Niewypowiedziana wojna PiS

Niewypowiedziana wojna PiS

Mimo braku czołgów na ulicach prowadzone są przeciwko Polsce regularne działania wojenne

PiS posłał nas, Polaków, na wojnę. Krwawą, brutalną i bezwzględną. Część z nas tego nie widzi, bo „nie ma czołgów na ulicach” – nie jest w stanie ujrzeć zagrożenia, nie mając przed oczami jego najbardziej wyrazistych symboli. Żeby uśpić ich czujność, wystarczy po prostu je schować, nie wykładać kawy na ławę, zabierać wszystko co kochają kawałek po kawałku, nie nazywając tego zabieraniem i szepcąc uspokajające słowa.


Jest też część Polaków, która wojnę widzi, ale ma ją gdzieś, bo ich drużyna wygrywa, bo ich będzie na wierzchu. Nie pojmują, że właśnie ustanawiane są uniwersalne, bezwzględne i okrutne zasady walki, które ich także będą dotyczyć, których i oni padną ofiarami, bo przecież żadne zwycięstwo nie trwa wiecznie i to także przeminie.

Kolejna część ludzi sądzi, że „ich to nie dotyczy”, „to nie ich wojna”. Patrzą na politykę jak na grę komputerową, bez zrozumienia, że coś nie musi nas bezpośrednio dotyczyć, żeby nas dotknąć i na zawsze zmienić nasze życie.
Że jeśli nasz dom nie runie, ale runą wszystkie domy dookoła, to i tak nasz świat zmieni się bezpowrotnie, bynajmniej nie na lepsze.

I tak, od zwycięstwa wyborczego PiS, toczy się ta nigdy oficjalnie nie wypowiedziana bratobójcza walka, rzeź, o której mówi się, że jej nie ma, choć straty i ofiary widzimy codziennie.

Nienawidzimy się. Gardzimy sobą. Krzyczymy na siebie. Boimy się siebie. Rywalizujemy. Udowadniamy swoje racje. Zadajemy sobie głębokie i bolesne ciosy siekierą, które nie zagoją się przez wiele lat. Duma i to, kto wygra, jest ważniejsze niż rozsądek, solidarność, dobrobyt, radość, marzenia i plany, które kiedyś przecież jako społeczeństwo mieliśmy. Taka jest rzeczywistość. I jeśli te rządy potrwają dłużej, to tak już zostanie. Kolejne zwycięstwo PiS będzie celnym i ogromnym ciosem w nasz rdzeń kręgowy, w społeczną tkankę i materię, zaufanie, kapitał społeczny, wiarę w dobrze pojmowaną siłę instytucji państwa, ustrój jaki znamy, i w którym wielu z nas wychowało się i wzrastało – demokrację.
I bardzo ciężko będzie się z niego podźwignąć, ponieważ każdy dzień obecnych rządów to postępujący chaos, straty, zagarnianie kolejnych uprawnień, które się tej władzy nie należą i prób złamania ducha kolejnych grup społecznych.
Pisałam w poprzednim felietonie o tym, że wielu z nas czuje wszystkie symptomy stresu pourazowego, beznadzieję i nierealność tej sytuacji.

PiS to wie i po to zrobił. Posłał nas na tę wojnę celowo. Wiedział, że w umiejętnie już wcześniej skłóconym przezeń Smoleńskiem społeczeństwie już ujawniły się podziały, pokazały delikatne pęknięcia i rysy.
Wiedział, że teraz już wystarczy iskra, zagranie na kilku najniższych instynktach, żeby ludzie zaczęli bratobójczą walkę.
Przez którą, mimo wspólnej historii, bolesnych przeżyć i doświadczeń komunizmu, my Polacy, jesteśmy sobie po prostu obcy i tak wobec siebie okrutni i nieczuli. Samolubni i dziecinni.
Dlaczego PiS chce, żeby wojna i okopy były naszą rzeczywistością? Dlaczego z rozmysłem do tego doprowadził i podtrzymuje ten stan?

To akurat dość proste. Bo kiedy nie znasz dnia ani godziny, nie wiesz, czy przeżyjesz kolejny nalot, wybuch bomby, ani czy za chwilę nie rozerwie Cię granat myślisz tylko o przetrwaniu. Nie analizujesz. Nie zatrzymujesz się, nie bierzesz oddechu. Nie zadajesz sobie pytań, czy czegoś tak naprawdę chcesz i czy to sprawia ci radość, czy ufasz komuś, kto mówi różne dziwne rzeczy. Nie rozmyślasz zbyt wiele, nie filozofujesz, przestaje cię obchodzić, co dzieje się z innymi, bo skupiasz się na przetrwaniu własnym i swojej rodziny. Uczucia wyższe, plany i aspiracje sprzed wojny wydają się teraz małe i nieważne, wszystko schodzi na dalszy plan.
Nie ma na to miejsca, gdy jest ciągły stres, nieufność, patrzenie przez ramię, wyszczerzone zęby, kły i pazury. Spięcie i gotowość do wybuchu pod byle pretekstem. Nerwy napięte do granic możliwości czekające tylko na powód do wybuchu. Góra dół. Adrenalina. Walka od rana do wieczora. Wojna, do której pretekstem jest słowo za dużo, krzywy uśmiech, zła mina, wszystko. Nienawiść. Obcość. W takich warunkach człowiek nie może się rozluźnić, kochać, żyć, czuć spokoju i czułości. Rozwijać się – jako jednostka i w społeczeństwie. To nie są warunki do doskonalenia się, zdobywania wiedzy, planowania przyszłości, racjonalnego myślenia o gospodarce, prawie, sprawach ustrojowych, edukacji. Do tego potrzebny jest spokój i racjonalność, powolność, namysł, rozluźnienie, zaufanie, inteligencja, dyskusja, konsekwentne, planowe działanie. Dlatego do takiego stanu PiS nie może dopuścić.
Wie, że jeśli przestanie nas bombardować hakami, aferami, plwocinami, obelgami, wrzaskiem, chamstwem i agresją, przemocą, kiedy wreszcie zapadnie cisza, wszyscy uspokoją się, otrzeźwieją z wojennego szału i odetchną, zobaczą grupkę miernych, prostych, dość głupich w gruncie rzeczy bandziorków drobnego kalibru, a czasem drobnych cwaniaczków, którym paroma spluwami, hukiem i hałasem udało się sterroryzować całe osiedle.
I mądrzy ludzie będą zdumieni: jak u diabła mogło do tego dojść?, nie rozumiejąc, że zadziałała najprostsza psychologia.

PiS zdaje się rozumieć tylko język, chamstwa i przemocy i są tacy, którzy uważają, że tak właśnie należy się z nimi rozprawić. Ja jednak myślę, że znając mechanizm rządzenia przez wywoływanie wojny i utrzymywania ludzi w stanie ciągłego stresu, można go po prostu zablokować.


Wojnie przeciwstawić solidarność, krzykowi spokój, nadużyciom sprawiedliwe lecz surowe sądy i kary, gdy przegrają wybory, propagandzie wyborczą kartkę (nie ma nic ważniejszego niż pójść i zagłosować) i rzetelną informację, nadużyciom – nagłaśnianie, chamstwu klasę, godność i autentyczną prawość i zasady.
I nade wszystko spróbować przekonać jak najwięcej niedowiarków, że mimo braku czołgów na ulicach prowadzone są przeciwko Polsce regularne działania wojenne, najgorsze z możliwych – bo nie na terenie wroga, tylko na naszym własnych.

 Eliza Michalik

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

24
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
14 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
KimibisnetusJerzyJanMałgorzata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
szary człowiek
szary człowiek

Ze wszech miar słuszne, ale i przerażające! Rządy podłej zmiany uczyniły w społeczeństwie większe szkody niż czasy obu okupacji: hitlerowskiej i komunistycznej!
Trudno sobie wyobrazić ile czasu zajmie powrót do normalności?! Lekko licząc muszą minąć jakieś 3 pokolenia (czyli statystycznie 75 lat)! Obym się mylił!

Tomasz
Tomasz

75 lat to bardzo gruba przesada, wszystko zależy od tego czy kolejny przywódca, będzie bardzo mądry i równie zdolny.

bisnetus
bisnetus

To są wasze wojenki tam na górze. W partyjnych norach i w studiach radiowo-telewizyjnych.

Z Polską i z Polakami te wasze wojenki nie mają nic wspólnego. No może oprócz części zadżumionych partyjniackimi mediami kiboli.

Wal się Pani Michalik sama z tą swoją profesor Pawłowicz. Nas proszę w to nie mieszać.

Maciek123454321
Maciek123454321

Proszę samemu się walić. Nie będziemy mieszać się do wałkoni, którzy mają wszystkich w dupie. Tylko wara od narzekania i biadolenia. Nie głosujesz, więc morda w kubeł i siedź cicho.

bisnetus
bisnetus

Nazizm, komunizm i III RP łączy to, że jakieś partyjne łachudry zawłaszczyły sobie monopol na władzę i że Polacy we wszystkich tych ustrojach nie mogli swobodnie kandydować i nie mogli wybierać swoich rzeczywistych przedstawicieli na urzędy przedstawicielskie w państwie w wolnych demokratycznych wyborach. Inaczej mówiąc nie dysponowali i nie dysponują wolnością wyboru oraz biernym i czynnym prawem wyborczym. Ale są również pewne różnice na korzyść. M. in. taka, że dziś, także dzięki internetowi, mogę wyrażać brak uznania i pogarde dla tych partyjnych bydlaków w miarę otwarcie I że tacy jak Pan nie siedzą już w mundurach w ubeckich i gestapowskich… Czytaj więcej »

daroo
daroo

O właśnie , widać że autorka tekstu trafiła w czuły punkt! BTW z Pawłowicz taki profesor jak z koziej d*py waltornia .Ktoś kiedyś powiedział ” …nie interesujesz się polityką, nie martw się ,polityka zainteresuje się tobą” Niestety miał racje

Irena
Irena

Proponuje walnac się młotkiem w swoje przyrodzenie ….może ci przejdą te brednie .

bisnetus
bisnetus

Proszę spokojnie kontynuować tę piękną demonstrację objawów zgąbczałego POPiSdzielenia mózgu. Otumanieni „Wyborcy” powinni wiedzieć co wybierają, nawet gdy mają żadnego wyboru.

PiJar
PiJar

Pani Elizo, zgadzam się z Pani oceną przywódców PiS-u jako „grupki miernych, prostych, dość głupich w gruncie rzeczy bandziorków drobnego kalibru, a czasem drobnych cwaniaczków’ oraz stwierdzeniem o toczonej przez nich wojnie. To również moje zdanie, ale chciałbym rozwinąć kwestię, której nie wyraziła Pani explicite w swoim artykule. Mianowicie do prowadzenia wojny konieczne są dwie rzeczy: własna armia i wróg, z którym będzie ona walczyć. Wroga łatwo wykreować poprzez zmasowaną propagandę (jesteśmy tego świadkami na co dzień), zaś armia? Opowiem pokrótce o mojej rozmowie z grudnia 2016 roku, gdy miał miejsce „pucz kanapkowy”. Zadzwonił do mnie znajomy lekarz, człowiek oczytany,… Czytaj więcej »

Irena
Irena

Czytajac to co Pijarze napisales pomyslalam , czyz mielibysmy tego samego znajomego….chyba nie bo mój był przed laty dziennikarzem w Wolnej Europie , uwazajacym się za wszechwiedzącego , odznaczonym u Prezydenta orderem…..coz jednak z tego ….zachowywal się IDENTYCZNIE jak opisany Panski znajomy …z ta może roznica , ze „mojemu” (pisze w cudzysłowie )…..do dzisiaj nie przeszlo …..mnie się wówczas wydawalo , ze kto jak kto ale myslacy , wykształcony , znjacy swiat i ludzi nie może być tak glupi…..a jednak !!! Pozdrawiam .

greg
greg

W moim przekonaniu Pani bardzo celny opis „grupka miernych, prostych, dość głupich w gruncie rzeczy bandziorków drobnego kalibru, a czasem drobnych cwaniaczków, którym paroma spluwami, hukiem i hałasem udało się sterroryzować całe osiedle” dotyczy jednak jedynie partyjnej masy pisu, a nie ich podejmujących decyzje przywódców. Oni doskonale sobie zdają sprawę z tego jakie będą długofalowe konsekwencje ich działań i w związku z tym albo próbują stworzyć w Polsce dyktaturę partii z dominującą rolą jej przywódcy, albo próbują realizować plan opracowany przez kogoś innego. Możemy więc sobie wybrać albo cholerę albo dżumę, ale w każdym przypadku chodzi przede wszystkim o maksymalnie… Czytaj więcej »

bisnetus
bisnetus

Nigdy w życiu nie zagłosowałem i nie zagłosuję na PiS-dzielców z PiS-u. Ale też nigdy nie zagłosuję na pseudo-opozycję, która stworzyła PiS i nie potrafi bez PiS-u żyć. Nie zagłosuję również na doraźne twory medialne typu Kukiz, Biedroń czy Petru.

Głosować będę jak się wprowadzi normalną demokrację, a obywatele uzyskają suwerenność mogąc zgłaszać i wybierać własnych kandydatów na posłów do Sejmu bez pozwoleń i koncesji jakiś partyjnych mafii.

To czy kraj okupuje Kaczyński, Schetyna, Miller, Biedroń, czy im podobny sukinsyn jest mi absolutnie obojętne. Cała ta banda musi odejść, albo przynajmniej zdobyć się na odwagę stanięcia do prawdziwie demokratycznych i wolnych wyborów.

Irena
Irena

Marzy ci się kariera Pawelka…..nic nie umiem , nic nie wiem , nic nie rozumiem ….widze tylko koryto !

Jerzy
Jerzy

Super artykuł! Dawno nie słyszałem takiego wycia, a przyznam się, że to miód na moje serce. Oby wszystkie przepowiednie Michalikowej sprawdziły się! Jest na to duża szansa po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość jesiennych wyborach do parlamentu.

smętek
smętek

Rozumiem, że Polak z zadupia, stąd „Michalikowa”. Zechciej przyjąć do wiadomości, że rewolucja zjada swoje dzieci. Tak było w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej i Wielikoj Oktiabrskoj Rewolucji 1917. Więcej z nas, nie wielbiących wodza, ma szanse przetrwać, a wam wieszczę złą przyszłość.

Jerzy
Jerzy

Marny z ciebie, smętek, profeta! Nie sprawdzą się twoje wieszczby.

Zwinka
Zwinka

Ty nie masz serca, tylko worek na pieniądze z naszych kieszeni. Prymitywny tłuk jesteś i tyle.

Jerzy
Jerzy

Dzięki za ocenę mojej skromnej osoby.

Tomasz
Tomasz

Bardzo dobry artykuł, mnie najbardziej boli ta masa osób obojętnych, którzy uważają że to wszystko ich nie dotyczy.

Małgorzata
Małgorzata

Brawo….wspaniale to Pani opisała!!!!!!!!
Przemyślenia zgodne z dzisiejszą rzeczywistością. Jestem jedną z osób, które wezmą sobie to do serca. Mam dość tego wszystkiego…chcę żyć tak jak przed rządami pisu….spokojnie, bez strachu włączyć wiadomości i z ochotą iść do kościoła bez słuchania o polityce, spokojnie porozmawiać z sąsiadem o pogodzie, szkodnikach na drzewkach owocowych a nie zewsząt nienawiść i jad!!!!!!!!!!!!! Co wy zrobiliście z Polską i Polakami!!!!!!!!!

Małgorzata
Małgorzata

Przepraszam za błąd ortograficzny, który się wkradł 😉

Jerzy
Jerzy

Błąd ortograficzny to nie problem. Natomiast jeśli idzie o to, z której strony płynie nienawiść i jad, to proponuję zerknąć na odrobinę wyżej umieszczony wpis Zwinki (02.05.19 14:42). Pozdrawiam

Jan
Jan

Nic dodać, nic ująć … Niestety …

Kimi
Kimi

To, że prezes jest zaburzony, mogę zrozumieć. To, że opanowała go żądza władzy mimo nikłych możliwości intelektualnych, też. Ale to, że ma tylu popleczników jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Czy wy nie widzicie, że Polska leci w przepaść?!