Nasze grzechy piekielne

Nasze grzechy piekielne

Cynizm rozumiany jako obłudne wykorzystywanie wartości bez wiary w nie – niszczy życie społeczne i polityczne.

Jak mi się wydaje, znacząca większość z nas pójdzie po śmierci do czyśćca. Dopiero Sąd Ostateczny rozstrzygnie, jaki będzie nas dalszy los. A to może trwać. Teraz w Raju znajduje się niewiele osób, są to niemal wyłącznie święci i ci z ochrzczonych, którzy „w chwili śmierci nie mieli nic do odkupienia”. Sądzę, że niewielu jest takich, może prócz tych, którzy wybrali życie z dala od trosk codzienności i konfliktów życia publicznego. Łatwiej bowiem żyć bez grzechów, gdy nie musi się podejmować decyzji, brać odpowiedzialności i działać. Największe gwarancje na sukces daje eskapistyczne życie kontemplatywne, najlepiej zakonne (z dala jednak od ojca Rydzyka).

Raj, który jest „celem i spełnieniem najgłębszych marzeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia” (jak podaje katechizm KK), jest miejscem dość kontrowersyjnym. Pędzi się tam co prawda życie bardzo spokojne, radosne, w komunii z Bogiem i w towarzystwie aniołów, które otaczają nas wieczną troską, ale zarazem bardzo monotonne i nudne. Nie ma co prawda cierpienia, chorób, śmierci, ale też nie ma pragnień, pożądań, trosk, spełnień i rozczarowań. Badacz moralności nie znalazłby tu żadnego pola do naukowych analiz.

Z poznawczego punktu widzenia znacznie ciekawiej wygląda piekło. Jego strukturę architektoniczną, ikonograficzną i aksjologiczną najpełniej opisał Dante w „Boskiej komedii” i nawet jeśli ma się ona nijak do piekła opisywanego przez uczonych teologów, to ukazuje wielki uporządkowany zbiór wad, grzechów i namiętności ludzi z okresu późnego średniowiecza. Zastanawiałam się, czy da się go uwspółcześnić? Czy można dopisać jakieś nowe, związane z nowoczesnością grzechy, wypaczenia, rodzaje zła. Ale nie trzeba – Dantego architektura grzechów jest trwała, niezależna od epok, religii, klas, osobowości.

Gdy Dante w towarzystwie Wergiliusza wchodzi do piekła, najpierw widzi ludzi dobrych i mądrych, ale nieochrzczonych, a więc bez szans na zbawienie. Można zadać sobie pytanie, jakich wolimy w życiu: czy tych, którzy dzięki ochrzczeniu mają szanse na zbawienie czy tych, którzy są poganami, ale dobrymi dla innych? W kręgu drugim są ludzie zmysłowi, pożądliwi, rozpustni. To bardzo męski krąg, bo na kobiety przez setki lat nakładano bardzo wiele ograniczeń seksualnych. Zapewne również tam znajdują się wszyscy molestowacze i seksiści. Krąg ten jest ogromny, więc pomieści miliony. Krąg trzeci to konsumpcjoniści (nieumiarkowani w jedzeniu, piciu oraz zakupach). Myślę, że można tu dorzucić tych, którzy swoją potrzebą posiadania nowości (ciągłą wymianą jednego sprzętu na inny) zaśmiecają planetę, jak również tych, którzy niszczą ją w inny sposób, a więc grzeszników ekologicznych. Krąg ten jest lodowatą, pełna wichrów puszczą, ale ministra Szyszki tu nie znajdziemy, jest głębiej. W kręgu czwartym (bardzo jest tam nieprzyjemnie) są zarówno skąpcy, jak i rozrzutnicy, czyli połowa populacji. W kręgu piątym odnajdziemy ludzi gniewnych i pieniaczy, a więc co najmniej połowę parlamentu. Nie tylko naszego. To bardzo polityczny krąg. Dalej siedzą heretycy, a za nimi bluźniercy i lichwiarze, czyli właściciele i menadżerowie banków. Krąg VIII jest złożony i składa się z dziesięciu czeluści. Znajdują się w nim hipokryci (a imię ich milion), uwodziciele kobiet (mnóstwo tu celebrytów), oszuści oraz pochlebcy, kłamcy i podżegacze sporów. Trzy ostatnie grupy rekrutują się głównie ze świata mediów. Krąg dziewiąty, zapełniają zdrajcy oraz ci, którzy nadużyli zaufania innych. Bo zaufanie to podstawowa cnota społeczna, bez której rozpadają się ludzkie wspólnoty. Za czasów Dantego, w IX kręgu piekła można było spotkać Judasza, Brutusa i Kasjusza – dziś jest tam straszny tłok.

Wśród wszystkich grzeszników brakuje nam cyników, może dlatego, że w czasach Dantego słowo to odnosiło się ciągle do grupy greckich filozofów. Dziś cynizm rozumiany jako obłudne wykorzystywanie wartości bez wiary w nie – niszczy życie społeczne i polityczne. Cynicy to wszyscy ci, którzy wycierają sobie gęby „prawem”, „godnością”, „pobożnością”, „wolnością”, „sprawiedliwością”, absolutnie nie wierząc w ich istnienie. Umieściłabym ich w Giudecce, na samym dnie piekła, tam, gdzie słychać straszny śmiech szatana.

Magdalena Środa

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Nasze grzechy piekielne"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Nihil

P.Magdaleno bardzo dobry rozkład.Ale ja,tych ostatnich,czyli cynikow umiescilbym w niebie.Niech Bóg zostanie psychologiem…Szatan ma tyle roboty z innymi ze nie znajdzie dla cynikow czasu,bo chyba musiałby pobierać od nich nauke

Andrzej

Proszę o wskazanie gdzie w Biblii jest jakakolwiek wzmianka o czymś takim jak czyściec. To ostatnie to wymysł KK żeby wierni nie załamywali się wizją piekła bez możliwości zbawienia.

Jan

Druga Księga Machabejska, nie ma za co;)

Wiesław
Według katolików piekło to przerażające miejsce. Miejsce, w którym diabły z ogonami bez końca podpiekają na rusztach i gotują w kotłach ludzi, którzy odrzucili boga i ( lub ) kościelne przykazania. I na tym praktycznie ich wizja piekła się kończy. Pomyślmy logicznie ( a logika to bardzo słaba strona katolików ). Najpierw co to są diabły wg katolickiej wiary. Diabły to upadłe anioły, które podniosły bunt przeciwko bogu. Anioły podobno mają wolną wolę, ale ponieważ nie istniał jeszcze grzech pierworodny ( nie było jeszcze człowieka ) i anioły nie były nim obarczone, wobec tego taki bunt byłby niemożliwy. I w… Czytaj więcej »
wpDiscuz