Nie ma chętnych do finansowania pomników smoleńskich

Smoleńskie monumenty nie powstaną na rocznicę katastrofy?

Podczas ostatniej miesięcznicy lider Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że do 10 kwietnia 2018 r. na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie staną pomniki smoleńskie. Deklaracja brzmi poważnie, choć możliwości finansowe, przynajmniej na razie, są niewielkie… Oba monumenty mają powstać z pieniędzy prywatnych darczyńców. Ale na razie komitet zebrał około 1,5 miliona zł, a to za mało na dwa pomniki.
Poseł Marek Suski, członek komitetu, mówił niedawno „Newsweekowi”, że na oba potrzeba 3-4 miliony. Gdyby trzymać się planu Kaczyńskiego, to na zakończenie zbiórki i postawienie pomników zostało osiem miesięcy. To niewiele czasu..

Renata Grochal z „Newsweeka” zadała sobie trud, by zorientować się, jak przebiega „składka” na monumenty. Okazało się, że w gronie – można by się spodziewać najbardziej zainteresowanych – smoleński mit jakby zbladł i najwyżsi funkcjonariusze partyjni po prostu mają węża w kieszeni. Taki np. Ryszard Czarnecki bez żenady mówi, że jakoś w ogóle o tym nie pomyślał. A mówi to człowiek, który zasiada w komitecie politycznym PiS, jest europosłem już trzecią kadencję, a zarobki eurodeputowanych są bardzo wysokie.

„Jeszcze nie wpłaciłem, ale zaraz po urlopie wpłacę” – obiecuje marszałek Senatu Stanisław Karczewski, członek społecznego komitetu budowy pomników smoleńskich. Karczewski, pytany dlaczego jeszcze tego nie zrobił, skoro prezes wciąż powtarza, że upamiętnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest celem PiS, wykręca się od odpowiedzi.

Również wicepremiera Jarosława Gowina ogarnęła niespodziewana amnezja. – „Nie wpłaciłem na pomniki, bo nikt się do mnie nie zwracał. Do komitetu zaprosił mnie wicepremier Piotr Gliński, ale ja się tam specjalnie nie udzielam” – przyznaje Gowin.

Kasy pożałowała nawet Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold, córka Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie. – „Będzie mi miło, jeśli te pomniki powstaną, ale dla mnie ważniejsze są wyniki śledztwa” – mówi krótko.

Hojni byli za to członek zarządu PKO BP, były poseł PiS Maks Kraczkowski, który wpłacił 40 tys. złotych, oraz europosłowie Karol Karski i Jadwiga Wiśniewska, którzy przekazali po 30 tysięcy zł. To jedne z najwyższych wpłat.

W PiS mówi się, że sporo wpłacił były prezes PZU Michał Krupiński, który zabiegał o łaski u Jarosława Kaczyńskiego, a także prezes Orlenu Wojciech Jasiński, przyjaciel prezesa ze studiów. Jest jasne, że jakoś musieli podziękować prezesowi Kaczyńskiemu za lukratywne stanowiska.

Nie wiadomo, czy budowę pomników wsparli premier Beata Szydło i prezydent Andrzej Duda. Ich rzecznicy nie odpowiedzieli na pytania „Newsweeka”, co upoważnia do konkretnych domysłów. Wygląda na to, że na obecnym etapie sprawa zajmuje tylko Jarosława Kaczyńskiego.

Zdaniem Renaty Grochal, deklaracja Kaczyńskiego, który ogłosił, że 10 kwietnia 2018 roku odbędzie się ostatnia miesięcznica smoleńska, zaskoczyła polityków PiS. Prezes po raz pierwszy tak jasno zakreślił wówczas termin zakończenia manifestacji. Zapowiedział, że do tego czasu w Warszawie staną pomniki „i poznamy prawdę. W ósmą rocznicę katastrofy usłyszymy odpowiedź, niezależnie od tego, jaka ona będzie. Wtedy, po 96 miesiącach, będziemy mogli powiedzieć „kończymy”, bo zwyciężyliśmy” – mówił do zgromadzonych przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.

Według polityka, bliskiego Nowogrodzkiej, Kaczyński od kilku miesięcy szukał sposobu na to, by wyjść z miesięcznic smoleńskich, bo ich koszty zaczęły być dla PiS zbyt duże. Ponadto obrazki z kontrmanifestacji smoleńskich, szpalery policji i wynoszenie Obywateli RP, w ostatecznym rozrachunku nie robią dobrze PiS-owi. – „Kaczyński nigdy się do tego nie przyzna, ale te awantury okazały się bardzo skuteczną metodą” – mówi rozmówca „Newsweeka”. Dodaje, że w kampanii samorządowej, która rozpocznie się w 2018 roku, takie obrazki obciążałyby konto PiS. – „Kaczyński musi to przeciąć” – dodaje.

Były polityk PiS uważa, że sprawność partyjnych struktur jest mitem i to wyszło właśnie przy okazji tej zbiórki. – „Ludzie dostali stanowiska oraz wysokie pensje i zapał do popierania partii im osłabł. Szczególnie, gdy trzeba sięgnąć do własnej kieszeni” – ironizuje.

Problem jest zresztą nie tylko z pieniędzmi. Nie ma także projektu pomników, bo konkurs nie został jeszcze rozstrzygnięty. W całym kraju powstało już ponad 400 upamiętnień Lecha Kaczyńskiego – m.in. pomników, tablic, z których wiele było nieudanych.

Poseł Andrzej Halicki z Platformy zwraca uwagę, że kwestia pomników smoleńskich może stać się jedną z głównych osi politycznego sporu PO-PiS u progu kampanii samorządowej w 2018 roku. Przestrzega, że jeśli Kaczyński przeforsuje pomniki smoleńskie na Krakowskim Przedmieściu, to będą wielkie protesty w Warszawie. – „To będzie najbardziej kuriozalny pomnik na świecie, bo będzie stawiany pod ochroną policji i BOR-u” – przewiduje poseł PO. Uważa, że gdy PiS przegra wybory, pomniki Kaczyńskiego w całym kraju będą burzone. – „W naszej historii były już pomniki Dzierżyńskiego czy Lenina, które zwożono do magazynów. Przestrzegam, że taki sam los może spotkać pomniki Lecha Kaczyńskiego, jeśli będą one stawiane z pogwałceniem procedur i bez akceptacji społecznej” – uważa Halicki.
(Źródło: Newsweek)

/jp/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

16
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
11 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
JanuszPedziwiatrGrześWiśniaMariola Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

A my róbmy swoje – protestujmy bez agresji. Mnie naprawdę chce się śmiać, kiedy się okazuje, że kontrmanifestantów jest więcej niż „sierotek smoleńskich”. A już największą bekę mam, że tyle samo, albo jeszcze więcej jest policji. Niech tylko zaczną wojenkę z mediami. Prostesty wcale nie wygasły, to jest ognisko, które póki co nie pali się, ale żarzy. Kiedy PiS dorzuci paliwa w postaci ataku na media, NGO-sy i ordynację wyborczą, ogień rozgorzeje na nowo – jeszcze większy niż w lipcu.

Nika
Nika

Mam taka nadzieje, kropla do kropli zbiera sie. We wrzesniu TS zasadzi kary za wycinanie Puszczy, rolnicy dostana po kieszeni, do protesujacych dolacza ludzie z prowincji. Reforma edukacji ruszy rodzicow i niepokornych nauczycieli. To sie musi skonczyc!

Zgredzinka
Zgredzinka

To przecież każdy czuje, że obie strony tylko się przyczaiły. Mam nadzieję tylko, że okres wakacyjny wykorzystany został przez opozycję do wypracowania jakichś struktur i ram organizacyjnych. To nie może dalej odbywać się na zasadzie spędów i zlotów, bo wówczas nic z tego trwałego się nie zrodzi, a tu chodzi także o to, by powstała jakaś realna siła, zdolna do pociągnięcia narodu za sobą, a nie tylko reagująca na dzikie posunięcia władzy. Jeżeli społeczeństwo ma się otrząsnąć z politycznej inercji i zaangażować w budowę społeczeństwa obywatelskiego, to musi mieć pokazaną strategię i metodologię działania. Inaczej wszystko rozlezie się po kościach,… Czytaj więcej »

Mariola
Mariola

Rozumiem, że spotkanie 10.09.przy Kolumnie aktualne. Proponuję godzinę 17,00 (taka jak rok łatwo zapamiętać). Będzie można przed „jasełkami” wypić herbatkę i porozamawiać?

Maciek123454321
Maciek123454321

Mariolu, przystępuję niebawem do rozpowszechnienia na tym forum daty, godziny i miejsca. Jeśli chodzi o herbatkę, to jeśli pojawi się nas – kodujących24 – sporo, może być z tym kłopot. Ale jeśli będzie niedużo, to herbatka albo kawa jak najbardziej. A potem – „długie, nocne, Polaków rozmowy…”

Mariola
Mariola

Wyjaśniam, dlaczego z wyprzedzeniem sygnalizuję gotowość spotkania się. W ostatnim czasie parokrotnie zmuszona byłam do składania reklamacji/interwencji blokowania moich komentarzy a także wstawiania pod nickiem Mariola takich, które nie były mojego autorstwa. Dopiero interwencja w Zarządzie KOD-u z profilu fb pomogła. Zobaczę na jak długo, nawet nie mam pewności, czy to co teraz piszę zostanie opublikowane. Dla pewności czy komentarze moje są cenzurowane zgłaszam ich treść przez fb . Dziękuję że się odezwałeś. Chętnie podzielę się na tym spotkaniu informacjami, na jakie grupy i jakich posłów można liczyć. Pozdrawiam.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Strzępienie języków nie kosztuje, ale jak trzeba wysupłać z trudem wykradzionego grosza, to łapki się trzęsą. Ale nie muszą się obawiać, bo nie-rząd zaraz uchwali, że pomniki zostaną sfinansowane z budżetu. A jak już staną, trzeba będzie płacić za ich całodobową ochronę, monitoring i warty. Oczywiście też z naszych kieszeni.

Waldemar
Waldemar

Finanse to nie problem dla PiSu: nie takie pieniądze udawało się przekręcić. Dorzuci się publicznie Lotos, Energa czy KGHM, mniejsza więc o finanse. Grozą jednak przejmuje mnie efekt finalny zbiórki: kolejna pisowska pomnikowa brzyda w Warszawie. Gdzie? Na głównym historycznym trakcie miasta, jedynym w końcu niezmienionym (prawie) fragmencie Warszawy Canaletta. Proszę przejrzeć skład owego groteskowego „Komitetu Społecznego”, gdzie jest pełna reprezentacja rządu z panią premier i ministrami, klubu poselskiego PiS z Sasinem na czele, kilka redakcji pisowskich tygodników oraz na osłodę zaprzyjaźnieni aktorzy w rodzaju Zelnika, Łabonarskiej czy Łaniewskiej. Ludzi mających jakie takie pojęcie o rzeźbie pomnikowej – zero. To… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

Dlatego stale apeluję, by te wymysły były od razu robione na kółkach, aby nie demolować miejsca lokalizacji i przyszłej rozbiórki.
Taki mobilny pomnik przepchnie się potem do Ciemnolandii i będą miały moherowe babiny idola pod reką do wzdychania.

Waldemar
Waldemar

Obawiam się, że będą nie na kółkach i solidniejsze od Dzierżyńskiego. Co do lokalizacji, to prof. Niesiołowski proponował Muzeum w Kozłówce, jest tam sporo dawnego soc. Obejrzałem dotychczasowe obeliski, pomniki i tablice smoleńskie w Googlu. Mało co obnaża taki kompletny brak kontaktu z elitą kulturalną kraju, twórcami, rzeźbiarzami, akademiami, jak te straszliwe knoty, obrażające nie tylko nasz zmysł estetyczny, ale zmarłą parę prezydencką przede wszystkim. Musi mieć prezes Kaczyński, w końcu żoliborski inteligent jak powiadają, ogromna tolerancję dla kiczu w imię utrwalania kultu brata, by to wszystko akceptować. Jednak nie oznacza, by mieli to akceptować wszyscy bez wyjątku, a to… Czytaj więcej »

Waldemar
Waldemar

To, co prezentuje dziś GW jako plon konkursu na pomniki smoleńskie stanowczo przerosło moje najgorsze na ten temat wyobrażenia. Kto wykonał te straszliwe „otwieracze do konserw” i gigantyczne koszmarne dziewczynki z modelami samolotu na kolanach? Kółko plastyczne przy klubie Gazety Polskiej? Przecież to są kpiny i chyba autorzy chcieli po prostu ośmieszyć lub sabotować prace komisji konkursowej, bo inaczej trudno mi to pojąć.

Wiśnia
Wiśnia

A może rydzyk by się dorzucił?

Zgredzinka
Zgredzinka

On preferuje ruch jednostronny.

Pedziwiatr
Pedziwiatr

Belzebub prowadzi interes,nie dorzuca się.
w zamian za kasę,której się wciąż domaga- oferuje głosy wyborcze.
W 2010 roku, w II turze wyborów prezydenckich 71 procent słuchaczy Tuby Propagandowej o nazwie Radio Ma Ryja zadeklarowało udział w wyborach prezydenckich.
Gotowość udziału w wyborach parlamentarnych w 2011 r. zadeklarowało 70 % Radia Ma Ryja.
Sondaż przeprowadzony na reprezentatywnych próbach losowych dorosłej ludności Polski: 8-14 września (1077 osób), 29 września – 5 października (1099 osób) i 4-13 listopada (969 osób) przez CBOS

Grześ
Grześ

Spoko skarb państwa przekaże pieniądze na tak szczytny cel

Janusz
Janusz

Jak ogólnie widzimy (także na billboardach) 4-5 melonów to mało istotny „pikuś” dla PFN z jej budżetem zasilanym przez orłów kierujących spółkami Skarbu Państwa