„Nie wyobrażam sobie, żebym akurat miał siedzieć, wszyscy stali”. Leszek Mazur, szef neo-KRS, oklaskiwał Kaczyńskiego

„Nie wyobrażam sobie, żebym akurat miał siedzieć, wszyscy stali". Leszek Mazur, szef neo-KRS, oklaskiwał Kaczyńskiego

Do nietypowego zachowania Mazura doszło podczas niedzielnej gali prawicowej „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza. Kulminacyjnym etapem spotkania było wręczenie Jarosławowi Kaczyńskiemu nagrody Człowieka Roku.

 

Sędzia Mazur – choć zobowiązany jest do politycznego niezaangażowania – dał się ponieść emocjom i żywiołowo oklaskiwał zwycięzcę. Reakcja wzbudziła zainteresowanie dziennikarzy i komentatorów, którzy zarzucili mu pro-PiS-owskie i prorządowe sympatie. Do tych zarzutów odniósł się główny zainteresowany.

Nie wyobrażam sobie, żebym akurat miał siedzieć, wszyscy stali, natomiast on mówił o zwyciężaniu nie tylko w kontekście bieżącej walki politycznej, ale mówił szerzej o zwyciężeniu w Europie czy na świecie. (…) Padało tam wyraźnie takie sformułowanie, że chodzi o zwycięstwo w walce o wartości, (…), o zwycięstwo dobra nad złem’ – przyznał szef neo-KRS.

 

Mazur dodał do tego, że chciał uhonorować prezesa PiS, bo zgadza się z „zestawem wartości funkcjonujących w środowisku” Gazety Polskiej. „Nie uważam tego za przejaw działalności politycznej. Każdy, nawet sędzia, może posiadać swoje poglądy i jeżeli te poglądy wyraża w sposób stonowany i nie na wiecu politycznym, tam nie było przecież transparentów, wiecowej atmosfery, to wydaje mi się, że nie powinno to budzić wątpliwości” – podkreślił przewodniczący.

To jednak nie wszystko. Szef neo-KRS dodał, że (!) „żyjemy w wolnym państwie” i nie możemy „dać się spychać do jakiegoś getta czy zamykać w areszcie domowym”.

Tłumaczenia Mazura wywołały kolejne kontrowersje i spekulacje. „Niektórzy powinni się głęboko zastanowić jaką funkcję chcą sprawować, gdyż funkcji niezawisłego i niezależnego sędziego w żaden sposób nie można pogodzić z funkcją polityczną. Pan Mazur de facto przyszedł złożyć swoisty hołd Kaczyńskiemu za wykreowanie go szefem neo-KRS a tym samym wyszło na jaw, że nie tylko Duda jest czopkiem Kaczyńskiego” – ocenił jeden z czytelników NaTemat.pl.

Głos zabrali również specjaliści, w tym Patryk Wachowiec z Forum Obywatelskiego Rozwoju. „Takie słowa powinny skutkować natychmiastową rezygnacją w normal… No tak, zapomniałem” – napisał przedstawiciel liberalnego stowarzyszenia.

57-letni Leszek Mazur jest przewodniczącym neo-KRS od 27 kwietnia 2018 r. Sędzia zastąpił na tym stanowisku Małgorzatę Gersdorf i – zdaniem krytyków – przyczynił się do całkowitego upolitycznienia podległej mu instytucji.

/nt/

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MariaewasmętekLehoo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lehoo
Lehoo

Klaskał, ale się nie cieszył

smętek
smętek

Ja sobie nie wyobrażam żeby odpowiedzialny człowiek, powołany nomen omen na ważne stanowisko, brał udział w takiej hucpie.

ewa
ewa

ciekawe dlaczego nie było tam Dudy, przysłał list przez Dere, czyzby nie chciał firmować nielegalnej KRS

Maria
Maria

Tak po prawdzie, zamiast stać powinien klęczeć, bo bez prezesa byłby nikim