Narodowe Państwo Wyznaniowe coraz bliżej…

Narodowe Państwo Wyznaniowe coraz bliżej...

Co czwarty kleryk, uczący się w seminarium duchownym, ma poglądy nacjonalistyczne.

– „Chcemy walczyć o Państwo Boże, o to państwo, które przed półtora tysiącami lat wysławiał tak wymownie wielki święty Augustyn. (…) Chcemy walczyć o panowanie Chrystusa Króla na kuli ziemskiej. (…) Chcemy (…) Królestwo Chrystusa zaprowadzić w Polsce Wielkiej, o którą walczymy. (…) Wołamy na Jasnej Górze do Matki Najświętszej, (…) abyśmy najszybciej umieli stworzyć z naszej Ojczyzny KATOLICKIE PAŃSTWO POLSKIEGO NARODU!!! Bóg i Naród są dla nas nierozdzielnymi ideałami i nieszczęsne, a nawet przeklęte byłoby w Polsce to pokolenie, które by te ideały chciało rozdzielić na naszą zgubę„. Takie słowa padły na Jasnej Górze w 1936 roku, podczas ślubowania młodzieży akademickiej.

Minęły lata. Przeszliśmy II wojnę światową, okupację niemiecką. Przeszliśmy czasy PRL-u. Tyle wydarzeń, które złożyły się na tragizm polskich losów, które zapisały nasze karty historii smutkiem, bólem, przegraną. Mamy XXI wiek, jesteśmy członkami UE, możemy sobie jeździć po świecie, poznawać różne kultury, różne tradycje, narody. A jednak… jednak jakoś znudził nas ten powiew demokracji. Przyzwyczailiśmy się już do bycia częścią rodziny europejskiej. Przestaliśmy dostrzegać, ile jest warte życie poza klatką. Wracamy więc znowu do tego nacjonalizmu sprzed wojny, szukając w nim polskiej tożsamości, polskiego patriotyzmu, tej „jedynej” prawdy o umiłowaniu Ojczyzny.

Dzisiaj głos nacjonalistów brzmi znacznie donośniej. Jest bardziej słyszalny, a ich działania bardziej widoczne. Dzisiaj bowiem władzę sprawują ludzie, przesiąknięci nacjonalizmem, otwarci na tego typu ideologię, nie ukrywający, że taka wizja państwa, jak ta, pokazana na Jasnej Górze w 1936 roku, jest im bardzo bliska. Trwa nieustannie festiwal wzajemnego kokietowania się i przymilania. Polscy narodowcy się cieszą, polska władza pozostaje w zachwycie, a polski Kościół zaciera ręce, bo coraz bardziej realna staje się, tak bliska jego sercu, wizja Narodowego Państwa Wyznaniowego.

Uprzywilejowana pozycja Kościoła jest już faktem. To ta instytucja dostaje największe dotacje z rządu. To ojciec Rydzyk jest szarą eminencją, do którego biegną po radę i wsparcie ministrowie i politycy PiS. Wydaje się, że bez niej obecna władza nie potrafi zrobić nawet jednego kroku. Gdzie się człowiek nie ruszy, tam już czyha jakiś „katohistoryk”, wbijający nam do głowy zmanipulowane fakty z polskich dziejów. Katoliccy „eksperci” doradzają, jak Polacy mają żyć, co im wolno, a co nie, kto jest dobrym Polakiem, a kto złym. To ona walczy jak lew o swoje owieczki w nacjonalistycznej skórze, organizując dla nich specjalne msze, biorąc udział w ich „marszach patriotycznych”, przemawiając z wielką miłością do nich i przekazując im i tylko im znak pokoju. W sytuacjach, gdy to właśnie Kościół powinien zabrać głos, by nieco wstrzymać zbyt nacjonalistyczne zapędy, jego hierarchowie milczą jak grób, udając ślepych i głuchych, bo bliżej im do nacjonalistów niż do prawdziwej posługi kapłańskiej. Bliżej do władzy i pieniędzy niż Miłosierdzia Bożego i Nauk Kościoła.

Ostatnie badania Konrada Pędziwiatra, adiunkta w Katedrze Studiów Europejskich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, pokazują, że co czwarty kleryk, uczący się w seminarium duchownym, ma poglądy nacjonalistyczne. Oczywiście, jego badania nie są w 100% wiarygodne, bo wpuszczono go tylko do czterech seminariów, więc mógł przebadać raptem 160 kleryków. Dlaczego nie pozwolono mu przeprowadzić badań w większej grupie kleryków? Jak mówi Pędziwiatr: – „Moi respondenci byli bardzo homogeniczni i stali murem za rządzącą koalicją. (…) Nie trafiła mi się żadna osoba, która głosowała na partie lewicowe, margines sympatyzował z partiami centrowymi, natomiast było wielu, którzy chcieliby widzieć w parlamencie polskim skrajną prawicę”. Czyżby to właśnie obawa przed poznaniem preferencji przyszłych duszpasterzy zamknęła przed nim drzwi seminariów? Przecież to ci młodzi ludzie staną kiedyś na czele parafii, będą nauczać swoich prawd, pójdą do szkół, by przybliżyć dzieciom Boga… tylko którego? Tego swojego, pełnego homofobii i nacjonalizmu?

Jedno jest pewne. Narodowe Państwo Wyznaniowe potrzebuje nie tylko licznych zapisów prawnych, w których Prawo Boże będzie ponad wszystko. Potrzebuje mnóstwa zakazów i nakazów, by zmusić ludzi do życia tylko zgodnie z nauką polskiego Kościoła. Jednak przede wszystkim potrzebuje olbrzymiego wpływu na wychowanie i kształtowanie obywatela Narodowego Państwa Wyznaniowego, a to bez ścisłej współpracy z podporządkowaną władzą, nie uda się.

Czy w tej sytuacji może kogokolwiek dziwić, że polskie szkoły tracą swoją neutralność i wolność od wszelkich ideologii? Religia staje się najważniejszym przedmiotem, a pozostałe mają być jej podporządkowane. Zadanie domowe z języka polskiego, czyli napisanie własnej modlitwy, a wszystko to w ramach tematu „Części mowy. Odmiana przez przypadki”. Msze na rozpoczęcie roku szkolnego. Msze z okazji ważnych, dla obecnej władzy i Kościoła, wydarzeń historycznych. Wykreślone treści z biologii czy chemii, bo niezgodne z duchem prawdziwego katolicyzmu. Krzyże wszędzie, gdzie tylko się da. Straszenie dzieciaków wiecznym potępieniem za Halloween. Zapraszanie nacjonalistów, którzy w koszulkach „Bóg, Honor, Ojczyzna” mają nauczyć podstaw prawdziwego patriotyzmu, wskazać wrogów Polski, wcisnąć papkę historyczną do małych główek.

Dodajmy do tego najnowszy pomysł minister Zalewskiej, która chcąc zapewne zasłużyć sobie na Łaskę Bożą i Polskiej Instytucji Kościelnej, zamierza pozwolić katechetom, by mogli pełnić funkcje wychowawców. Jakie wartości wpoi dzieciaczkom tak mocno zabarwiony nacjonalistycznie „sługa boży”? Czy te, zgodne z naukami papieża Franciszka, czy te przybliżające nas do Narodowego Państwa Wyznaniowego? Czego nauczać będą dzisiejsi klerycy o tak skrajnie prawicowych poglądach?

Oczami wyobraźni widzę, jak polskie szkoły zamieniają się w fabryki, produkujące „międlarków” w wielkich ilościach. Zarażeni wszelkimi możliwymi fobiami ruszą oni w Polskę, głosząc nienawiść do innego koloru skóry, innej religii, innej orientacji seksualnej, innych poglądów na życie i świat. Widzę Polskę pełną zabobonów, zakłamania, nienawiści. Polskę rozżarzoną racami, ogniem palonych kukieł Żydów, wrzeszczącą, niszczącą. Zadeptaną dumnym krokiem nacjonalistów, maszerujących ramię w ramię z Polską Instytucją Kościelną. Widzę Narodowe Państwo Wyznaniowe, ciemność nad ciemnościami, koszmar z najczarniejszych kart naszej historii.

Czy ktoś jest w stanie powstrzymać ten marsz?

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

23
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
14 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
pinkiJanMarcinZgredzinkaHalina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Chcieliście PiSu , no to go macie.

Alicja777
Alicja777

Każdy z nas.

magdalena
magdalena

Jeszcze parę lat takiego nacjonalizmu kościelnego i kościoły będą się wyludniać.

Sobie-pan
Sobie-pan

Jakim cudem „będą się wyludniać” !!! Torunski katabas z banda mlodych klechow-Szydlow beda SILA zaganiac te stada baranow-suwerenow. Przeciez im chodzi o tace, jako przykrywke gotowki, ktora dysponuja.

Marcin
Marcin

Zagonił ktoś kiedyś Ciebie siłą do kościoła? Mnie nie. Znam wielu ludzi, którzy narzekają na KK ale dzieci chrzczą, bo wypada. Choinki przed domem stroją, bo fajnie. Jeśli ktoś czuje, że do KK nie przynależy można dokonać aktu apostazji a nie stać w rozkroku.

smętek
smętek

Trzeba być odważnym żeby narazić się na ostracyzm sąsiadów, nauczycieli. Polacy pytani o symbole bożonarodzeniowe, z czym to się wiąże odpowiadają „Nie wiem, ale to taka tradycja”.

Marcin
Marcin

Czyli jest to czysta hipokryzja. Wojujący ateizm przy wigilijnym stole ale symbole zewnętrzne dla sąsiadów.

Sobie-pan
Sobie-pan

Marcin, jestes fredzel w krotkich majtkach i sie madrzysz. Moj kolezka z podworka- syn wysokiego partyjniaka dostal taki wycisk od ojca tylko za to, ze nie byl w niedziele w kosciele, ze bylo slychac na pol Dlugiej ulicy w Gdansku. I TAK bylo w CALYM PRL-u. Dlatego z doswiadczenia zyciowego powtarzam- zagonia sila do kosciolow i nie bedzie zadnego migania sie malolatow

ear
ear

Bardzo kulturalnie jak u Opolskiego.

Sobie-pan
Sobie-pan

Kolejny latwowierny malolat- wyborca kurdupla. Czy wiesz o tym, ze dwa miliony partyjnych zboczencow, przez 50 lat trzymalo za twarz 40 milionow swoich rodakow? A nie widzisz analogii do obecnej sytuacji- to sie nie pchaj miedzy wodke i zagryche ze swoimi radami- „Trzeba wyłączyć gaz i po sprawie.” i „kulturalnymi” komentarzami.

Marcin
Marcin

Nie pisz o malolatach. Czego we wpisie nie zrozumiałeś. Czy ja o dzieciach pisałem?

Sobie-pan
Sobie-pan

Nie masz czego sie unosic. Stawiam Cie w jednym rzedzie z obydwoma Dudami- w ’80 roku byliscie jednakowymi szczylami, a teraz udajecie „expertow” od spraw Polski i Solidarnosci. A kurdupel tylko na tym korzysta rozwarstwiajac kraj z elektoratem zlozonym z debilnych kmiotow i zapyzialych pseudo-katoli.

Halina
Halina

Proszę pisać kulturalniej i poprawnie w języku polskim.

Janina
Janina

Staliśmy się jako Naród jedną wielką ŻABĄ, którą Kaczyński umieścił w garnku z zimną wodą i postawił na gazie. Od półtora roku jest coraz goręcej, ale jakoś nam to nie przeszkadza. Walimy się po łbach w tym garnku, ale z innych, już mniej istotnych niż to , że ślepo dajemy się bezmyślnie unicestwić. Nawet mnie nie cieszy to, że w tym wrzątku zginą też ci, którzy tak klaszczą Kaczyńskiemu, jego gorliwi wyznawcy i pomagierzy. Strasznie mi żal tylko moich dzieci i wnuków. Bardzo żal.

ear
ear

Trzeba wyłączyć gaz i po sprawie. Ty już widzisz ofiary.

Grzegorz
Grzegorz

Jeżeli takie będą polskie szkoły tym większa rola rodziców w wychowaniu dzieci. To przede wszystkim rodzice kształtują młodego człowieka. Jeżeli w domu dziecko jest uczone określonych postaw i ma przykład rodziców to nie kupi żadnej ideologicznej papki w szkole.

Zgredzinka
Zgredzinka

Oooo, to to !!!
Tylko dom i porządne wychowanie mogą skorygować tę patologię i przygotować szeroką rzeszę młodego pokolenia na lepsze kształtowanie swojej przyszłości.
Dmuchanie w katolsko-nacjonalistyczny rożek przy powszechnej globalizacji i pełnym uzbrojeniu państw, to droga do samozagłady.
Im prędzej to młodzi zrozumieją, że nadymanie nacjonalizmów to prosta droga do kataklizmu, tym lepiej dla nich.

M.K.
M.K.

Ileż tu minusów. Imperium kontratakuje? Dostali świeże fundusze czy co?

Maria
Maria

Chłopcy z seminarium zamiast się modlić zabrali się za trollowanie – za darmo czy za pieniądze
3. Przykazanie Boże mówi: „Pamiętaj abyś dzień święty święcił” czyli spędzał godnie, poświęcił się modlitwie i rozważaniom.
Przypominam chłoptasiom z seminarium, że niedziela jest takim dniem.

Zgredzinka
Zgredzinka

Dobrze, że z roku na rok spada liczba powołań, a gwardia partyjnych oszołomów jest coraz starsza.
Może natura zdąży przed narodową samozagładą.

Marcin
Marcin

Spójrz na przekrój wiekowy manifestacji. Marsz Niepodległości – 60 tys głównie młodych ludzi. Manifestację KOD i Obywateli RP – mniej liczne a i średnia wieku wyższa. Także…

pinki
pinki

No tak, 100 tys ludzi tylko na jednej manifestacji KOD, w tym rodziny z małymi dziećmi to rzeczywiście ludzie w średnim wieku. Na marsze niepodległości zjeżdżają się chuligani z całej Polski. Brzuchatych 40/50-latków tam nie brakuje. Wystarczy spojrzeć kto idzie w pierwszych szeregach.

Jan
Jan

Gdzie są Rektorzy Seminariów i Biskupi odpowiedzialne za kontakt z Seminariami i Zakonami…..