Nauka to wiara

Zwolnienia lekarskie policjantów powinien sprawdzić ZUS – uważa Gowin

Minister nauki Jarosław Gowin, który w równym stopniu troszczy się o dalszą karierę polityczną, jak i własne zbawienie (wielu politykom te cele wydają się zbieżne) organizuje właśnie (16.04) konferencję poświęconą „Pracy – przedsiębiorczości – społecznej gospodarce rynkowej”. Myślałby ktoś, że to konferencja ekonomiczna organizowana przez kogoś, kto zajmuje się nauką. Bynajmniej. To konferencja religijna organizowana przez polityka w służbie Kościoła.

Konferencja rozpoczyna się – jakżeby inaczej! – mszą świętą w intencji ojczyzny, bo przecież bez mszy, zwłaszcza w intencji ojczyzny, nie ma ani pracy, ani przedsiębiorczości, ani rządowej konferencji, ani przyszłości politycznej ministra nauki (sic!). Tematem konferencji jest w istocie społeczna nauka Kościoła, a jej uczestnikami są biskupi, księża, wykładowcy katolickich uczelni (plus nie wiadomo dlaczego prof. Hausner), całość prowadzi redaktor „Gościa Niedzielnego”. No bo któżby inny…

Niby nic dziwnego, bo w Polsce ta forma fundamentalizmu staje się coraz bardziej powszechna (już za PO wszystko święcono, okadzano, a na wszelkich uroczystościach biskupi zlewali się w jedno z członkami rządu), a jednak chciałoby się, by minister nauki nowoczesnego państwa rozdzielał kwestie wiary od spraw świeckich, kwestię zbawienia od rynków pracy, kwestię własnej, religijno-politycznej kariery od działań ministerstwa zwanego „Ministerstwem Nauki”. Nie rozdziela.

Ciągle jednak nie wiem, czy pan minister uważa, że problematyka ekonomiczna jest w istocie problematyką religijną, tylko zapomniał o tym poinformować w tytule swojej konferencji, czy też uważa, że społeczna nauka Kościoła jest ciągle czymś niemającym należytej rangi, dlatego przemyca jej treści pod pozornie neutralnymi naukowymi określeniami? Według mnie, nie ma się co wstydzić społecznej nauki Kościoła i rzeczy nazywać po imieniu, chyba że pan minister już nie widzi żadnej różnicy między nauką Kościoła a nauką i chce, by ludzie nauczyli się, że wiara to nauka i nauka to wiara oraz, że minister służy Kościołowi, a Kościół nam wszystkim. Biedny Galileusz!

Magdalena Środa

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
susannmagdalenaJanik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Janik
Janik

Nowoczesne państwo? Polski rząd przecież tkwi między średniowieczem a renesansem. I nie próbuje nawet udawać że jest nowoczesnym. Czasami błyśnie któremuś, że dawno temu żył Kopernik, Galileo, Darwin, Newton czy też inni myśliciele. O filozofach nawet nie wspomnę. Kiedyś w zachodniej europie palono „czarownice” tysiącami, miasta nazywano od świętych jak St. Galen, w Polsce żył Kochanowski, czarownic prawie nie palono i miast nie nazywano „świętymi”. Teraz jednak przyszedł czas na Polskę żeby palić czarownice (te z białymi różami) Tylko dziwi, że w Polsce święcone samochody i motocykle mają wiele więcej wypadków jak te nie święcone w innych krajach. Albo można… Czytaj więcej »

magdalena
magdalena

Wiara czyni cuda, cudu nie będzie panie Gowin, jeszcze trochę i skończy się dobra passa, zabraknie kasy, a zagranicznych inwestycji jakoś nie widać. Szukają kasy bo zaczyna brakować, a tu trzeba jeszcze utworzyć następny tajny system premii dla wybranych bo przecież nie starcza im do pierwszego.

susann
susann

NIC TYLKO WSPOLCZUC NAWIEDZONYM POLITYKOM,NATOMIAST PYTAM , CZY W POLSCE ZYJE TYLKO „”CIEMNY LUD CO WSZYSTKO KUPI””?