„Nie jestem pewna, co będzie chciało zrobić PiS, bo słyszę, że nie będą jutro chcieli doprowadzić do wyboru marszałka.”

Posłanki z KO chcą wiedzieć kto wymyślił aby na strajkujące kobiety wyprowadzić wojsko

W artykule „Co byście powiedzieli jakby okazało się, że PiS ma większość w Senacie” Internet pełen spekulacji przed pierwszym posiedzeniem” zawierającym w tytule cytat z twitterowego wpisu, byłego posła Marka Jakubiaka, pisaliśmy o spekulacjach i plotkach powtarzanych w internecie na temat różnych zabiegów mających na celu zyskanie większości w Senacie.

 

Jeden z takich wpisów sugeruje, iż trzech posłów Koalicji Obywatelskiej rozważa przejście na stronę rządzącej Zjednoczonej Prawicy. Powodem zmiany, miałyby być propozycje zasiadania w najważniejszych ministerstwach. Piotr Florek, miałby być ministrem sportu, Aleksander Pociej, ministrem skarbu, a Jerzy Wcisła, który nie przyjął proponowanego stanowiska ministra edukacji, przechodzi z powodów osobistych, których nie podał.

Do internetowych rewelacji ustosunkował się w rozmowie z Mikołajem Kunicą, redaktorem naczelnym Business Insidera – Aleksander Pociej. – „Nikt do mnie w tej sprawie nie przychodził. Uważam, że przez ostatnie cztery lata walką o wymiar sprawiedliwości w Polsce udowodniłem wszystkim, że dopóki PiS niszczy polskie sądownictwo, nie ma żadnej płaszczyzny do jakiejkolwiek rozmowy” – powiedział senator Pociej.

 

Na pytanie o szanse na zbudowanie trwałej senackiej opozycji senator Pociej odpowiedział – „Oceniam ją bardzo wysoko. Natomiast nie mam żadnej wątpliwości, że niektórzy ludzie po stronie opozycji demokratycznej – i mówię tutaj o wszystkich siłach reprezentowanych w tym zakresie w senacie – powinni więcej myśleć o przyszłości Polski, a mniej o swoich indywidualnych awansach.”

W podobnym tonie spekulacje skomentował wymieniany jako potencjalny kandydat na stanowisko ministra edukacji – Jerzy Wcisło. – „Nie, to nie jest prawda. Nikt z decyzyjnych osób z PiS nie proponował mi przejścia. Sondowań „na korytarzach” przez drugorzędnych senatorów nie traktuję poważnie, podobnie jak plotek o ofercie powierzenia mi Ministerstwa Edukacji” – powiedział. Internetowe sensacje należy więc raczej między bajki włożyć, a fakty poznamy jutro na pierwszym posiedzeniu Senatu.

Niema jednak pewności, że jutro dojdzie do jakichkolwiek rozstrzygnięć, bowiem jak powiedziała dziennikarzom na pl. Piłsudskiego – Małgorzata Kidawa-Błońska. – „Jestem pewna o senatorów, którzy reprezentują Koalicję Obywatelską, to są ludzie honoru. Natomiast nie jestem pewna, co będzie chciało zrobić Prawo i Sprawiedliwość, bo już słyszę, że nie będą jutro chcieli doprowadzić do wyboru marszałka.”

/as/

źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gość
Gość
11 listopada 2019 20:46

Ten który przejdzie na stronę PIS to powinni go rozliczyć ci którzy ich wybrali tak dość dosadnie albo powinni zrezygnować i na ich miejsce powinien wejść drugi wybrany w kolejności z tej samej partii

Marek
Marek
12 listopada 2019 00:37
Reply to  Gość

W senacie nie ma drugiego z tej samej partii (ani żadnej innej partii) do zajęcia miejsca. Rozliczenie nieuczciwego polityka to też tylko ładnie brzmiące hasełko, realnie nie do realizacji.
Jedyne rozliczenie jakie jest możliwe to ostracyzm polityczny i społeczny, ale po pierwsze ilu wyborców będzie o tym pamiętało za parę miesięcy (a co dopiero za 4 lata)? I po drugie wymagałoby to politycznej świadomości cały czas, a nie od „święta demokracji”.
Słowem realne rozliczenie jest niemożliwe, dopóki my obywatele/wyborcy jesteśmy jacy jesteśmy. Najpierw my musimy się zmienić, realnie zainteresować polityką, wziąć w niej udział w dopiero wtedy można zmusić polityków do zmiany, oni sami się nie zmienią.

Zgredzinka
Zgredzinka
11 listopada 2019 23:23

Wszyscy opozycyjni senatorzy elekci powinni już na dzień przed pierwszym posiedzeniem Senatu zakwaterować się w hotelu poselskim … tak na wszelki wypadek.
Miejmy nadzieję, że zdrowie również im dopisze … bo po tej władzy wszystkiego można się spodziewać.

Dami.PZ
Dami.PZ
12 listopada 2019 07:27
Reply to  Zgredzinka

Podobno nie dojechało 4 na posiedzenie klubu KO ale dziś maja być na miejscu.

Anda
Anda
12 listopada 2019 07:30

Co zrobi opozycja? Wierzę, że wszyscy jej senatorowie zachowają się jak należy. Natomiast kupczenie stanowiskami przez PiS naprawdę może budzić tylko obrzydzenie. Oczywiście nie u nich.

Maciek123454321
Maciek123454321
12 listopada 2019 10:21

UWAGA, UWAGA!!! W grudniu 1922 roku, kiedy miała się odbyć w sejmie kolejna tura głosowań nad powołaniem pierwszego Prezydenta RP, na ulicach, mimo mrozu, atmosfera była bardzo napięta. Doszło do przepychanek, a trzech posłów z PPS bojówki narodowców (zwanych wówczas endekami) zamknęły w bramie jednej z kamienic. Gdyby nie interwencja milicji PPS, posłowie nie dotarliby do sejmu, a może i zostaliby pobici. Wśród nich był Bolesław Limanowski, wówczas 87-letni nestor, jeden z założycieli Polskiej Partii Socjalistycznej. Czy dziś PiS odważy się na podobny krok?……………

antyuzurpator
antyuzurpator
12 listopada 2019 14:24

Zgodnie z hasłem „raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy” np. będą dążyć do tego, aby nie było kworum (jest jakieś wymagane kworum przy wyborze marszałka?). Wyjdą z sali jak kaczkodan gdy czczono pamięć Andrzeja Wajdy, Piotra Szczęsnego lub Pawła Adamowicza, albo na czas wystąpienia Małgorzaty Gersdorf, albo jak wierchuszka pisiaków podczas sprawozdania prezesa Sądu Najwyższego Dariusza Zawistowskiego na ostatnim posiedzeniu. Albo nie będą głosować, wyjmą karty z czytników. Albo w ogóle nie przyjdą.

Rafał P
Rafał P
12 listopada 2019 15:30

P-osły zmieniające po wyborach przynależność partyjną powinny iść siedzieć do więzienia za oszustwo.