Nie potrafimy wydrukować naszych kart do głosowania?

Nie potrafimy wydrukować naszych kart do głosowania?

Chociaż istnieje w Polsce niezwykle doświadczona firma zwykle zajmująca się takimi zadaniami (jest nią Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych), to – jak ustalił Onet.pl – zlecenie na druk kart do głosowania w wyborach prezydenckich ponownie trafiło do firmy Samindruk,  kontrolowanej przez niemiecką Gather Druck und Vertrieb GmbH. Tak, tej samej, która wsławiła się drukowaniem kart według nieistniejącego wzoru do nieodbytych majowych wyborów i tej samej, która jest podejrzana o spowodowanie wycieku kart, co zaprezentował niegdyś publicznie jeden z kandydatów, Stanisław Żółtek. Sprawa trafiła do ABW.

 

A co gorsza, Jacek Sasin oznajmił publicznie w TVN 24, że karty tym razem drukuje PWPW. Tymczasem dzięki ustaleniom Onet.pl wiemy, że wytwórnia tylko „naniesie na karty zabezpieczenia”. Na dodatek – jak podaje politycznapolska.info – karta różni się od wzoru zatwierdzonego przez PWPW. Nie posiada w nagłówku daty dziennej wyborów, a autentyczność karty ma być zabezpieczona specjalną farbą. Niestety, nie wiadomo, jak ma wyglądać ten element. Wielu głosujących zagranicą skarży się, że karty, jakie otrzymali pocztą, nie posiadają oryginalnej pieczątki Komisji Wyborczej i wyglądają na skserowane. Nikomu z moich rozmówców nie udało się też w konsulacie uzyskać wzoru prawidłowej karty do głosowania, aby rozwiać wątpliwości.

Firma Samindruk chwali się istnieniem na rynku od 1989 r., posiadaniem rozlicznych certyfikatów i specjalizacją w rozmaitego rodzaju drukach: formularzy, kopert, kart pokładowych, etykiet oraz identyfikatorów. Na ich stronie internetowej nie ma, niestety słowa o specjalizacji w drukowaniu papierów wartościowych, nie chwalą się również drukowaniem kart do głosowania. Tu przy okazji nasuwa się pytanie, czy prześwitujące koperty, na które skarży się Polonia głosująca zagranicą, koperty poprzez które widać dokładnie zaznaczony krzyżyk – również są ich dziełem?

 

Czy odbył się jakikolwiek przetarg na druk kart wyborczych? Druk poprzednich kart kosztował nas, podatników niemal 70 mln złotych. Ile zapłacimy tym razem i czy możliwe było wydrukowanie kart taniej? Nie wiemy nic na ten temat.

Opozycja za złe przygotowanie wyborów majowych chciała pociągnąć Jacka Sasina do odpowiedzialności. Tym razem, po wejściu w życie ustawy zwanej popularnie Tarczą 4.0 – za takie, a nie inne zlecenie i przygotowanie kart do głosowania  z pewnością nie odpowie nikt.

Ogłoszone w Dzienniku Ustaw w rekordowym czasie i obowiązujące od 24 czerwca b.r. prawo znosi obowiązek przetargów publicznych i znosi odpowiedzialność karną urzędników państwowych – oficjalnie na czas epidemii.

Dotychczasowe zasady zamówień publicznych właśnie przestają obowiązywać.

/ep/

Żródło:onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
GrzegorzZwinkaIrena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Irena
Irena

Rozumiem….. ze te karty wyborcze sa NIEWAZNE !!!….Bez daty ??? Nawet bilet na przejazd tramwajem ma date !!!

Zwinka
Zwinka

To wszystko cuchnie szwindlem na kilometr. Jak coś takiego kontrolować ?

Grzegorz
Grzegorz

W związku z obowiązującymi przepisami Tarczy 4.0 przewiduję , że epidemia Covid19 w Polsce będzie trwała przynajmniej do zmiany rządzących.