„Nie pozwolimy Niemcom ponownie zbudować w Polsce obozów koncentracyjnych”

Orwellowska organizacja Reduta Dobrego Imienia

Na portalu WP do sprawy wypowiedzi premier Szydło odniosła się znana blogerka polityczna, Kartaryna. Jak pisze, „nie jest ważne co i gdzie się mówi, ale kto mówi i w jaki bieżący kontekst będą to w stanie wpisać jego zaczadziali wrogowie”, czyli ludzie niechętni pisowskiej premier. na tym jednak jej nie poprzestaje i mocno punktuje fatalne wizerunkowe błędy PiSu, związane z tą wypowiedzią.
Jak zauważa przytomnie Kataryna, słowa „Auschwitz jest wielką lekcją tego, że trzeba czynić wszystko, aby chronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli i że dla władz to jest najwyższy obowiązek” zostały zaczerpnięte z … przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy wygłoszonego w styczniu ubiegłego roku podczas uroczystości upamiętniających 71. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego. Wówczas jednak słowa te nie zwróciły niczyjej uwagi, to – cytując Katarynę – „od dwóch dni pani premier obrywa za to, co rzekomo powiedziała o uchodźcach. A nawet jeśli nie powiedziała nic o uchodźcach, to przecież wszyscy wiedzą, że tak pomyślała. No a skoro pomyślała, to mogłaby też powiedzieć. Nawet jeśli ostatecznie nie powiedziała”. To jednak dopiero początek wywodu blogerka. Jak pisze, nie zamierza bronić pani premier, która jej zdaniem „jest wystarczająco dojrzałym politykiem, żeby ją obrażać usprawiedliwianiem, iż ów niefortunny fragment to dzieło jakiegoś nadgorliwego doradcy, a ona nie przewidziała, jak może zostać odczytany w kontekście bieżącej polityki rządu”. Tu jednak pada istotne „ale”.
O co chodzi? Blogerka jest świadoma, że „bieżąca sytuacja polityczna może narzucić antyuchodźczą interpretację jej [premier Szydło – dop. red] słów”. Jednocześnie Katarynę zdumiewa to, że – jeśli przyjąć, że intencją premier nie było nawiązanie do uchodźców – to „najwyraźniej ani jej, ani nikomu w PiS nie przeszkadza taka interpretacja jej słów, ani to, że tylko one poszły w świat z wczorajszej uroczystości”. I jak pisze Kataryna, jeszcze wczoraj była skłonna uznać wypowiedź Beaty Szydło za niefortunną. Pod warunkiem jakiegokolwiek dementi ze strony rządu. Tymczasem „dzisiaj Maciej Świrski z Rady Dyplomacji Historycznej przy Ministrze Spraw Zagranicznych napisał na Twitterze – właśnie w odpowiedzi na komentarze wiążące wypowiedź premier z dyskusją o uchodźcach – „Polish answer to Germans: we will not allow the Germans to set up concentration camps in Poland again” (tłum. „Polska odpowiedź do Niemców: nie pozwolimy Niemcom ponownie zbudować w Polsce obozów koncentracyjnych”) i żeby całkiem rozwiać wszelkie wątpliwości opatrzył to hasztagami #NoMoreGermanCamps i #relocation. Jeśli tak brzmi jedyny oficjalny przekaz, jaki w reakcji na nadinterpretację wystąpienia pani premier wysyła w świat rząd, to jest już, że tak powiem, pozamiatane” – kwituje ten wpis Kataryna.
Niestety słowa Świrskiego z uwagi na jego stanowisko przy rządzie uznać trzeba za miarodajne! A są haniebne, jak pisze Kataryna. Polityk ten świadomie „nie tylko powiązał przemówienie premier z kwestią uchodźczą, ale zrobił to w stylu tak haniebnym, że każdy odpowiedzialny szef dyplomacji już by mu podziękował za niedźwiedzią przysługę”. Do tego, jak zauważa Kataryna, padają one w najgorszym możliwym momencie, gdy rząd zabiera się właśnie do tłumaczenia się z niewypełnienia podjętego przez poprzedni rząd zobowiązania przyjęcia 6 tysięcy uchodźców. – „U nas wystarcza argument, że ich nie chcemy. Dla unijnych decydentów trzeba będzie znaleźć bardziej merytoryczny. Świrski raczej nie pomógł” – podkreśla blogerka.


Aczkolwiek Kataryna opisuje siebie jako przeciwniczkę unijnej polityki imigracyjnej, a pomysł przymusowej relokacji uchodźców uważa za „chory i nieskuteczny”, to jednak – jak podkreśla – polski rząd zobowiązał się do przyjęcia grupy 6 tysięcy uchodźców. – „W przeciwieństwie do większości mojego koleżeństwa z prawicy, uważam, że to zobowiązanie trzeba spróbować wypełnić” – deklaruje. W jaki sposób najlepiej jej zdaniem wypełnić to zobowiązanie? „Starannie wyselekcjonować kandydatów, uczciwie uprzedzić ich jakie żałosne warunki będą w Polsce mieli, a jak mimo wszystko zechcą przyjechać – przyjąć ze świadomością, że prędzej czy późnej i tak uciekną tam, gdzie się wybierali – do Niemiec” podejście takie uważa za pragmatyczne. Wówczas, jak zauważa, zupełnie inaczej będzie się dyskutowało o polityce imigracyjnej, „mając za sobą nieudaną – nie z naszej winy – próbę przyjęcia uchodźców”
„Jestem państwowcem” – deklaruje Kataryna, która uważa jednocześnie, że zobowiązań już podjętych trzeba dotrzymywać, choćby po to, żeby druga strona zrozumiała, dlaczego nie chcemy i nie możemy podjąć kolejnych. I chociaż rozumie niechęć Polaków, i pokazywanie przez rząd, ze w obawy te umie się on wsłuchać, to pisze: „Mam jednak wrażenie, że konfrontacyjny styl realizacji całkiem słusznego celu nie tylko utrudni jego osiągnięcie ale po drodze mocno go uświni, niepotrzebnie podsycając nienawiść, której i tak już mamy w nadmiarze”.
(Źródło: wp.pl)

mpm

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "„Nie pozwolimy Niemcom ponownie zbudować w Polsce obozów koncentracyjnych”"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
jurek

Nie wypada, wiem – ale co tu poradzić, że pan – Świrski.

Maciek123454321
Czytuję od czasu do czasu wpisy Kataryny i widzę wyraźnie, że ta pani ma coraz większy kłopot, żeby ustawiać się pośrodku sporu politycznego. Bo z PiS-em się po prostu nie da. Albo się jest fanatycznym tłukiem, albo cynikiem. Bo nikt inny popierać tej zgrai kryminalistów nie może. Nie można nie widzieć cynizmu, arogancji, pogardy dla ludzi, tego całego TKM. Szyszko z „córką leśniczego” mający w dupie, że akurat filmuje go telewizja jest tego najlepszym przykładem. Oczywiście, jakiś kretyński pismak „wstawił cytat” z Pomidora, ale wyczucia to nie miał zupełnie. No i ten komentarz Świra-Świrskiego. Prawie codziennie pojawia się jakiś news,… Czytaj więcej »
Plus ujemny

Lepszy byłby inny pseudonim – Katarynka.
A w przypadku tego urządzenia najważniejszy jest ten kto ją kręci.

Waldemar
Katarynka nie wspomina (może jeszcze go nie znała) o wpisie na oficjalnym koncie PiS: ” „Nie dajcie sobie wmówić, że niechęć do uchodźców to coś złego” . Wreszcie bez gry wstępnej i rozmaitych aluzyjek, krótko i po żołniersku. Oczywiście szybko Pis zaczął się odcinać i zapowiedział konsekwencje, ale mleko się rozlało. Oczywiście, ze taka niechęć do uchodźców to nic złego, o czym od roku z groszami wiedzą w Polsce nie żadni uchodźcy, ale dawno mieszkający tu tzw. „kolorowi” . A poza tym Katarynka doprawdy przecenia intelektualne możliwości pani premier i nie powinna się bać stwierdzenia, iż cały ten ustęp jest… Czytaj więcej »
Wiśnia

Czego można się spodziewać po człowieku który ma takie nazwisko?

wpDiscuz