„Nie daj Bóg T. Piątkowi nie dawać Nagrody Wolności i Przyszłości Mediów”

Nagroda dla Tomasza Piątka nie daje spać ambasadorowi RP, Andrzejowi Przyłębskiemu

Tomasz Piątek, dziennikarz i współpracownik „Gazety Wyborczej”, autor książki „Macierewicz i jego tajemnice”, otrzymał Nagrodę Wolności i Przyszłości Mediów. Fundacja Medienstiftung der Sparkasse Leipzig przyznaje ją dziennikarzom od 2001 roku i jak powiedział przewodniczący fundacji Harald Langenfeld. „Wyróżnienie dla Tomasza Piątka to wyraz solidarności z dziennikarzami w Polsce, którzy domagają się prawa dla nieograniczonego dostępu do informacji oraz wolności i niezależności mediów”.

Przeciwko przyznaniu tej nagrody Tomaszowi Piątkowi ostro wystąpił ambasador RP w Berlinie, Andrzej Przyłębski. „Leipziger Volkszeitung”, w obszernym artykule poświęconym tej nagrodzie i jej laureatowi, pisze, że pan ambasador przesłał list do fundacji, w którym nie ukrywa, że „Fakt, że nagroda finansowana z niemieckich środków publicznych ma służyć krytyce polskiego rządu i kwestionować demokrację w Polsce, jest w tym przypadku szczególnie oburzający”.  

Przyłębski podkreśla też, iż nie rozumie, jak można uhonorować taką nagrodą dziennikarza, „któremu udowodniono kłamstwa”. Pytany o szczegóły oskarżenia dziennikarza przez Macierewicza przyznaje jednak, że prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, czyli… zarzut o kłamstwa okazuje się bezzasadnym.

Ambasador odniósł się również do zarzutu, jakoby wolność mediów w Polsce była ograniczana. Przypomniał, że niemieckie koncerny medialne odgrywają na polskim rynku dużą rolę, a to że spadła sprzedaż „Gazety Wyborczej” nie jest winą PiS, lecz „dziennikarski i moralny upadek tego pisma”.

Pan ambasador nie pierwszy raz zasłynął tak kontrowersyjnym działaniem. W ciągu zaledwie dwóch lat pełnienia swojej funkcji, zdążył obrazić prezydenta Joachima Gaucka, zagrozić niemieckim dziennikarzom, którzy według niego obrażali PiS, pozwem przez Redutę Dobrego Imienia, skrytykować działania Berlińskiego Instytutu Polskiego, który przesadza z podkreślaniem znaczenia dialogu polsko – żydowskiego czy oskarżyć berlińskich działaczy KOD  o blokowanie projekcji filmu „Smoleńsk”.

Głos pana ambasadora, na szczęście, został całkowicie zignorowany.

Tomasz Piątek zamierza przeznaczyć nagrodę, 30 tys euro, na wsparcie niezależnego dziennikarstwa, również poza Polską.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
WaldemarMaciek123454321Ryszard Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ryszard
Ryszard

„Wolfgang”stał się pośmiewiskiem w Berlinie jest stosowany wobec niego ostracyzm towarzyski a jest to niezwykle ważne bo układy towarzyskie grają niebagatelna role w dyplomacji!Dyplomacja polska to szczyt kaczego obciachu!

Maciek123454321
Maciek123454321

A Gazeta Wyborcza ma się – zdaje się – świetnie. To pismo w 100% POLSKIE – bez kapitału zagranicznego. Ludzie są złaknieni prawdy, więc kupują. Towarzystwo pisiorskie nieczytate nie pisate, więc szmatławce zalegają na półkach, „Gazeta Polska” na skraju upadłości, nawet swoim pismakom nie płacą już. A swoją drogą – nie ma takiego skandalu i takiej wtopy, jakiej by PiS nie przerobił. Czy oni jeszcze mają w ogóle JAKIEKOLWIEK prawo, że rządzić w Polsce?

Waldemar
Waldemar

Klasyczny dyplomatołek wg definicji prof. Bartoszewskiego. „Nagroda dla Piątka szkodzi dobrym stosunkom polsko-niemieckim”… chyba nie trzeba lepszego potwierdzenia, że Fundacja wybrała dobrego laureata, bo tego rodzaju protesty przypisać w Europie można chyba już tylko Białorusi, nie mówiąc nic o putinowskiej Rosji. I jeszcze jedno. Ambasador Przyłębski dokładnie tak, jak dawne władze PRL, nie ma najwyraźniej pojęcia, jak funkcjonuje fundacja i w jakim stopniu zależna jest od władz. Dokładnie widać na tym przykładzie, jakie są standardy PiS.