Neumanna bierze odpowiedzialność za własne słowa i składa rezygnację

Neumanna bierze odpowiedzialność za własne słowa i składa rezygnację

PiS w trakcie swojej kampanii wyborczej, wrócił do „odgrzanego kotleta” czyli taśm z nagraniem Sławomira Neumanna. Nieważne, że krążyły już one po Polsce w 2017 roku, ważne, że dzisiaj spełniły pokładane w nich nadzieje. Naród się oburzył i udało się nimi przykryć pisowskie afery, ot chociażby taśmy Ardanowskiego, ministra rolnictwa.

 

W tej sytuacji Sławomir Neumann podjął decyzję o rezygnacji z funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego PO–KO. Jak wyjaśniał w swoim oświadczeniu, „w nagraniach z 2017 r. z rozmowy z lokalnymi działaczami partii znalazły się słowa, których głęboko żałuję. Wypowiedziane w emocjach, nie naruszają one w niczym prawa, są jednak sprzeczne z moimi wartościami i wartościami Platformy Obywatelskiej.

Wydaje się, że decyzja Neumanna został przyjęta przez jego kolegów partyjnych z pełną aprobatą i zrozumieniem. Jan Grabiec, kandydat KKW Koalicji Obywatelskiej do Sejmu nie ukrywa, że „to świadczy o wysokich standardach jakie jak sam sobie stawia on sam i Platforma (…) Oczekiwalibyśmy podobnej postawy od partii która rządzi dzisiaj w Polsce” i trudno się z nim nie zgodzić.

 

Politycy PiS, zamieszani w różne bardzo brudne sprawki nie poczuwają się do odpowiedzialności i albo nadal pełnią swoje funkcje albo idą na urlop, albo gdzieś w cieniu próbują przeczekać.

Tak panie Ziobro, Ardanowski, Kuchciński i wielu innych, dobrze byłoby wziąć przykład z Neumanna i pokazać, że przyzwoitość to dla Was nie puste słowo, mniej ważne od koryta.

Tamara Olszewska

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Maciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Kampania jest tak nakręcona, że „taśmy Neumanna” (zwłaszcza, ze odgrzewany kotlet) nie mają już znaczenia. Tylko niektórzy dziennikarze i wypierdy pisowskie mają żer. Pokładam nadzieję, że ilość afer, które ma na swoim koncie PiS jest już tak astronomiczna, że zapewne wielu wyborców PiS-u głęboko się zastanawia, czy iść do wyborów. Oczywiście, na opozycję nie zagłosują, to byłaby już zbyt duża wolta psychologiczna, ale wahanie zostaje. Niepewność, czy naprawdę dobrze robią. Myślę i mam nadzieję, że takich osób z głęboką refleksją jest jednak sporo. Weźmy chociażby senatora Aleksandra Bobko. Właśnie o takich ludziach myślę. Refleksja – oto, o co należy zaapelować… Czytaj więcej »