Najpierw Duda zapraszał na marsz narodowców – teraz mówi, że nie weźmie w nim udziału

Marsz Dudy i Morawieckiego w oprawie stanu wojennego

– „Chciałbym, żebyśmy razem poszli w Marszu Niepodległości i jest to kwestia odpowiedzialności wobec społeczeństwa. Stańmy obok siebie i pokażmy ludziom, że można być razem” – tak w ubiegły piątek w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówił Andrzej Duda. Teraz okazuje się, że zaproszenie jest nieaktualne, a sam prezydent nie pójdzie w marszu narodowców, bo ma… „napięty kalendarz”.

O tym, że kalendarz jest „napięty” Duda chyba przekonał się zupełnie niedawno, bo jeszcze dziś rano jego rzecznik Błażej Spychalski mówił w rozmowie z TVN24, że prowadzone są rozmowy ze stowarzyszeniem, które marsz organizuje, jak taki udział prezydenta Andrzeja Dudy w marszu miałby wyglądać. Kilka godzin później tenże Spychalski powiedział w rozmowie z RMF FM: – „11 listopada prezydent od rana do późnej nocy bierze udział w uroczystościach państwowych”.

Dodajmy, że od prawie roku stołeczna prokuratura bada przebieg ubiegłorocznego Marszu Niepodległości. Śledczy wciąż analizują, czy podczas manifestacji doszło do propagowania faszyzmu. Jak dotąd nikomu nie postawiono zarzutów, m.in. dlatego, że biegły wciąż analizuje treść haseł i transparentów niesionych podczas marszu.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JaninaGrzegorzPolka gorszego sortuMarekDociekliwy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dociekliwy
Dociekliwy

Jeżeli ma cokolwiek napięte to nie jest to kalendarz tylko pośladki – ze strachu przed zadymami, przed kolejnym blamażem, tym razem w kraju.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Może się wystraszył, że może sam zarobić „z liścia”, bo jest za mało narodowy. 😉

Marek
Marek

W końcu do jego doradców dotarło jaką klapą wizerunkową byłby udział ich pryncypała w tym festiwalu nienawiści ksenofobii i skrajnego nacjonalizmu, więc odwołali.
Nawet marny spec od wizerunku z łatwością wymyśli wymówkę. Ta o „napiętym kalendarzu” jest w porządku. Nic finezyjnego i błyskotliwego ale swoje zadanie spełnia

Grzegorz
Grzegorz

Spokojnie. Do 11 listopada jeszcze trochę czasu pozostało. Adrian ma czas na co najmniej dziesięciokrotną zmianę zdania.

Janina
Janina

A może on od początku nie zamierzał iść w tym marszu ? Może tylko miał nadzieję, że jego poprzednicy nabiorą się na ten niby „patriotyczny marsz na wielkie stulecie” i naiwnie pójdą z ONR i MW, a pisiory będą miały ubaw ? To byłby iście szatański plan. Nie wyszło. Jednak czuję przez skórę, że coś się szykuje . Oby nic groźnego. Jednak przy tej rozchwianej ekipie wszystkiego można się spodziewać. Życzę Polakom spokoju w to Święto.