Nieustraszeni pogromcy Teletubisiów

Nieustraszeni pogromcy Teletubisiów

Chłop żywemu nie przepuści, a prawica, to nawet animowanemu… W piątek premiera „Niesamowitych zwierząt…” według powieści Joan Rowling, tej od Harry’ego Pottera. Opinie o filmie są na razie takie sobie. Toteż wszystkich zawiedzionych, którzy liczyli na „more fun”, z wyprzedzeniem odsyłam na stronę „Frondy” – medium stojącego na straży moralności chrześcijańskiej. Na pewno będzie tam do poczytania recenzja ze „Zwierząt”, która naturalnym komizmem przebije nawet produkcje dyrektora Wolskiego z jego najlepszych czasów w „Polskim zoo”. Bo to nieprawda, że prawica nie ma poczucia humoru. Oczywiście, że ma. I to jakie. To taki naturalny talent, który szczególnie objawia się w kontekście dzieci, czy też raczej literackich i właśnie filmowych produkcji dla najmłodszych.

Była swego czasu taka pani Rzecznik Praw Dziecka, Ewa Sowińska, która przyjrzała się kiedyś uważniej amerykańskim Teletubisiom (to takie stworki w jaskrawych kolorach, obłe w kształcie) i odkryła, że jeden z nich nosi stale czerwoną torebkę. Torebka, rzecz zwyczajna. No, ale przecież to chłopiec? Na tej podstawie powzięła pani Ewa uzasadnione, choć szokujące dla niej podejrzenie, że niejaki Tinky Winky jest gejem. Tym bardziej, że kolor ma akurat purpurowy, a jego korpus zdobi ekranik o kształcie trójkąta, czyli gej, jak amen w pacierzu. Bo to to wszak „gejowska symbolika”!

Światowe media miały używanie, ale jeszcze większej sławy przysporzyli nam w dziedzinie lustrowania moralności pluszaków radni z miastecka Tuszyn, którzy oficjalnie skarżyli o promocję homoseksualizmu Kubusia Puchatka. O zarzutach wobec Misia napisały wszystkie liczące się gazety, głównie brytyjskie, bo misiek to poddany Królowej.

Czym zasłużył sobie mały Puchatek na niełaskę rady miasta Tuszyn? Po pierwsze, skłonnością do ekshibicjonizmu, ponieważ zwykł się pojawiać publicznie bez spodni. Ale najgorsze, że Puchatek to gender! Bo pod tymi spodniami, gdyby je nosił, to i tak nie miałby nic do ukrycia. Misiek jest bowiem… bezpłciowy. No i niepatriotyczny, ponieważ brytyjski. A przecież wyobraźnię dzieci – przyszłości Narodu – powinien kształtować nasz, swojski i rdzennie słowiański Miś Uszatek.

Teraz do tego chóru dołączyła „Fronda”, recenzując dość wiekową już produkcję animowaną – „Tupot małych stóp” i ostrzegając: „Rodzice, strzeżcie dzieci!”. Co złego dostrzeli redaktorzy w bajce o pingwinach? A, głównie to bohatera – małego pingwinka Mambo, który zamiast śpiewać w chórze, jak jego koledzy, wolał tańczyć. Bo, jakże pechowo, nie posiadał „głosu”. Za to stepował, jak żaden inny pingwin cesarski na świecie.

Niestety, stepowanie było w krainie pingwinów na indeksie, ponieważ rządzące pingwinią społecznością starsze pingwiny, kierujące się w tej sprawie wytycznymi od pingwiniego pana boga – Wielkiego Pingwina, uznawały taniec za zjawisko bezbożne i bluźniercze, a na dodatek „ obce” kulturowo i głęboko niemoralne.

Pasja małego Mambo zwyciężyła jednak opór reszty pingwinów, które pod jego wpływem przekonały się do tańca, porzucając dawne obyczaje. Przy okazji wypowiedziały też posłuszeństwo „autorytetom” i zakwestionowały istnienie samego Wielkiego Pingwina, albo przynajmniej nic sobie dłużej nie robiły z groźby, że zagniewana Siła Wyższa może za karę odebrać społeczności wszystkie tłuste ryby. Wybrały doczesną wolność zamiast mglistej obietnicy dorodnych makreli w pingwinim niebie. Ot i cała historia. Pogodna bajka o potencjale, jaki tkwi w pasji, talencie, który przezwycięża trudności oraz osobistym rozwoju, który wymaga czasem rewizji utrwalonych wierzeń i przyzwyczajeń.

Co tymczasem dostrzegli w „Tupocie” redaktorzy „Frondy”? Otóż zobaczyli „wstrętną, bezbożną, niemoralną propagandę”. Dla nich przygody małego Mambo to „apologia bezbożności i ateizmu, atak na wiarę w Boga, religię i wszelkie autorytety”. Na domiar złego film „z sympatią przedstawia też rozwiązłość seksualną i obsceniczność” (pod pozorem stepowania, ma się rozumieć). A nawet, o zgrozo, o wstydzie – „pozamałżeńskie tańce damsko-męskie”!!!
Ale to jeszcze nie koniec bezeceństw, ponieważ „bajka ta z przychylnością pokazuje feminizm oraz brak szacunku dla władzy i starszych”. No, proszę państwa, coś takiego, to natychmiast powinno się znaleźć na indeksie filmów zakazanych! Bo to „twór zły, wstrętny i niebezpieczny” tym bardziej, że został skierowany do dzieci. W tym miejscu przypomina mi się stary dowcip na temat seksualnego obsesjonata. rozwiązującego test Rorschacha. Wszystkie plamy układały mu się w „gołe baby” i jeszcze na koniec miał pretensję do psychologa. Bo dlaczego mu pokazywał te wszystkie bezeceństwa!

W tej sytuacji recenzja z „Fantastycznych zwierząt…” na łamach „Frondy” może być bardziej fascynująca, niż nowy film o czarach w starym Nowym Jorku. Już sobie wyobrażam te epitety, jakie padną na określenie produkcji, która „promuje” bezbożną czarną magię jeszcze bardziej ostentacyjnie, niż „Harry Potter”, który już od dawna jest przecież na prawicowym indeksie.

Bohater „Zwierząt” nie jest wprawdzie gejem (raczej?), nie wygląda też, by miał cokolwiek wspólnego z genderem, choć trudno wyrokować, bo zawsze nosi spodnie. Ma wprawdzie walizkę pełną dziwnych stworów, ale i to nie problem, bo z dziwnymi stworami zdążyliśmy się już przecież nad Wisłą oswoić. Minęło już trochę czasu odkąd otwarliśmy – jak powiedział niegdyś prezydent Wałęsa – puszkę „z Pandorą”. Ale czarodziej z Nowego Jorku uprawia magię i to problem. Bo raz, że to zakazane praktyki. A dwa – żadna władza nie toleruje konkurencji. Chociaż, z drugiej strony, naszym Niewinnym Czarodziejom nikt nie podskoczy. Bo takich magików, co za jednym podniesieniem ręki (lub naciśnięciem przycisku) znajdują w pustej kasie miliardy na kolejne „pięćsetplusy”, nie uświadczy ani w Nowym Jorku, ani nawet w samiutkim Hogwarcie.

Bożena Chlabicz-Polak
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Maciek123454321ZwinkaMonikaTedSławomir Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sławomir
Sławomir

Paranoja i schizofrnia postępuje, a finkcjonariusze reżimu ścigają się by zasłużyć na pogłaskanie przez I sekretarza KC PiS.

Ted
Ted

Kubuś Puchatek mieszkał z Prosiaczkiem, i to jest podejrzane.
SuperNaczelnik mieszka z Kotem i to jest OK.
Nic nie rozumiem 🙂

Monika
Monika

Gwoli ścisłości-Teletubisie też są poddanymi królowej. to produkt angielski, wymyślony przez Jeffreya Archera, pisarza

Zwinka
Zwinka

A gdzie Tinky Winky i jego czerwona torebka ???

Maciek123454321
Maciek123454321

Może nie wszyscy z 234 pisowych (p)osłów to rzeczywiście osły i oszołomy. Może dałoby się wytłumaczyć kilku z nich, że za to, co robią, zostaną wysłani do kryminału albo ludzie ich będą (dosłownie) opluwać. Należałoby przekonać kilku bądź kilkunastu z nich, żeby zrobili rozłam. Wotum nieufności, nowe wybory i koniec z PiS-em. Przekonać, może dodać jeszcze jakieś argumenty… przecież to żadni ideowcy. Z bandytą nie rozmawia się jak z dżentelmenem, tylko się go wali w łeb. Po prostu. Zanim poleje się krew na ulicach. Bo bandyta będzie strzelał.