Naród odchodzi od Kościoła, a politycy klękają przed biskupami

Kościół opublikował życzenia z okazji Dnia Kobiet. Uderzył w nich w ich prawa

Według raportu Pew Research Center z 2018 roku religijność sukcesywnie spada we wszystkich krajach rozwiniętych, a najgwałtowniejszy spadek odnotowuje się w Polsce.

 

Z danych samego Kościoła katolickiego wynika, że jeszcze w 1989 roku ok. 50 proc. Polaków chodziło co niedzielę na mszę; dziś to poniżej 40 proc. i odsetek ten wciąż maleje.” Najszybciej od wiary odchodzą najmłodsi, czego dowodem jest fakt, że w dużych miastach tylko 44% 18-latków chodzi na lekcje religii.

Badania pokazują, że religijność spada w krajach dobrze rozwiniętych, w których obywatele nie muszą martwić się o pomoc socjalną, pracę czy edukację. Paradoksalnie program 500+ dając stabilność obywatelom, przyśpiesza ich laicyzację.

 

Polska przez ponad dwa wieki targana rozbiorami, wojnami, okupacją zwracała się ku Kościołowi i religii, niosących ze sobą pocieszenie i „spajających tożsamość narodową.” Dzisiaj w dorosłość wchodzi generacja Polaków, wychowanych w demokracji bez traum wojennych, dla których religia przestaje być czynnikiem określającym tożsamość. „Zostanie niewielka grupa osób, która ma psychologiczne predyspozycje do żarliwej wiary czy fundamentalizmu religijnego. Możliwe nawet, że jeszcze długo młodzi Polacy będą święcili koszyczek na Wielkanoc, jedli karpia na wigilię, ale wiara nie ma już wpływu na ich życiowe wybory. Chrześcijaństwo straciło wśród nich rząd dusz, wyparte zostało przez modernizację: wzrost PKB, rozwój państwa bezpieczeństwa socjalnego, powszechną edukację wyższą.”

Kościół traci i nadal będzie tracił wiernych. Spada również drastycznie odsetek powołań do stanu kapłańskiego. Jak więc ten obraz coraz bardziej laickiej Polski ma się do klękających przed biskupami polityków? „W geopolityce funkcjonuje koncepcja, wedle której imperium jest najgroźniejsze nie w momencie swojej największej siły, ale wtedy, gdy traci już na potędze. Kościół katolicki w Polsce znalazł się właśnie na takiej pozycji – w szybkim tempie traci wiernych, kapłanów i pozycję społeczną, nie mówiąc już o wizerunku. Biskupi wypowiedzieli więc społeczeństwu wojnę – to ostatni moment, w którym mają jeszcze na tyle dużą władzę, że są w stanie podjąć walkę.”

Politycy PiS za wszelką ceną usiłują utrzymać obywateli w duchu przeszłości, zamknąć ich na nowoczesność, otwarte myślenie i pewnie stąd ten krok ręka w rękę z Kościołem. Polacy nadal są podatni na kościelny szantaż, jednak skorupa religijnego konserwatyzmu skutecznie zniechęca ludzi do instytucji jaką jest Kościół.

wb

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Rafał P
Rafał P
16 grudnia 2019 06:26

Dzieki za dobre wiadomości. Ale to było do przewidzenia. O ile u schyłku komuny kościół był enklawą antykomunizmu – w końcu w kościołach przemawiali nawet ludzie pokroju Michnika- to po 1989-tym polski kościół wpadł w samouwielbienie połączone z pychą i arogancją. Na pierwsze miejsce wysunęła się KASIORA i efektem tego jest, że o ile wymierające staruchy i staruszki popierają tę instytucję, to młodzi widzą jak naprawdę jest, i nie chcą mieć nic z tym wspólnego. Stąd najszybsze ubywanie owiec w Polsce w porównaniu z innymi. Ci inni wcześniej zmądrzeli.
Miejmy nadzieję, że i politycy przestaną lizać odbyt Ojca Muchomorka, gdy Radio co MaRyja już nie będzie w stanie przysporzyć wyborców, jak to się ostatnio działo.

Wolnościowiec
Wolnościowiec
16 grudnia 2019 12:01
Reply to  Rafał P

Z tego co ja widzę to młodych Polaków można podzielić na 3 grupy:

1. Młodzi którzy często chodzą do Kościoła i popierają wszystko co on głosi: 15%
2. Młodzi którzy rzadko chodzą do Kościoła i nie popierają wszystkiego co on głosi: 65%
3. Młodzi którzy mają religie kompletnie gdzieś: 20%

Maria
Maria
16 grudnia 2019 21:54
Reply to  Rafał P

Bez przesady, nie wszyscy starcy popierają polski Kościół i polski PiSi rząd.
Za to wielu młodych karierowiczów popiera i tych i tych

Bart
Bart
16 grudnia 2019 06:38

Nie mam nic wspólnego z tą mafią i dobrze mi z tym. Toleruję wiarę, natomiast instytucja kościoła to w mojej dobrze przemyślanej ocenie niemal czyste zło.

jurek
jurek
16 grudnia 2019 10:44

„Politycy” przestaną, gdy ambony nie będą uczestniczyć w partyjnej kampanii wyborczej. A tego się raczej szybko nie doczekamy. Niechęć do jej zauważenia u badaczy opinii, politologów, komentatorów i publicystów skutecznie usuwa temat z dyskursu. Narzekanie w kącie nie wystarczy. Lata mentalnego imprintingu odnoszą skutek.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
16 grudnia 2019 11:46

Poprawka – to nie politycy klękają przed biskupami, tylko marionetki Kaczyńskiego.

Jantar
Jantar
16 grudnia 2019 20:34

Wczoraj w Lidlu słyszałam niewielki fragmencik dyskusji 2-ch robiących zakupy koleżanek. Akurat jedna mówiła drugiej, że jej matka przysłała jej link na jakąś stronę internetową, na której w tekstach jest wyraźnie powiedziane, że Bóg jest tylko jeden i jest nim Jezus, że żadna inna religia nie jest prawdziwa i każda z nich to czyste zło prosto od Szatana. Mogę się domyślać, że rozmawiające kobiety do kościoła nie chodzą i matka tej jednej usilnie pracuje, żeby córka była katoliczką.

Co do odchodzenia młodych to też nie jest tak różowo, bo starsze pokolenia stosują wobec młodych perfidny szantaż. Mój dobry kolega np. opowiadał mi, że on już wiele razy chciał dokonać aktu apostazji, ale jak tylko o tym wspomina matce to natychmiast jest odpowiedź „Nawet się nie waż, bo co ludzie powiedzą!”. W internecie też wiele razy czytałam, że starsze pokolenia wywierają szantaż wobec swoich dzieci, żeby te chrzciły ich wnuki, posyłały do kościoła i na religię, żeby wnuczki były chowane w głębokiej wierze katolickiej. Moją mamę też teściowa naciskała przy każdej możliwej okazji, żeby mnie ochrzciła i posyłała na religię, ale mama konsekwentnie odpowiadała, że jak dorosnę to sama zdecyduję. I bardzo się z tego cieszę, choć babcia całe życie mi to wypominała.

Maria
Maria
16 grudnia 2019 21:49

Wysłać jednych i drugich na San Escobar, bo tylko patrzeć jak zapłoną stosy

Włodek
Włodek
4 listopada 2020 10:28

„Czas ucieka , wieczność czeka”.
Myślę, że nareszcie Kościół się oczyści z „wierzących ale nie praktykujących”, którzy jak mówi przysłowie ” żeby zrobić na złość swojej mamie ; nie ubiorę czapki i odmrożę sobie uszy”. Żal mi tych biednych ludzi, którzy odchodzą od Boga. Zastanówcie się, ile Wam jeszcze życia zostało? Jest takie przysłowie : ” Pracuj tak jakbyś miał wiecznie żyć, żyj tak , jakbyś miał juto umrzeć. Może powiesz : Boga nie ma, piekła nie ma. Obyś się nie musiał boleśnie przekonać , kiedy już będzie za późno. Polecam film pt. „Niebo istnieje naprawdę”. Modlę się za Was, aby Chrystus dotknął Was swoją łaską.
Katolik
P.S. Jestem z tego dumny ,że jestem Katolikiem