NATO patrzy w przyszłość, Zjednoczona Prawica wciąż za siebie

NATO patrzy w przyszłość, Zjednoczona Prawica wciąż za siebie

12 marca minęła 22 rocznica obecności Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim. To dobry moment na chwilę refleksji.

Od zakończenia zimnej wojny, początek każdego dziesięciolecia stał się tradycyjnie momentem refleksji NATO w kwestiach jej koncepcji strategicznej. Od zakończenia zimnej wojny Sojusz przyjmował kolejne ich wersje w takich właśnie odstępach czasowych – w 1991, 1999 i 2010 roku. Tak dzieje się i teraz. W grudniu 2020 roku został przyjęty raport niezależnych ekspertów z państw NATO – analiza sytuacji bezpieczeństwa i wynikających z niej rekomendacji strategicznych. Nosi tytuł „NATO 2030: Zjednoczeni dla Nowej Ery, Analizy i Rekomendacje Grupy Refleksji powołanej przez Sekretarza Generalnego NATO”.

Dokument odwołuje się do podstaw funkcjonowania Sojuszu i przypomina znaczenie fundamentów jego jedności i spoistości. Przypomniano w nim słowa pierwszego raportu – Raport Trzech, który powstał w roku 1956: „Od samego początku NATO uznawała, że chociaż współpraca obronna była pierwszym jej zadaniem i najpilniejszym wymogiem, to nie była ona wystarczająca. Dziś jest oczywiste, że bezpieczeństwo jest czymś więcej niż kwestią wojskową. Wzmacnianie współpracy politycznej, wykorzystywanie procesu konsultacji, współpraca gospodarcza i rozwój ekonomiczny oraz podnoszenie poziomu edukacji służącej społecznemu zrozumieniu celów Sojuszu, mogą być równie ważne, a nawet ważniejsze dla zapewnienia bezpieczeństwa państw i całego Sojuszu. Ważniejsze nawet od budowania zasobów i możliwości militarnych”.

W ostatnim Raporcie jego autorzy przypominają, że: „Jedność NATO wynika z niezachwianego przywiązania sojuszników do wartości określonych w Traktacie Północnoatlantyckim: „demokracji, wolności jednostki i rządów prawa”. Przywiązanie do tych fundamentalnych wartości jest podstawowym warunkiem trwałości Sojuszu na przestrzeni ostatnich siedmiu dekad”.

Po zakończeniu zimnej wojny pojawiło się mylne przeświadczenie, że demokracja i wolny rynek zapanują w całej Europie na stałe. Teraz ta wiara słabnie, gdyż jest ograniczana występowaniem niebezpiecznych zjawisk: „recesji demokracji, globalnej erozji norm demokratycznych i rosnącym autorytaryzmem”.

Owe niebezpieczne zjawiska sprawiają, że eksperci kierują ostrzeżenie do państw członkowskich: „każdy odwrót od demokratycznego rdzenia Traktatu Północnoatlantyckiego, będzie miał zgubny wpływ na jedność, wspólną obronę i bezpieczeństwo”.

Eksperci podkreślają: „[…] wymiarem NATO jest wspólnota podstawowych wartości demokratycznych, w oparciu o które działa. Dlatego wszelkie zobowiązania do wzmacniania politycznej spójności NATO muszą być zorientowane na owe wspólne wartości i ideały, oparte na demokracji, praworządności i wolności jednostki”.

Nie sposób nie dostrzec w tych stwierdzeniach odniesień do polityki obecnych polskich władz, jako czynnika generującego zagrożenia dla spójności, trwałości i efektywności NATO. W kończącym dokument podsumowaniu, znajduje się poważne ostrzeżenie: „Pokój, którym cieszy się większa część Europy przez ostatnie siedem dekad, jest historycznym wyjątkiem, a nie regułą”.

Możliwe konsekwencje.

Warto przypomnieć, że bezpieczeństwo NATO i gotowość do wspólnej obrony, której skuteczność jest w Raporcie ściśle wiązana z przestrzeganiem przez sojuszników zasad funkcjonowania demokratycznego państwa prawa, wynikają z zapisów Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Ten pozostawia jednak decyzje o zakresie i formie ewentualnego zaangażowania, decyzji państw członkowskich. Czy będą one gotowe do zdecydowanej obrony chorego z własnej woli i chwiejnego politycznie państwa członkowskiego?

Zjednoczona Prawica mami swojego wyborcę silną pozycją Polski w Sojuszu, powodowaną gotowością do wysokich wydatków obronnych. Przywołany Raport obnaża to kłamstwo. Wysiłek militarny jest jedynie jednym z czynników wiarygodności sojuszniczej. W demokratycznych wspólnotach, nie można sobie kupić prawa do łamania zasad, a po zmianie administracji amerykańskiej możemy się o tym przekonać boleśnie. Tak oto wygląda świat kreowany przez obecną władzę skonfrontowany z rzeczywistością.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Tadeusz Korablin

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
smętek
smętek
14 marca 2021 16:31

Takie są obecne realia polityki świata demokratycznego do którego aspirowaliśmy i do którego przyjęto nas. Rządząca Polską banda uważa się za objawienie Boga, jak ten Obajtek, i nie musi stosować się do ustalonych zasad gry. Skutki tej samowolki będą dla nas tragiczne ale sami będziemy im winni.

Chermes
Chermes
15 marca 2021 00:18
Reply to  smętek

PiS żyje przeszłością. Tymi wszystkimi przegranymi Powstaniami, Auschitzami, „Wojakami Przeklętymi” (którzy, w przeważającej większości byli zwykłymi bandytami)) i Rzezią Wołyńską, że już o Smoleńsku, który sami spowodowali, nie wspomnę. I oczywiście, do wszystkich mają pretensje, tylko nie do siebie. I te swoje chore idee sączą, za pomocą kleru (z Rydzykiem na czele), oraz Kurwizji, ciemnemu ludowi, który je kupuje i łyka, jak leci.
A jak rzekł pewien mądry człowiek:
„Państwa, żyjące swą tragiczną przeszłością, zazwyczaj czeka jeszcze tragiczniejsza przyszłość.”
I obawiam się, że „roszczeniową” Polskę, skłóconą ze wszystkimi sąsiadami, wyrzuconą z Unii i NATO (ku radości nacjonalistów i kiboli), taki właśnie los, w przyszłości, czeka.
A Europa odetchnie wówczas z ulgą, że nie musi się już więcej z Polską szarpać i niech czyni to Rosja, która ją, jak Krym, wzięła pod swe „opiekuńcze” skrzydła.
Smutne to, ale wielce prawdopodobne.