Ci co byli opluwani, bici i kopani, mogą składać pozwy z prywatnego oskarżenia (film)

Ci co byli opluwani, bici i kopani, mogą składać pozwy z prywatnego oskarżenia (film)

Decyzję o umorzeniu postępowania podjęła prokurator Magdalena Kołodziej z warszawskiej prokuratury.

„Możesz kopać, pluć, deptać. Możesz za ręce, nogi i szyję wlec kogoś po asfalcie. Jeśli jesteś neofaszystą, nie masz się przy tym czego bać. Nie będzie to przecież agresja, tylko niezadowolenie. Nie będzie to przemoc. A na pewno nie będzie to naruszać interesu ogółu. Masz na to dowód w postaci orzeczenia prokuratury. To uzasadnienie jest kolejnym argumentem na to, że w naszym kraju jest przyzwolenie na przemoc” – napisała na Facebooku Zofia Marcinek, jedna z kobiet, która 11 listopada próbowały zatrzymać Marsz Niepodległości.

Umorzenie skargi z 11.11.17 o pobicie, znieważenie i naruszenie nietykalnościOdczłowieczyć przeciwnika – jakże to…

Opublikowany przez Zofia Marcinek Poniedziałek, 10 września 2018

Działaczki Obywateli RP i Warszawskiego Strajku Kobiet były przez narodowców popychane, wyzywane i szarpane, próbowano wyrwać im transparent z napisem „Faszyzm stop”. Zostały wyniesione z trasy marszu przez jego uczestników – jedną z nich upuszczono, rozbijając jej głowę. Konieczna była pomoc pogotowia. Kobiety zawiadomiły prokuraturę, która rozpoczęła śledztwo w sprawie pobicia, naruszenia nietykalności cielesnej i znieważania.

Prokuratura uznała, że pobicie kobiet na Marszu Niepodległości nie naruszyło interesu społecznego i umorzyła wniosek o…

Opublikowany przez OKO.press Poniedziałek, 10 września 2018

Teraz – po 10 miesiącach – prokurator Magdalena Kołodziej uznała, że śledztwo należy umorzyć. W kuriozalnym uzasadnieniu napisała, że kopnięcia, popychanie i zniewagi „oceniane obiektywnie wskazują na to, że nie były one objęte umyślnością. Zamiarem atakujących nie było pobicie pokrzywdzonych, lecz okazanie niezadowolenia, że znalazły się one na trasie ich przemarszu”.

Kołodziej napisała również, że „umiejscowienie obrażeń wskazuje, że przemoc ze strony napastników nakierowana była na mniej newralgiczne części ciała, więc nie można mówić, aby zamiarem atakujących było narażenie poszkodowanych na niebezpieczeństwo”.

Pani prokurator – mimo że dysponowała nagraniami – stwierdziła, że „o pobiciu nie można mówić w kontekście usuwania pokrzywdzonych z trasy przemarszu. Analiza zabezpieczonych nagrań nie wskazuje, by (…) zastosowana była wobec (wynoszonych) przemoc fizyczna” . Zdaniem prokuratury – „przestępstwa będące przedmiotem oceny nie naruszają interesu ogółu”.

bt

źródło: wyborcza.pl, Facebook

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

15
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
MarekadministratorWaldiPolka gorszego sortuIka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
inz.mamon
inz.mamon

zapamiętam nazwisko prokurator… żebym mógł podać przykład gdy dziecko spyta mnie kto to jest koniunkturalista / tchórz / człowiek bez kręgosłupa

bart
bart

Prawda. Ale decyzją prokuratury nie jestem zaskoczony. W każdym razie metodologię trzeba zapamiętać. Jak kopnę jakiegoś naziola, to potem powiem prokuratorowi, że nie chciałem go pobić tylko wyrazić moje niezadowolenie.
No cóż, coraz bliżej wyrodnego państwa przemocy. IV RP jak III Rzesza.

Marek
Marek

Okazuje się, że tą panią prokurator powinniśmy pamiętać już wcześniej. To podobno ona umorzyła śledztwo prokuratury w sprawie głosowania kolumnowego. To także ona podobno uznała, że blokowanie dziennikarzom dostępu do sejmu NIE JEST przeszkadzaniem im w wykonywaniu obowiązków.

Jeśli więc to prawda to mamy do czynienia z prokurator do spraw specjalnych z prostym zadaniem bronić partii tam gdzie potrzeba.

pinki
pinki

No to się zacznie. Jawne przyzwolenie na przemoc. Tylko jak ktoś na marszu opozycji zrobi coś podobnego to wtedy prokuratura nie będzie miała wątpliwości czy doszło do przestępstwa.. Nasi przeciwnicy polityczni przestali być zwykłymi przeciwnikami. Mamy do czynienia ze zorganizowanym aparatem represji, stosującym przemoc jako element walki politycznej.

adama
adama

A Owsieka to nawet nie może użyć popularnego przekleństwa, skandowanego publicznie na stadionach piłkarskich.

smętek
smętek

Życzę tej dyspozycyjnie kobiecie (?) żeby znalazła się w sytuacji kiedy narodowcy będą wyrażali swoje niezadowolenie. Zastanawiam się czy nie wybrać się na spacerek a celem będzie prokurator Kołodziej. Jak ją opluję będzie to wyraz mojego niezadowolenia.

Maria
Maria

Wiadomo, baby się nie liczą. PiS uważa tylko prawdziwych mężczyzn. Gdyby było inaczej prezes prezesów miałby żonę…

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

A jaka by go chciała?

adama
adama

Śledztwo będzie, tylko w Polsce wolnej od PiS. Szacunek dla tych Pań!

Waldemar
Waldemar

Pani prokurator Kołodziej po prostu wykazała zawodową i partyjną czujność. Włos z głowy nie może spaść narodowcom, którzy zresztą po raz kolejny okazali swoje niezadowolenie i po raz kolejny wyszli z tego bez szwanku. Oto czym jest prokuratura ręcznie zarządzana przez ministra i jego partię. Nie łudźmy się, że po „reformie” sądownictwa sądy wykażą jakąkolwiek bezstronność. Będziemy mieli do czynienia z podobną groteską, z której można by się śmiać, gdyby nie wiało od niej grozą.

Joanna
Joanna

To już nawet nie jest przyzwolenie na przemoc, to jest wręcz zachęta do bicia ludzi. Bicie opozycjonistów – jedyny merytoryczny argument PiS. Masz inne zdanie niż PiS zostaniesz pobity zgodnie z prawem PiS. Ministerstwo „Sprawiedliwości” i Prokuratura zarządzana przez PiS. Decyzje wydawane zgodnie z linią partii. Faszyzm w czystej postaci.

Ika
Ika

Czyli mąż, jak mu żona stanie na drodze, może lać bez końca…bo to przecież tylko niezadowolenie…Głupia pisowska kobieta właśnie dała przyzwolenie na przemoc w rodzinie, na ulicy, na stadionach…trudno to zrozumieć, bo jak małym, miernym (ale wiernym) trzeba być człowiekiem, żeby coś takiego nabazgrać?

Waldi
Waldi

Nie mogę zrozumieć dlaczego sąd w Warszawie wydał tak kuriozalną decyzję w sprawie pań pobitych na Marszu niepodległości w Warszawie a jeszcze bardziej nie mogę zrozumieć dlaczego w tej sprawie zostało napisane tak kuriozalne i dziwne uzasadnienie.
a jeszcze bardziej nie mogę zrozumieć późniejszej wypowiedzi Pana Łapińskiego rzecznika sądu w Warszawie.
Mam nadzieje że panią starczy sił aby się odwołać i dojść swoich racji w sądzie drugiej instancji a panowie którzy w ten sposób bijąc i kopiąc okazali swoje niezadowolenie wobec pań poniosą surowe konsekwencje za swoje czyny.

administrator

To nie sąd. Prokuratura umorzyła postępowanie.

Waldi
Waldi

Moim zdaniem prokuratura i sądy w takich sprawach powinni wszczynać z urzędu dochodzenie dziwi mnie że w tej sprawie tak się nie stało bardzo dziwna i nie zrozumiała decyzja dla mnie również pod tym kontem,