Nauki ze Święta Niepodległości

Nauki ze Święta Niepodległości

Barwna Polska jest wolna i niepodległa, jest bogata i nie boi się innych – taką otwartą Polskę trzeba odzyskać.

Czy Święto Niepodległości czegoś nas nauczyło? Obawiam się, że nie. Można twierdzić, że przez wentyl bezpieczeństwa zeszło powietrze z faszyzmu/naszyzmu, pokrzyczeli i rozjechali się do domów. Można się wstydzić, że (pedagogika wstydu – ulubiony termin Kaczyńskiego) poszedł w świat obraz Polaków antysemitów, można zachwycać się (ja tak robię) dwunastoma kobietami, które stanęły naprzeciw wrzaskliwych karków w liczbie 60 tysięcy. Można projektować inną Polskę – otwartą, potrafiącą przyznać się do zwycięstw i porażek, do trafnych wyborów i błędów.

Ale czy to jest nauka? To są tylko spostrzeżenia, głębsze i płytsze analizy na poziomie felietonu. Nauka to jest wiedza, która czyni nas przydatnymi do sprawowania funkcji w życiu prywatnym – żony/męża i matki/ojca – w życiu publicznym, w którym będziemy wypełniać służbę dla dobra innych, ale przede wszystkim w życiu społecznym, obywatelskim, w którym kooperować winniśmy być w stanie z drugim, który może się różnić od nas wszystkim – płcią, wiekiem, kolorem skóry, wyznaniem i wielkością bibliotek.

To jest nauka. Jeżeli mniemamy o sobie, że się uczymy, to musimy wejść w afiliacje z kimś stojącym w stosunku do nas na antypodach. Można to osiągnąć tylko na najwartościowszym poziomie – otwartości. W stosunku do siebie, w stosunku do drugiego, w stosunku do problemu. Otwartość wyklucza tylko jedno – zniszczenie strony przeciwnej, zagładę (holocaust).

Otwartość wcale nie musi być liberalizmem, bo może być lewicowa, konserwatywna. Otwartość nie manipuluje, tylko otwiera ramiona, jest przyjazna w stosunku do wartości niekoniecznie przez nas akceptowanej. Ale dla takiej otwartości trzeba stworzyć ramy – bynajmniej nie granice – w których można przewartościować różne cele, bo może się okazać, że różni dążymy do jednego celu. W otwartości mogą się spotkać KOD z Obywatelami RP, Czarny Protest z Łańcuchami światła, mogą się spotkać politycy PO, Nowoczesnej, Razem, a nawet PiS, choć ci ostatni mogą się obawiać knuta prezesa.

Otwartości obywatelska i partyjna winny snuć projekty, jak tę owartość czynić coraz bardziej powszechną. Jak mówić o polityce, która nie musi być „brudna”, jak mówić o historii, która czasami jest jak my blondynem, a czasami brunetem, a bywało, że łysiała. Otwartość nie boi się siebie, nie boi się Polski, która w XVI wieku osiągnęła Złoty Wiek, a która potem staczała się nie z powodu wrogów na granicach, tylko z powodu wewnętrznych wrogów. Otwartość nie boi się historii Polski II Rzeczpospolitej (wspaniale zaczęła i źle skończyła), III Rzeczpospolitej, która znowu wspaniale zaczęła i kiepsko się ma (oby się nie kończyła).

Święto Niepodległości powinno nas czegoś nauczyć. Dlaczego nie było świętem, tylko zawłaszczeniem i złorzeczeniem na zawłaszczanie – na które pozwoliliśmy – faszystom/naszystom? Dlaczego pozwoliliśmy 12 kobietom być osamotnionym (acz sprawiedliwym)?

Wyrzekliśmy się otwartości, oddaliśmy Polskę w pacht tym, którzy nie mają problemów z wymuszaniem swoich racji. Barwna Polska jest wolna i niepodległa, jest bogata i nie boi się innych, taka Polska już nam się zdarzyła w XVI wieku i na początku II i III Rzeczpospolitej. Taką otwartą Polskę trzeba odzyskać, a nie martwić się marginesami ksenofobii, faszyzmu/naszymu. Oni zawsze będą, a rosną jak obecnie, z powodu braku naszej otwartości.

Waldemar Mystkowski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

17 komentarzy do "Nauki ze Święta Niepodległości"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gekon

Warto w tym wszystkim wspomnieć o coraz lepszej organizacji i rosnącej popularności inicjatyw chłopaków z WiR-u. Przy wyczerpujących się pomysłach niektórych „przywódców”, to oni mogą nadawać ton w najbliższych miesiącach.

Janek

A jakie mają pomysły?

smętek

No co za pytanie. Biała rasa skanduje „raz sierpem raz młotem” i wytną kto im stanie na przeszkodzie.

Nihil

Polecam dowiedzieć się co dzieje się w rodzinie Arseniuk….-pracownicy IPN

Lasek

Obawiam się, że to zaklinanie rzeczywistości. Mnie już od kilku lat, gdy słuszę „Dzień Niepodległości” zbiera się na mdłości. Bo wiem, że to będzie dzień wstydu. Od 2 lat zmiana polega na tym, że na całym świecie piszą: faszyści maszerują przez miasto, a rząd nic z tym nie robi, ponieważ prawdopodobnie albo się ich boi albo ma takie same poglądy.
W normalnych czasach – to było tak niedawno – przynajmniej część policji wiedziała, co robic.

Janek

Np. podpalić budkę pod ruską ambasadą. No, bo sama się chyba nie zajarała?

Waldemar
Za dużo retorycznych pytań, stawianych przez autora. Cóż za „pozwoliliśmy”? To aktualna władza i jej ciche zblatowanie z ONR i skrajną prawicą doprowadziło do ko0mpletnego zbrunatnienia tego „Marszu”, które stało się okazją do prezentowania jawnie już rasistowskich i faszystowskich haseł. Przypominam prosty fakt, iż niesiony dumnie na tylu transparentach krzyż celtycki jest w Niemczech prawnie zakazany jako symbol ruchów neonazistowskich. W Polsce oczywiście nie – i trudno się dziwić, gdy swastyka stała się „starohinduskim symbolem szczęścia”. Słyszałem w TOK FM opinię hungarysty, iż nawet węgierski Jobbik, uważany za ugrupowanie skrajne, nie posługuje się na swoich demonstracjach podobnymi hasłami, które widziano… Czytaj więcej »
Janek

„krzyż celtycki jest w Niemczech prawnie zakazany” – ciekawe, kiedy zakażą sierpa i młota.

Waldemar

Ależ pan czujny, podziwiam. Oczywiście, że krzyż celtycki zakazany zgodnie z niemieckim kodeksem karnym. Co do sierpa i młota to bardzo proszę o przypomnienie, kiedy to widziano na Unter den Linden 60 tys. Niemców z sierpem i młotem na transparentach. Z tym, że nie chodzi mi o czasy Ulbrichta, bo to akurat oczywiste.

Janek
Są kraje gdzie i zwykły, nie tylko celtycki krzyż jest zakazany. Pytanie tylko dlaczego jest zakazany-czy dlatego, że jest jednym z symboli starochrześcijańskich? To, że „kojarzony” jest z narodowym socjalizmem, to co z tego? Może z tymi niemieckimi skojarzeniami to jest tak, jak to, że szeregowemu w wojsku wszystko kojarzy się z d.. A czy to nie aby BND założyło jakąś partię neonazistowską? Co do ilości manifestantów-akurat na tej ulicy tylu (chyba) jeszcze nie było, ale czy to oznacza, że gdyby było np. 10 tys. to już byłoby w porządku? Czy to jest kwestia ilości niosących dany znak? W Warszawie… Czytaj więcej »
Waldemar
Mała errata; celtycki krzyż jest po prostu celtycki, chrześcijaństwo przyjęło go w mocno zmienionej formie po wielu wiekach. Kojarzony jest z neonazizmem nie na zasadzie szeregowego, któremu… etc. tylko dlatego, ze przyjęły go za swój symbol ugrupowania neonazistowskie. Jest na ten temat spora literatura, więc ja nie będę tu cytował. BND nie zakładało neonazistowskiej NPD, tylko umieściło tam swoich agentów, chcąc doprowadzić (nieudolnie) do delegalizacji. Oczywiście że w Niemczech jest sporo organizacji anarchistycznych i lewicowych, ale mają swoją symbolikę i ów sierp z młotem to dużj klasy rzadkość: będę wdzięczny za wskazanie jakichś w tej mierze źródeł. Co do Warszawy,… Czytaj więcej »
Janek

‚ BND nie zakładało neonazistowskiej NPD, tylko umieściło tam swoich agentów, chcąc doprowadzić (nieudolnie) do delegalizacji.”- Podziwiam Pańską umiejętność drapania się prawą piętą w lewe ucho.
„ale mają swoją symbolikę i ów sierp z młotem to dużj klasy rzadkość: będę wdzięczny za wskazanie jakichś w tej mierze źródeł.’- jakich źródeł Pan oczekuje? Nie wystarczą zdjęcia flag, koszulek, napisów na murach, podobizn „bohaterów”- Marksa, Lenina, Stalina etc.Potrzebuje Pan opasłych ksiąg?

Waldemar
Ładnie się tu dyskutuje akurat o zachodnich flagach, koszulkach, napisach, zamiast o polskich flagach i transparentach. Z tego, co pan pisze wynika, że z każdej niemieckiej lodówki wylatuje w tej chwili Marks ze Stalinem, podczas gdy jak wiadomo lewicy w Bundestagu prawie nie ma i ogromne poparcie uzyskała prawicowa AfD. Nic do tej pory nie wiadomo o jakichś jej sympatiach dla Marksa, chyba raczej odwrotnie. Pisze pan niestety o niszach politycznych, które istnieją w każdym demokratycznym kraju. Tymczasem mnie interesuje, że w moim mieście idą ludzie z hasłami: „Biała siła, Ku-Klux-Klan”, „Módlmy się o islamski Holocaust” etc. Nie będę tu… Czytaj więcej »
Janek
Nie pisałem, że „z każdej niemieckiej lodówki” wylatują duchy komunizmu. Łatwiej niż w lodówce, znaleźć je w Brukseli. „Pisze pan niestety o niszach politycznych, które istnieją w każdym demokratycznym kraju.”- to w Niemczech dopuszcza Pan istnienie „nisz politycznych”, a w Polsce nie? Polakom nie wolno mieć swoich „skrajności”- bo co, są gorszymi ludźmi? Możemy się nie zgadzać z ocenami tych „skrajności”, ale traktujmy je tak samo. Pisał Pan wcześniej: „BND nie zakładało neonazistowskiej NPD, tylko umieściło tam swoich agentów”- ciekawe, czy pochwalił by Pan sytuację, że w dzisiejszej (2017r) ABW, czy inne „specsłużby” ( rusycyzm, dlatego w cudzysłowie), umieściły swoich… Czytaj więcej »
Waldemar
Wielokrotnie pisałem na tym portalu, że kompletnie nie interesują mnie dyskusje w stylu ABO – A bo Platforma robiła to samo, A bo w Brukseli jest to i tamto, A bo Merkel z Macronem , A bo W Niemczech działo się to i tamto… etc. Jasne, ze działanie niemieckich służb było bezsensowne i je skompromitowało i nie ma sensu o tym debatować. Natomiast nie zgadzam się ze stwierdzeniem, iż ONR i Młodzież Wszechpolska to zjawiska niszowe jak wymieniona wcześniej NPD. Były – kiedy reanimowano je po latach niebytu. W tej chwili zjednoczone w Ruch Narodowy dzięki Kukizowi przeniknęły do sejmu,… Czytaj więcej »
Janek

„Jasne, ze działanie niemieckich służb było bezsensowne i je skompromitowało i nie ma sensu o tym debatować.’- jest o czym debatować. Za rzekome nakłanianie do czynności zakazanych „niezawisły” sąd skazał szefów CBA na karę więzienia. A Niemcy pouczają nas o praworządności…
„ale wystarczą mi te, które oglądałem, by mieć na temat Marszu jednoznaczną opinię”- poda Pan jakie? Proszę też o tych upiorach komunizmu w Polsce parę słów….
Pozdrawiam Pana, skoro jeszcze mogę.

Waldemar
Faktycznie jest to rozmowa o martwej papudze, która jednak jest żywa. Wielokrotnie na tym forum rozmaici zwolennicy dobrej zmiany prosili mnie o wskazanie, w jakim miejscu i przez kogo niby łamana jest w Polsce praworządność i konstytucja, dlaczego uważam, że takie a nie inne ustawy niszczą trójpodział władzy i prowadzą do jej niekontrolowanej koncentracji, czy faktycznie mamy do czynienia z aparatem represji i nową nomenklaturą etc., etc. Tym to było ciekawsze, iż na portalu, gdzie dzień po dniu podawane są fakty, które stanowią materiał dowodowy dla takich tez. Udowadnianie w kółko, ze martwa papuga jest żywa jest zajęciem zabawnym, ale… Czytaj więcej »
wpDiscuz