylko żywia się negatywnymi emocjami. Nikt tu nie ma problemu z krytyką poczynań polityków PO.

Piotr
Piotr

Nie poszli głosować panie Wojciechu, ponieważ nie mieli na kogo. Proszę nie zapominać, że Ci którzy byli u władzy przez ostatnie 8 lat zawiedli, a nowi nie dawali nadziei na lepszą Polskę. Stąd ta absencja 🙂

Zgredzinka
Zgredzinka

Zgadzam się w całej rozciągłości. Też tak to widzę. A co gorsza, jeżeli lewica szybko się nie ogarnie, to sytuacja w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie.

Xavery
Xavery

A przepraszam, ci „nowi” którzy dzięki takiej postawie doszli do władzy dają jakąś nadzieję na lepszą Polskę? Kiedy człowiekowi pozostaje wybór mniejszego zła to nie należy hamletyzować tylko skalkulować REALNE konsekwencje swoich czynów. Wszyscy ci którzy „zawiedli” przez ostatnie 8, 18 czy 28 lat dawali większą nadzieję niż ci którzy zostali wybrani głosami wyraźniej mniejszości a teraz urządzają życie całej większości. I nikt się was teraz nie pyta czy mieliście na kogo głosować – nie głosując zagłosowaliście właśnie na tych którzy aktualnie wami rządzą.

Miga
Miga

Bardzo prawdziwe i mądre słowa. Wielu z nas myśli podobnie, może tylko p.Pszoniak potrafi ładniej te myśli ubrać w słowa.

grześ
grześ

główna wina niestety leży po naszej/narodu/ stronie. no bo przecież gdyby nie nasza podatność na wszelkiej maści dewiantów politycznych od tymińskiego po leppera nie miała by cała reszta problemu z ,,napol-leonem,, z żoliborza

Artur
Artur

Też nie podobają mi się różne rzeczy, które robi PiS. Sęk w tym, że wiele z nich robiło też PO w ilości x10. Nie słyszałem wtedy wypowiedzi na ten gemat pana Pszoniaka ani pani Jethon. Jedno wielkie zakłamanie i hipokryzja.

Tomasz
Tomasz

Dla mnie Jaroslaw Kaczynski nie ma prawa oceniania kto jest dobrym a kto zlym Polakiem. A jezeli juz to robi, to ja tez mam prawo oceny pana Jaroslawa Kaczynskiego. :
To nie jest Polak- bo dzieli wlasny Narod.
To jest Kain ,ktory zabil Abla a teraz „wybiela sie” na koszt innych.
Kaczynski jest najwiekszym szkodnikiem Polski w jej historii.
Siepacze Kaczynskiego spelniaja „misje” jakiegos obcego mocarstwa.
Pan Kaczynski nie jest ani dobrym prawnikiem ani dyplomata. On jest intrygantem.
Dzialania Ministra i generalnego prokuratora Ziobry przypominaja mi metody Gestapo,
PiS ma tyle wspolnego z Prawem i Sprawiedliwoscia co „Kamien wegielny z weglem kamiennym.

Beza
Beza

Uważam , że Pan Pszoniak wiernie przekazał to , co myślą i czują ludzie . Myślę też , że niepotrzebnie we wszystkich wypowiedziach prywatnych i publicznych podkreślamy , że boimy się Kaczyńskiego , że jest groźny . Wynosimy go w ten sposób do rangi guru , wszechwładnego , mocnego przywódcy Państwa . To tylko podbija jego bębenek i wprowadza go w samozadowolenie (jestem POTĘŻNY , nikt mi nic nie zrobi , JA , JA i w Polsce rządzę tylko JA ! ) ! Jaki ma mandat , żeby trząść Polską , prezydentem , premierem ( nawet jeśli są bardzo źli… Czytaj więcej »

adama
adama

Tak, nie wolno sie bać. Kaczyńskiemu władza jest potrzebna tylko do zaspokajania rozdętego do niebotycznych rozmiarów ego. I nigdy nie będzie zaspokojony. Pszoniak opisuje taką właśnie postać tragikomiczną. Zacznie wyrządzać zło i wciągnie w to innych. On się do tego czynienia zła przygotowuje. Będzie to sie nazywało umacnianiem zdobyczy. Musimy sobie z tego zdawać sprawe. To nieuchronny mechanizm i o tym tez mówi Pszoniak w swojej analizy psychiki takiej postaci.

Zgredzinka
Zgredzinka

Co za głęboka i trafna ocena sytuacji. Z paroma jednak przemyśleniami nie do końca skłonna jestem się zgodzić, a mianowicie uważam, że duży odsetek społeczeństwa nie poszedł do ostatnich wyborów parlamentarnych nie z powodu braku odpowiedzialności, a … z frustracji. Rozczarowani coraz bardziej oderwaną od rzeczywistości i skompromitowaną PO, nie widzieli dla siebie sensownej alternatywy wyborczej. Więc nie chcąc głosować na PiS, albo w ogóle nie poszli do urn, albo głosowali na nikomu nieznane ugrupowania, jak np. „Nowoczesna”, „Razem”, „Kukiz`15”, które w tym okresie powstawały jak grzyby po deszczu. I jeżeli lewica się nie ogarnie, to czeka nas powtórka z… Czytaj więcej »

Mariusz
Mariusz

Zgredzinka. W stu procentach masz rację. Oby dotarło to wreszcie do liderów opozycji.

adama
adama

Zgoda KOD powinien być platformą dla konsolidacji i porozumienia ludzi lewicy. Tym bardziej że socjalne pomysły Pis są bardzo lewicowe, więc lewica powinna zaproponować własny pakiet rozwiązań łącząc te socjalne z innymi. Ale nie zgadzam się żerozpad PO to cos dobrego. To wciąż siła. A wspólna praca wszystkich sił opozycji jest tu potrzebna. KOD powinien pomóc konsolidacji PO jako partii o wartościach republikańskich. KOD to płaszczyzna spotkania różnych poglądów, dlatego nie powinien być partia bo musiałby się określić.

Anna
Anna

oby więcej takich głosów

marek
marek

statysta

Marek
Marek

Miło czyta się ten skowyt 🙂
Miodowe lata, się skoñczyły Panie Pszoniak, dla takich osób jak Pan i Panu podobni.

adama
adama

Marek, podaj jakieś swoje osiagnięcia.

Zgredzinka
Zgredzinka

Nie cieszyłabym się tak nadmiernie, gdyż normalną koleją rzeczy wszystko przemija. I PiS też nie będzie wiecznie czerpał pełnymi garściami z „dojnego“ państwa, które traktuje jak prywatny folwark. Szkoda tylko, że po pisokracji cofniemy się gospodarczo do poziomu Wenezueli, a straty wizerunkowe i społeczne będą nie do oszacowania. Jakie nowe elity stworzy młodzież, po takim praniu mózgów i gorszącym przykładzie płynącym z góry. Aż strach się bać.

marek
marek

pan przoniak to mądry, obyty, światowy geniusz

Maciek123454321
Maciek123454321

Jestem pełen podziwu dla talentu pana Wojciecha Pszoniaka i niech mi wolno będzie wyrazić podziw i wdzęczność za film „Korczak” – moim skromnym zdaniem najwspanialszy film Andrzeja Wajdy i najwspanialsza kreacja Wojciecha Pszoniaka. Na drugim miejscu stawiam „Ziemię obiecaną” również m.in. dzieło tych dwóch wielkich Polaków. Cieszy mnie, że pan Pszoniak tak otwarcie i odważnie mówi o tym, co się w Polsce dzieje. Wiemy, jak bardzo potrzeba nam takich właśnie głosów, ludzi znaczących, ludzi – nie waham się powiedzieć – wielkich, którzy jednym wielkim głosem rozpaczy wołają o zmianę tej złej rzeczywistości. Niech się tak stanie, oby jak najprędzej!

Andrzej
Andrzej

Dzięki Panie Wojciechu ! – w każdym słowie wyraził pan moje uczucia. – Przerażenie nie przestaje narastać. Ale nadzieja rośnie, bo jest następna ważna dla mnie postać, która upewnia mnie, że to nie ja zwariowałem. Jeszcze raz , serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

Roman
Roman

Dziwię się, że nie wszyscy podzielają opinie p. Pszoniaka o Kaczyńskim. Dokładniej można poczytac o roli Kaczyńskiego w starszym tekście „Quo vadis KOD” na tym portalu. I ktoś tam zamieścił zdanie w komentarzach, że jeszcze jeszcze jeden autor ma obsesję na punkcie Kaczyńskiego. A to nie obsesja, to fakt. Jest on właścicielem tej „gromady błaznów”, która go otacza i mu służy, mimo że nimi pomiata.

Piotr
Piotr

Bardzo ciekawy wywiad. Niestety nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że ludzie, którzy nie poszli na wybory są nieodpowiedzialni itp. To bardzo krzywdząca i płytka ocena. Oboje z żoną po raz pierwszy nie wzięliśmy udziału w głosowaniu. Ale nie z lenistwa, ani dlatego, że akurat byliśmy w Spa, ale dlatego, że czuliśmy się totalnie lekceważeni przez polityków wszystkich opcji. Poza tym wszystkie negatywne zmiany w Polsce, takie jak: konkordat, religia w szkołach, zakaz aborcji, finansowanie kościoła z pieniędzy publicznych i wiele innych, miało miejsce za rządów PO i SLD. Jeśli dodać do tego ostatnie referendum, w którym spytano nas obywateli… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Panie Piotrze, rozumiem Pańskie rozgoryczenie i sam uważam podobnie. Ale chyba troszkę lepiej wyczułem, co się może stać, jeśli do władzy dopuści się PiS. Zmorą naszych czasów jest to, że ciągle głosujemy „przeciwko” komuś. Stąd taka niska frekwencja. Ja chcę głosować „za”. KOD powoli zbiera to, co najlepsze, najbardziej zaangażowane i najszlachetniejsze w naszym narodzie. Proszę zwrócić uwagę, że KOD popiera prawie w 100% polski świat artystyczny, w ogromniej swojej większości popierają KOD ludzie światli i mądrzy. Problemem, który trzeba rozwiązać, są tacy potencjalni wyborcy jak Pan. Paradoksalnie PiS jest katalizatorem społeczeństwa obywatelskiego, który w niedalekiej przyszłości odczuje „przymus moralny”… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Tak właśnie jest. Być może działając zgodnie z przyjętą przez Pana logiką, mielibyśmy teraz w koalicji całkiem rozsądnego Adriana Zuckerberga, zamiast oszołoma Kukiza w opozycji. Czasami przełamanie się do wyboru mniejszego zła, jest działaniem na rzecz dobra ogółu.

Zgredzinka
Zgredzinka

Też to podkreślałam w swojej wypowiedzi, jednak nie pójście do wyborów i nie oddanie chociażby nieważnego głosu, zmienia stosunek procentowy poszczególnych opcji przez zaniżenie frekwencji, a to wpływa na wynik wyborczy. Tak więc iść do wyborów trzeba, chociażby tylko po to by wrzucić niewypełniony formularz wyborczy. Już sama ilość głosów nieważnych, jest wystarczającym wyrazem niezadowolenia społecznego i jego dezaprobaty dla toczącego się w kraju życia politycznego.

adama
adama

Aktor musi mieć wyczucie do psychiki postaci i jeżeli tak wielki aktor jak Pszoniak dostrzega że psychika Kaczyńskiego jest skrzywiona to jest cos na rzeczy. Zreszta potwierdza obserwacje innych, m.in. moje. Ale niestety psychopaci potrafią wciagać w swój paranoiczny świat.

norweg
norweg

Tchorzostwo prowadzi do nienawisci, a nienawisc do zbrodni. Bardzo prawdopodobne, ze pod wodza kaczynskiego Polacy (ci prawdziwi) zaczna zabijac ludzi o odmiennych pogladach i innym kolorze skory w nieodleglej przyszlosci. To brzmi przerazajaco, ale bardzo prawdziwie. Szczesciem moim jest, ze bede mogl patrzec na to z odleglej perspektywy.
Ps. Panu Pszoniakowi gratuluje madrosci i bardzo trafnej oceny polskiej rzeczywistosci.

MAREK
MAREK

Brawo,bardzo trawne uwagi-na temat pisowskiego raka toczacego POLSKE.

Paweł
Paweł

Dzień dobry!
Przychodzę tu „z drugiej strony barykady”. Z propozycją.

Niemało razy po Państwa stronie słyszałem, że nie wiadomo, co ten Kaczyński ma w głowie.
Proponuję mianowicie sposób, by się o tym przekonać. Dobry nie tylko na Kaczyńskiego.

1. Otworzyć youtube
2. Wyszukać „Kaczyński”
3. Wcisnąć przycisk „Filtry” i wybrać: „długie (>20 min)” oraz ewentualnie „ten rok”
4. Wybrać jeden z dostępnych filmów, najlepiej taki, gdzie Kaczyński występuje wśród „swoich”
5. Tłumiąc, jeśli trzeba, wzburzenie, a wzmacniając analizę, wysłuchać przynajmniej 20 minut.

Wcale się nie martwię, jeśli w ten sposób Państwa wzmocnię, bo wzmacniam w Was to co dobre.

wiesław
wiesław

Byłem, zobaczyłem i nie wywieszając białej flagi macham do was na barykadzie przyjaźnie ręką i ofiarowując wam kwiaty do luf.Po co właściwie stoicie na barykadzie?Będziecie strzelać do swoich?

Paweł
Paweł

Symbolika tak luf, jak i kwiatów, nie przystaje do sytuacji. Obie strony powinny się pobawić w odczytywanie swoich nawzajem realnych celów. Jak sobie być przeciwnikami, to chociaż nie wśród złudzeń.

wiesław
wiesław

Obie strony? Taka ocena nie przystaje do sytuacji. Sugeruje że Polska racja polityczna jest dwubiegunowa. Tak nie jest. Podział na My i Oni jest wygodny dla władzy liczącej na rozszerzanie elektoratu pod chorągiewką jedynie słusznej linii partii PIS. Wrzucanie do wspólnego worka wszelkich oponentów świadczy że ta partia żyje w w opozycji do całej reszty społeczeństwa obywatelskiego,okopana na lukratywnych stołkach i przywilejach. Jak to trafnie określił pan Kukiz – TKM, Retoryka wojenna (barykady), użyta przez pana, zdaje się potwierdzać zarówno słuszność w/w wywodu jak i zasadność luf i kwiatów w mojej wcześniejszej odpowiedzi.

marta
marta

Pan Wojciech Pszoniak wyraził w wywiadzie także moje obawy.

Kasia
Kasia

„język nienawiści, kłamstwa, uzależnianie mediów publicznych, osłabianie pozycji i prestiżu Polski w świecie” Zaraz, zaraz, mam chyba deja vu… czy to o czasach rządów Donalda?

Zwinka
Zwinka

Nie, Kasiu.

Marcin
Marcin

Jeszcze jeden utarty slogan, że kazda władza przemija. Tak daleko nam do „mądrej” władzy. Rodacy musimy zacząć absolutne od początku. Od pracy u podstaw. Dlaczego do wyborów chodzi ledwo co drugi z nas? Dlaczego część z nas dała się zmanipulować i kupić? Dlaczego nie mamy poczucia odpowiedzialności za los naszego kraju? Pracujmy aby to zmienić. Pracujmy w rodzinie, pracujmy w dostępnych mediach. Czasu nie jest wiele.

Maniek
Maniek

Demokracja oświeconych……jak nie jesteś przeciw PIS to jesteś imbecyl ….gratuluje samoświadomości i inteligencji w pełnym wymiarze;-)

Andrzej
Andrzej

Brawo Wojtku!
Dokładnie!

olo
olo

panie Pszoniak taki dobry z pana aktor ale jednak zaprzaniec

wit254
wit254

Bardzo podoba mi się wypowiedź pana Pszoniaka, niezwykle trafnie przedstawia osobowość Kaczyńskiego.

Observer
Observer

To nie Kaczyński, ani PiS są najgorsi i najniebezpieczniejsi. To elektorat tejże partii i jej wodza. To może nie ciemny, ale zaślepiony nienawiścią, nacjonalizmem i fałszywie pojętym chrzęścijaństwem polski lud. Kaczyński, wykorzystuje tą część społeczeństwa, aby móc realizować własną ideologię, ideologię dyktatu ukrytą pod płaszyczykiem budowy państwa „prawa i sprawiedliwości”. W latach 30tych XXw. na taką ideologię nabrała się zdecydowana część niemieckiego narodu. Dziś po ponad 80 latach – Sorry za wyrażenie: część polskiego, jak stado analfabetów historii, nabiera się, na identyczną bajeczkę tyle, że nie o wielkiej III Rzeszy, lecz o wspaniałej IV Rzeczpospolitej.

Zgredzinka
Zgredzinka

Bardzo trafne. Nic dodać, nic ująć.

edward
edward

Przeczytajcie to uwaznie.

Dorota
Dorota

Moim zdaniem najgroźniejszy dla narodu jest pan Antoni Macierewicz. Najwyraźniej pan prezes, a może pan naczelnik boi się ujawnienia jakiejś strasznej prawdy o nim. Co zawiera ta ważna teczka Antoniego Macierewicza? Czy kiedyś się tego dowiemy?