Niedościgniony „mistrz”

Wracamy do PRL-u?

Jedno trzeba Kaczyńskiemu przyznać: jest niedoścignionym mistrzem w wyszukiwaniu absolutnych miernot i wsadzania ich do koryta sejmowego lub windowania na najwyższe stanowiska państwowe, co czyni ich jego bezwzględnymi lokajami, do tego zdolnymi do każdej podłości, bo tak okazują mu swoją wdzięczność za „waadzę” i koryto.

Ale do tego jeszcze powrócimy – cofnijmy się najpierw o kilkanaście lat. Prezes PiS „wyrabiał” sobie przez ten czas pozycję nietykalnego – wszyscy znamy oskarżające epitety, coraz bardziej obraźliwe i podłe, jakby sondował granice, których już nie będzie mógł przekroczyć, miotał nimi na lewo i prawo, bez umiaru. Pewnie ku jego własnemu zdumieniu nikt nie powiedział mu stanowczo „Dość”, więc pozwalał sobie na coraz więcej i więcej. Obrażał prezydenta Komorowskiego, sędziów Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, wszelkie instytucje państwowe, opozycję, posunął się do tego, że w jej marszach poza „komunistami” i „złodziejami”, „elementem animalnym” itd. biorą udział także ludzie upośledzeni umysłowo. Te epitety dotyczyły zresztą właściwie wszystkich, którzy nie popierają PiS, bo prezes obdzielał nimi hojnie każdego, kto mu się „naraził”, a więc co najmniej kilka milionów Polaków. To jest wprost tragiczne, że ktoś tak zakompleksiony i sfrustrowany jak Kaczyński potrafi tak ochlapać bezkarnie szambem, w którym się wiecznie tapla, praktycznie wszystkich i to – bezkarnie. Nie rozumiem, dlaczego nikt z obrażanych nie reagował na te obelgi?? Ze strachu?? Brałem udział prawie we wszystkich protestach opozycji, więc mnie też obrażał. Ale dosyć tego. Nie mam zamiaru udawać, że deszcz pada i nie pozwolę się więcej bezpodstawnie i bezkarnie poniżać i będę nazywał jego podłe działania właściwymi słowami.

Tak, piszę to z całą świadomością – dosyć grzeczności i strachu przed tym osobnikiem. Gdzie był, kiedy w stanie wojennym biliśmy się z ZOMO na ulicach, byliśmy pałowani i represjonowani? Ile razy był w stanie wojennym na ”Mszy za Ojczyznę” celebrowanej przez księdza Popiełuszkę w kościele oddalonym o kilkaset metrów od jego domu? Na swoich spędach nienawiści za rządów PO, nazywanych niewinnie „miesięcznicami”, śpiewał „Ojczyznę wolną, racz nam wrócić Panie” (byłem kilka razy, słyszałem). Dlaczego nie był taki odważny w stanie wojennym w kościele Św. Stanisława i tam wtedy tego nie śpiewał, ba, nawet prawdopodobnie nie był ani razu na takiej mszy…?

Jakim prawem nazywa takich jak ja synami SB-ków i złodziejami? Poza dramatycznym skłóceniem Polaków i niszczeniem demokracji w Polsce nic w swoim życiu nie osiągnął, żywiąc się tylko zwierzęcą wprost nienawiścią do wszystkich, którzy ośmielają się stanąć mu na drodze. Decydując jednoosobowo w bolszewickim PiS o wszystkim, usiłuje tak samo rządzić całym narodem, który uważa za swoich poddanych winnych mu bezwzględne posłuszeństwo. Moja najgrzeczniejsza odpowiedź na to jest już klasycznym cytatem z tego, któremu stawia pomniki: „Spieprzaj, dziadu”…

Władca i jego lokaje

Nie będziemy tutaj opisywać każdego pachołka Kaczyńskiego, ale nie sposób nie wspomnieć o tych najważniejszych, „wzorcach” serwilizmu, i o tym, co z ich postawy wynika dla kraju.

Zacznijmy od niejakiego Dudy, który na początku ogłosił, że będzie prezydentem wszystkich Polaków, potem przysięgał stać na straży Konstytucji i wezwał Boga, żeby mu w tym dopomógł. Chciałbym zapytać Dudę, czy do brutalnego, wielokrotnego łamania konstytucji z rozkazu Kaczyńskiego potrzebna mu była aż pomoc Boga? W najczarniejszych wyobrażeniach nie spodziewałem się, że na ten urząd prezes znajdzie takiego lokaja, który da mu się tak zeszmacić, wykonując każdy rozkaz swojego pana z przylepionym uśmieszkiem kryjącym nicość.

Druga osoba w państwie, premier Szydło – zakompleksiona kobieta ze wsi, która wskoczyła za sprawą Kaczyńskiego na tak wysoką grzędę, o jakiej nawet nie marzyła i na której zakręciło jej się w głowie. Totalnie i ostentacyjnie lekceważy ją nie tylko Kaczyński, ale również kilku podległych ministrów. Kompleks niższości, jaki niewątpliwie czuje, zwłaszcza na arenie międzynarodowej, gdzie za wszelką cenę pragnie być dostrzeżona sprawił, iż ostatnio stała się tam pośmiewiskiem, zakładając na spotkanie premierów europejskich jaskrawy, żółty żakiet, co wyglądało tak, jakby zaplątała się tam pani w kamizelce odblaskowej, która właśnie zamiatała pobliską ulicę. Te wszystkie wpadki i własną małość usiłuje rekompensować właśnie groźbami i jazgotem (słowo to wprowadził do publicznego języka łże-prezydent, grożąc rozprawą z opozycją) w stosunku do oponentów i milionów Polaków sprzeciwiających się bolszewickim rządom PiS. Nie mam absolutnie nic przeciwko ludziom ze wsi, ale naprawdę ta pani – biorąc pod uwagę jej intelekt – powinna nadal chodzić w gumiakach karmiąc świnie w chlewie, ewentualnie zdejmować je tylko na zebrania sołeckie w remizie w Brzeszczach.
Spieprzajcie, dziady…

„Dobra zmiana”

To cyniczne, wyjątkowo kłamliwe określenie na pisbolszewickie totalitarne rządy tej bandy kryje demontaż państwa. Mało tego – ta „dobra” zmiana doprowadziła z całym rozmysłem do zbydlęcenia obyczajów politycznych i społecznych w Polsce, które – obowiązując dotąd w pisbolszewii – rozlały się na cały kraj. Wszystkich jej przedstawicieli, „wybrańców suwerena”, uważających się za „lepszy sort”, „ludzi z innej półki” cechuje jedno – niewyobrażalna pogarda dla Polaków, zwłaszcza tych, którzy ośmielają się mieć odmienne zdanie, co jest oczywiście związane z wyładowywaniem kompleksów przez prymitywnych homo pisusów. Ich postępowanie trzeba wreszcie zacząć nazywać po imieniu, adekwatnymi słowami. Tu nic nie pomogą jakieś niby śmieszne memy, czy delikatne teksty o tym, jak Kaczyński „mija się z prawdą”. Bo takie eufemizmy i brak stanowczego, chociażby werbalnego oporu rozzuchwala ich coraz bardziej i prowadzi do katastrofy.

Tylko „profesor” z tej partii może zachowywać się w Sejmie jak krowa na pastwisku, żrąc w czasie obrad i wykrzykując chamskie epitety w kierunku kogoś z opozycji stojącego na mównicy. Inny „człowiek z wyższej półki”, a tak naprawdę prymitywny cham, pokazuje w tej samej sali „fucka” opozycji… Rzeczniczka PiS wydala z siebie takie oto „mądrości” po wydaniu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, że „było to spotkanie grupy kolesi”. I nic się nie dzieje…

Takich przykładów można podać setki, właściwie każdy ze sługusów wodzusia bierze udział we współzawodnictwie podłości, chamstwa, draństwa wobec Polaków, byle się tylko przypodobać swemu panu i władcy. Polskę zalewa niewyobrażalna fala zdziczenia, chamstwa i monstrualnych kłamstw, immanentnej cechy pisbolszewii. Swoją niebagatelną rolę w jej rozlewaniu się odgrywają osoby stojące na czele gadzinówek z nią związanych, a także „patriotyczni” dziennikarze w reżimowej telewizji. Doprawdy, nawet trudno wyliczyć ich kłamstwa. Parafrazując stare powiedzenie dziennikarskie: news nie jest wtedy, gdy ktoś z PiS-u skłamie. News jest wtedy, gdy ktoś z nich powie prawdę.

Jakąż trzeba być cyniczną kreaturą, żeby przyznać karykaturze dyktatora tytuł „Człowieka wolności”. Ale cóż – ci „patriotyczni dziennikarze”, a raczej pałkarze pióra umieją liczyć – spływają do nich setki tysięcy złotych za reklamy państwowych spółek, a już niewyobrażalnie wielką „żyłą złota” jest dla nich żerowanie od lat na katastrofie smoleńskiej, jazda na trumnach. Przez wiele lat chodziłem na Cmentarz Powązkowski w dniu 1. Sierpnia – tragicznie wielkiej, wręcz magicznej w swojej martyrologii dacie, szczególnie dla warszawiaków. Niestety, odkąd pojawiło się tam pisbolszewickie bydło wyjące i gwiżdżące podczas tej uroczystości i plugawiące ją, po prostu przestałem tam bywać. Widziałem z bliska powykręcane z nienawiści twarze „patriotów”, z których wielu było w koszulkach z tytułem gadzinówki Sakiewicza. Nie przeszkadza to temu „prawdziwemu patriocie”?? Dlaczego nikt nigdy z pisbolszewii nie zaapelował do tego bydła, żeby uszanowało cmentarz, żyjących jeszcze weteranów powstania i ich rodziny?

O czym z nimi rozmawiać?

Ktoś powie, tak my to wszystko wiemy… Owszem, ale dużo ludzi ma jeszcze złudzenia, że PiS „da się ucywilizować”, albo że „PiS stanie się nowoczesną partią po odejściu Kaczyńskiego”. Tym polecałbym lekarza ortopedę – niech się leczą na nogi, bo na głowę już za późno. Niektórzy co prawda przeglądają czasem po latach na oczy, jak pani Staniszkis, wieloletnia apologetka Kaczyńskiego, co niestety, bardzo źle o niej świadczy, ale to jednostki. Co prawda jest jeszcze jedna grupa „oświeconych”, ale oni niestety, doznają olśnienia dopiero po solidnym kopie od pana prezesa, który odrywa ich od dobrze napełnionych koryt.
Reasumując: z pisbolszewią NIE MA O CZYM ROZMAWIAĆ. Po prostu. Dowiodło tego kilka lat ich rządów, jak również okres, w którym pozostawali w opozycji. To absolutnie totalitarna partia z nieomylnym wodzusiem otoczonym bezwzględnymi, cynicznymi kreaturami, którzy wykonają jego najpodlejszy rozkaz, od uczynienia z tzw. telewizji publicznej czegoś na kształt telewizji stanu wojennego do splugawienia Trybunału Konstytucyjnego. Oni nie ustąpią ani na krok, nie są zdolni do jakiegokolwiek konsensusu politycznego. Takiej antypolskiej i antynarodowej partii nie było jeszcze po 1989 roku. W sposób oczywisty chcą wycofać Polskę z UE i NATO (aczkolwiek nie zrobią tego otwarcie, tylko poprzez sabotaż tych organizacji tak, żeby Polska, jeśli nie zostanie wyrzucona, to przynajmniej wylądowała w nich na takim marginesie, że przestanie obchodzić całą Europę i satrapa będzie miał wolną rękę we wprowadzaniu obłąkanych, totalitarnych rządów).

Czy będą konsekwencje łamania prawa?

Bardzo ważną rzeczą byłoby uświadomienie łamiącym prawo najwyższym pisowskim funkcjonariuszom, że czeka ich nieuchronnie Trybunał Stanu, a pomniejszych – zwykłe sądy. Tylko kto ich tam doprowadzi? Gamonie, lenie i nieudaczniki z PO przez osiem lat nie zdołali postawić przed nim pana Zbyszka, który najprawdopodobniej za czasów pierwszych nierządów pisowskich bolszewików kilkukrotnie poważnie złamał prawo. Dlatego łamiący Konstytucję lokaj Kaczyńskiego niejaki Duda, sołtysowa Szydło i im podobni śmieją się z frajerów z opozycji w kułak, bo wiedzą, że co by nie zrobili, będą zawsze bezkarni, bo nikt ich przed sąd nie zaprowadzi. Jakże inaczej wyglądałaby sytuacja, gdyby magistra Zbyszka udało się jednak postawić przed TS. Nie wiem, jaki zapadłby wyrok, ale już samo to spowodowałoby zniechęcenie lokajów Kaczyńskiego do tak ewidentnego, bezczelnego łamania prawa i tkwienia w dobrym samopoczuciu. Jego służący z Krakowskiego Przedmieścia zdaje się szykować już na drugą kadencję, licząc że przekupiony przez rujnujące budżet +500 „suweren” znowu go wybierze…

Osobna historią jest przywołanie do porządku panoszącego się w Polsce kleru, który uważa się za pana dusz i wzorzec moralności, wtrąca się do wszystkiego, ze szczególnym uwielbieniem lubi zaglądać do sypialni Polaków, ale również pierwszy wyciąga łapy po dobra doczesne, które już od lat, jak widać, są znacznie ważniejsze niż Bóg, którego już zresztą w polskim kościele prawie nie ma. W tej chwili, jak się kiedyś mówiło, „sojusz tronu z kościołem” (obecnie można to nazwać sojuszem dwóch totalitarnych partii) nabrał w Polsce takich wymiarów, że jak widzę kłamiącego i judzącego w telewizji Kurskiego księdza, to nie wiem, czy on jest funkcjonariuszem PiS-u, czy występujący w szczujni telewizyjnej pewnego zakonnika PiS-owiec jest funkcjonariuszem kościoła?
Na razie żoliborski kieszonkowy satrapa znaczy obszar panowania PiS-u pomnikami swojego brata-nieudacznika, niczym jakieś zwierzę chroniące swego terytorium. I zastanawiam się, na co on liczy? Byłem świadkiem „demontażu” pomnika niejakiego Feliksa na placu noszącym jego nazwisko w centrum Warszawy. Był on zrobiony, jak się okazało, tandetnie i lina zaczepiona za łeb tego osobnika po prostu mu go urwała. Nie mam żadnych wątpliwości, że również pomniki „prezydenta tysiąclecia” będą też, i to bardzo niedługo, demontowane. Nie życzę im takiego losu, jak wyżej opisany, ale znajdą się prędzej czy później większości w jakimś skansenie, jak Kozłówka, albo w innym miejscu, pokrywając się kurzem i brudem aż w końcu trafią na złom…

JK

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
4 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
TeddyTowarzisczJachoJolarobertAlka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Ja widzę to dokładnie w ten sam sposób. Z kryminalistami się nie rozmawia, bo nie ma o czym, a poza tym pisowskie bydło NIE CHCE rozmawiać z nikim, ani z opozycją, ani z dziennikarzami. Wszystko chcą utajnić. Nie mogę się już doczekać 27 października 2019, kiedy będę mógł zagłosować za usunięciem tej bandy. Obawiam się tylko, że s……..syny zechcą zmienić ordynację wyborczą. NIE POZWÓLMY KRYMINALISTOM NA MAJSTROWANIE PRZY ORDYNACJI. Tak jak nie pozwolono na zmiany terytorialne w obrębie Warszawy. Nie będzie PiS rządził, ani w Warszawie, ani w żadnej okolicznej gminie czy powiecie. Tak samo nie będzie rządził w Polsce.… Czytaj więcej »

Alka
Alka

Niestety obawiam sie,ze za dwa lata moze juz byc za pozno!Zobacz jaka demolke zrobili do tej pory,a przyspieszenie maja wprost proporcjonalne do ich galopujacej glupoty,bo wszystko co robia jest niestety durne(i tragiczne,niestety)z punktu widzenia normalnego czlowieka,nie pisohumanoida.Ale jezeli nic przelomowego wczesniej sie nie wydarzy,a wybory jeszcze beda sie odbywac(nie takie jak za PRL-u,miejmy nadzieje),to naprawde zaglosuje na partie,chocby z piekla rodem byla,jesli obieca,ze ich zdelegalizuje(nie wiem tylko,czy moze to obiecac w programie wyborczym),ukarze bandytow z pisu i ograniczy dzialalnosc Czarnej Mafii w kraju,a ojca bez dzieci z Torunia wysle na banicje.I tak nam dopomoz Bog i Wszyscy Swieci..

Zbigniew
Zbigniew

Ten artykuł to miód na maje wyniszczone kłamstwem, pycha i draństwem narodowo-brunatnej bolszewii pisowskiej moje „serce”.

Teddy
Teddy

To ty Zbychu?
Nie boisz się?
Przecież tyle w tej „sprawiedliwości” narozrabiałeś, że ci jaja urwą.
Ukrywaj się a nie udawaj że zmieniłeś front.

Pedziwiatr(fight for freedom)
Pedziwiatr(fight for freedom)

Cóż… Niestety jest to wszystko prawdą. Cichym przyzwoleniem i brakiem sprzeciwu dopuściliśmy wspólnie do takiego stanu rzeczy. Codziennie, słysząc jakich bezeceństw dopuszcza się prezydent(celowo mała litera)mam ochotę znależć się blisko podczas publicznego wystąpienia i powiedzieć(a nawet wykrzyczeć) temu panu prosto w twarz co o tym myślę. Musi istnieć jakiś sposób na zaktywizowanie ludzi takich jak ja. Musi istnieć jakiś sposób aby zakończyć to ponure przedstawienie buty,chamstwa,kłamstw oraz obrażania mnie i mojej rodziny. Do wyborów jeszcze tak daleko,że ktoś powinien znależć metodę na wyłączenie moralnych i światopoglądowych kurdupli ,zahukanych ,zapatrzonych w czubek własnego nosa pseudopolityków. Faszyści rządzą, w miejscu którym żyję,… Czytaj więcej »

Jacek
Jacek

Nie warto marnować na to energii… ten koleś nie ma zdolności honorowej. On nawet nie jest godzien miana uzurpatora…

(…)Gdybyście Państwo(Redakcja) mieli jakiś pomysł jak odsunąć od władzy ludzi obecnie rządzących w demokratyczny sposób przed wyborami-służę swoją osobą .(…)
Niestety…. nie ma takiej możliwości. Ale kto ma nas poprowadzić na Majdan? PO z Nowoczesną co się ośmieszyły się na przełomie roku?

Alka
Alka

Oj gotuje sie w narodzie,Normalni ludzie juz nie moga patrzec na to wszystko,co wyprawia ten paszkwilowy rzad.Tylko nie wiem,czy nas,tych naprawde zdeterminowanych,nie jest za malo.Ja naprawde jestem gotowa pokonac w kazdej chwili te 1800 kilometrow,aby wziac udzial w wielkim protescie,jesli bedzie to generalny protest Obywateli Polski przeciwko bezprawiu pisiej bandy.Zaznaczam,ze za kazdym moim pobytem w Wa-wie biore udzial we wszystkich mozliwych protestach,wiec nie myslcie,ze nawoluje do dzialania, siedzac wygodnie przed komputerem w dalekim,normalnym kraju.

robert
robert

Tylko jedno zdanie w całym tekście tchnie optymizmem &nadzieją. Jest to zdanie przedostatnie wrażające pewność, że to już niedługo się skończy. I za to zdanie dziękuję autorowi.

Jola
Jola

Szacun dla Autora.Mocne,ale jakże prawdziwe.Ale przecież „nadzieja umiera ostatnia…”

TowarzisczJacho
TowarzisczJacho

W sumie to dość dziwne, że jak wynika z wpisów i samego art. „takie miernoty” a jednak sprawują władzę, bez względu na to jaki jest mój „ogląd” wielu lat obserwacji i nie tylko Tych ale nie tylko Tych – wydaje mi się zresztą, że nie ma dużej różnicy czy „CI czy INNI” – po czynach ich poznacie … tylko dlaczego lub jak to się dzieje, że wielu bardzo nieelegancko wypowiadających się – uważają Siebie za lepszych … moralizatorów – a jakie czyny są podejmowane, aby doprowadzić do sytuacji, gdzie uczciwość, wiedza, kwalifikacje i ludzkie traktowanie ludzi będzie wdrażane … czy… Czytaj więcej »