Nie dajmy się nabierać na PiS-owską grę, polegającą na szukaniu kolejnego wroga

Trzy miesiące przed wyborami nocna nowelizacja ordynacji wyborczej

PiS jest politycznym agresorem, próbującym wykorzystać ludzi do swoich własnych celów.

PiS dopóty będzie grał wciąż w tę samą, starą i szczerze mówiąc – już bardzo nudną grę w szukanie kolejnego wroga, dopóki będziemy się na nią nabierać. W tym sensie my sami, dziennikarze, odpowiadamy za to, że społeczeństwo jest tak skutecznie okłamywane – bo od lat, mimo znajomości reguł gry, nie potrafimy jej wygrać. Nie potrafimy sprowadzić kłamiących polityków na ziemię, a ludziom pokazać mechanizmów tych kłamstw i bardzo jasno wyjaśnić, na czym one polegają.


W którymś momencie dla wielu mediów podstawą dziennego przekazu stało się bezrefleksyjne relacjonowanie partyjnych przekazów dnia, o których z góry wiadomo, że zawierają wyłącznie propagandę. Brakuje wnikliwej analizy podawanych przez polityków informacji  i wysyłanie ich do widzów dopiero po dokładnym sprawdzeniu faktów, a publicystycznie i ekspercko – opatrzeniu wnikliwym, merytorycznym komentarzem.

Mechanizm szukania wroga i kłamstwa, stosowany przez PiS  – ostatnio w sprawie karty praw dla społeczności LGBT – jest banalnie prosty i opisany we wszystkich podręcznikach propagandy: zdezintegruj, czyli podziel społeczeństwo, ponieważ podzielone i skłócone, skaczące sobie do gardeł jest łatwiejsze do rozegrania, do zmanipulowania. W solidarności ludzi i ich wzajemnym stosunku do siebie tkwi ich siła. Razem, zjednoczeni, stojący murem jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, są nie do pokonania. I każdy, choćby średnio myślący agresor, który chce ich do czegoś instrumentalnie wykorzystać, bardzo dobrze o tym wie.

PiS jest politycznym agresorem, jest napastnikiem, próbującym wykorzystać ludzi do swoich własnych celów i tak też powinien być traktowany przez wszystkich uczestników politycznego sporu. Nie jest normalną partią polityczną, prowadzącą polityczną walkę, może brutalną, ale według demokratycznych zasad. Złamał Konstytucję, ograniczył wolność debaty, praktycznie wyciszając polski Sejm i wolność debaty publicznej, nasyłając policję na ludzi demonstrujących zgodnie z prawem, a nawet biorących udział w spotkaniach z politykami, nieustannie próbuje ograniczyć wolność mediów, na razie przez groźby i zastraszanie, co praktycznie wyczerpuje przesłanki do delegalizacji partii politycznej.

Kampania wyborcza prowadzona przez Jarosława Kaczyńskiego nie jest normalną kampanią wyborczą: to jest wojna. O głosy wyborców, którzy jednak nie są jej podmiotem, lecz przedmiotem. PiS nie chce bowiem nas, wyborców przekonać, skłonić perswazją do głosowania na siebie. PiS chce, trawestując słowa prezesa Kaczyńskiego, zastosować socjotechnikę, zmienić społeczeństwo, wyprać jego mózg, tak, żeby ludzie nie wierzyli już nikomu, nawet samym sobie, tylko jedynie słusznej partii, żeby nie uwierzyli w żadne świństwo, kradzież, przekręt natury finansowej i obyczajowej dokonany przez jej polityka, nawet gdy zobaczą na własne oczy niepodważalne dowody. A ponieważ to się w 100 procentach nie udaje nigdy: zawsze, ale to zawsze odciągają uwagę opinii publicznej od własnych win, złodziejstw i grzechów, znajdując wroga, którego ludzie mogliby znienawidzić i naprawdę się przestraszyć. Jeśli ludzie uwierzą, że tylko oni mogą tego wroga pokonać – wygrali. Banalnie proste, prawda? I dlatego skuteczne.

Ten prosty polityczny przekręt nie byłby jednak możliwy, gdyby nie zadziwiająca bezradność na szczęście nie wszystkich, nawet nie większości, ale wciąż jeszcze zbyt wielu dziennikarzy, zbyt wielu mediów, wobec tej strategii. To ciągłe rzucanie się na podtykane przez PiS tematy zastępcze i pozwalanie kłamcom, by bez żadnego sprostowania wypowiadali swoje kłamstwa na antenach kolejnych mediów. Zapraszanie mądrych ludzi, wybitnych specjalistów w swoich dziedzinach i traktowanie ich z takim samym szacunkiem jak skończonych głupców i kłamców.

Widzieliśmy to, gdy łamano Konstytucję i bezprawnie zmieniano szefa TK, widzieliśmy to, podczas żenujących zachowań pana Piotrowicza, widzieliśmy na spektaklach nienawiści, jakimi były agresywne smoleńskie „miesięcznice”, widzieliśmy to, gdy na niespotykaną dotąd skalę PiS obsadzał znajomymi i ludźmi z rodzin działaczy spółki skarbu państwa, widzieliśmy wreszcie to w sprawie „dwórek” Glapińskiego….

Pytanie brzmi: ile musimy jeszcze zobaczyć, ile doświadczyć, żeby zacząć komentować działania polityków konkretnie, prosto i na temat, nie powielając zakłamanych partyjnych przekazów, tylko dociekliwie pytając niezależnych specjalistów, doświadczonych komentatorów, patrzących na sprawy z zewnątrz, czy po prostu ludzi – robiąc dużo więcej redakcyjnych sondaży i badań opinii? Ile kłamstw musimy jeszcze usłyszeć, żeby zrozumieć, że media nie są od przerabiania ochłapów podrzucanych przez partyjnych PR-owców, tylko od pokazywania świata takim, jakim jest, przyglądania się mu z namysłem i wyciągania wniosków, a następnie przedstawiania ich w postaci sensownego, uargumentowanego komentarza opinii publicznej?

Cytując klasyka: jeśli jawni dranie prawią nam kazania o moralności i okłamują nas ciągle i ciągle i ciągle, to nie tylko oni są temu winni, ale także my sami. My – obywatele i my – dziennikarze, kształtujący ramy i zasady debaty publicznej. Przestańmy nawoływać polityków, żeby sporządnieli, bo to się nigdy nie stanie. Zamiast tego, zacznijmy lepiej wykonywać swoją pracę. Stwórzmy własne zasady, sensowne ramy debaty publicznej, wyżej ustawmy poprzeczkę sobie i politykom, zamiast narzekać, że znowu ktoś niszczy nasz kraj.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

28
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
17 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
RyszardRajoRichardIwonamas60 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bisnetus
bisnetus

„Opozycja” strzeliła sobie samobója wystawiając do kampanii bardzo śliski „pedofilski” temat, i teraz rżnie głupa udając, że nie wie o co chodzi. Nierządy PiS-u mają idealną „opozycję”. Powinny nadawać „opozycji” medale imienia Wielkiego Pożytecznego Idioty.

Na szczęście jestem bezpartyjny i na te obskurackie pseudopartyjki POPiS-u i reszty nie głosuję.

greg
greg

To muszę Cię chyba zmartwić, bo chyba zamierzasz głosować na Biedronia, a ten jak nazywasz ‚samobój’ prawdopodobnie spowoduje, że trochę dotychczasowych amatorów Wiosny zmieni swoje preferencje. Natomiast nie sądzę by jakikolwiek amator KE przeszedł z powodu tego samobója do kaczystów.

bisnetus
bisnetus

Ja jestem bezpartyjny i nie głosuję na żadne partie. A ponieważ bezpartyjnym nie wolno kandydować, to bezpartyjni nie powinni też głosować.
A co do samobója, to myślę, że wielu co się brzydzą PO i PiS-em i nie mieli zamiaru już na nikogo głosować może zmienić właśnie zdanie i z obrzydzeniem zagłosować na PiS, tylko z tego powodu, że nie chce by nie wiadomo kto, nie wiadomo jak i nie wiadomo w jakim celu dobierał się seksualnie do dzieci w szkołach. Taki efekt wywołuje ta cała Karta LGBT i są to wątpliwości obiektywne.

greg
greg

Skoro bezpartyjni nie powinni głosować, to może i się odzywać.

bisnetus
bisnetus

To że ktoś na NSDAP, PZPR, POPiS czy inny reżim nie głosuje, nie oznacza, że ma ten reżim milcząco akceptować. Ja nie uznaję i nie szanuję żadnego reżimu, który nie jest wybierany w demokratycznych wyborach (z poszanowaniem biernego i czynnego prawa wyborczego dla każdego obywatela). Komuny nie tolerowałem, więc nie wiem dlaczego PO lub PiS miałbym tolerować.

Jantar
Jantar

Rozumiem, że nie przeszkadza ci, że księża uświadamiają po swojemu już 6-7-letnie dzieci? Nie widzisz w tym nic złego, prawda? Ale tolerancja i uczenie dzieci o „złym dotyku”, kiedy mają podnosić krzyk to jest wg ciebie zło? Może powinieneś najpierw przeczytać deklarację, zanim zaczniesz o niej ślepo się wypowiadać, bo póki co powtarzasz tylko idiotyzmy PiS-u, a po to masz mózg, żeby go użyć.

bisnetus
bisnetus

Nie. Nie przeszkadza mi. Chyba, żeby próbował uświadamiać tak małe dzieci o masturbarcji. To osobiście wywaliłbym takiego księdza z okna. I ja czytam z zasady w całości, to co krytykuję i tak to w przypadku tej karty LGBT. Właśnie ta ogólnikowość na zasadzie, nie wiadomo kto, nie wiadomo jak i nie wiadomo po co była odrażająca. Dopiero co krytykowano PiS, że „reformuje” szkolnictwo jak pijany słoń w składzie porcelany. Widać liberały i homolobby się od PiS-u pod tym względem (indoktrynacja szkoły i dzieci) ani trochę nie różni.

Jantar
Jantar

Skoro ci nie przeszkadza „uświadamianie” 6-7 letnich dzieci przez księży to znaczy, że nie masz bladego pojęcia, czego księża uczą te dzieci i z czego każą im się spowiadać na długo przed 1-ą komunią. Poczytaj w internecie – rodzice na różnych forach opisują i wrzucają zdjęcia wytycznych, które dzieci dostały od księży na lekcjach religii. To zresztą od wielu wielu lat się nie zmieniło. Moja mama opowiadała, że jej koleżanki szkolne, które szły do spowiedzi, też dostawały identyczne pytania, a jak nie odpowiadały, bo nawet nie wiedziały co to ksiądz je łajał, nie dawał rozgrzeszenia i nakładał kary. Na 10-o… Czytaj więcej »

bisnetus
bisnetus

W Internecie to znajdzie pani 1000 różnych mądrości typu Ziemia jest płaska, szczepionki zabijają ludzi, Tusk z Putinem zamordowali Tupolewa. Żydzie porywają dzieci i przerabiają na macę. Więc niech się pani takimi internetowymi mądrościami nie ośmiesza. Jeśli byłby wiarygodnie udokumentowane dowody o bzdurach przez panią wspomnianych to kto jak kto, ale ja bym ja miał je dawno swoich rękach. Podobnie jak sądy i tysiące organizacji rządowych i pozarządowych. Poza tym sam podlegałem dość intensywnych przygotowaniom do Komunii Św. i nikt się moim siusiakiem w Kościele ani przed, ani po, aż do dzisiaj nie zajmował.

Grab31
Grab31

jak to „nie wiadomo kto”? Wiadomo – ksiądz!

Iwona
Iwona

Ja też jestem bezpartyjna a ZAWSZE głosuję, bo uważam to za mój obywatelski obowiązek. Niegłosujący nie powinni nikogo krytykować, bo pozwalają innym za siebie decydować. Proste?

bisnetus
bisnetus

Ja uważam, że ci co głosują ze złamaniem prawa (konstytucji i podstawowych obywatelskich praw wyborczych) tracą moralne prawo do krytykowania władzy i państwa. Głosujecie na tego swojego Kaczora i bandę POPiSdzielonych, to nie narzekajcie. Macie to co wybieracie. Skoro w III RP bezpartyjni nie mogą kandydować jak w PRL-u, to „demokracja liberalna” jest dokładnie tyle samo warta co „demokracja socjalistyczna” w komunie. Głosować bez możliwości kandydowania to można i w Korei Północnej.

Paragraf22
Paragraf22

Coś takiego jak POPiS nie istnieje i nigdy nie istniało.
Pedofilski temat dotyczy KK, a nie Koalicji.

bisnetus
bisnetus

A ja widzę ścisłą współpracę i wspólnotę POPiS-u od 2003-2004 roku. Żadnych różnic, tylko wspólna zabawa kosztem społeczeństwa i państwa w klasycznej maskaradzie „złego i dobrego policjanta”. Niektórzy się na tę mistyfikację nabierają. Ja nie.

Ryszard
Ryszard

Panie szanowny bisnetus, bzdury pan pisze i szkoda z panem dyskutowac. traci symetryzmem lub trolowskim zniechecaniem do oddania glosu w wyborach.

smętek
smętek

Szanowna Pani Redaktor, Pani tekst jest mądry i poruszający. Tego nie ma co komentować ale przemyśleć spokojnie. Dziękuję.

Jabis
Jabis

UCZTA BALTAZARA. Same się uczcie … Baltazar po kursie. A dziennikarze? Po WSKSiM w Toruniu? Przyznać się!

greg
greg

To, że publicyści TVPis realizują bez chwili przerwy pisowską propagandę, to jest oczywiste i oczywiście trafia do tych co trzeba, ale jak nazwać program w tzw. nie pisowskich mediach, w którym prowadzący po jednym zdaniu trochę negatywnie oceniającym rządzących w następnych dziesięciu przypomina jakie to złe były rządy poprzedników (tak naprawdę piętnowane jest tylko PO) lub martwi się jaka to „beznadziejna jest ta opozycja wyłącznie dzięki której pis wygrywa wybory”. Proponuję by po tych 10 zdaniach raczyli powiedzieć też przynajmniej jedno, jacy to beznadziejni są publicyści całkowicie nie reagujący (z niewiedzy a może oportunizmu ?) na wciskane słuchaczom kłamstwa przez… Czytaj więcej »

Rajo
Rajo

Opozycja powinna starać się wygrać wybory do parlamentu europejskiego, a niekoniecznie do Sejmu, zaś do Senatu tak. W przyszłym roku będzie początek tąpnięcia gospodarczego, krachu i kryzysu, PiS zrobił dziurę w budżecie i drenuje go poprzez rozdawnictwo, niech odpowie przed narodem za swoje działania będąc przy władzy, rządząc, w przeciwnym razie wszystko co złe uczynili w gospodarce spadnie na kolejnych rządzących, a PiS umyje ręce. Zapewni wtedy sobie już jako opozycja wygodne kolejne lat przy żłobie.

Jantar
Jantar

No dobrze, a co jeśli prezydent zlikwiduje Senat i zostanie tylko Sejm? PiS będzie wtedy rządzić i nie będzie mieć żadnych zahamowań. PiS już przecież coś przebąkiwał o likwidacji Senatu, jeśli wybory do tej izby wygra obecna opozycja. Biorą to pod uwagę i zastanawiają się, jak to zrobić.

mas60
mas60

Niczego sobie nie zapewni bo zostanie zdelegalizowana, a jej liderzy pójdą siedzieć!

Rajo
Rajo

PiS nie będzie mieć większości w Sejmie.

Marek
Marek

Wielokrotnie wskazywano że PiS jest PZPR-bis, i działa tak samo. Czyli musi być wróg, nie ważne jaki wewnętrzny czy zewnętrzny który nic nie robi tylko czyha aby zrobić krzywdę maluczkim na dole i władzy. Za komuny było to „podziemie” kułacy, ….. odchylenie narodowe…..bikiniarze…. żydzi i syjoniści……..prywatna inicjatywa, badylarze…..i niebieskie ptaki bez etatu, potem wrogiem była „solidarność wspierana przez rewizjonistów i zachodnich kapitalistów! Teraz też wrogiem jest każdy kto śmie mieć inne zdanie niż ma prezes, albo śmią podważać decyzje partii i rządu. Wrogami była i jest „kasta sędziowska”, broniący demokracji, „totalna opozycja……….”niepełnosprawni i ich rodzice”…..Soros i jego fundacje….teraz na tapecie… Czytaj więcej »

jurek
jurek

Ach, gdyby dziennikarze i komentatorzy działali z taką wolą okupant naszego prawa nigdy nie doszedłby do władzy. Bezkrytyczne łykanie propagandowego języka „partii” (cudzysłów dla niby-partii jak i instytucji ukradzionych państwu jest niezbędny) i Kościoła (te „dzieci poczęte” i „cywilizacja śmierci”) narobiło wiele szkód. Wiadomo że język kształuje obraz świata. Potrzeba dziennikarzskiej ekspiacji w tym obszarze dyskursu publicznego bardzo by mu pomogło. Świadomość takiej uległości trochę się budzi, ale ciągle nabieranie się na wątki narrarcji pisu ma się dobrze. Choćby dziś w poranku tokFM, mimo nazwania zjawiska po imieniu przez dr Materską-Sosnowską, red, Szułdrzyński twardo trwonił czas na pokrętne udowadnianie słuszności… Czytaj więcej »

bisnetus
bisnetus

PiS straszy tylko uchodźcami i LGBT, bo nic innego nie potrafi. A „opozycja” straszy tylko „PiS-em”, bo też nic innego nie potrafi.

A normalni ludzie, którzy nie dają się terroryzować i straszyć nie mają na kogo głosować w tym kraju. Bo normalnym ludziom nie wolno kandydować. „Terroryści medialni” zapewnili sobie wbrew Konstytucji monopol na kandydowanie. Zwłaszcza w wyborach do PE i Sejmu RP.

Normalni mogą tylko powiedzieć, a walcie się tam sami z tym waszym bożyszczem Kaczyńskim.

Richard
Richard

wreszcie napisala Pani to co denerwuje mnie w tzw. debacie publicznej od dawna- tylko zastanawia mnie czy nie ma w tym kraju innych dziennikarzy ktorzy tez tak to widza jak Pani, czy byc moze sa ale wola plynac z pradem niz sie wychylac?

Ryszard
Ryszard

Jest pani Wielka, i madra, i odwazna, i bezkompromisowa

Jabis
Jabis

Ach … ten internet! Rabiej i Kaczyński … wywodzą się z PC.
…”Internauci wypominają Kaczyńskiemu, że wówczas nazywał Rabieja „bardzo inteligentnym młodzieńcem”, a dziś prezes PiS szczuje na środowisko, z którego ten polityk się wywodzi.” …