Nie tylko „Bieszczady”, czyli udany debiut Jarka Buczka

Nie tylko „Bieszczady”, czyli udany debiut Jarka Buczka

Sporym zdziwieniem jest dla mnie fakt, że mając na biurku płyty Dana Auerbacha, Liama Gallaghera i Smolastego, a także pachnącą świeżością EP-kę Coldplay i tak najczęściej sięgam ostatnio po debiutancki krążek Jarka Buczka „Ślady”! Pisałem już jakiś czas temu, że Jarek ujął mnie i zauroczył swoim muzycznym światem podczas niedawnego koncertu w Chełmskiej Bibliotece Publicznej, nie sądziłem jednak, że ta fascynacja trwać będzie i trwać.

Bałem się monotonii – dostałem eklektyzm, świetną muzykę ujętą w dobre aranże, znakomitych muzyków, wartościowe teksty i to, co bez względu na rodzaj uprawianej sztuki najważniejsze – szczerość przekazu i pasję. „Ślady” pachną miejscami Naszą Basią Kochaną ale wbrew oczekiwaniom i obawom wcale nie tak dużo na nich „Bieszczad”. To z pewnością piosenka autorska, ale wzbogacona o inne smaczki, fascynacje i klimaty muzyczne!

„Przemijanie” bardzo kojarzy mi się z „Ocalić od zapomnienia” Marka Grechuty, „Józek Wiatr”, „Ballada o Janku z Wołowca” i „List do Janka z Wołowca” to opowieści o ludziach i wartościach. Jeden z moich ulubionych „Układ” cieszy tekstem, którego mogą zazdrościć Jarkowi wszyscy, którzy regularnie umieszczają swoje „hity” na tzw. listach przebojów, a już „Wieśniano” to szlagier co się zowie!

Nostalgia i melancholia mieszają się na płycie Jarka z dobrym humorem, a ważne tematy („Dziewczyny Wojowników”, „Kochanka”) łagodzą – miłość („Układ”) oraz umiłowanie życia i ludzi („Moje Credo”). Wszystko ujęte jest w piękne i, co ważne, niebanalne słowa. Pożyczone od innych (Wiesława Kwinto-Koczan, Anna Nazar, Andrzej Ciach, Mirosław Wełz) oraz własne.

Swój ślad na „Śladach” zostawili znakomici muzycy – wirtuoz Piotr Bzowski, ale także Ryszard Dziurdzia i Michał Rapka z sugestywnym basem. Ich udział wzbogaca krążek i znacząco go „poszerza”.
Wydając „Ślady” własnym sumptem, udało się Jarkowi zadbać o każdy szczegół, zawalczyć, by wszystko było tak, jak tego chciał. Bez konieczności chodzenia na kompromis i kaleczące każdego artystę skróty. I dobrze! Bo to po prostu dobra płyta jest!

Tomasz Moskal

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz