Nie wciskajcie nam dziecka w brzuch!

Nie wciskajcie nam dziecka w brzuch!

Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło badania, datowane na czerwiec 2016, pod tytułem Społeczna aprobata i dezaprobata partii i ruchów politycznych. Na liście badanych podmiotów umieszczono wszystkie ugrupowania, które wystawiły listy wyborcze w co najmniej połowie okręgów wyborczych w ostatnich wyborach parlamentarnych. Do tej listy z niewiadomych przyczyn dodano Komitet Obrony Demokracji.

KOD nie wystawił żadnej listy wyborczej w żadnym okręgu w wyborach 2015 roku. KOD nie walczy i nie zamierza walczyć o władzę. Nie zamierza wystawiać list w żadnych przyszłych wyborach. KOD nie ma żadnych podobieństw do ugrupowań, które wystawiają listy w wyborach. Nie tworzy programów politycznych, nie buduje politycznej inicjatywy, nie zabiega o poparcie obywateli.

Dlaczego KOD znalazł się w tym badaniu jako jedno z ugrupowań? Jaki klucz zadziałał? A może nie klucz, tylko polityczna intencja? W obszarze polityki działa w Polsce wiele organizacji czy instytucji, które nie walczą o władzę. Są w tej grupie organizacje pozarządowe (tzw. ngo’sy), są instytuty badawcze, są think tanki i są ruchy społeczne.

CBOS postanowił z tych wszystkich instytucji i organizacji wyróżnić KOD i dołączyć go do partii politycznych. Wydaje się nawet, że dostosowano do tego faktu tytuł badań – do nazwy włożono określenie „ruchy polityczne”. Czy można uznać, że CBOS nie wie, że KOD nie tylko nigdy nie walczył o władzę, ale też setki razy deklarował, że nigdy nie będzie? Teoretycznie tak, chociaż musielibyśmy wtedy przyjąć, że kompletnie nie orientuje się w materii, którą bada. No bo dlaczego do badania nie włączono chociażby tzw. ruchów miejskich, które włączają się w polityczną walkę? Dlaczego nie włączono ugrupowań czy partii, które wystawiały listy wyborcze tyle, że tylko w niewielkiej liczbie okręgów? Dlaczego nie włączono partii, które kiedyś już były w parlamencie, a teraz jedynie ich stosunkowo niewielkie poparcie nie pozwoliło na wystawienie list?

Trudno instytucji o takiej renomie i historii przypisywać tak wielki brak profesjonalizmu. Jeżeli coś takiego zrobiła, musiało to być działanie celowe i przemyślane. Jaka zatem intencja mogła stać za decyzją włączenia KOD-u do listy ugrupowań walczących o władzę?

Kiedy nie wiem, o co chodzi, analizuję, kto odnosi korzyść i kto może być w jakimś działaniu zainteresowany. Rządząca partia, która w swojej nazwie ma dwie ważne wartości ponadczasowe, a która łamie wszelkie standardy demokratycznego państwa prawnego, od miesięcy próbuje zdyskredytować nasz ruch społeczny. Przekonywać, że jesteśmy reprezentacją tych, którzy przegrali ostatnie wybory, że chcemy odsunąć PiS od władzy, że nie uznajemy wyniku ostatnich wyborów. Dla partii rządzącej znacznie korzystniej byłoby przyjąć takie tłumaczenia niż dopuścić do siebie informację, że obywatele bronią się przed łamaniem przez rządzących prawa i Konstytucji, że zjednoczyli się w walce o podstawy ustrojowe swojego państwa. Dla partii rządzącej na pewno. Ale dla niezależnej instytucji badawczej? No właśnie…

Kiedy przyjrzymy się historii powstania Centrum Badania Opinii Społecznej, nasuwają się nam zbyt proste skojarzenia. Ale z drugiej strony, czy tak wyrazista manipulacja w interesie władzy nie przypomina nam niesławnych działań rzecznika rządu z roku 1982, kiedy to właśnie powołano do życia tę instytucję? Czy tak silna ingerencja instytucji badawczej w badaną materię nie podważa jej wiarygodności?

Można się dziwić, że na liście podmiotów uwzględnionych w omawianym badaniu, nie umieszczono Polskiego Związku Szachowego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej czy na przykład Instytutu Sobieskiego. Z drugiej strony – te szacowne instytucje miałyby znacznie mniejsze szanse bronić się skutecznie przed taką manipulacją, więc może jak już ktoś musiał zostać tak nieuczciwie potraktowany, to lepiej, że padło na tak silny i rozpoznawalny ruch społeczny, a nie na organizację bezbronną i wystawioną na ciosy bez możliwości skutecznej obrony?

Mateusz Kijowski

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ilona
Ilona
1 lipca 2016 10:31

CBOS…i wszystko jasne, przecież oni dostają pieniądze za służenie rządowi…

Marek Fogiel
Marek Fogiel
1 lipca 2016 11:31

KOD jest jedyna nadzieja wyprodukowania pokolen myslacych obywateli, aktywnych zwolennikow i uczestnikow liberalnej demokracji. To bylaby najmocniejsza gwarancja Polski rzadzonej racjonalnie, Europejskiej, majacej na sercu silny impuls cywilizacyjny, bez zapominania o prawach i potrzebach slabszych i odmiennych. Nie dajcie sie przetrawic partiom, pozostancie ich motywacja i ich sedzia.

Stan
Stan
1 lipca 2016 17:49

Manipulacja jakich ostatnio wiele. Coś takiego kojarzy mi .się z pluciem pod wiatr

Warszawskie Dziewuchy Dziewuchom
Warszawskie Dziewuchy Dziewuchom
2 lipca 2016 03:41

Ani ruchu Dziewuchy Dziewuchom – na przykład, a jesteśmy ruchem politycznym. Tyle, że my to z pewnością sobie w brzuch nic nie damy wcisnąć 😉 No i – nie gramy w szachy…. Apropos „podważania wiarygodności CBOS” – nie, nie podważa, nie da się podważyć czegoś – czego nie ma 😀

Elżbieta
Elżbieta
2 lipca 2016 06:44

CBOS z rodowodem w poprzednim ustroju w III RP przekształciło się w fundację, która najwięcej zleceń (a więc i pieniędzy) otrzymuje od władzy urzędującej w różnych instytucjach i na różnych poziomach. Przez jakiś czas wydawało się, że obecna dyrektorka będzie się zachowywała przyzwoicie nadzieja skończyła się.

Mateusz
Mateusz
4 lipca 2016 18:53

„Kiedy nie wiem, o co chodzi, analizuję, kto odnosi korzyść i kto może być w jakimś działaniu zainteresowany”. Ja, panie Mateuszu, też tak robię. I dochodzę do przykrych wniosków śledząc Pana poczynania.