Nie można liczyć na cud…

Pisiaki mają strach w oczach

W pisowskiej Polsce narzucanie obywatelom, jak mają żyć już nie jest fikcją. 

To nie jest bajka z gatunku fantasy. Każdy, kto dobrze zna historię, widzi to podobieństwo do totalitaryzmów, które już miały miejsce. Zakazane księgi, wykluczenie części społeczeństwa, które po prostu nie pasuje do wizji Panów Narodu, tworzenie „stref wolnych od…”, narzucanie obywatelom, jak mają żyć – to już nie jest fikcją. To naprawdę się dzieje.

Nazistowskie Niemcy

26 czerwca 1933 r. w „Völkischer Beobachter”, oficjalnym organie prasowym partii nazistowskiej pisano: „Wszystkie propozycje określenia statusu, uregulowanie pozycji Żydów, nie są w stanie rozwiązać problemu żydowskiego, jeśli nie uwzględnią one konieczności uwolnienia Niemców od Żydów… Musimy zbudować nasze państwo bez Żydów. Przysługuje im tylko status bezpaństwowców, nie mogą mieć żadnych praw”. W ślad za tymi słowami idzie jednodniowy bojkot sklepów, palenie książek. W niemieckiej szkole lekcja „Żyd jest naszym największym wrogiem”, a na środku klasy ustawieni dwaj żydowscy chłopcy, pełniący rolę żywych przykładów. W parkach ławki, przeznaczone tylko dla Żydów, w tramwajach wydzielone dla Żydów miejsca, coraz więcej kawiarni, teatrów, kin, instytucji, gdzie Żydom wstęp wzbroniony. W miastach i wsiach przeprowadzane są akcje wypędzania Żydów i ogłaszanie ich „miejscowościami wolnymi od Żydów. I w 1935 roku ustawy norymberskie…

 

Pisowska Polska 2019/2020

Narasta nagonka na osoby LGBT. Wspierają się w niej politycy PiS, duchowni kościelni i chłopcy narodowcy. Jarosław Kaczyński grzmi „wara od naszych dzieci”, Andrzej Duda nie ukrywa, że poważnie podejdzie do ewentualnej ustawy zakazującej „homopropagandy” (takiej jak w Rosji), Mariusz Błaszczak z rozkoszą gada o „sodomitach”, Mateusz Morawiecki porównuje obronę wyłączności małżeństwa hetero do bitwy pod Salaminą, Dariusz Piontkowski kojarzy adopcję dzieci z pedofilią. Ksiądz z Sieradza zapewnia, że „na tę bandę LGBT ma w sutannie scyzoryk”, Jędraszewski mówi o „tęczowej zarazie”, a Głódź o „największych wynaturzeniach”. W ciągu niecałego roku już ponad 90 gmin, powiatów i 5 województw przyjęło uchwały anty-LGBT lub Karty Rodziny autorstwa katolickiej organizacji Ordo Iuris. Ponad 90 gmin, powiatów i województw ogłosiło swoje regiony „wolnymi od LGBT”.

Pisowska Polska 2021-2023

Wielka rewolucja kato-nacjonalistyczna wygrała! Cała Polska jest strefą wolną od LGBT. Strefą wolną od ludzi o innej karnacji skóry, innej narodowości, innego wyznania, innych poglądów. Strefą wolną od narzucanej przez UE polityki klimatycznej. W szkołach uczą języka polskiego i historii polscy nacjonaliści, z biologii i innych przedmiotów usunięte są tematy, które stoją w sprzeczności z nauką Polskiej Instytucji Kościelnej, młodzież wychowywana w duchu całkowitego posłuszeństwa i podporządkowania się dyrektywom partii panującej. Każdy dzień zaczyna się i kończy mszą, po ulicach śmigają służby obrony moralnej, każda próba bycia sobą karana jest więzieniem, utratą pracy, konfiskatą mienia. Kolejne wybory parlamentarne są już tylko fikcją, bo raz oddanej PiS-owi, PIK i nacjonalistom władzy, nikt nie odbierze, już oni o to zadbali.

Trwa kampania prezydencka, która za ponad dwa miesiące skończy się zwycięstwem… no właśnie, kogo? Andrzeja Dudy? Pan prezydent wyszedł z założenia, że startuje od zera. Z internetu usunięto jego wystąpienia i obietnice z kampanii 2015 roku, bo po co narodowi przypominać, jak bujał. Teraz pan Duda znowu mówi o szacunku, o wsłuchiwaniu się w głos obywateli, o swej empatii i jednocześnie nawołuje do zaprzestania wojenki, w której przez minione 5 lat tak ochoczo uczestniczył. Pan Duda zapomina, jak ostro wypowiadał się o obywatelach, którzy nie dają swojego przyzwolenia na demolkę kraju, jakimi epitetami obrzucał sędziów, wiernych Konstytucji i prawu. Nie chce zapewne nawet pamiętać, co mówił o niezależnych mediach. Po co ma pamiętać, że chodzi na smyczy prezesa, akceptuje kato-nacjonalistów w przestrzeni publicznej, nie przeszkadzają mu ich hasła nawołujące do nienawiści, tak zbliżone do ideologii faszystowskiej.

 

Dzisiaj pan Duda udaje dobrodusznego ojczulka, któremu w głowie tylko dobro Polski i wszystkich jej obywateli. Jakiż on jest teraz uległy, sympatyczny, ale naiwny ten, kto da się nabrać na nowy wizerunek prezydenta Zjednoczonej Prawicy. Jeśli tylko los będzie mu sprzyjał, jeśli ok. 40% społeczeństwa znowu uzna, że nie interesuje się polityką i na wybory szanownych czterech liter nie ruszy, jeśli Duda wygra, to ta wizja pisowskiej Polski lat 2021-2023 stanie się bardzo, ale to bardzo realna. Będziemy strefą wolną od wszystkiego, co można dumnie nazwać prawami człowieka, wolnością i demokracją.

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
6 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
WolnościowiecZwinkaBeniaminjurekKrzysztof Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lehoo
Lehoo

„Völkische Beobachter”
„Völkischer”. Pozdrawiam

Tamara
Tamara

sprawdziłam i jednak „Völkischer”. dziękuję za uważne czytanie i pozdrawiam

Krzysztof
Krzysztof

Tego tekstu nie ma sensu komentować,to jest po prostu wybór,demokracja albo autorytaryzm, prawa człowieka albo zamordyzm,konstytucja albo wola chorego starca,,wolność albo niewola

jurek
jurek

Bez poznania politycznej siły ambon, którą można zmierzyć badaniami odsetka wyborców głosujących po kościelnej agitacji, trudno będzie zdemokratyzować nasze wybory. Media, wyborcze instytucje analityczne jak ognia unikają tego tematu.
Oszacowanie jej wartości i pojawienie się tego tematu w publicznym dyskursie oczyści sytuację.
Z chowaniem glowy metodą strusia pora skończyć – za chwilę księża wskaża swojego kandydata. Zgadnijcie, kto nim będzie.

Zwinka
Zwinka

Można to ująć krótko i dobitnie: bez odstawienia kościoła od państwowego cyca demokratycznych wyborów u nas nie będzie. To oczywiste, że Kościół odstawiony od państwowych ( czyli naszych) pieniędzy nie byłby taki wyrywany we wskazywaniu z ambony, na kogo ciemny lud ma głosować, bo za darmochę to żaden ksiądz nie kiwnie nawet palcem.

Beniamin
Beniamin

Potrzeba nam kogoś spoza partii. Bo ludzie nie będą potrafili zaufać ani PO ano PIS. Obie partie mają trochę za uszami. Jedne mniej inne bardzo dużo. Potrzeba nam Szymona Hołowni, który mimo własnych katolickich przekonań otwarcie mówi że będzie szanował prawo do wolności sumienia wszystkich obywateli (na co zresztą pozwala mu wykładnia ŚW. TOMASZA Z AKWINU). Przyjazny rozdział kościoła od Państwa, dla dobra obu organizacji (ja jako katolik też tak to widzę). Zapoznajcie się proszę z którąś z transmisji na oficjalnym Facebookowym profilu Szymona Hołowni i wyróbcie sobie własne zdanie. Do tematu trzeba też podejść strategicznie, tylko Szymon Hołownia może… Czytaj więcej »

Wolnościowiec
Wolnościowiec

Jeszcze jest Kosiniak, on też zadeklarował że nie będzie mieszał religii z polityką powołując się na Papieża który powiedział że państwa muszą mieć charakter świecki bo te wyznaniowe źle kończą.

Beniamin
Beniamin

Zgadza się, ale on nie ma za doradcę osoby nieheteronormatywnej, oraz jednak powiązany jest z partią, więc też ryzyko zależności jest.
Zwykle w sytuacji podbramkowej głosowałem na PSL bo są raczej stonowani i nie krzyczący.

Wolnościowiec
Wolnościowiec

Ale moim zdaniem PSL od czasu gdy jest w nim Kosiniak i wszedł Kukiz jest o wiele lepszą partią niż wcześniej. Z partii chłopskiej zmienił się w normalną partię centrową. Gdyby jeszcze stali się bardziej wolnorynkowi i demokratyczni to według mnie mieliby nawet więcej głosów. Podoba mi sie to że Kosiniak popiera podnoszenie kwoty wolnej od podatku i referenda w niektórych sprawach, ale gdyby jeszcze był za ograniczaniem socjalu, obniżaniem podatków oraz zwiększaniem swobód obywatelskich to byłby kandydatem idealnym dla mnie.

Beniamin
Beniamin

Mi u Hołowni spodobał się punkt programu który mówi o panelu obywatelskim w internecie. Często też mówi o szerokich konsultacjach społecznych.

Wyobrażasz sobie niewiażące referendum online? Teraz każdy ma już mobywatela a profil zaufany w banku też nie problem. Można by to wykorzystać. I wtedy nie trzeba by kosztownych referendów.
Choć i Hołownia je bardzo popiera, choć mówi że aktualnie to po rozpisaniu referendum od razu wywoła się wojnę PO/PIS zamiast wprowadzić rozmowę na poziomie argumentów.