Nawet prawicowi dziennikarze krytyczni wobec PiS

Kolega oceniał kolegę?

Dziennikarze sympatyzujący z PiS zaczynają mówić o wątpliwościach, związanych z reformą sądownictwa. Chodzi o nową ustawę o KRS i ustroju sądów powszechnych, a także poselski projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Rafał Ziemkiewicz, publicysta „Do Rzeczy” stwierdził, że ustawa o KRS nie jest dobra, bo „bierze się z filozofii, która oznacza przejmowanie państwa czy – w języku PiS – odzyskiwanie państwa, a nie jego zmianę. Nie będziemy więc mieli KRS lepszego, ale KRS inny – wyznaczany przez polityków”. Na Twitterze wystosował apel do prezydenta Andrzeja Dudy. „Uzdrowić sądy może tylko wybór KRS przez wszystkich sędziów, nie prezesów sądów ani Sejm. Proszę @AndrzejDuda o veto i inicjatywę ustawodawczą” – napisał

Również dla Piotra Zaremby, publicysty „wSieci”, reformy te idą „o jeden most za daleko”. To przy okazji tytuł jego felietonu w portalu wpolityce.pl. Wyjaśnia, że argumentacja Ziobry go nie przekonuje. – „Ziobro mówi, że większość parlamentarna ma mandat demokratyczny, a korporacja – nie. Jest w tym coś z prawdy. Ale linki polityczne jako podstawowy motyw awansów sędziów też budzi wątpliwości. Ja w każdym razie nie widzę w tej konstrukcji dostatecznych bezpieczników, chroniących z kolei sędziów przed naciskami” – pisze Zaremba. Tymczasem, jak podkreśla publicysta, „będą sytuacje, kiedy ta władza może mieć pokusę naginania wyroków do swoich potrzeb. Bo takie pokusy ma każda władza”. Martwią Zarembę propozycję zmian ustawy o Sądzie Najwyższym, która pozwala na odwołanie całego jego składu i zastąpienia sędziami wskazanymi przez ministra sprawiedliwości. Dlaczego? Bo w projekcie ustawy „intencja czystki nie jest nawet skrywana. Tym razem naprawdę trudno będzie bronić takich przepisów przed zarzutem uzależnienia sądownictwa od rządu, od polityków. Także przed zarzutami na forum międzynarodowym” – zauważa Zaremba.

„PiS właśnie rozmontował lub rozmontowuje kolejne kluczowe bezpieczniki ustrojowe, które w pełnej patologii III RP jednak się udały”  – pisze Bartłomiej Radziejewski z Nowej Konfederacji. Wprost nazywa niebezpieczeństwo, na jakie… naraża się partia Kaczyńskiego. – „W sprawie podporządkowania sądów większości parlamentarnej i ministrowi sprawiedliwości najbardziej ironiczne i głupie jest to, że to PiS będzie największą ofiarą tego mechanizmu po utracie władzy ( w sfałszowanie wyborów nie wierzę)” – podkreśla Radziejewski.
(Źródło: tokfm.pl)

mpm
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Maciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

„W sfałszowanie wyborów nie wierzę.” AKURAT! Być może wybory nie będą sfałszowane, być może „cudów nad urną nie będzie”. Natomiast pod drodze z Obwodowych Komisji Wyborczych do Wojewódzkich, a potem do Centralnej Komisji Wyborczej już takie cuda będą mogły się przytrafiać – a to ktoś coś po drodze zagubił, a to nagle znalazły się nie wiadomo skąd jakieś inne karty do głosowania, możliwości jest 100 tysięcy. Centralna Komisja Wyborcza ogłosi coś tam, a spisiały Sąd najwyższy uzna nieważność wyborów. „Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?” Możemy to sobie wyobrazić? Ja mogę.