Nie pomoże zaklinanie rzeczywistości. UE mówi STOP

Nie pomoże zaklinanie rzeczywistości. UE mówi STOP

Wydaje się, że cierpliwość UE do polskiego rządu już się skończyła.

Parlament Europejski zamierza przyjąć rezolucję, nawołującą Morawieckiego do wycofania z TK wniosku o zbadanie, czy prawo unijne stoi ponad polskim. Chce też, by KE wystąpiła do TSUE o nałożenie środków tymczasowych za naruszenie niezależności sądownictwa oraz wzywa do nałożenia na Polskę odpowiednich kar finansowych.

W rezolucji, PE wzywa Komisję Europejską do dogłębnej analizy polskiego KPO, tak by nie okazało się, że pieniądze unijne będą „aktywnie przyczyniały się do naruszeń praw podstawowych w Polsce”. By nie okazało się, że UE finansuje działania „podważające rolę kobiet czy dyskryminujące społeczność LGBT”.

Oczywiście, Morawiecki nie zamierza wycofać wniosku z TK, bo przecież „jesteśmy państwem suwerennym” i jednocześnie jest pewien, że Polska ma „pełne prawo do tego, żeby z krajowych środków odbudowy skorzystać”, więc „prędzej czy później Polska otrzyma te środki”.

Co na to internauci?

Mateusz będzie szedł w zaparte Wie że nie ma racji ale w PiS przyznanie się do błędu jest gorsze niż przyznać się że jest się np. homo”;

Polska kiedyś te środki otrzyma”, ale już nie za waszej tyranii”;

Dedykuję Pinokiowi piosenkę: „Bo gdy Titanic tonął, to też orkiestra grała„.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

/do/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Goool
Goool
15 września 2021 12:04

Nikt nie potrafi tak wspaniałe budować poparcia w społeczeństwie dla UE jak KE.

Jadwiga
Jadwiga
15 września 2021 17:04
Reply to  Goool

Chcesz zyc w kraju, w ktorym rzad we wszystkich obszarach panstwa – zawsze ma racje?

Dron
Dron
16 września 2021 12:00
Reply to  Goool

Nie martwiłbym się o poparcie dla UE w społeczeństwie (moim skromnym zdaniem nie jest zagrożone), tylko o rangę i znaczenie Polski w UE, które od paru lat, niestety, są bliskie dna, o ile już nie są na dnie.